Dodaj do ulubionych

cudowne doznanie...:)

02.06.05, 02:08
Przed chwilą skończyłam nocne karmienie. Kiedy tak karmiłam mojego synka, głaszcząc jego maluśką główkę, przez chwile poczułam, że cała jestem miłością... Cudowne doznaniesmile

p.s. wiem, że to brzmi nieco patetycznie... ale nie znajduje innych słow... sorki...
Obserwuj wątek
    • musia2002 Re: cudowne doznanie...:) 02.06.05, 04:30
      Masz racje to cudowne doznanie.Moj 3 letni syn kilka dni temu nagle podszedl do
      mnie i powiedzial"kocham cie"-prawie sie poplakalam.Pamietam jak byl malutenki
      i karmilam go piersia to czesto czulam to co Ty dzis.Pozdrawiam.
    • mamadasia5 Re: cudowne doznanie...:) 02.06.05, 07:28
      Zgadzam sie z Tobą na całej linii. Teraz jestem w pracy, ale wystarczy, że
      tylko pomyślę o moim maleństwie od razu czuję buszujące w piersiach mleko.
      Karmienie piersią, to jedne z moich najcenniejszych chwil. Cieszę się, że
      karmię 1,5 roku.
    • sowa_hu_hu Re: cudowne doznanie...:) 02.06.05, 09:02
      hehesmile wiem jak to jest... ja co prawda juz nie karmie ale tez mam momenty kiedy
      bym go z rak nie wypuściła - tylko że ona ma dwa latka i to juz jest raczej
      nierealne- wciąz gdzieś biega smile
      • ewapiotr6 Re: cudowne doznanie...:) 02.06.05, 21:12
        Niczego nie można porównać do karmienia,to niesamowite uczucie i karmiłam 22
        miesiące. A będąc w ciąży myślałam myślałam, że w ogóle nie będę karmić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka