kubusala 06.05.05, 16:00 A tak sobie pytam, dla statystyki no i po to,zeby wiedziec komu zazdrościć) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kalina_p siedzę 06.05.05, 16:01 na grzędzie w chałupie i w dodatku bardzo mi z tym dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
lajlah Re: siedzę 06.05.05, 21:00 oj, mnie też dobrze i to jak I w dodatku wcale się nie wybieram do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 siedze w robocie 06.05.05, 16:03 siedze w robocie i tez mi z tym dobrze, no moze chialabym pracowac tak do- 14- 15, a nie do 17. Odpowiedz Link Zgłoś
married Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:03 Kiedy mój synek skończył 3 latka i poszedł do przedszkola zaczęłam rozglądać się za pracą. Przez cała ciążę siedzialam w domu i cały urlop macierzyński i wychowawczy . Postanowiłam, że dosyć tego dobrego... ale los chciał, inaczej zaszłam w drugą ciążę )) i znowu siedzę w domu. I pewnie jeszcze trochę posiedzę... Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:07 Ja pracuje tylko 6 godzin tygodniowo[poniedzialek,sroda,czwartek po 2 godzinki].Jak dla mnie wystarczy aby troche odpoczac od domu.Ale teraz mialam przymusowy urlop i juz mi z tym zle.Te 6 godzin wystarczy aby miec troszke swoich pieniedzy w portfelu. Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: załatw mi tez!!! 06.05.05, 16:17 No!!Nie ma problemu przyjedz do Stanow to bedziesz nawet pracowac 2 godziny tygodniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: załatw mi tez!!! 06.05.05, 16:20 No!!Dojazdy zajelyby Ci cale wieki[hi!hi!].Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:15 mi nawet 10 h tyg. ma wszystko się zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:07 Po pierwszym macierzynskim wrocilam do pracy na .... cale 6 miesicy i znowu jestem w domu ze wzgledu na problemy z ciaza. Ale ma co robi bo egazminy na mnie szczerza zeby . Wracam do roboty po miacierzynskim i zaleglym wypoczynkowym Marta Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:08 Studiuję dziennie, od 15 mam czas dla syna. Odpowiedz Link Zgłoś
malwisienia Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:09 ja klikam z pracy ,nareszcie skończył mi się macierzyński, teraz maluszek jest z tatą Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:11 A ja chciałabym i pracowac i siedziec w domu, czyli pracowac 4 godziny dziennie, a żeby płacili jak za 8 )) Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:12 ha, ja tez)) Odpowiedz Link Zgłoś
malwisienia Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:18 a ja wolałabym trwonić rodzinną fortunę Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:20 ulalalala, no ja tez, tylko jest maly problem... nie posiadam takowej)) Odpowiedz Link Zgłoś
malagos2 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:21 nooo to chętnie bym stuknęła 6 w LOTTo przy kumulacji i wtedy bym posiedziała w domu. A może nie.... lubię podróżować Odpowiedz Link Zgłoś
jk3377 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:20 Pracuję, jak tylko mały skonczył 4 m-ce i jak skonczyl sie macierzynski. A tak wlasciwie czego byś zazdroscila-tego sie pracuje czy ze siedzi w domu...??? Nasz kochany Szymuś Wiek Szymusia Najnowsze fotki Szymusia Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:26 jk3377 napisała: > Pracuję, jak tylko mały skonczył 4 m-ce i jak skonczyl sie macierzynski. A tak > wlasciwie czego byś zazdroscila-tego sie pracuje czy ze siedzi w domu...??? Zazdroszę tym co siedza w domu chociaż wiem,że One pewnie wolałyby do pracy, dlatego optymalna byłaby praca na 4 godzinki tak dla oderwania sie od domowych codzienności) Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:28 ja wcal si do pracy nie spiesze, mam nadzieje, że nie bedę musiala...Dobrze mi w domu, luzik, nic nie muszę, intrnet jest, hehehe...zyć nie umierać! Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:34 Zazdroszcze Ci tego podejscia bo ja mam wrazenie,ze przy takim siedzeniu w domu to tylko cofam sie w rozwoju i po drugie wciaz nic mi sie nie chce.To jest okropne-dlatego ciesze sie,ze wreszcie ruszam do pracy[chociaz na te 2 godzinki co drugi dzien]. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Ja nie lubię MUSIEĆ czegos... 06.05.05, 18:05 moze to przez to. Jak musialam wstawac rano do szkoly to fiola dostawalam, ze ktos mi cos karze robic...i na wagary szlam Poza tym mieszkam nafajnym psiedlu, milo połazić, znam duzo sasiadów, lubie gotować... Tylko kasy wiecej by sie przydało ale na pewno nie kosztem oddania małej do żłobka i "niebycia" w domu przez prawie cały dzień. chciałabym np. pracowac w domu, kiedy chce, czyli mieć nienormowany czas pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jk3377 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:42 kubusala napisała: > jk3377 napisała: > > > Pracuję, jak tylko mały skonczył 4 m-ce i jak skonczyl sie macierzynski. > A > tak > > wlasciwie czego byś zazdroscila-tego sie pracuje czy ze siedzi w domu...; > -)??? > > Zazdroszę tym co siedza w domu chociaż wiem,że One pewnie wolałyby do pracy, > dlatego optymalna byłaby praca na 4 godzinki tak dla oderwania sie od domowych > codzienności) to ja mam chyba to szczescie-pracuje 5 godz dziennie.ale fakt,jak nie pracowalam to juz chcialam. Odpowiedz Link Zgłoś
justimic siedzę w domu 06.05.05, 23:31 ....... ja też siedzę w domu i też mi z tym dobrze...... tylko czemu mąż .............. czasami marudzi....... zazdrosny ........ czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:21 to ja jedną nogą siedzę w domu, drugą na uniwersytecie - studiuję. Zazdrościsz? Odpowiedz Link Zgłoś
malagos2 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:24 na poważnie, pracuję, studiuję zaocznie i zajmuję się domem. Dobrze że dziecko chodzi do przedszkola. I tak naprawdę nie wiem komu zazdrościć tym nie pracującym czy tym zaharowanym. Nie siedziałam w domu zbyt długo to do końca nie wiem jak to jest - ale chyba bym nie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:32 ja zdecydowanie wolałabym pracować, w domu siedzieć nie umiem, Dominik po kilku godzinach zaczyna mnie drażnić... Odpowiedz Link Zgłoś
malagos2 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 16:35 właśnie..mam to po weekendzie. Aż chce mi się iść do pracy. Czasem mam naprawdę dość wiecznie niezamykającej się buzi mojej dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo A co z emeryturą??? 06.05.05, 16:34 Czy odkładacie w jakims dodatkowym filarze czy fumduszu? Wiem ze to odległy czas ale... Ja na razie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: A co z emeryturą??? 06.05.05, 17:11 I trzymaj się tego,co masz- pracy pazurami ile tylko możesz!!! Serio . Mi pozostało czekanie na rentę po mężu jeśli mu się coś stanie, też mi to spędza sen z powiek,jak sobie poradzę sama jak dziecko dorośnie .... nie piszę więcej bo zacznę ryczeć... Beznadzieja bez pracy jest gorsza niż 5 dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: A co z emeryturą??? 06.05.05, 17:17 bez perspektyw na prace po studiach miało być Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Pracuję w domu 06.05.05, 17:15 Jak w temacie - pracuję w domu i liczyć to dopracy, czy do siedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska85 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 18:34 ja niestety od półtora roku siedze w domu i popadam w depresje. Zamiast cieszyć się wiosną, dzieciakiem to szczęśliwa jestem wtedy gdy śpie lub nikogo nie ma w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasper68 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 18:54 A pewnie! W domu to się siedzi! Szczególnie z małym dzieckiem, albo dwoma, albo więcej.A jak się ma własny dom i ogród to się dopiero nasiedzi!A nie daj Boże,jeszcze pole i inwentarz zwierzęcy- to dopiero jest laba!Szanujcie swoją pracę, także tę domową i nie nazywajcie jej siedzeniem, albo bawieniem dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p racja! 06.05.05, 19:20 ja zreszta zawsze uważałam, że nie leniuchuje w domu tylko po prostu wykonuje inna prace, niz np. mąż. I potrafi byc naprawde zmęczona - Kinga, spacery z psami (deszcz czy nie o trzeba), zakupy jakies mniejsze, odkurzyc, zabawić małą, nie mam czasu sie nudzić. Na szczęście mój mąż z tych doceniajacych kobiety "domowe" Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 19:28 kasper68 napisała: > A pewnie! W domu to się siedzi! Szczególnie z małym dzieckiem, albo dwoma, albo > > więcej.A jak się ma własny dom i ogród to się dopiero nasiedzi!A nie daj > Boże,jeszcze pole i inwentarz zwierzęcy- to dopiero jest laba!Szanujcie swoją > pracę, także tę domową i nie nazywajcie jej siedzeniem, albo bawieniem dzieci. _________________________ rozumiem, ze matka, która pracuje nie ma obowiazków domowych i dzieckiem sie nie zajmuje umowa o prace zdejmuje to wszytko dziwnym trafem z grzbietu a w wypielegnowana raczke wsadza leciutka aktoweczke - bajeczka siedzialam z dzieckiem 15 m-cy jak mi sie znudzilo, poszlam do pracy nadal gotuje robie zakupy piore i bawie sie z dzieckiem, dodatkowo pracuje na odpowiedzialnym i stresujacym stanowisku majac i to i to doswiadczenie wiec najlepsze porownanie stwierdzam z przekonaniem, ze w domu sie siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 19:40 mozna to ując tak: jśli tylko 'siedzisz w domu" to pracujesz na jednym eacie, a jeśli pracujesz i siedzisz, to na dwóch A z drugiej strony - czas spędzony w pracy: ten sam czas spędza sie w domu ale nie leżąc do góry brzuchem tylko zajmując się np. dzieckiem, które (gdyby sie pracowało) byłoby w żłobku/przedszkolu. Wychodzi na to samo! Chyba, że siedze w domu a dziecko oddaję gdzies na 8-9 godzin, wtedy faktycznie siedzę i sie lenię. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 19:46 kalina_p napisała: > mozna to ując tak: jśli tylko 'siedzisz w domu" to pracujesz na jednym eacie, a > > jeśli pracujesz i siedzisz, to na dwóch > A z drugiej strony - czas spędzony w pracy: ten sam czas spędza sie w domu ale > nie leżąc do góry brzuchem tylko zajmując się np. dzieckiem, które (gdyby sie > pracowało) byłoby w żłobku/przedszkolu. Wychodzi na to samo! > Chyba, że siedze w domu a dziecko oddaję gdzies na 8-9 godzin, wtedy faktycznie > > siedzę i sie lenię. ___________________________ kalinko droga uważam, ze w skali człowieczego i mamowego umęczenia rózne czynnosci i aktywbnosci mają rózną wartosc punktową w mojej skali 10 ma zmywanie naczyn 8 praca zawodowa najmniej bo 1 siedzenie z moim ukochanym dzieckiem nie jest to dla mnie praca w kamieniołomach tylko relaks i przyjemnosc a moze takie mam kochane dziecko, hm jesli podsumujemy - oczywiscie kazdy według swojej skali to wartosc puktowa mojego dnia w domu - tak, tak, mam i takie... i dnia w pracy, a potem, w domu to jednak ten drugi jest duzo bardziej wyczerpujący ) Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 20:00 jak ja bym miala pracować, po pracy na zkupy, gotować itd. to na pewno bylabym umordowana. Dlatego napisalam na poczatku postu, że to praca na 2 etatach Chyba, że wtedy obowiązki w domu dzieli sie rowniutko na pół z małżonkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 20:05 kalina_p napisała: > Chyba, że wtedy obowiązki w domu dzieli sie rowniutko na pół z małżonkiem... _________________ innego wariantu nie dopuszczam to o czym pisze, dotyczy jak najbardziej dzielenia obowiązków z malzonkiem wtedy mozna byc zmeczonym jesli sie obsluguje prace dom, małe dziecko i dodatkowo pasozyta, ktory palcem nie kiwnie, to sie albo padnie jak stary osiol pod kieratem, albo zwariuje i wszystkich pozazyna albo najpierw drugie a potem pierwsze zresztą wariantów jest kilka w takiej sytuacji, ale zaden nie jest optymistyczny Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek ja siedzę pracując:) 06.05.05, 19:25 czyli pracuję w domu. Do zleceniodawców ostatnio niestety często muszę jeździć, bo ciągle jest coś co można tylko osobiście załatwić, a nie przez internet Ale generalnie nie narzekam Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: ja siedzę pracując:) 06.05.05, 19:51 troszeczke pracuje w domu ale juz planuje powrot do jakiejs roboty K Odpowiedz Link Zgłoś
polaola A ja pracuje siedzac 09.05.05, 15:34 Caaaaly dzien siedze w pracy przy computerze. Juz od tego siedzenia dostalam jakis kolek pod kolanem !!! Ortopeda zabronil mi zakladania nogi na noge..... Ale wracajac do tematu ... mam dobra prace i chociaz codziennie rano wychodzac z domu i zegnajac moja core musze gleboko westchnac gdyz mi smutno ja zostawiac to jednak praca sprawia mi duzo satysfakcji i nie chciala bym z niej rezygnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 20:08 Ja pracuję: rano codziennie od 7 przez 1.5 do 3.5 godz (zależnie od dnia) i dwa razy w tygodniu popołudniami (też parę godzin), wyskokowo w pozostałe dni tygodnia popołudnia (czasami). Żeby się nie uwiazać w domu, będąc w ciąży zdałam na studia dzienne, które już skończyłam, a zaraz po macierzyńskim (6 miesięcy przymusowego kiblowania) wróciłam do pracy. Młodą opiekuje się maż, który z załozenia nie pracuje "od zawsze". Ja jestem od uatrakcyjniania weekendów, miłych wieczorów i trzymania wszystkiego silną ręką. I baaaaardzo mi ten układ pasuje ) (to do wszystkich którzy/które chcieliby/chciałyby oponować) Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: troche do moofki ale nie tylko 06.05.05, 20:09 Ja siedze w domu. Przerobilam obie wersje z jednym dzieckiem pracowalam do 18 teraz z dwojka ( trzecie w drodze ) siedze w domu tzn siedze z jednym bo starszy w szkole. Chwale sobie to siedzenie, ale chcialabym sie odniesc do wypowiedzi moofki. Kiedy pracowalam zawodowo oczywiscie prowadzialm dom ale porzadki domowe rozkladaly sie na dwoje ( czytaj mam przyzwoitego meza ) , teraz wszystko wykonuje sama ( wczesniej wielkie sprzatanie w sobote jak rowniez zakupy ) .Mam spory dom plus maly ogrodek jest sporo roboty. Poza tym siedzac w domu jednak brudzimy bardziej ( ja mniej maly bardziej). Kiedy chodzilam do pracy mieszkanie znajdowalam tak jak zostawialm teraz niestety czasami wyglada jak po tajfunie i musze je bezprzerwy porzadkowac. Jezeli chodzi o jakosc mojej pracy domowej kiedy pracowalam a od kiedy nie pracuje musze przyznac ,ze jest o wiele "wyzszym poziomie". Teraz mam wiecej czasu wiec i staram sie bardziej .Bardziej skaplikowane potrawy , gruntowniejsze porzadki ale oczywiscie to jest moj wybor . Wiec to co kiedys zajmowalo mi mniej czasu teraz zajmuje mi wiecej bo bardziej sie staram . Lubie to co robie,lubilam tez moja prace ale ciesze sie ,ze moglam pozwolic sobie aby z niej zrezygnowac . A jesli chodzi o stopien zmeczenia pamietam ,ze gdy pracowalam zawodowo caly czas bolala mnie glowa ( jestem ksiegowa caly czas przy komputerze) teraz chyba mam wiecej energi Pozdrawiam karb ma 7tyg i 6 dni Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: troche do moofki ale nie tylko 06.05.05, 20:21 marianna72 napisała: > Teraz mam wiecej czasu wiec i staram sie bardziej .Bardziej skaplikowane > potrawy , gruntowniejsze porzadki ale oczywiscie to jest moj wybor . ______________ wiesz, to ciezko porównac czasem mam taki mlyn w robocie, ze nawet gdybym wlasnymi ręcyma nalepiła 350 pierogów z własnoręcznie wydrylowanymi porzeczkami, nie bylabym tak zmeczona do czego zmierzała moja wypowiedź, do tego, ze poziom stresu i jakosc pracy nie przekłada się na równiutko i proporcjonalnie na czas co do zmęczenia w domu, ceniłam sobie swobode, o czym juz chyba wspomniała kalina chciałm - sprzątałam, nie chciałam, nie sprzątałam teraz nikt mnie nie pyta czy akurat mam ochote bujac sie na tydzien za 3 granice i wierz mi, albo nie - nie ma to sie nijak do gotowania nawet najbardziej skomplikowanych potraw, bo to akurat umiem, lubie i czynie z przyjemnoscia w skrócie dom mnie nie meczyl, dom i praca owszem Wiec to co > > kiedys zajmowalo mi mniej czasu teraz zajmuje mi wiecej bo bardziej sie > staram . > Lubie to co robie,lubilam tez moja prace ale ciesze sie ,ze moglam pozwolic > sobie aby z niej zrezygnowac . > A jesli chodzi o stopien zmeczenia pamietam ,ze gdy pracowalam zawodowo caly > czas bolala mnie glowa ( jestem ksiegowa caly czas przy komputerze) teraz chyba > > mam wiecej energi > Pozdrawiam > karb ma 7tyg i 6 dni Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: troche do moofki ale nie tylko 06.05.05, 20:24 dlatego ja mam nadzieje, z nie bedę musiała iść do pracy A co do emerytury, hehehe, gram w totka... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: troche do moofki ale nie tylko 06.05.05, 20:34 dlugo myslalam ze sidze w domu, az policzylam godzinki i wyszlo ze pracuje i to na caly etat )) ale wkraczaly one w moje zycie stopniowo, dlatego nawet nie wiem kiedy skonczylo sie moje siedzenie w domu czyli przeywanie w domu wiecej niz w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: troche do moofki ale nie tylko 06.05.05, 20:48 Pracuję, acz póki co bez entuzjazmu i tak na poł gwizdka (mały ma 8 mies.) Ot tak, żeby nie stracić kontaktu z zawodem i branżą, która jest mocno konkurencyjna. Na szczęście nie wymaga to znikania z domu na długie godziny, więc moze nawet jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
juskapl Re: troche do moofki ale nie tylko 06.05.05, 20:55 ja tez siedze w domu,juz 5 miesiac ) przed ciaza dochodzilo nawet to 13 godz. dziennie w pracy (na szczescie bardzo ja lubilam) trudno mi bylo zwolnic tepo jak zaszlam w ciaze((i tak zaczelam siedziec w domu ,chociaz pracowalam ale 2 godz.dziennie a teraz to juz calkowicie siedzie w domku pilnuje malej i szafa gra,chociaz nieraz sie nie moge doczekac kiedy znowu wroce do pracy))no ale juz na mniej godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: troche do moofki ale nie tylko 07.05.05, 13:30 Wiesz my chyba mowimy o dwoch roznych rzeczach .A moze nasze "siedzenie w domu" zupelnie roznie wygladalo. Nie wiem ile masz dzieci z tego co wyczytalam jedno (moge sie mylic ) i do tego jest dosyc male. Moj starszy syn ma 12 lat po szkole chodzi na roznego rodzaju zajecia ( trzy razy w tygodniu) i poniewaz mieszkam w malym miasteczku ( slaba komunikacja) na te zajecia musze go wozic( czasami zajmuje to sporo czasu )ogromne korki. Jezeli przemnozysz to przez wieksza liczbe dzieci ( czeka mnie za kilka lat) zajmuje to sporo czasu nie zawsze dzieci maja podobne zainteresowania a i grupy wiekowe sa rozne.Nie wiem jak radza sobie rodzice , ktorzy pracuja moze nie posylaja na zajecia moze maja pomoc dziadkow ( ja takiej pomocy nie mam ) Druga sprawa w kraju w ktorym mieszka jest tak zwana przerwa na obiad co oznacza ,ze ok 12 w poludnie na obiad przychodzi moj syn i maz . Musze ten obiad przygotowac ( tu nie ma chce czy nie chce musze ) "chcialam - sprzatalam nie chcialam nie sprzatalam" no tak ale to co nie posprzatasz dzis bedziesz musiala posprzatac jutro poprostu nawarstwi ci sie i tyle nie mowiac o prasowaniu czy praniu ( cale szczescie sa pralki ) to nie moze czekac. " teraz nikt mnie nie pyta czy akurat mam ochote bujac sie na tydziec za 3 granice" To zalezy od rodzaju pracy i oczywiscie nie zazdroszcze Ci tych wyjazdu. Mnie samej kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce czesto zdarzaly sie takie wyjazdy na targi ( jako tlumaczka ) i wiem ,ze to nic przyjemnego . Wspominam jednak z lezka w oku mozliwosc pojscie na zwolnienie ( nie robilam tego czesto) Jak pracujesz w domu tego zwolnienia nie ma. Odczulam to szczegolnie bolesnie w pierwszym trymestrze obecnej ciazy , kiedy ledwo zywa , z wymiotami musialam biegac za moim 2 latkiem. Podsumowujac w pracy bylam bardziej zmeczona psychicznie teraz chyba bardziej fizycznie. Nie chcialabym jednak powrotu do pracy zreszta w naszych realiach nie byloby to ani oplacale ani wykonalne( zlobki tylko prywatne i do 16 praca do 18 ) Tak jak juz wczesniej pisalam lubie to co robie i nie mam poczucia (tak jak to wczesniej mi sie zdarzalo kiedy pracowalam) ,ze jestem tam gdzie akurat nie powinnam byc. Nie mam jednak wrazenia ,ze wypoczywam . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: troche do moofki ale nie tylko 07.05.05, 13:32 Wklejam bo zamiescialm nie tam gdzie powinnam Wiesz my chyba mowimy o dwoch roznych rzeczach .A moze nasze "siedzenie w domu" zupelnie roznie wygladalo. Nie wiem ile masz dzieci z tego co wyczytalam jedno (moge sie mylic ) i do tego jest dosyc male. Moj starszy syn ma 12 lat po szkole chodzi na roznego rodzaju zajecia ( trzy razy w tygodniu) i poniewaz mieszkam w malym miasteczku ( slaba komunikacja) na te zajecia musze go wozic( czasami zajmuje to sporo czasu )ogromne korki. Jezeli przemnozysz to przez wieksza liczbe dzieci ( czeka mnie za kilka lat) zajmuje to sporo czasu nie zawsze dzieci maja podobne zainteresowania a i grupy wiekowe sa rozne.Nie wiem jak radza sobie rodzice , ktorzy pracuja moze nie posylaja na zajecia moze maja pomoc dziadkow ( ja takiej pomocy nie mam ) Druga sprawa w kraju w ktorym mieszka jest tak zwana przerwa na obiad co oznacza ,ze ok 12 w poludnie na obiad przychodzi moj syn i maz . Musze ten obiad przygotowac ( tu nie ma chce czy nie chce musze ) "chcialam - sprzatalam nie chcialam nie sprzatalam" no tak ale to co nie posprzatasz dzis bedziesz musiala posprzatac jutro poprostu nawarstwi ci sie i tyle nie mowiac o prasowaniu czy praniu ( cale szczescie sa pralki ) to nie moze czekac. " teraz nikt mnie nie pyta czy akurat mam ochote bujac sie na tydziec za 3 granice" To zalezy od rodzaju pracy i oczywiscie nie zazdroszcze Ci tych wyjazdu. Mnie samej kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce czesto zdarzaly sie takie wyjazdy na targi ( jako tlumaczka ) i wiem ,ze to nic przyjemnego . Wspominam jednak z lezka w oku mozliwosc pojscie na zwolnienie ( nie robilam tego czesto) Jak pracujesz w domu tego zwolnienia nie ma. Odczulam to szczegolnie bolesnie w pierwszym trymestrze obecnej ciazy , kiedy ledwo zywa , z wymiotami musialam biegac za moim 2 latkiem. Podsumowujac w pracy bylam bardziej zmeczona psychicznie teraz chyba bardziej fizycznie. Nie chcialabym jednak powrotu do pracy zreszta w naszych realiach nie byloby to ani oplacale ani wykonalne( zlobki tylko prywatne i do 16 praca do 18 ) Tak jak juz wczesniej pisalam lubie to co robie i nie mam poczucia (tak jak to wczesniej mi sie zdarzalo kiedy pracowalam) ,ze jestem tam gdzie akurat nie powinnam byc. Nie mam jednak wrazenia ,ze wypoczywam . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: troche do moofki ale nie tylko 07.05.05, 13:34 Nie wiem dlaczego nie wkleja mi sie pod postem moofki. Odpowiedz Link Zgłoś
lajlah Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 21:07 Ja w ogole nie wiem co to praca, bo nigdy nie pracowalam, a mam już 27 lat. Teraz trochę pomagam mężowi w księgowości, zajmuje mi to godzinkę dziennie, poza tym prowadzę dośc duży dom, sprzątam, gotuję, piorę, wychowuję dziecko wszystko sama, bo rodzice daleko, a teśiowie jeszcze dalej. Uważam, że odwalam kawał dobrej roboty, dlatego nie szczędzę na przyjemności: basen, kosmetyczka, kino, wycieczki, itp. Na szczęście mąż docenia tę pracę, a ja doceniam jego, że potrafi na nas (darmozjadow, jak to określają niektórzy zazdrośnicy, np.moje stare ciotki) zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine6 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 21:52 Ja sie ostatnio zorientowalam,ze troche za duzo na swoje barki wzielam,coby siedzac w domu w rozwoju sie nie cofnac, marzenie o dwojce dzieci zaspokoic...Dwa lata temu skonczylam studia i urodzilam synka,ale od razu poszlam na drugie (wlasnie koncze II rok i sesja sie zbliza a czasu na nauke brak...), w sierpniu przyjdzie na swiat drugi synek,to dopiero bedzie w okolicach sesji sie dzialo Prace zaplanowalam sobie na koniec 2006roku,musze tylko o nia troche powalczyc wczesniej,moze sie uda!Przyznam jednak szczerze, ze uwielbiam siedziec w domu z synkiem,kazdy dzien jest dla mnie na wage zlota.Moze gdybym nie studiowala,byloby inaczej?Sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona-mama-majki Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 21:55 a jeszcze tydzień siedzę w domku a potem idę do pracy . Odpowiedz Link Zgłoś
mufka51 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 22:26 Pracuję nieustająco za całkiem niezłe pieniądze.Właśnie niedawno powróciłam do domciu . Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 23:07 A którym zazdrościsz? Tym co "siedzą" w domu, czy tym co pracują (pewnie częściej na siedząco niż te w domu)? Ja "siedzę" w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 23:06 Ja na studiach urodziłam synka, potem się obroniłam. Po dwóch latach poszłam do pracy, przepracowałam dwa i pół roku, zaszłam w ciążę i mam córcię. Jestem z dziećmi w domu, celowo pisze jestem bo z siedzieniem , moje drogie, nie ma to nic wspólnego. Pracę miałam, owszem stresującą, ale jak porównam siebie z czasów gdy pracowałam i teraz, to niestety, obecnie jestem zdecydowanie bardziej zmęczona. Brak mi trochę własnych pieniędzy, ale na razie jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
basia313 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 23:19 kubusala napisała: > A tak sobie pytam, dla statystyki no i po to,zeby wiedziec komu zazdrościć) GEneralnie podoba mi sie myslenie niemieckie. Tam dziecko nigdy nie powie:Moja mama nie pracuje. Tam sie mowi:Moja mama pracuje w domu. Mysle, ze jednak niemieckie feministki wywalczyly cos dobrego. Mozna zatem ewentualnie zapytac:Ktore zarabiaja, a ktore nie. Ja jestem z obu tzn ze i pracuje nie zarabiajac i troche pracuje zarabiajac. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 23:21 Ja zajmuję się domem i córką.Bardzo to lubię,szkoda tylko że nikt mi za to nie płaci. Wtedy byłby układ idealny Odpowiedz Link Zgłoś
donatta siedzę w domu i pracuje :-) 06.05.05, 23:31 Żeby nie było czego zazdrościć: mam troje dzieci (najstarsze w pierwszej klasie) i pracuję 5-8 godzin dziennie. Czasem nie wiem już jak się nazywam Odpowiedz Link Zgłoś
lidkakn Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 06.05.05, 23:36 A ja pracuję. Mama 2 dzieci, mężulka, mamę i tatę - w domu. Chodzę na 28 godzin tygodniowo - pracuję w szkole i przynoszę do poprawy sterty zeszytów, sprawdzianów i testów. Tak faktycznie to pracuję jakieś 12 godzin na dobę - razem z robotą w domu. Właśnie wróciłam z dodatkowej pracy - poprawiam egzamion gimnazjalny i padam na łeb. Dzieci mnie dziś nie widziały, ale śpia ślicznie umyte i nakarmione przez męża. Mąż też śpi - w pantoflach wszystkich ciuchach - po prostu padł. Nie budzę go - jutro i w niedzilę czeka go to samo. Mimo wszystko jestem zadowolona. Realizuję się w pracy, obowiązki domowe rozkładam na wszystkich członków rodziny. Nie robię sie siłaczką. Czasem tylko żal, że dzieciaczki muszą czekać aż wrócę z pracy, i nie zawsze mogę je przytulić. Odpowiedz Link Zgłoś
margosia.kr Re: siedzę ale.... 06.05.05, 23:44 chętnie już zdezerteruję, tylko nie mam gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 pracuje... 07.05.05, 18:18 na pelny etat i jestem b. zadowolona. Synek ma 2 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
jolaw74 Re: Które z Was pracują, a które siedzą w domu?? 07.05.05, 22:08 W czerwcu minie 6 lat jak siedzę w domu.Najpierw pierwsz ciąża i jest Natalka potem druga i Kubuś.I tak minęło tyle czasu -fajnego.Ale wszystko co miłe musi się skończyć i od wrzesnia do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś