Dodaj do ulubionych

A o co czepiają się Wasi mężowie???

13.05.05, 08:15
No, kobitki, koniec tego dobrego. Króciutki rachunek sumienia i pisać mi tu
zaraz. O co wkurzają/czepiają/marudzą Wasi mężczyźni a wy uważacie to za
całkiem nieszkodliwe?
Zaczynam:
1.) Odkładanie kluczyków do samochodu w jedno miejsce. TO miejsce i żadne
inne. - żadne tłumaczenie nie pomaga.
2.) Chowanie butów z przedpokoju - przecież we wszystkich naraz nie chodzę a
nigy nie wiadomo, kiedy wpadnie do nas niespodziewanie 30 gości.
3.) Zmywanie i malowanie paznokci w jego obecności - trujące wyziewy..
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:29
      1. Czytanie przy jedzeniu.
      2. Mówienie do rodziców w 2 osobie l.poj.
      3. Buty w przedpokoju smile
      4. Włączanie światła wieczorem, gdy nie są zasunięte zasłony.
      5. Pozwalanie dziecku, aby po domu chodziło ubrane jak mu się podoba.
      • umasumak Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:31
        Musiałam się zastanowić moment i jedyne co mi przyszło do głowy, jest to, że
        mój małzowin czepia się mnie tylko o przesiadywanie na forum smile. Pzdr
        • zona_mi Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:36
          Czyli dobrze jak człop w delegacji od czasu do czasu smile))
          • umasumak Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:38
            Nawet bardzo wskazane wink, nie samym człopem czlowiek żyje wink.
          • twinmama76 a mój właśnie pojechał tralala ;-)) n/t 13.05.05, 08:53

        • tygrysiaczek2 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 10:44
          O mój małżowin też tego nie lubi
    • natiz Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:38
      - kiedy posyłam go do sklepu i wraca obładowany, a ja mu mówię: "kochanie,
      zapomniałam o bułce tartej..."
      - kiedy sprzątam jego rzeczy, on nie może nic znależć (a ja nie zawsze
      pamiętam gdzie położyłam)
      - kiedy zbyt długo szykuję się do wyjścia (makijaż, fryzura i inne sprawy)
      - kiedy on cały dzień mi się "podlizuje" czyli myje gary, sprząta itd., a ja
      wieczorem i tak mówię: "kochanie dzisiaj nic nie będzie, bo boli mnie głowa"
      • rybkaisia Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:44
        Co do podlizywania się w ciągu dnia to można usłyszeć po odmowie w
        odwecie "TRZEBA BYŁO NIE OBIECYWAĆ, żyje człowiek nadzieją cały dzień".
        Ale przecież ja mu nie kazałam się podlizywaćsmile))
    • twinmama76 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:52
      - że dzieci chodzą cały dzień ubrane, a raczej rozebrane, jak chcą
      - że otwieram ciągle okna, które on zamyka bo przecież jest z i m n o
      - że piekę szarlotkę, której on nienawidzi
      - że nie pozwalam mu palić fajki (fuj)
      - że tylko sprzątam i sprzątam, a on potem nic znaleźć nie może (szczególnie
      _jeszcze czystych_ skarpetek, które przeciez tylko _na chwilkę_ położył za
      fotelem wink)
      On by pewnie jeszcze pare rzeczy napisał, ale przeciez sama sie pogrążac nie
      będę wink
    • zona_mi Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:55
      I jeszcze o gotowanie pysznych kalafiorków i brukselki się czepia. Że to niby
      śmierdzi! Wariat.
    • kubusala Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 08:57
      Mój czepia sie o to :
      - że ja się czepiam
      - o to,że gdy mnie pyta nagle ile mi zostało pieniędzy w portfelu to nigdy nie
      potrafie wezwana do tablicy odpowiedzieć ile mam co do grosza: tego On nie może
      pojąć, jak mozna nie wiedzieć ile sie ma kasy przy sobie!!!A jakby mi
      zabrakło!!! w sklepie! taki wstyd!
      • gagunia Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 09:05

        hehe smile moj ma podobnie, kubus. w zasadzie to czepia sie tylko tego, ze ja sie
        czepiam.
        no... zdarza mu sie tez warczec, ze z facetami na gg gadam wink czesto dopada
        kompa i ich blokuje smile
    • mama.tadka Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 09:21

      - nie zakręcam pasty do zębów (nie chce mi się!)
      - nie chowam mleka do lodówki po wlaniu sbie go do kawy rano
      - nie gaszę lampy nad biurkiem, gdy mi nie jest potrzebna.
    • kalina_p Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 09:30
      - ze pasty, szamponu, żelu nie zamykam/zakrecam (staram sie pamietac ale
      przeciez i tak niedlugo bedę musiała otwierać, wiec wydaje mi sie to działaniem
      bez sensuwink)
      - że moja ukochana pieczen z czosnkiem smierdzi (robię, jak go nie ma)
      - że ZNÓW chce iśc na spacer czy gdzis jechac czy cos innego zrobic a przeciez
      2 tyg. temu bylismy na spacerze/na wycieczce...ogólnie najlepiej, żebym leżała
      z nim cały dzień, a mnie energia roznosi...i on sie podobno męczy od samego
      patrzenia na mnie.
      - że ciagle otwieram okna a przeciez jest strasznie zimno (!)
    • zoe26 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 09:35
      Mój sie czepia o to, że przekładam jego rzeczy na biurku i daję synkowi do
      zabawy starą klawiaturę. On gdy zostaje z nim sam też mu ją dajesmile Myśli, że nie
      wiem. Czepia się też o zostawione jedzenie w garnku na kuchence i nie schowane
      na noc do lodówki. O niesuszenie starego chleba i pedantyczność moją. A ja się
      czepiam gdy wyłazi rano z łóżka golusieńki i tak łazi po domu. Do szewskiej
      pasji mnie to doprowadza.
      • tygrysiaczek2 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 10:46
        O mój też chodzi rano golusieńki i ja też tego nie znoszę. Czemu to tak?
        • kalina_p Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 14:56
          Dlaczego nie znosicie?
          Ja tez sobie lubie na golasa polatacwink
        • milanad Nie rozumiem 14.05.05, 08:03
          ja lubię kiedy mój mąż chodzi nago; czy wasi mężowie nie są dla was atrakcyjni,
          że was to denerwuje?
          Przecież we własnym domu człowiek powinien móc czuć się swobodnie
    • cocollino1 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 10:42
      - o to, że stale kurze wycieram
      - ze przekladam jego tel, radio samochodowe, klucze i tp w jedno miejsce
      - ze sie grzebie zanim wyjdziemy
      - ze robie mu kawe w duzym kubku, a nie wjego ulubionym malym (tyran jedenwink)
    • alo76 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 11:54
      -ze w mydelniczce jest woda (fakt, nie zawsze pamietam o wyplukaniu)
      - ze za duzo rzeczy wisi na wieszaku w przedpokoju (moje 2, mezusia 4)
      -ze jak scieram kurze to zostawiam jego telefon komor. przy portfelu (rozladuje
      sie karta)
      -ze za glosno zamykam drzwi samochodu (nowy), a jak nie domkne (zeby nie bylo
      za glosno)i trzeba jeszcze raz to tez zle
      wink
    • a.m.a Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 14:55
      ze jem w lozku i czytam przy okazji - bo go okruszki potem w dupke gryza (mnie
      jakos nie gryza, nie rozumiem tego tongue_out )
      • moofka Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 10:06
        a.m.a napisała:

        > ze jem w lozku i czytam przy okazji - bo go okruszki potem w dupke gryza (mnie
        >
        > jakos nie gryza, nie rozumiem tego tongue_out )
        _________________
        oooooooooo
        to dobrze znam smile
        i w ogóle, że źle ściele, bo musi byc od linijeczki, no to mam dobrze, bo on
        sam ścieli
        bo rzekomo, jak ja pościele to on sie wyspi
        a jak on poscieli, to ja i owszem
        i jak w to wymuskane łózeczko przyjdzie mu młody z waflem, to dopiero jest
        zadyma smile))
        i jeszcze ze siedze na foro, o to to najbardziej
        i kiedy cos przypale, ale to wtedy i tak o to punkt wyzej (foro smile
        a na golasa, to i owszem, moze sobie biegac, ja lubie
        no ale moze to dlatego, ze na golasa naprawde dobrze wygląda tongue_out


        • moofka Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 10:07
          moofka napisała:
          > bo rzekomo, jak ja pościele to on sie wyspi
          NIE wyspi, wiadomo, zjadłam smile
    • atta Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 19:07
      O ludzieee - zobaczyłam tytuł wątku i pomyslałam, ze pewnie ŻADEN Mąż się nie
      czepia takich bzdur jak mój, a tu proszę, cała galeria moich przywar smile))
      Baby, jestescie wspaniałe smile
      A ja (wg. Męża)
      - nie gaszę światła w łazience,
      - nie przykrywam produktów w lodówce,
      - zmieniam miejsce położenia rzeczy (he, he - to się nazywa porządkowanie, ale
      do Niego to nie dociera),
      - smażę racuchy, naleśniki albo, nie daj Boże, placki ziemniaczane, a to
      śmierdzi,
      - wrzucam za dużo proszku do pralki - pranie zalatuje proszkiem.
      Więcej nie pamiętam, ale jak On mi przypomni, to Z UŚMIECHEM pomyślę o Was smile
    • kizdam47 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 19:44
      Jak jest nie w sosie to o wszystko, po kolei, byle pretekst wystarczy. Prawda,
      że za sprzątaniem nie przepadam, ale dlaczego ja mam to robić?
    • czajkax2 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 21:13
      Właśnie sobie uświadomiłam,że ciężko mi sobie przypomnieć o co czepia się mój
      mąż,bo dawno go nie było w domusad( Ale poprzypominałam sobie kilka rzeczy:
      1. nie gasze światła jak wychodzę z pomieszczenia(ale ja zawsze mam zamiar
      zaraz wrócić,temu nie gaszesmile)
      2. Ze serwuje mu czasem "zielepactwo" czyli brokuły,kalafior, fasolę....
      3. że ciągle proszę o wspólny spacer,wyjście z domu. Przecież niedawno byliśmy
      na spacerze(3 mies temu),a na kanapie jest tak cuuuudnie
      I to chyba tyle. Na razie oczywiście,bo jak wróci mąż to pewnie okaże się że
      jest tego więcejsmile)
    • aleksandrynka Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 21:22
      o gaszenie światła czy nieoglądanego telewizora to się siebie nawzajem
      czepiamy, to już taki zartobliwy rytuał, bo każde jest święcie przekonane, ze
      ono ZAWSZE gasi, a to drugie NIGDY smile
      Ale tak na poważne to... Jedyne, co wykopałam z czeluści pamięci, to że nie
      odkładam golarki w bezpieczne miejsce i potem synek ciach, i już chce sobie
      klatę oskalpować. No rację ma chłop, staram się nie zapomnieć.
      Złoty facet z niego, szkoda, że on tak fajnie ze mną nie ma, bo ja jędza
      drobiazgowa, oj...
    • nanuk24 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 21:24
      Hmm... To ja mam powazniejsze grzechy na karkusmile
      Maz czepia sie o to, ze:
      - nie jestem oszczedna. On tez nie jest oszczedny, ale wychodzi na to, ze z
      mojej winy nie jest oszczedny, bo go nie pilnujesmilehe he
      - nazbyt czesto podnosze glos na bogu ducha winnego lubegosmile
      - nie oprozniam lodowki z jedzenia przeterminowanego
      - nie gotuje czesto obiadow
      - za dlugo sie szykuje do wyjscia
      - rozpieszczam kotasmile
      - za czesto przesiaduje przed kompem
      - podaje mu zawsze goraca kawe(on musi miec z kostkami lodu)
      - sprzatam po nim, a on pozniej nic nie moze znalesc

      Tego bedzie dosc duzo, takze liste bede ponawiac, jak tylko sobie przypomnesmile
      Ogolnie jestesmy dosc zgranym malzenstwemsmile
      • maria_rosa Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 22:38
        W trakcie rozmowy telefonicznej zawsze czegoś nagle chciał.Ja rozmawiam przez
        tel., w tym samym czasie on do mnie mówi.
        Wychodziłam do innego pomieszczenia a potem pretensje, że nie słucham jak
        mówi, lub też rozmowy telefoniczne ważniejsze niż onsmile))))))))
    • ryka2 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 23:04
      Czy uwierzycie?? Mnie czasem wkurza, że On się niczego nie czepia. No może raz
      na parę lat powie, że mu coś w obiedzie nie smakowało, bo wprowadziłam jakieś
      nowinki i zauważył. Czy ja jestem taka dobra, czy jemu jest wszystko obojetne,
      a może tak się dograliśmy?
    • inia25 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 13.05.05, 23:26
      1. że trzaskam drzwiami jego zamochodu - a swojego nie
      2. że przesiaduję na forum
      3. że ciągle kupuję sobie buty i w dodatku ostatnio
      wszystkei "wczesnodzieciece" (wedlug niego)
      4. że mam za dużo torebek
      5. że uważam, że sos czosnkowy(pyszny) ja wymyśliłąm a nie on (no bo taka jest
      prawda)
      6. że wciąz zmieniam miejsce położenia różnych rzeczy
      7. że mu nie ukłądam w szafie (jeszcze czego)
      8. że wiecznie mu obiecuję fajny wieczór a wieczorem mówię "nie chce mi sie"
      9. że kupuję za dużo ciuchów naszej córcce (ma racje olka ma np. 20 par spodni)
      10. że mówię nieodpowiednim tonem do niego (ma rację czasami)
      11. że śmiecę w jego samochodzi a w swoim nie
      12. ze prosze go zeby mi umyl samochod jak myje swoj, a przeciez mi za myjnie
      firma placi wiec on nie bedzie zaiwanial (ma racje)
      13. że wiecznie go prosze zeby obcial oli paznokcie, mimo ze doskonale wiem ze
      tego nie robi (ma racje, ale wciaz mam nadzieje ze sie zlamie)
    • weronikarb Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 09:09
      No to i ja dorzuce troche smile
      1. ze siedze w kibelku baaardzo dlugo (tylko tam spokojnie na dlugosc papierosa
      moge poczytac ksiazke i nik niczego ode mnie niechce)
      2. ze siedze godzinami w wannie z wrzatkiem
      3. ze tak sprzatam ze on niczego znalesc nie moze
      4. ze nie pozwalam mu pic codziennie skrzynki piwa
      5. ze znowu gdzies chce go wyciagnac jak on jest tak bardzo zmeczony
      6. ze znowu niewiem gdzie sa jego kluczyki - kladzie je w najrozniejszych
      miejscach - ostatnio znalazlam w ubikacji smile
      7. ze znowu na obiad ryz/makaron - robie maksymalnie raz w m-cu
      8. ze znowu sie go czepiam niewiadomo o co i ze sama niewiem czego chcem
      9. ze znowu gdzies podzialam jego skarpetki, ktore przeiez byly swieze (z
      poprzedniego dnia)
      10. ze znowu jade do mamy (przecietnie raz na 2 tyg., ale na ogol na caly dzien
      i do tego jak ma caly dzien sluzbe, takze niema go w domu w tym samym czasie
      co i mnie, ma mnie tylko odebrac od mamy i razem mamy wrocic do domu raptem
      ma po drodze)
      11. ze znowu musi mnie zawiez na bazar a tego nienawidzi (przecietnie raz w m-
      cu)
      12. ze ja zawsze opanowalam telewizor

      no to na razie tle pamietam oj sporo sie uzbieralo
    • guga74 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 10:29
      - o to,że wciąż gubię nożyczki do paznokci
      - o to że zapycham szafki pustymi słoiczkami po nescafe, butelkami po winie i pudełkami po butach(potrzebne mi są do decoupage) smile
      - o to że się czepiam (wtedy mi wręcza miotłę i mówi "odleć kochanie"- NIE CIERPIĘ TEGO!
      • moofka Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 10:33
        guga74 napisała:

        > - o to że się czepiam (wtedy mi wręcza miotłę i mówi "odleć kochanie"- NIE
        CIERPIĘ TEGO!
        _________________
        fajnego masz męża big_grinD
        ale spoósb dobry, co - jak kubeł zimnej wody na łeb
        czasem jak tak gdacze o głupoty, to sama bym sobie taką miotłę wreczyla
        ale staram sie nie czepiac tongue_out
    • onika27 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 20:33
      o rany to wszystko co piszecie to moje czepianie.To ja sie o to wszystko
      czepiam.czytajac ten wątek to mój maz mógłby go napisać a rany jaka ja jestem
      koszmarna!!!!!!!!!!!!!!!
      • inia25 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 23:45
        a ja jeszcze sobie przpomniałam, że najbardziej to sie czepia o to, ze jak mi
        zrobi herbate to wypijam pół kubka, zawsze mu powtarzam, zeby robił tylko pół
        kubka, bo ja herbaty nie lubie, ale do niego nie trafia.
      • ala67 Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 14.05.05, 23:58
        Oni są jednak wszyscy tacy samismile))
        Zatem:
        światła notorycznie nie gaszę, jak wychodzę z pomieszczenia
        otwieram okna, przez co mu zimno lub (w wersji letniej) pyłki go atakują
        zostawiam czasem uchylone okno, jak wychodzę (zaproszenie dla złodzieja)
        za dużo ciuchów dzieciom kupuję (fakt)
        za dobrze gotuję (przez co on nie może się powstrzymać, je i tyje)



        • wieczna-gosia Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 15.05.05, 08:43
          dochodze do wniosku ze moj niezbyt czepliwy:
          ze nie komunikuje mu wystarczajaco dopitnie ze nie bedzie obiadu. kiedy wychodze
          o 7 rano i i mowie bede pozno to dla mnie oznacza to: wychodze teraz nie bedzie
          mnei caly dzien, wiec zrob zakupy, nie licz na obiad itd" a dla niego oznacza to
          ze wieczorem mam zajecia ale w miedzy czasie moge byc w ciagu dnia w domu
          przeciez tak sie zdarza.
          kompletnie nie mam poczucia czasu- kiedy mu mowie ze bede o 20 to z pewnoscia
          bede o 21. najbardziej sie wkurza o to ze ja swiecie wierze ze bede o 20, nawet
          jak przeslanki obiektywne na to nie wskazuja (zajecia mi sie koncza o 19. 30 a
          do domu mam godzine).

          no i to chyba tyle wink paste zostawiamy oboje, mleko tez, nie gasimy swiatla,
          otwieramy okna, latamy goli kiedy tylko mozemy....
    • quuzka Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 15.05.05, 12:29
      - o to, że perfumuję sie w JEGO samochodzie (przeciez on kupił taki wspaniały odświeżacz)
      - o to, że ciagle sprzatam i nie mam czasu dla NIEGO (przecież miło jesat przebywać w czyściutkim domku)
      - o to, że nie może później nic znaleźć
      - o to, że nie pozwalam dawać naszemu synkowi smoczka (a wystarczy synusia przytulić)
      - o to, że go popędzam w hipermarkecie (mam wtedy watpliwości, że to ja jestem w tym związku kobietą!!!)
    • marta_km o brudny samochód;) 15.05.05, 12:49
      no to mój, który raczej czepliwy nie jest w pewnej kwestii jest nie do
      pobiciasmile))
      Czepia się o mój samochód-
      a konkretnie, że stawiam go pod drzewami (nic nie poradzę na to, że na
      służbowym parkingu wszystkie miejsca są pod drzewami) i wygląda jakbym
      parkowała w kurnikuwink)))
      Jego zdaniem powinnam zatrzymać się kilka przecznic dalej, ale pod gołym
      niebem, nie pod drzewamiwink
      Ale to ja z nim jeżdżę do myjni, nie on, więc czasu na mycie nie traciwink
    • 30i Re: A o co czepiają się Wasi mężowie??? 16.05.05, 01:03
      o niepozmywane gary
      o niesparowane skarpetki
      o brak ochoty na seks
      o to, że znów kogos zaprosiłam, a nie raczyłam go poinformować
      o to, ze go gdzies wyciagam (niestety bezskutecznie)
      o to ze mam jakies plany na sobote, a sobota to jest dzień sprzątania i
      pieczenia ciasta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka