agusw1
04.04.05, 15:39
witam
młode kobiety ze wzgledu na czasy /przede wszystkim praca/odkładaja rodzenie
dzieci na póżniejszy okres. Nie mogę zrozumieć toku myslenia naszego rządu i
tych wszystkich "mądrych" ludzi. Dla pracodawcy kobieta z dzieckiem to
problemy - nie musi przecież tak być wszystko jest kwestią dogrania itd. Do
czego zmierzam a mianowicie władze poszczególnych miast prześcigają się w
ustaleniu wysokości stawki "becikowego" żeby to skłonić kobiety do
zdecydowania się na dziecko, a tu z drugiej strony KIJEM jestem żołnierzem
zawodowym weszła nowa ustawa od 1 lipca 2004 w której to świadomie nie
umieszczono zapisu "Kobiety obowiązuje kodeks pracy" jest tylko "łaska
pańska" urlop macierzyński, a potem zostaw Maluszka i służ Ojczyźnie i Ci
ustawodawcy mają w nosie że Maleństwo trzeba nakarmić i przede wszystki buć z
Nim Tak, tak zdecydowałam się dobrowolnie na służbę w WP, ale wcześniej my
MATKI miałysmy jakieś prawa a teraz zostały nam odebrane I TYLKO RODZIC
DZIECI, gratuluje pomysłu ustawodawcą!!!!!!! Owszef są pewne wyjatki w
ustawie dające jakieś rozwiązania, ale za zgoddą przełozonego A CO MA ZROBIC
MATKA którego przełozony nie wykazuje dobrej woli, mało tego że nie pomorze,
ale jeszcze zaszkodzi, krótko mówiąc wzwiązku z nową ustawą nie zdecyduje sie
już na następne dziecko.
pozdrawiam aga