bbrrddaa
25.04.05, 22:11
Problem polega na tym, że mój jest zły, jak seksu nie uprawia więcej niż
tydzień. A nie uprawia, bo albo nie mozna, albo twierdzi, że nie mam ochoty i
chcę szybko. A podobno faceci wola szybko, to o co mu chodzi? naweyt jak nie
mam ochoty to tego nie okazuję tylko udaję. Udaję rczej dobrze, tyle, że
orgazm przy stosunku, a nie lubie jak mnie pieści. No i na tym sie skończyło,
że pare dni nie gadamy ze sobą, bo sie obraził nie wiem o co, jak sie
spytałam czemu sie nie chce kochać ze mną. Już chyba miesiąc nic nie było.