Dowiedziałam się o tym dzisiaj i jest mi jakoś tak strasznie przykro. Nawet
sama nie wiem czemu? Minęło przecież 10 lat od kiedy byłam z nim. Ona wtedy
była moją najlepszą przyjaciółeczką.Są razem od października. jakoś to mnie
trzasło. kurcze,sama nie wiem czemu. Jestem szczęśliwa w małżeństwie,kocham
męża i on kocha mnie. Ale jakoś nie moge się pogodziz ze jest akurat z NIĄ.
Moze dlatego,zę duzo o mnie wie,duzo wiedziala o mnie i o nim. Nie wiem co
się ze mną dzieje

(((( Chyba jestem nienormalna. Jest mi przykro

(
Napisałam na forum "nienormalne"

ale brak odzewu, aj potrzebuje zeby mi
ktoś napisal,ze moze nie jest ze mną tak tragicznie.