17.04.05, 22:56
piszę bo sobie nie mogę z tym poradzić. Mąż znowu wyjechał na kolejne 3
miesiace do pracy aż do Szkocji. Niedawno pocieszałam jedna z forumowiczek że
jak mąż wyjeżdża to może być ok. Ale dziś nie jest mam po prostu doła. Przed
chwilą dzwonił że prawie jest na miejscu a ja po prostu ryczę jest mi żle i
nie moge znależć sobie miejsca.Znowu 3 miesiące a ja juz w dniu rozstania nie
mogę sobie poradzić. Kocham go tak mocno i tak bardzo tęsknię Boże czemu
życie nas do tego zmusiło jest mi bardzo żle
Obserwuj wątek
    • przedszkolak2 Re: Sama? 17.04.05, 23:32
      Onika jeżeli mogłoby Cię to choć trochę pocieszyć, to mój mąż wpada do domu co
      drugi dzień, po to,żeby sie kilka godzin przespać, często nie widzimy sie przez
      kilka dób pod rząd- bez nadziei na zmianę. Prawdopodobny jest też wyjazd za
      granicę: wtedy musiałby podpisać kontrakt na co najmniej 3 lata. Cóż takie
      czasy: żeby przetrwać, człowiek musi poświęcić swoje szczęście rodzinne.
      Wierzę, że jest Ci bardzo ciężko, bo dla mnie sama myśl o tak długim rozstaniu
      jest straszna.
      • malgra Re: Sama? 18.04.05, 17:28
        oj znam to,znam.
    • 19amatata02 Re: Sama? 18.04.05, 21:38
      mój maz wczoraaj poleciał do Arabi Saudyjskiej i wróci dopiero za dwa miesiace
      wróci na tydzien i znowu poleci a ja tu sama z dwu letnim dzieckiem i szlak
      mnie trafia tak jak ciebie wszedzie sama musze chodzic u mnie to trwa juz dwa
      lata jak maz pracuje za granica ale takie czasy tu sie nie mozna dorobic .Głowa
      do góry
    • czajkax2 Re: Sama? 18.04.05, 22:11
      Mam tak samo. Mąż tydzień temu wyjechał do Belgii, też na 2 mies. Wcześniej nie
      było go też 2 mies,przyjechał do domu na święta, na caaaaaaaaaaałe 2 tyg. I tak
      od półtora rokusad( Mam nadzieję, ze to już ostatni raz,że jak wróci to
      zostanie. Pozdrawiam, trzymaj się. Nie jesteś sama. Czasy sa paskudnesad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka