Dodaj do ulubionych

Constar afera - co na to powiecie?

23.04.05, 19:57
Co powiecie na temat tej afery z Constarem i spleśniałymi kiełbasami? Ja
niestety nabrałam się, kupowałam czasem krakowską z Krakusa, bo moje dziecko
ją libiło (!!!), ale ostatnio coś nie chciało jeść. Rzeczywiście spotkałam
się z tym, że widziałam w opakowaniu, że było widać zielony kolor, ale
tłumaczyłam to zmianą koloruz powodu utleniania się, ale i tak nie brałam
tych kiełbas z zielonym tylko szukałam "normalnych". Wydawało mi się, że
Krakus to stara firma, do której można mieć zaufanie. Myślałąm, że płacę
więcej, ale za lepszą jakość. A tu proszę... teraz boję, się, że sprawa
ucichnie za jakiś czas, a firma przekształci się w tą samą firmę, ale pod
inną nazwą i znów nas będą truli, a my nawet o tym nie będziemy wiedzieli.I
Jak tu można mieć zaufanie.Już nie wiadomo, co jeść. Traktują nas gorzej jak
świniaki. Jak można być tak nieuczciwym? Ważniejsze, żeby nie mieli start,
nawet kosztem potrucia ludzi.
Obserwuj wątek
    • mufka51 Re: Constar afera - co na to powiecie? 23.04.05, 20:42
      To się w głowie nie mieści co wyrabia się z żywnością w Polsce.Afera goni
      aferę.Niedawno było głośno o żelatynie Grabka i jej odbiorcy Bakomie.Jogurty tej
      firmy były najczęsciej kupowane w moim domu, w tym bardzo lubiany przez mojego
      syna Bakuś.Na długi czas odebrało nam apetyt na te produkty.Teraz sprawa z
      Constarem.Przyznam się,że bardzo boję się,że następne będa np.Morlinki ,ktorych
      moje czteroletnie dziecko zjadło już sporo.Mam ogrodek, kupię kury,krowę
      mleczną,ze dwie sztuki trzody chlewnej to przynajmniej będę wiedziała co wcinamy.
      • alicja513 Re: Do mufka51 23.04.05, 21:59
        To mnie przestraszyłaś z tą żelatyną z Bacomy. Nic o tym nie wiedziałam.
        Kupowaliśmy zawsze i nadal kupujemy właśnie jogurty (naturalne - może tylko z
        nazwy wink z tej firmy i nie miałam pojęcia o takich rzeczach. Możesz coś więcej
        o tym napisać? Czy to we wszystkich produktach tej firmy bała ta żelatyna i co
        w ogóle z tą żelatyną było nie tak? Znów myślałam - i byłam głupia - Bacome za
        dobrą firmę, lepszą od innych takich jak Danon (która zalała nasz rynek), Zott
        (czuć mi tam było właśnie chemię).
        • mufka51 Re: Do mufka51 23.04.05, 22:07
          O żelatynie od Grabka było głośno jakiś czas temu.Wszystko wywlekli na światło
          dzienne dziennikarze z Uwagi.To co się działo przy produkcji to był horror.Z
          gromady kości zalegających na halach (materiał do produkcji zelatyny) pracownicy
          zbierali do wiader białe robaczki,ktore odstawiane były do sklepów
          wedkarskich.Wszędzie był syf,fetor,zgnilizna.Bakoma początkowo wyparła się
          jakoby kupowała zelatynę z tego zakładu,ale oczywiście udowodniono jej to.Nasuwa
          sie pytanie:co z Danonem,Jogobellą?Nie mamy pewności że tam jest ok.
    • anek.anek Re: Constar afera - co na to powiecie? 23.04.05, 21:33
      Ja wędlin od łduższego czasu nie jadam zbyt dużo, bo po prostu ich smak mi od
      dłuższego czasu nie odpowiadasad Czuć chemię z daleko, czyli tak naprawdę nie
      czuć nic, bo wszystkie smakują jednakowo.
      My zaopatrujemy się w mięso na wsi - jak za dawnych "dobrych" czasów, kiedy
      było na kartki i ze wsi trzeba było je przemycać (kto pamieta ten wiesmile.
      Na szczęście mam rodzinę na wsi, czasem babcia prześle mi trochę wędliny
      robionej u miejscowego masaża (masarza???)- wszystko wyrabiane naturalną, starą
      metodą, w stracyh wędarniach. hmmm, mniam taka szyneczka albo kiełbaska
      uwędzona w dymie z prawdziwego jałowca. Jesli macie kogolowiek na wsi to
      sięzorientujcie, w wielu miejscach fukcjonują małe masarnie, gdzie robi się
      wędliny tylko dla kilkunastu odbiorców.
      Na codzień małemu kupuję Morliny, ale też mam oporysad
    • monanan Kiełbasa w kolorze nadzieii 23.04.05, 22:44
      Przepraszam, wim ze temat nie do smiechu, ale mi sie skojarzylo
      • mufka51 Re: Kiełbasa w kolorze nadzieii 23.04.05, 22:48
        Dobrze napisałaś,mamy nadzieję,ze kupimy dobrą.
    • czajkax2 Re: Constar afera - co na to powiecie? 23.04.05, 22:54
      Niestety,ja staram się nie mysleć o tym wszystkim bo inaczej nic bym do ust nie
      wzięła. Wszędzie są ptrzekręty,ale tylko niektórym udaje się to udowodnić czy
      nagłośnić sprawę. Staram się nie myśleć,bo chyba bym z głodu padła. A co się
      wyrabia w piekarniach przezieć. Wszędzie jedno wielkie g.... Też staram się
      kupować tak jak anek.anek pół świniaka co jakiś czas i samemu robić z mięsa to
      co mi potrzebne. Taka swoja wędzonka nie ma sobie równych.
      • kajka68 Re: Constar afera - co na to powiecie? 23.04.05, 23:01
        my też kupujemy mięcho i sami wędzimy u znajomych od dawna nie kupuję
        wędlin...jakiś czas kupowałam synowi polędwicę sopocką...ale ta jej kleistość i
        woda i kolory...ech...swoje to swoje...ale poza tym też morliny..i parówki
        tygryski-których już nie kupię -ostatnio kupiłam i była to solanka...nie szło
        tego jesć a drogie jak diabli...
        • malgog Re: Constar afera - co na to powiecie? 23.04.05, 23:38

          Dlatego ja od dawna nie kupuję wogóle wędlin ze sklepu,
          tylko co pewnien czas przywożę ze wsi świeże mięso, mrożę, a potem piekę
          schabik i inne przysmaki
          i rodzina przez tydzień się zajada do kanapek.

          Te sklepowe wędliny to na drugi dzień (chodźby wyglądały rewelacyjnie w
          momencie zakupu) po prostu smierdzą.

          To samo z pieczywem.

          właśnie dojarzałam do tego, żeby zacząć wypiekac chleb w domu.

          Od kiedy w czasie studiów miałam praktyki w mleczarni, odrzuca mnie od masła i
          jogurtów i wszlkiej maści wyrobów mleczarskich.

          jak tak dalej pójdzie to niedługo zacznę na balkonie chodowac kury ...itd. tym
          tropem.

          Na koniec w ramach żartu dodam, że własnie wczoraj gołąb zniósł mi jajko w
          tujach na balkonie i mąż sugerował, żeby zbierać to w przyszłym tygodniu będzie
          jajecznica, ale ja dokonałam "aborcji" i jajko wylądowało w koszu na smieci.

          M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka