Dodaj do ulubionych

Jak poznałyście swoich mężów i niemężów?

01.04.05, 08:09
Zacznę od tego,że swojego chłopa pozałam jeszcze w podstawówce - chodziliśmy
do równoległych klas. Ale wtedy wydał mi się mały, gruby, z jajowatą
głową...Później nasze drogi rozeszły się i spotkaliśmy się znów dopiero w
naszej firmie (hehe - tzw. zakładowa miłość). Od plotek aż huczało. I powiem
wam, że nie czekałam aż mój Romeo mnie sam wypatrzy - pomogłam trochę losowi,
ale za to teraz jest we mnie zakochany na zabój.A Wy jakie miałyście metody?
Czy u Was to była miłość od pierwszego wejrzenia? Bardzo jestem ciekawa jakie
sztuczki zastosowałyście, żeby zwrócić na siebie uwagę faceta.
Obserwuj wątek
    • natiz Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 09:45
      Nie chcecie zdradzić jak poznałyście mężów???
    • ledzeppelin3 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 09:45
      My też- miłość na zakładzie. Trudna, z naprawdę wieloma przeszkodami,
      uwieńczona najfajniej na świecie. Była z jego strony od 1 wejrzenia, z mojej
      najpierw przyjaźń, a potem kochanie. To on mnie "wyrwał", ja sie z
      przyjemnością poddałam
    • gagunia Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 09:51
      U nas byla milosc od pierwszego wjerzenia. Z mojej strony przynajmniej. Maz
      mowi, ze poczul, ze go trafilo kilka dni pozniej, kiedy musielismy sie rozstac
      na tydzien niespodziewanie.
      Poznalismy sie na popoludniowym spacerku po plazy. On byl z kumplami, ja bylam
      sama. Zaczepil mnie, pogadalismy i umowilismy sie drugiego dnia w tym samym
      miejscu. A pozniej juz poszlo jak burza.
    • kalina_p Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 10:02
      U nas nagle z obu stron. W pracy się poznaliśmy, od pierwszych chwil ja
      wiedziałam, że on "wpadł", mnie się podobał ale nie na poważnie ale szybko ja
      też wpadłam po uszywink
      No i po 2 m-cach zawiadamialiśmy o ślubie.
      Jak na razie nie żałuję.
    • ania.silenter_exunruzanka Informatyka? oczywiście przez internet:) 01.04.05, 11:51
      na stronie randkowejsmile)). Prawie od razu przeszliśmy do kontaktów w realusmile -
      zaręczyny były po niecałych 2 miesiącach, a ślub po 5,5 miesiąca.
      pozdrawiam
    • driadea Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 12:28
      Ja mojego poznałam na IRCu, On mieszkał 400 km ode mnie. To była miłość od
      pierwszego... kliknięcia (?). Przez 3 lata jeździliśmy do siebie co weekend
      (raz ja do Niego raz On do mnie), teraz mieszkamy razem w "moim" mieście. Mamy
      1,5 roczną Glorkę smile
      Pozdrawia, Aga
      • driadea Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 12:29
        IRC to rodzaj czata, ktoś może nie wiedzieć przecież smile
        • black_currant IRC 11.04.05, 14:23
          My również jesteśmy z IRCa. Tyle, że mieszkaliśmy dwa przystanki autobusowe od
          siebie smile

          ---------------------------------------
          Ania - podwójna mama październikowa smile
          Emilka (1.10.2001)
          Grześ (18.10.2004)
      • eewwa Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 14:16
        u mnie tez był express w sierpniu go poznałam (u koleżanki ) w styczniu byłam
        już w ciąży (zaręczyn nie było ) w kwietniu ślub a w pierwszą rocznice poznania
        był już na świecie nasz wcześniaczek .....no a jak już pisałam swojego męża
        poznałam u koleżanki, koleżanka chciała się zakręcić koło niego ale on wybrał
        mnie , u mnie nie była to miłość od pierwszego wyjżenia ale z czasem .....
    • natiz Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 13:58
      Jak piszecie tak szczerze to i ja się przyznam - w grudniu zaczęliśmy "być
      parą", w styczniu byłam już w ciąży, w kwietniu - zaręczyny, a w lipcu - ślub!
      U którejś z Was poszło tak expressowo? Ale najważniejsze, że mimo upływu kilku
      lat to "coś" między nami nie wygasło. Aha! I wcale nie "wpadliśmy" - chcieliśmy
      byż już zawsze razem i mieć dzieciaczka!
    • atlantis75 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 16:04
      W klubie studenckim smile Jako jedyny facet miał odwagę podejść i trzeci raz
      poprosić mnie do tańca... wcześniej 2 razy mu odmówiłam, bo tamtego dnia miałam
      podły nastrój. A potem okazało się, ze jeszcze w tańcu potrafił mnie
      rozśmieszyć, a w drodze powrotnej pożyczył kurtke mojej koleżance (której
      ukradli z szatni skórę)... i odprowadzał nas taki zmarznięty w samej koszuli...
      to pożyczyłam mu szalik, a on mi go potem oddawał do lata wink))
    • mradford Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 17:04
      w hostelu na papierosie.Znudzona smiertelnie wyszlam zapalic a on tam byl,
      zaprosil mnie na kawe ktora sie przeciagnela do nocy,wizyt w pubach,lotnisku
      (!!!).Potem 6 tygodni randkowania,smiechu i wspanialej zabawy.Potem 3
      miesieczne rozstanie(wyjazd za granice) potem znowu 6 tygodni razem,potem on za
      granica przez 5 miesciecy.A potem to juz zyli dlugo i szczesliwie na
      antypodach....
    • kangurzyca2 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 17:29
      W autobusie. Dałam mu kosza. A po 5 miesiacach zadzwoniłam. Zaczęliśmy się
      spotykać, po pół roku zaręczyny, po 3 latach ślub i teraz jestesmy bardzo
      kochającym się małżeństwem. I mamy cudownego syna.
      • aniazm Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 21:52
        poznała nas koleżanka, zaprsiła mnie do niego na działkę. później kilka
        miesięcy niewidzenia, 7 lat znajomości (w sumie), 26 lipiec 2002 zaręczyny, 26
        lipec 2003 ślub, 7 czerwiec 2004 urodził się nam synekwink

        ale za to moi rodzice - ci to ekspress byliwink mama pracowała z dziadkiem i on
        obie ją wybrał na żonę dla synkawink zaaranżował spotkanie - październik 1977,
        zaręczyny sylwester 77/78, ślub maj 78, ja się urodziłam w listopadzie 78. i
        do tej pory są wspaniałym małżeństwemwink
        • kalina_p Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 22:00
          ja tez sie urodziłam w listopadzie 78wink
          Faktycznie, jak na tamte czasy to szybcy byli!!!
          • inia25 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 01.04.05, 22:05
            moja kosmetyczka zaprosiła mnie na wesel. wiedziała ze nie mam nikogo wiec
            powiedziala, ze "zaopiekuje sie" mna jej brat - tez bez pary. zgodzilam sie.
            poznala nas na tydzien przed slubvem - widzielismy sie 10 minut. caly czas
            zartowala, ze bedzie niezly ubaw jak sie w sobie zakochamy! a ja sie wkurzalam.
            wesele bylo pod krakowem a slub w zakopcu (my z warszawy). po weselu ja i mloda
            para zostalismy jeszcze kilka dni na nartach, a on w warszawie czekal juz na
            mmnie steskniony... to bylo w styczniu. w pazdzierniku wprowadzilam sie do
            niego, w grudniu zareczyny, w czerwcu slub, a w kwietniu urodzilam Olesmile
    • majka.majka Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 02.04.05, 16:47
      No cóż, a ja swojego męża poznałam pod izbą wytrzeźwień i od 2,5 roku jesteśmy
      szczęśliwym małżeństwem.
      Pozdrawiam
    • ma.dzia ja tez z tych ekspresowych:) 02.04.05, 17:16
      Pznalismy sie 6 czerwca 2002r na urodzinach u faceta mojej przyjaciolki. Mowic
      szczerze to cudem udalo jej sie mnie tam wyciagnac, ale ze zrobilo sie cieplo,
      urodziny u kolegi na dzilace to poszlam. Kiedy ON przyszedl ja juz bylam lekko
      wcieta (on z reszta tez) i moja przyjaciolka powiedziala: "Magda to jest Marek,
      Marek szuka kobiety swojego zycia, Marek to jest Magda, Magda szuka mezczyzny
      swojego zycia, dajcie sobie buzi!" No i jak padlismy sobie w ramiona to nie
      moglismy sie odkleic od siebie. Jak wrocilam do domu rano to pierwsze co
      powiedzialam do mamy to to,ze spotkalam mezczyzne swojego zycia. W sierpniu
      zaszlam w ciaze,wiec w pierwsza rocznice swojego poznania rowiez bylismy z
      nasza corcia a teraz czekamy na drugie malenstwo i kochamy sie coraz mocniej.
    • jk3377 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 02.04.05, 17:46
      W pewie andrzejkowy wieczór, nie mając wówczas chłopaka, zastosowałam wróżbę z
      karteczkami pod poduszkę na temat: Gdzie poznam swojego przyszłego męża?
      Nazajutrz rano ręka sięgnęła po jedną z nich i wylosowałam: na dyskotece.
      Strasznie się wtedy uśmiałam i zmartwiłam, bo nie chodziłam wtedy wcale na
      dyskoteki. Ale...... po paru miesiącach kiedy to wybralam sie w koncu
      potancowac wpadł mi w oko jeden chlopak i... już od 10 lat jesteśmy razem a od
      blisko 4 małżenstwem. Wróżby się sprawdzają...wink

      Nasz kochany Szymuś

      Wiek Szymusia

      Najnowsze fotki Szymusia
    • kingaolsz Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 02.04.05, 19:14
      Wyjechalam za granice, poszlam na randke w ciemno, po 2 tygodniach wrocilam do
      kraju, a po kolejnych 6-sciu on przyjechal i "porwal" mnie spowrotem do
      siebie, to byl styczen. W sierpniu zaszlismy w ciaze ( bardzo przez wtedy
      niemeza upragniona) i rok pozniej w sierpniu wzielismy slub.

      Jest nadal superancko smile

      Kinga
    • maggs1 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 02.04.05, 21:40
      Parę razy minęliśmy się na ulicy. pierwszy raz w maju, rok przed maturą, potem widzieliśmy się jeszcze w lipcu, poznaliśmy się w październiku, na pielgrzymce klas maturalnych na Swięty Krzyż. Obydwoje pamietaliśmy tamte spojrzenia na ulicy. Z mojej strony to była chyba miłośc od pierwszego wejrzenia, on wpadł trochę poźniej. Jestesmy parą od ponad 8 lat, małżeństwem prawie od 5, rodzicami od 13 miesięcy. I jesteśmy baaaardzo szczęśliwi, czego i Wam wszystkim zyczę.
      • juskapl Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 03.04.05, 06:49
        u nas zaczelo sie od tego ze nasze mamy byly dobrymi kumpelami i zaszly w ten
        sam czas w ciaze z namismile)Wiec ciaze razem przechodzily itd....ja sie urodzilam
        9 lipca a on 17 w tym samym szpitalu,wiec razem sie wychowalismy ,potem jego
        rodzinka sie wyprowadzila i po latach sie spotkalismy wszyscy i bumm..milosc od
        pierwszego(kolejnego)widzenia obustronnasmilei tak jest do dzisiaj ,tyle ze
        jestesmy malozenstwem i mamy teraz mala julkesmile))Male zmiany zaszly w rodzinie
        bo "ciocia i wojek"sa dla mnie tesciami i odwrotniesmile)
        pozdrawiam
        • maggs1 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 03.04.05, 11:45
          Ja też się urodziłam 9 lipcasmile)). A w Którym roku Ty? Bo ja 1978. Pozdrawiam
    • lila1974 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 03.04.05, 09:21
      Długo bardzo długo byłam z kimś, ale widocznie za długo ... związek się rozpadł
      za obopólną zgodą.
      Moja rodzina jakoś nie wierzyła, że to na długo (bo już nie raz się rozpadał),
      więc spakowano mi walizkę i wygoniono do siostry (inna miejscowość). Siostra
      ambitnie postanowiła znaleźć mi faceta. Ciągała mnie za sobą po wszystkich
      dyskotekach, tylko że ja nie lubię tak zawierać znajomości.
      Za to koleżankę z pracy interesowały moje "podboje", bo sama choć starsza, nie
      miała nigdy poważnego związku. Namawiałam ją by wyszła do ludzi, bo na Xp,
      gdzie mieszkała, raczej książe z bajki nie trafi. Ona zawsze się wtedy
      odgryzała:
      "Jak ma być dla mnie, to i w domu mnie znajdzie".

      Pewnego dnia przybiegłam do pracy cała w skowronkach, koleżanka dopadła mnie i
      oczywiście docieka, skąd ta radość bijąca po oczach. "Poznałam kogoś
      interesującego" - wyjaśniam, na co pada pytanie "Gdzie?"
      I w tym miejscu śmiech mnie straszny ogarnął, bo zdałam sobie sprawę, że oto
      moja odpowiedź jest potwierdzeniem teorii owej koleżanki:
      "W domu".

      I było to zgodne z prawdą. Mieszkałam w pokoju z siostrą, a w drugim jej dwie
      koleżanki ze studium. Jedna z nich zaprosiła do nas swojego kolegę z
      podstawówki, którego spotkała przypadkiem. On teraz twierdzi, że nie bardzo mu
      się chciało, ale zaryzykował. Tak więc poznałam chłopaka, który w pierwszej
      chwili zrobił na mnie wrażenie raczej niemiłe. Jednak gdzieś w głębi siebie
      poczułam, że mnie zaintrygował. Pojawił się u nas również następnego dnia i tak
      od spotkania do spotkania interesowaliśmy się sobą bardziej.

      Poznaliśmy się w ostatnich dniach kwietnia, zamieszkaliśmy razem od lipca (tu
      przeważyły względy prozaiczne nie romantyczne) a dopiero w sierpniu usłyszałam,
      to na co każda zakochana dziewczyna czeka. Dwa lata później wzięliśmy ślub.
      Trzy lata później dołączyła do nas Koniczyna, a cztery Kornelka.

      Nie żałuję nawet minuty spędzonej w tej parze i mój mąż twierdzi to samo.
      Romantyczni mocno nie jesteśmy, ale cenimy sobie nasze małżeństwo, przyjażź i
      wzajemne poszanowanie.
    • sikora78 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 04.04.05, 15:03
      My to dopiero mamy staż (chociaż mamy po 26 lat). Znaliśmy się od wczesnego
      dzieciństwa, nasze drogi się rozeszły i spotkaliśmy się po paru latach na obozie
      pod koniec szkoły podstawowaj. Mieliśmy wtedy 15-16 lat. On się mną
      zainteresował, był tak przejmująco nieśmiały na spacerach na które mnie
      zapraszał, po obozie (dodam że to wyjazd z Kościoła Obóz Przymierza Rodzin)
      poszło bardzo szybko. Pierwsze pocałunki, trzymanie się za ręce i kolejne lata
      wspólnie spędzanych ferii i wakacji na Przymierzowych obozach. Nie było kłopotów
      z pozwoleniami rodziców na wspólne wyjazdy pod namiot bo i tak jeździliśmy
      razem. Zaręczyny w 2000 roku (mieliśmy po 22 lata), a 02.02.02 ślub, nasze
      maleństwo przyszło na świat w maju 2003 roku. Nadal bardzo się kochamy, mimo
      tego, że od czasów szkolnych jesteśmy parą (to już 11 lat)nigdy się sobą nie
      znudziliśmy, ciągle potrafimy odkrywać w sobie coś nowego, interesującego.

      Życzę Wam wszystkim tak udanych mężów, kochanków i Ojców dla Waszych dzieci.
      Pozdrawiam
      Gosia
    • ula_max na stacji benzynowej, jak sprawdzałam ciśnienie w 05.04.05, 08:36
      oponach i olej w swoim samochodzie przed długą trasą. Ja go nie pamiętam
      kompletnie , bo jestem krótkowidzem i nie nosiłam wtedy soczewek kontaktowych,
      a okulary zostały w samochodzie. Zaczepił mnie tekstem, czy koło też sobie
      wymienię jak złapię gumę. A po chwili dodał: "może pomogę", a ja mu na
      to: "cholera jasno to już człowiek nie moze sobie spokojnie oleju sprawdzić, bo
      zaraz jakiś pomagacz się znajdzie!". Skutecznie go wystraszyłam. Dodam, ze
      jeździłam wtedy czarnym mondeo na obcych rejestracjach (nie krakowskich). I
      PEWNIE NA TYM BY SIĘ SKOŃCZYŁO, ALE ... jego najbliższy przyjaciel, otworzył
      pab naprzeciwko mojego mieszkania. I mój przyszły mąż przyjechał na uroczyste
      otwarcie pabu. Zobaczył moje auto pod blokiem, i powiedział koledze, ze skądś
      zna to auto. A kolega na to: "a mieszka tu na 2 piętrze taka 180-cm lala!". I
      wtedy go olśniło!. Dodam tylko, że zanim udało mu się mnie zaprosić do pabu na
      kawę minęło chyba pół roku, ale za to dużo wcześniej ja zaprzyjaźniłam się z
      jego kolegą z pabu, bo po fitnesie biegałam tam (sic!) na lampkę wina.
      • animal_planets na forum GW 09.04.05, 19:28
        smile
        on byl adminem a ja forumowiczka, w pierwsza rocznice powstania forum GW
        najbardziej aktywnych forumowiczow zaproszono do redakcji po symboliczny
        kubek smile umowilismy sie grupa 10 osob i poszlismy, redakcja nas zaskoczyla i
        zaprosila na tort
        dodam, ze ja za bardzo nie zwrocilam na niego uwage, bo jakos sie tak alienowal-
        po za tym bylo tam bardzo duzo ludzi i mieli fure roboty i ciagla rotacja-to
        bylow piatek

        w poniedzialek dostalam anonimowa kartke na maila gazetowego, anonimowo
        (jednostronnie) pisalismy do siebie okolo 2 tygodni, w miedzyczasie ja
        probowalam sie dowiedziec od kogo dostaje te maile (po spotkaniu w redakcji w
        gazecie ukazala sie fotka forumowiczow-uraczyl mnie bajeczka, ze zobaczyl mnie
        na tej fotce i sie zakochal i napisal-byly nicki podane), po za tym niektorych
        forumowiczow na tym spotkaniu widzialam pierwszy raz, i bardzo sie balam, ze
        pisze z kolesiem, ktory zupelnie nie przypadl mi do gustu..

        w kazdym razie po 2 tygodniach sie spotkalismy live i tak juz zostalo, jestesmy
        razem 3 lata, mieszkamy razem, i jest ok wink
        on juz nie jest adminem, ja bywam forumowiczka
    • renka14 Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 09.04.05, 21:24
      a mój mąż zanim zostaliśmy parą spędził ze mną i moimi współlokatorami i
      znajomymi Sylwestra w naszym mieszkaniu. Koło szóstej rano siedzimy z
      dziewczynami w kuchni, on stoi w drzwiach i obiecuje moim koleżankom coś
      załatwić i jakieś książki. Ja spytałam "A dla mnie co?". On na to "Z tobą to ja
      się ożenię". I słowa dotrzymał.
    • aluc Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 09.04.05, 21:57
      w pracy
      banalne smile)
    • mama_zuzi1 W szkole ;)) 11.04.05, 00:49
      No cóż, poznałam mojego męża w liceum- chodzilismy do jednej klasy wink) Od
      początku sie lubilismy a miłość dopadła nas dopiero po 2 latach znajomości i na
      półmetku byliśmy już parą, później matura, studia i po 6 latach bycia parą
      pobraliśmy się w 31.12.2003 a 14.10.2004 urodziła nam sie Zuzieńka. Jak na
      razie jestesmy w sobie zakochani jeszcze bardziej niz kiedyś...
      Pozdrawiam szkolne pary!

      Dominika
    • mama_dominika Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 11.04.05, 10:23
      BArdzo przewrotnie - mijałam się z nim na ulicy od czasu do czasyu przez 4
      miesiące, które to pracowałam w obcym mieście i brakowało nam z koleżanką
      totalnie jakiegokolwiek towarzystwa. Po 4 miesiącach wyjechałam z tego miasta,
      bo załatwiłam sobie nową pracę w moim rodzinnym mieście. A że płakałam wracając
      pod skrzydła mamusi, bo fajnie mi było na tej swobodzie, w tydzień po powrocie
      wymusiiłam na koleżance, z którą mieszkałam w tamtym mieście, żeby mnie
      zaprosiła do siebie - pójdziemy ja jakąś imprezkę a ja znów przez chwilę
      poczuję swobodę.
      I rzeczywiście - pojechałam do niej - wybrałyuśmy się na dyskotekę, gdzie w
      którymś momencie spojrzał na mnie pewien chłopiec. Przez dłuższy czas wzajemnie
      prowokowaliśmy się wzrokiem, po czym on resztę wieczoru spędził tańcząc w moim
      towarzystwie. Potem odprowadził nas do domu a przechodząc koło mojej byłej
      pracy, gdy pokazywałam mu, że tu pracowałam on wykrzyknął: "To Ty! To Ciebie
      widywałem przez okno ze swojego sklepu jak chodziłaś do szopy (czyt.
      pobliskiego spożywczaka)". I wtedy mnie olśniło, że to ten, którego faktycznie
      mijałam na ulicy w drodze do pracy.
      W tydzień później przyjechał mnie odwiedzić i poinformował mnie, że mieszka na
      moim osiedlu. Na moje pytanie od kiedy odparł: "Od dziś". Wynajął pokój i
      postanowił szukać pracy w moim mieście. Przez dłuższy czas miałam skrupuły co
      do tego związku, bo czego można oczekiwać od faceta o prawie 5 lat młodszego? W
      końcu uległam i póki co nie żąłuję. jesteśmy małżeństwem o prawie 3 lat i mamy
      prawie 2-letniego synka. Jest genialnym ojcem.
      • giovanka Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 11.04.05, 12:44
        A ja mojego męża zobaczyłam pierwszy raz w ... Kościelei wpadłam po uszy. Były
        to przygotowania do bierzmowania, myślałam że jest ode mnie starszy - tak
        wyglądał.Chodziła do szkoły w inej dzielnicy, ale jak się dowiedziałam był z
        mojego rocznika.Nie nosił jak moi koledzy dekatyzowanych dżinsów, tylko glany i
        wojskowe spodnie. Byłam wtedy nieśmiała, więc tylko ukradkiem zerkałam na
        niego.Potem okazało się,że chodzimy do sąsiednich liceów.Pewnego dnia podszedł
        do mnie na przystanku i przedstawił się. Byliśmy parą pół roku, ale ja
        "zerwałam".Nie widzielismy się ponad rok.Potem znajomi mi powiedzieli ,że on też
        zdaje na prawo.Tak się razem uczyliśmy,że ponownie zostaliśmy parą a po czterech
        latach wzięliśmy ślub w tym samym kościele.Nasza corka skończy na dniach 4 lata smile
        • giovanka Re: Jak poznałyście swoich mężów i niemężów? 11.04.05, 12:47
          Oczywiście chodził a nie chodziła smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka