wegielek 31.05.08, 12:55 ... i codziennosc. meczy mnie ostatnio. maz w pracy i w szkole po 12h, a ja pol dnia lub 3/4 na placach zabaw. wnerwia mnie to ostatnio, CODZIENNIE to samo. czy macie podobne doswiadczenia? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wegielek Re: rutyna 31.05.08, 12:56 dodam, ze chce byc fajna mama, usmiechnieta z poczuciem humoru, ale nie mam sily, brak mi pomyslow o checi. Odpowiedz Link
asia889 Re: rutyna 01.06.08, 07:05 Mój małżonek też po 12 godzin poza domem, a czasem nawet dłużej . Ja bym nie była w stanie spędzać tyle czasu na placach zabaw 2 godz max. Zresztą moje dzieci też bardziej domatorskie. Moje jeszcze lubią "wycieczki" autobusem (ostatnio na targ, który już nie był taki ciekawy). Fajne są też pikniki, wystarczy kocyk i coś na przegryzkę. Trzymaj się Węgielku i koniecznie zadbaj o rozrywkę również dla siebie. Odpowiedz Link
sumatra1 Re: rutyna 02.06.08, 01:23 Heheheh pewnie że mamy tak samo. My mamy trasę sklep-placyk-dom/obiad/-placyk lub w ramach urozmaicenia po południu uprawiamy jazdę na niemowlęcych jeździdełkach bo mi się chłopy uparły na nie hehehe. Węgielku zróbmy cos fajnego, co? Moze pojedziemy pokarmić kaczki i wiewióry w łazienkach? albo na jeździdełka na pola mokotowskie? albo może na plac Wilsona na ten duży placyk posiedzimy sobie razem? Albo pojedzmy na kabaty do lasu? Albo do bielańskiego? Też mi się marzy jakaś odmiana Albo wiem co: umówmy się np. we wtorek u nas i ja zrobię obiad a w środę albo czwartek u Was i Ty zrobisz, co? Odpowiedz Link
milorzab Re: rutyna 02.06.08, 08:41 O rety, ja czasem nie mogę. Naprawdę. Taka rutyna zabija, w końcu już mi się czasem nic nie chce. Dla mnie najgorsze są wyrzuty sumienia, że nie jestem świetną mamą, mamą z pomysłami, że niczego dzieci dziś nie nauczyłam, że nie zorganizowałam im naukowej zabawy, nie upiekłam ciasteczek, nie poszłam na spacer. Hej, a może do mnie przyjedziecie. Jakieś lato na wsi zorganizujemy. Odpowiedz Link
sumatra1 Re: rutyna 02.06.08, 09:49 Ja bardzo chetnie. Moge zrobić jakąs sałatkę i zrobimy sobie piknik, przy takiej pogodzie dobra sałatka wystarczy nawet za obiad Tylko następny wekend mamy chyba zajęty. A moze udałoby sie w tygodniu? Mam nadzieję, ze nie jestem nachalna Odpowiedz Link
milorzab zapraszam 02.06.08, 22:46 Weekend mamy też zajęty. W tygodniu - zapraszam! Poza piątkiem. Może czwartek? 10 -11? Namiary do mnie wyślę pocztą. Odpowiedz Link
milorzab nie zapraszam:( 04.06.08, 00:30 Mąż w szpitalu, złamana ręka, jakoś dziwnie, czeka go operacja. Więc nie zapraszam, bo nawet nie wiem czy będziemy, a i nastrój nie za bardzo. Jedno jest pewne - rutyna przełamana Odpowiedz Link
sumatra1 Re: nie zapraszam:( 04.06.08, 11:10 O rany! Współczuję Wam bardzo. Pozdrów męża! U nas też rutyna przełamana. Moze nie aż tak jak u Was. Stefcio chory, jeszcze śpi a rano wymiotował. Chyba nie do końca o takie przełamanie nam chodziło mam nadzieję, że Węgielek sie nie odzywa bo robi dużo fajnych rzeczy a nie dlatego, ze ma jakies kłopoty.... Odpowiedz Link
wegielek Re: nie zapraszam:( 04.06.08, 13:37 ojej, wspolczuje wam dziewczyny, bardzo wam wspolczuje... i przytulam was mocno, moje kochane forumki nie zagladalam tu ostatnio, bo czasu nie mialam. po prostu. a tu takie smaczki by mnie ominely, spotkania forumowe. ja bardzo chetna jestem na takie spotkania, jak by co to ja moge ciacho jakies upiec, skoro sumatra salatke zrobi. oczywiscie, jak juz sie wasze sytuacje unormuja i bedziecie gotowe sie spotkac. u nas rutyna ciut przelamana - Maja miala wystepy w przedszkolu, glowe mialam ostatnio zajeta brakiem pieniedzy, ale to poki co zazegnane. 3majcie sie, dziewczyny i piszcie. Odpowiedz Link