Dodaj do ulubionych

Argumenty za ciążą

09.05.05, 08:27
Szykuje się z mezem rozmowa na temat zajścia w ciążę. Moim marzeniem jest być
w ciąży, o niczym innym nie myslę, ale boję się, ze mąż nie będzie chciał
mieć jeszcze dziecka, boję się tej rozmowy, bo wiem, co może powiedzieć, ale
z drugiej strony jeśli nie porozmawiam to moje marzenia bedą odłożone w
czasie. A ja wiem, że jestem gotowa aby mieć dziecko, właściwie jeszcze jedno
dziecko (mam synka). Pomózcie mi, jakimi argumentami mogłabym przekonać meża
do następnego dziecka?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 08:39
      W sumie trudno Ci pomóc, jeśli niczego konkretnego nie napisałaś. Tyle tylko, że
      chcesz mieć drugie dziecko i że wiesz, co mąż Ci powie. Skoro wiesz, to
      wykombinuj kontrargumenty, jeden po drugim, dokładne odpowiedzi na jego
      wątpliwości.
    • chimba Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 09:06
      Co do szczegółów:
      to synek ma 19 miesięcy, a nie chcialabym aby różnica wieku między rodzeństwem
      była zbyt duża. Teraz chwilowo jestem w zawieszeniu, pracuję, ale chciałabym
      zmienić pracę, jednak, gdybym zmieniła pracę, a za chwilę okazałoby sie że
      jestem w ciąży to ... wiadomo z pracodawcami róznie bywa, a wiem, że obecny
      pracodawca mnie nie zwolni, tylko z pewnych względów, takze finansowych
      chcialabym znaleść coś innego.
      Ale tak naprawdę jestem gotowa jak nigdy dotąd aby ponownie zostać mamą
      Kwestia wieku też nie jest bez znaczenia, co prawda stra jeszcze nie jestem,
      ale młodsza też sie nie robię.
      Jeszcze jedno - chcę być raz w pieluchach, a potem, może to brzydko za brzmi,
      mieć to z głowy.


      • kawka74 Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 09:13
        Chcesz, jesteś gotowa - OK. A mąż? Dlaczego nie chce? To jest druga strona tego
        medalu. Nie chodzi o to, czemu Ty chcesz, a przynajmniej nie tylko o to, ale
        dlaczego mąż nie chce mieć - przynajmniej teraz - drugiego dziecka. Zmuszanie
        go, przekonywanie, suszenie mu głowy i molestowanie skończyć się może tym, że
        "dla świętego spokoju" zgodzi się, a potem będzie dramat.
        Chodzi mi o to, że przy takiej decyzji muszą być uwzględnione argumenty i
        potrzeby obu stron, nie tylko Twoje.
        • chimba Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 09:18
          Oj wiem, i jesli nie bedzie jeszcze gotowy - uszanuję to, poczekam na niego, .
          Czemu on nie chce, - tak mi się wydaje, ze on nie chce, rozmowa, o której piszę
          wszystko mi wyjasni, tylko po prostu boję się tej rozmowy. Nie wiem, jak to
          powiedzieć, ale już od jakiegoś czasu boję sie z nim rozmawiac na powazniejsze
          tematy, bo jest taki jakiś niemiły w swych odpowiedziach, a kiedyś mogłam o
          wszystkim z nim rozmawiać, a moze tak mi się wydaje, moze to ja sobie wmawaim
          tylko, ze tak jest, moze... Nic trzeba z nim porozmawiać i tyle... Tylko
          właśnie jak już sie zbieram do tej rozmowy, to zawsze coś przeszkadza....
          • kawka74 Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 09:31
            Oj, to chyba poważna, szczera rozmowa Wam się przyda. Nie tylko o dziecku, ale w
            ogóle o Was. Masz, jak widzę, wątpliwości nie tylko co do dziecka, ale co do
            samej rozmowy. Pogadaj z nim spokojnie, rzeczowo, niech powie, co ma na
            wątrobie. Jeśli nie będzie chciał, to możesz mu powiedzieć, że trudno jest
            tworzyć stadło małżeńskie, jeśli jedna strona milczy albo jest nieprzyjemna w
            swoich odpowiedziach i nie sposób się dogadać.
      • migotka2000 Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 14:20
        No i to są wystarczające argumenty!

        A najważniejsze, że sama chcesz. Mnie to właśnie mąż namawiał na drugie, trochę
        się bałam jak sobie poradzę, dziadkowie daleko, niania rehabilituje się po
        ciężkim wypadku, syn lat 2 i 7 mies nadal robi w pieluchy itp. Argumentów
        kontra miałam milion. Aż pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę,
        chodzi o zwykłe ludzkie LENISTWO, strach przed braniem większej ilości
        obowiązków niż się ma.
        No i dałam sie namówićwink Z tydzień zrobię test. I już nie mogę się doczekać
        nowego człowieka w rodzinie, przeżywania po raz kolejny cudu macierzyństwa i
        tego,że mój syn będzei miał rodzeństwo. Ja go nie miałam, i im jestem starsza,
        tym bardziej mi go brak.
        • migotka2000 to powyżej było do chimby 09.05.05, 14:25
    • mamusiakubusia Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 11:00
      Może nie uwierzysz, ale dokładnie taką samą rozmowę z mężem zaplanowałam na
      dzisiejszy wieczór. Rano powiedziałam mu, że chcę z nim powaznie porozmawiać.
      Myślę, że wie o czym. Mój synek miesiąc temu skończył 2 latka. Ja wczoraj
      skończyłam 30 lat. Myślę, że to doskonała pora na zaplanowanie drugiego
      dziecka. Myślę o tym od dawna. Wiem, że mąż trochę sie obawia - dopiero co
      wróciliśmy do "normalnego" życia, wszystko jest fajnie poukładane, a ja znowu
      chcę odwrócić wszystko do góry nogami. Ale jak nie teraz to kiedy? Jak już
      zupełnie zapomnimy jak to jest przy małym dziecku? Wtedy bedzie jeszcze
      trudniej. Mamy wspaniałą nianię - mogła by sie zaopiekować drugim dzieckiem.
      Kuba poszedłby do przedszkola, ja mołabym wrócić do pracy i wszystko byłoby
      super. A za 3 lata moglibyśmy wszyscy zdobywać razem świat!
      Dziś wieczór będę go przekonywać. Mam nadzieję, że się uda. Tobie również tego
      życzę. Daj znać jak poszło.
      • chimba Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 11:26
        Mamusiakubusia i Tobie też życzę owocnej rozmowy, i też daj znać jak Ci poszło.
        wiesz w zasadzie mój mąż nie jest zły, jest dobrym kochanym mężem, ale to że
        ciężko się z nim rozmawia to dlatego, ze jest przepracowany i zmęczony, a nie
        dlatego, ze mnie nie kocha, bo kocha mnie i to bardzo. I też myślę o ciąży, ze
        jak nie teraz to kiedy, z kazdym dniem, miesiącem będzie coraz trudniej
        zdecydować się na dziecko. Lepiej za jednym razem odchować dzieci, i mieć czas
        później na zdobywanie świata, niz najpierw jedno, a później za kilka laat
        drugie...
        Pozdrawiam.
        A to Ty wcześniej będziesz rozmawiać z męzem, bo dizś już go nie będę widziec,
        tzn. mego męża - dopiero jutro... Gdybys mogła dać mi jutro znać jak poszło,
        byłabym niezmiernie wdzięczna.
        • mamusiakubusia Re: Argumenty za ciążą 09.05.05, 11:33
          Ok, dam znać jutro. Trzymaj kciuki. Mój mąż jest bardzo kochany, strasznie
          kocha naszego synka. Pamiętam, że też długo go musiałam przekonywać do
          pierwszego dziecka. Być może na jednej rozmowie się nie skończy.
          • chimba Re: Argumenty za ciążą 10.05.05, 10:32
            I jak rozmowa? Jakie efekty? Mam nadzieję, że zakonczyła się pozytywnie?
            Pozdrawiam
            • mamusiakubusia Re: Argumenty za ciążą 11.05.05, 10:15
              Dopiero wczoraj odbyliśmy rozmowę - z wynikiem połowicznie pozytywnym! Mąż był
              bardzo zaskoczony i stwierdził, że musi to przemyśleć. Jedno wiem na pewno -
              też chce jeszcze jedno dziecko. Więc dam mu kilka dni i zacznę od nowa. Trzeba
              kuć żelazo póki gorące. A jak u Ciebie?
              • chimba Re: Argumenty za ciążą 23.05.05, 14:11
                a my w końcu porozumieliśmy sie w zasadzie bez słów... I pierwsze starania za
                nami, pewnie nic z tego nie wyszło, bo trochę chorowałam, i czekałam aż skończę
                jeść lekarstwa, a wiadomo przez ile kobieta jest płodna, ale nic straconego,
                próbowaliśmy tak na granicy..
                • mamusiakubusia Re: Argumenty za ciążą 23.05.05, 15:51
                  No to życzę powodzenia!!!! My zaczniemy starania w czerwcu, ponieważ chcę sobie
                  zrobić chociaż miesięczną przerwę po odstawieniu tabletek. No chyba, że "trafi"
                  nam się teraz. Szczerze powiem, że nie moge się już doczekać dwóch kresek na
                  teście. Mam tylko nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać (z pierwszym
                  dzieckiem "udało" nam sie za pierwszym razem. Pozdrawiam i życzę szczęścia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka