Dodaj do ulubionych

"Zboczenia"

03.03.05, 15:55
Dziewczyny,
wlasciwie tenat nasunal mi sie wczoraj wieczoremsmile
Pewnie kazdy ma takie male "zboczenie". Jestem ciekawa jak to jest u Was? Co
robicie co jest choc troche nikonwencjonalne?
Zaczne od siebie: ja uwielbiam obwachiwac?big_grinDD oczywiscie nie wszystko i nie
wszystkich dookola. Uwielbiam wachac mojego meza no i psa (zreszta pewnie
syna tez - ale z synem musze poczekac jeszcze do czerwca). Wiem, ze to jest
smieszne, sama sie z tego smieje. Np wczoraj jak lezalam w lozku i maz juz
zasnal, prztulilam sie do niego i nie mogalm po prostu go nie powachacbig_grinDD -
jego zapach daje mi jakies takie dziwne poczucie bezpieczenstwasmile)).
Napiszcie jak to jest z Wami.
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: "Zboczenia" 03.03.05, 16:39
      ja tez jestem obwąchiwaczsmile. Zawsze wącham jedzenie zanim zjem i mnóstwo innych
      rzeczy.Męża i córke koniecznie,robie to zlubością(jak są umycismile) PO za tym
      musze miec 1000 długopisów i mazaków itp.Wogóle nie mozna mnie puścic samopas
      koło bioroeo- papierniczego działu bo wydam majątek. I wszystko jest mi
      NIEZBĘDNE.Mąż chodzi za mną i robi mi czystke w koszykusad ale zawsze na
      pocieszenie zostawi mi jakis długopis czy cosik.
      • gepart_czester Re: "Zboczenia" 03.03.05, 16:51
        no to z tym obwachiwaniem mozemy podac sobie lapkismile))))
        • chloe30 Re: "Zboczenia" 03.03.05, 16:55
          Wąchać lubię, ale jeszcze bardziej - oglądać. Szczególnie superzgrabny tyłeczek
          mojego M.
          Ale gorzej - przód też mnie fascynuje, a nie mam juz nastu lat smile))))
          Dodam, że na wspomniane części lubię patrzeć bez odzienia. No zboczek ze mnie!


          Pozdr.
      • lila1974 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 09:22
        Świetnie rozumiem tę manię.
        Mam to samo.
        Wydałabym na cudka papierniczo-biurowe wszystkie zaskórniaki - gdybym je miała
        hehe. W chwili obecnej zasypuję córcię mazakami, kredeczkami, notesikami i
        innymi przydasiami. Jak pójdzie do szkoły to palma odbije mi na całego.

        Wąchać też lubię. Ograniczam się tylko do miłych zapachów. Ale jak już wynajdę
        kogoś pachnącego to tak zawsze się ustawiam, żeby mi wiaterek przynosił ten
        zapach. Oj, kiedyś to się może niemiło skończyć .... hahaha
    • polaola Re: "Zboczenia" 03.03.05, 16:58
      Ja lubie nasladowac chod innych ludzi. Gdy ide po ulicy to nie moge odpuscic
      aby nie probowac chodzic jak jakas osoba idaca przede mna. Nasladuje tak przez
      pare krokow i jak juz wiem ze umiem tak samo jak dany przechodzien to rozgladam
      sie za nastepna interesujaca "ofiara". Oczywiscie staram sie aby nikt tego nie
      zauwazyl.
    • gepart_czester Re: "Zboczenia" 03.03.05, 17:16
      he he hesmile)))
      wiecie strasznie fajne jest to co piszeciebig_grinDD
      Ja moge jeszcze dorzucic: uwielbiam podgryzac mojego meza. Oczywiscie w
      pupciebig_grinDD. To mnie naprawde strasznie krecibig_grin np jak maz sie schyli po cos i
      wypnie tylek - nagle ciach bo nie moge sie powstrzymac. Oboje sie smiejemybig_grin
    • nnika5 Re: "Zboczenia" 03.03.05, 21:59
      witam w klubie obwachiwaczysmile))
      meza i corke UWIELBIAM obwachiwacsmile wacham tez najpierw wszystko co mam zjesc czym zreszta doprowadzam do szalu meza.
      oprocz tego nie moge zniesc jak widze np u meza w portfelu np pieniazki papierowe NIEPOUKLADANE!!! glowa do glowysmile)))(bo ja mam zawsze ulozonesmile)
      oprocz tego mam jeszcze zboczenie na kubki. mam ich cala szafe, kazdy z innej parafii ale co ide do sklepu i jest jakis SUPEROWY to nie moge po prostu go nie qpicwink)
      pozdrawiam
      • shiraze Re: "Zboczenia" 03.03.05, 22:11
        Mi się kubki też już w szafce nie mieszczą smile)) Czy to zboczenie ? smile))
        Uwielbiam pić za każdym razem z innego
        • marcysia51 Re: "Zboczenia" 03.03.05, 23:13
          Ja kocham kubki,ale najlepiej jak jest jakis firmowy taki nie do kupienia,mam
          ich całą masę,mąż sie wscieka ja co tydzień zmieniam kubek.Do kawy mam inny,do
          herbatki mam inny,do cafe latte inny,do ziółek inny,u mnie w domu pije sie
          tylko z kubków.
          A i pieniążki też równo i poukładane.
    • wegatka Re: "Zboczenia" 03.03.05, 22:22
      Polecam podobny wątek smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=18755939&a=19292399
      • ewa216 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 00:27
        Ja wącham książki. Ostatnio niemąż kupił mi jedną ale źle pachniałai musiał ją
        oddać do sklepu i kupić inne wydaniewink)
        A i kupuję już 14 lat komiksy "kaczor Donald". Pani z kiosku już trzyma na
        ladzie jak mnie widziwink)) I się wkurzyłam w ostatnią środę (w środę wychodzi)
        bo historyjka była ta sama co sześć lat temuwink))
        • kotorybka Re: "Zboczenia" 04.03.05, 02:08
          No to ja myslałam ze jestem jedyną "wąchaczką" książek!
          *******
          A oto moj Matti:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20701676
          • maggs1 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 06:26
            Nie, jest nas więcej, jeszcze jasmile Kupuję poza tym ksiązki nawet jak mnie bardzo nie stać, wolę książkę niż ciucha, co dla wielu osób tez może być zboczeniem. Poza tym jestem pedantką do kwadratu ( nie myślcie, że to oznacza porządek w całym domu). Zasłonki muszą być równo, pranie wieszam pieczołowicie z pół godziny, na półce potrafię przesuwać przedmioty o 2mm i takie tam różne inne. Poza tym jestem normalnawink
          • edytkus Re: "Zboczenia" 04.03.05, 06:27
            Mmm, zapach nowej ksiazki... smile) i farb olejnych wink
            Moja mania to wpatrywanie sie w moje dziecko, moge tak godzinami wink Inna, dosc upierdliwa mania, to
            nie zaczne sie uczyc, nie zjem sniadania tip. dopoki nie sprzatne mieszkania - musze, po prostu musze
            przynajmniej zebrac balagan i odkurzyc sad
            • kingusi Re: "Zboczenia" 04.03.05, 09:41
              wacham jedzenie i moj maz tak jak i inni o ktorych czytalam, nie moze tego
              pojac, ale nie zjem np. wedliny ktora dla mnie zle pachnie[mimo, ze swiezutka]
              uwielbiam odgadywac zapachy perfum u ludzi i strasznie sie wkurzam jak ktos
              znajomo pachnie a ja nie pamietam co to jest[ ogolnie mam swietna pamiec do
              zapachow]
              jestem zboczona na punkcie calowania mojej corki odkad sie urodzila i robie to
              ciagle nie potrafie sie kontrolowac i chyba przesadzam bo moj maz juz sie
              wscieka[chyba jest zazdrosny] dodam ze uwielbiam calowac ja po twarzy i jest to
              silniejsze ode mnie
              jesli chodzi o kupowanie to chociaz sobie obiecuje, ze jak dzis wyjde to juz
              tego nie kupimowa o kosmetykach do pielegnacji twarzy mam cere problemowa i za
              kazdym razem jak przechodze kolo mojego ulubionego sklepu z dermokosmetykami to
              potrafie wydac ostatnie zaskorniaki na jakis krem czy tonik, a ze to nie sa
              tanie kosmetyki to na drugi dzien jestem wsciekla na siebie bo juz ich tyle mam
              [no ale mowimy przeciez o zboczeniach]
              lubie porzadek w domu miec i gdy tylko mam chwile to ciagle cos sprzatam
              zamiast odpoczac ale to chyba tylko sprawa niespozytej energii od ciaglego
              siedzenia w domu
              no i uwielbiam ladne i rowniutko upiete firany to chyba na tyle ze zboczen
    • lila1974 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 09:50
      Obwąchiwaczki, a macie pamięć nosową?
      Wiecie, czuję zapaszek i nagle przypominają mi się różne wydarzenia z okresu,
      gdy używałam różnych perfum lub szamponu, balsamu etc.
      Dzieciństwo np. to najprzeróżniaste zapachy ale najbardziej utrwalone to: "old
      spice" - zapach mojego taty, zapach trawy żubrówki, która leżała w barku moich
      rodziców, gdzie zawsze grzebałam w poszukiwaniu skarbów i zapach bananów w
      szafce kuchennej, które były w domu jak tata wracał z rejsu.
      • kingusi Re: "Zboczenia" 04.03.05, 09:55
        tak, zapach pomaranczy , szynki i ryby czuje zupelnie inaczej na co dzien a
        inaczej przed wigilia wtedy strasznie mi sie kojarzy z Wigiliami sprzed lat gdy
        te wszystkie smakolyki byly wystane i wyczekiwane..a ja bylam malym szkrabem,
        podobnie z innymi zapachami ktore mi sie kojarza i uwielbiam te skojarzenia!
        • cocollino1 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 10:56
          no wlasnie, ja tez pamietam zapachy, wlassnie pomarancze do dzis to tylko ze
          swietami mi sie kojarza. Poza tym moje zboczenie, ktorego jeszcze tutaj nie
          zauwazylam(chyba jestem sama) to torebki papierowe np po fajnym ciuchu czy
          kosmetykach, no nie wiem, zbieram to, nie jest mi to potrzebne bo lezy ale
          uwielbiam je miec, mam tez tak z ladnymi pdeleczkami wlasnie np po perfumach.
          Mąż zawsze sie ze mnie smieje i ostatnio zaproponowal mi do kolekcji pudelko po
          witaminach ze zlotym paseczkiem, oczywiscie zartowal sobie ze mnie, i chyba
          tyle z takich nietypowych.
          • lila1974 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 11:01
            Torebeczki jak najbardziej.
            Mieszczą się w moim fjole papierowo-biurowym.
            Też mam manie odkładania pudełeczek, torebeczek, papierów dekoracyjnych nawet.
            A jak się certolę przy rozpakowywaniu prezentów!
            • justimic Re: "Zboczenia" 04.03.05, 12:06
              Ja także uwielbiam pakowanie prezentów, mogłabym to robić całymi godzinami a
              każdy zapakowany prezent jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
              Poza tym uwielbiam wąchać i prać pranie, bo ono tak ładnie pachnie, wącham też
              jedzenie.
              Mam fioła na punkcie prosto ułożonych firanek i zasłonek, równiutko
              postawionych bibelotach na półkach itp.
              I uwielbiam pisać listy i kartki-takie okolicznościowe. Piszę bardzo
              dużo "obszernych" (po dwadzieścia pare stron A4) listów takich wycackanych,
              dopracowanych w każdym szczególe.
              A kartki kupuję "nałogowo", choćbym miała ostatnie pieniądze to jak znajdę
              jakąś śliczną kartkę nic nie jest w stanie mnie powstrzymać.
      • nnika5 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 22:43
        oj taksmile pamiec nosowa mam bardzo dobrasmile)) np ostatnio przechodzilam kolo jakiegos faceta i mi znajomo zapachnialo. od razu wiedzialam ze to zapach dezodorantu aspen, ktorego uzywala moja pierwsza milosc 10 lat temu!smilePoza tym, za kazdym razem, gdy poczuje jakis znajomy zapach od razu wracaja setki wspomnien zwiazanych z tym zapachem. mydla znanego i cenionego marki X nie moge qpowac, bo mi sie kojarzy z agonalnym okresem bycia z jednym z ex-facetow.
        Poza tym zapomnialam (jak moglam!) ze moglabym cale dnie spedzac z ksiegarni lub sklepie ze skorzanymi rzeczami i wachac...wink))
    • klarek Re: "Zboczenia" 04.03.05, 19:02
      Do obwąchiwaczek - próbowałyscie kiedyś powąchać na kartce wkład do długopisu
      tuż po napisaniu? Polcecam...
    • ligia76 Re: "Zboczenia" 04.03.05, 21:27
      Na moim prześcieradle nie może być żadnej, nawet minimalnej fałdki smile
      Potrafię obudzić się w nocy i poprawiać prześcieradło.
      Zboczenie to mam już od dziecka smile

      Pozdrowienia
      Ligia
      • morgen_stern Re: "Zboczenia" 05.03.05, 14:30
        No to witamy w klubie!
        1. W sklepie z artykułami papierniczymi dostaję palpitacji serca i właściwie
        należałoby od razu odebrać mi portfel. Mój Luby zasypywany jest często
        rozmaitymi długopisami i piórami firmowymi, czasami dość ładnymi. Wszystkie
        koszę ja smile) Doszło do tego, że musi je przede mną chować, żeby mieć choć
        jeden pod ręką. Ostatnio kupił sobie ładny ołówek, na rysiki, z gumeczką.
        Piękny, czarny. Nie zdążył nim nic napisać big_grinDD
        2. Wąchanie książek to norma. Ale nie tylko nowych, zapach stęchlizny też jest
        ok.
        3. Chowanie torebek ozdobnych, pudełek, opakowań - czyli tzw. "przydasi" (no
        bo "przyda się")
        4. Studiuję zaocznie. Koleżanki z roku oglądając mój segregator z notatkami
        śmieją się w głos. Wszystko posegregowane, opisane, podkreślone kolorowymi
        pisakami, notatki popakowane - każda kartka osobno - w koszulki (żeby się nie
        niszczyło), osobne koszulki na ulotki z bibliotek (godziny otwarcia itp.)oraz
        zapasowe blankiety na wypożyczenia. Zaczynając studia cieszyłam sie głównie ze
        względu na możliwość papierniczych szaleństw smile))
        • lila1974 Re: "Zboczenia" 14.03.05, 03:56
          Bratnia dusza!!!
          Ja nie robiłam notatek na wykładach, bo nie lubię bazgrania. Wolałam ślęczeć w
          bibliotece i pięknym pismem zrobić notatki.

          A kiedyś, jeszcze w liceum, prawie dostałam zawału, jak nauczyciel
          zasugerował "dostateczny" za zeszyt - dokładnie za temat, którego ostatnie trzy
          literki znalazły się na marginesie. Przecież moje zeszyty były IDEALNE. Nawet
          kartki miałam pocięte specjalnymi krawieckimi nożycami, aby fantazyjnie
          wyglądało.
      • lila1974 Re: "Zboczenia" 14.03.05, 03:59
        W środku spływu wyskoczyłam z kajaka, bo mi się do niego liści nasypało.
        big_grinDD
        • l.e.a Re: "Zboczenia" 14.03.05, 09:15
          kocham zapach nowych skórzannych butów lub portfeli smile
          lubię gryźć męża
          i uwielbiam pisać listy, powoli i starannie szczególnie piórem smile
    • oluncia Re: "Zboczenia" 14.03.05, 10:14
      Uwielbiam zapach benzyny, rozpuszczlnikow, klejow itp., chyba taki maly cpunek
      jestem hihihihi.
      Na stacji benzynowej jestem w ekstazie!smile
      • mrda Re: "Zboczenia" 14.03.05, 10:20
        prawdziwy ćpun a nie ćpunek
        • oluncia Re: "Zboczenia" 14.03.05, 10:23
          mrda napisała:

          > prawdziwy ćpun a nie ćpunek

          Jeszcze dodam, ze domestosa tez uwielbiam hmmmsmile
      • kalina_p Re: "Zboczenia" 14.03.05, 10:25
        benzynę ja też uwielbiam...gaz już mi tak nie "podchodzi"wink
    • anawu Re: "Zboczenia" 14.03.05, 11:06
      A ja uwielbiam wąchać wędliny i mięso. Od dziecka marzyłam o pracy w sklepie z
      wędlinami. Ubóstwiam babrać się w mielonym mięsie. A gdyby nie względy
      estetyczno-higieniczne to po świeżutkiej szyneczce mogłabym nie myć rąk i wąchać
      je przez cały dzień.
      Poza tym mam fioła na punkcie dokumentów i rachunków - wszystko równiutko
      poukładane, każde w swojej koszulce i przegródce. Daty pozaznaczane kolorem.
      Trzymam wszystko od x czasu. Zaczyna brakować miejsca.
      I kwiaty - przesadzanie, z doniczki do doniczki. Kupowanie i przesadzanie...
      Gorzej potem z systematycznym podlewaniem - ale dzięki temu częściej mam okazje
      do przesadzania. Nie lubię grzebać w ziemi, ale nie mogę się opanować. Niemąż
      nie odzywa się jak widzi, że zabieram się za kwiaty bo to znaczy, że jestem zła
      i wasnie odreagowuję wink
      Ania
      • 82nati Re: "Zboczenia" 14.03.05, 11:12
        a ja mam dylemat bo wszyscy się zachwycają zapachem bobasa(tu moja córa) a ja
        takowego zapachu nie znam. też jestem typem wąchacza i to bardzo wrażliwego na
        zapachy, ale mojej córeczki nie czuję, no chyba, ze kupsko zrobi. A tak z
        innych zapachów to kocham psi zapach(dokładnie psiego potu-łapkki, pyszczek,
        główka) o ile nie na zmiane pogody czy z żołądka(ochyda). A co do zapachu mego
        mężczyzny to czuje go niestety pare razy w roku(w okresie kiedy się poznaliśmy,
        zaczeliśmy być ze sobą, zima i czasem na wiosne), ale jak już czuję to aż kręci
        się w głowie, mmmmm, ech rozmarzyłam się...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka