pni
19.04.05, 12:39
Czytając Wypowiedzi na tym formum zastanawiam się czy postępuję dobrze.
Staram się być dobrą matką, i nie szukać problemów czy przesadzać w
wychowaniu dziecka. Kocham swoją córkę którą urodziłam w dość późnym wieku bo
mając 33 lata. Jest zdrowa i to uważam za najważniejsze. Ne wyszukuję
problemów typu:
zgaszone czy zapalone światło w nocy - każdy śpi jak lubi
uśmiechnie się do obcej osoby czy nie - jeśli jej ktoś przypadnie do gustu
niech się uśmiecha
ma brudne rączki - to ma trzeba je poprostu umyć lub wytrzeć i po problemie
zjadłą piasek w piaskownicy - wycieram buźkę proszę aby nabrałą do ust wody
mineralnej i wypluła trudno stało się jest szybsza od strzały
ubrała piżamę w misie przód do tyłu - zwracam uwagę że się pomyliła ona
twierdzi tak jest ładnie mamusiu misie będą miały cieplej - jak misią ma być
cieplej to niech jest, może misie rzeczywiście tak lubią skąd mam to wiedzieć
przecież nie jestem wszechwiedząca.
Mamusiu chćę zrobić sobie soczek - odpowiedź zrób tylko proszę uważać,
oczywiście stoję z boku i pilnuję oraz obieram owoce małą wkłąda do
sokowirówki i jest soczek, co za różnica kto ten sok zrobi ja czy ona jeśli
ma ochotę na sok to niech sobie go zrobi.
Mamuś Madzia sama umyje włosy - a myj dziecko tylko pamiętaj spłucz dobrze
najlepiej kubeczkiem albo poproś to ci pomogę i sprawa załatwiona przecież i
tak włosy trzeba umyć.
Mała ponadto 1 raz w tygodniu odmawia jedzenia - niechcesz to nie jedz
przecież ładnie wszystko zjada w pozostałe dni wspomniałam o tym lekarzowi
jego odpowiedź była bardzo podobna do mojej decyzji niech nie je przecież z
głodu nie umrze.
To tylko kilka takich przykładów. Reaguję jeśli jest to konieczne ale to
bardzo rzadko bo jak raz powiem przez ulicę trzeba uważać i trzymać mamę za
rączkę mała rozumie od razu.
Ma 2,5 roku sama się ubiera, od 19 miesiąca nie wiem co to pielucha, jak
poproszę mała zawsze daje się przekonać jedyne czego nie lubi to rozkazów ale
z drugiej strony ja też nie lubię rozkazów. jest bardzo grzeczna i pogodna,
wchodząc do lekarza podaje mu rękę i od razu podnosi koszulkę do badania
szeroko otwiera buźkę nawet patyczka nie potrzeba, a na konic mówi Madzia
była grzeczna może dostać cukierka.
Jak raz jej powiem że czegoś nie wolno to nie i koniec potem uczy innych że
tak nie wolno. mamy mało zakazów i nakazów.
Nie wiem może to źle.
Może powinna spać zawsze sama w swoim łóżku,
Może zawsze przy zgaszonym świetle
Moze nie powinna wstawać w nocy siusiu
Może nie powinna się uśmiechać do obcych i podawać im ręki
Może nie powinna spać w piżamie, a w śpichach
Nie wiem może za dużo jej pozwalam, może powinnam być bardzej rygorystyczna i
wymagać, kazać jej wszystko robić tak jak ja bym sobie życzyła,
Kichaj tylko wted kiedy mamusia,
Mów dzień dobry tylko tym osobą co mamusia
śpij po ciemku bo tak śpi mamusia
Czy coś robię nie tak może jestem dziwna lub inna nie wiem, ale mała nie
sprawia kłopotów wychowawczych, ale ja ich też nie szukam na siłę.