natiz
01.04.05, 08:09
Zacznę od tego,że swojego chłopa pozałam jeszcze w podstawówce - chodziliśmy
do równoległych klas. Ale wtedy wydał mi się mały, gruby, z jajowatą
głową...Później nasze drogi rozeszły się i spotkaliśmy się znów dopiero w
naszej firmie (hehe - tzw. zakładowa miłość). Od plotek aż huczało. I powiem
wam, że nie czekałam aż mój Romeo mnie sam wypatrzy - pomogłam trochę losowi,
ale za to teraz jest we mnie zakochany na zabój.A Wy jakie miałyście metody?
Czy u Was to była miłość od pierwszego wejrzenia? Bardzo jestem ciekawa jakie
sztuczki zastosowałyście, żeby zwrócić na siebie uwagę faceta.