Dodaj do ulubionych

"PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA

06.06.05, 17:54
Witajcie, wogóle to mam mieszane uczucia i sama nie wiem co o tym wszystkim
mysleć.
Od jakiegoś już czasu chce zmienić pracę, ponieważ obecna mnie nie
satysfakcjonuje, pracodawca nie płaci mi pensji (albo płaci na raty) i nie
opłaca moich składek.
Marnie mi idzie to poszukiwanie, żadko kto odpowiada na oferty.
W środę jedna z firm się odezwała i zaprosili mnie na rozmowę, na dodatek
mieściła się 5 min. drogi piechotą od mojego domu (obecnie pracuję na
Targówku).
Rozmowa przebiegała w bardzo symatycznej atmosferze, pan wiceprezes
stwierdził, że nie ma się do czego przyczepić, nawet mu nie przeszkadzało to,
że mam rodzinę, powiedział, że oddzwoni na koniec dnia.Zdążyła do jechać do
pracy i on juz zadzwonił z pytaniem od kiedy mogłabym przyjść do pracy
(odpowiedziałam, że od zaraz)i czy mogłabym jeszcze dzisiaj przyjechać, aby
mogła mnie zobaczyć jego wspólniczka. Umówiliśmy się na 15.30.Pojechałam
znowu na spotkanie po południu, rozmawiałam ze wspólniczka i główną księgową.
Było ok, zostałam przyjęta i pokazano mi stanowisko pracy. Miałam zacząć od
jutra (na rozmowie byłam w piątek).Strasznie się ucieszyłam (teraz żałuję, bo
może zapeszyłam sad(() Z godzinę po rozmowie dzwoni wspólniczka, że
przeprasza, ale decyzję musi jeszcze podjąć prezes (wcześniej nie było o tym
mowy), a dzisiaj nie udało jej się z nim rozmawiać, zadzwoni do mnie w
poniedziałek około 12.00. Normalka, weekend miałam zepsuty, cały czas
myslałam co dalej. W poniedziałek czekałam na telefon do 12.15 w końcu sama
zadzwoniłam i się zapytałam, powiedziała, że mają naradę i będą ten temat
zaraz poruszać, żebym dała im 20 minut. Dałam im 4 godziny i znowu sama
zadzwoniłam, ale pani nie raczyła odebrać komórki. Zadzwoniłam więc do
wiceprezesa i się zapytała. Przepraszał, że się wcześniej nie skontaktował,
ale wspólniczka zdecydowała (miał decydować prezes), że przez miesiąc nikogo
nie bedą zatrudniać, na to miejsce (SEKRETARKA) w zastępstwie wezmą
(POMOCNIKA MAGAZYNIERA). Zatkało mnie, nie wiedziałam co powiedzieć.
Podziękowałam, wspomniałam, że będę czekać jeżeli zmienią zdanie to jestem
zainteresowana. Mogli chociaż zadzwonić i to powiedzieć, (nawet sms). I jak
tu można mieć chęć dalszego poszukiwania pracy?
Jest mi przykro, że mnie tak potraktowali.
Sorki za bazgroły, ale chciałam sie komuś wygadać.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
Obserwuj wątek
    • asientos Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 06.06.05, 19:37
      Bidulko miałam podobną sytuację i pomyślałam sobie: skoro olali mnie już na
      wstępie to potem byłoby tylko gorzej....Moja koleżanka też ostatnio zajęła
      zaszczytne drugie miejsce...
      • mwarszaw1 Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 06.06.05, 19:49
        Kurde, nie straszcie mnie, ja tez niedługo zaczynam szukac pracy, naprawde jest
        taka tragedia??
        • maggs1 Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 06.06.05, 21:33
          Ja jestem pozytywnym przykładem - dostałam pracę za pierwszym podejściem. Tak więc nie załamuj się.
    • bea.bea Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 06.06.05, 22:07
      A ja powiem ci tak.....

      powinnaś się cieszyć ,że nie dostałaś tej pracy .
      bo jeśli oni w ten sposób postępują , to zapewne nieciekawie traktują pracowników.
      Przecież mogłaspoczynić kroki by się zwolnić....i co...
      w prawie podobno funkcjonuje odpowiedzialność, za niedotrzymanie zobowiązania,
      nawet takiego ustnego.....

      nie martw się....

      mam takie ulubione powiedzenie....

      jeśli nie to , to znaczy że coś lepszego....

      i tego ci życze smile))
      • buba27 Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 06.06.05, 22:12
        tak, można próbować dochodzić swoich praw w sądzie albo ich przynajmniej
        postraszyć. Problem w tym ze nie masz nic na piśmie i że takie sprawy ciągną
        się bardzo długo. Dlatego jak już obiecują pracę to warto prosić o tak zwany
        list intencyjny. To może byc zwykła kartka z tekstem że od takiego a takiego
        dnia zamierzają zatrudnić. Wtedy nie moga się wycofać albo poniosą konsekwencje
        • vailet Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 07.06.05, 08:20
          Dzięki wielkie za wsparcie. Jestem teraz zdania, że trzeba mieć wielkie
          szczęście i znajomości. No trudno pozostało mi dalsze szukanie, mam nadzieję,
          że nie trafię ponownie na podobną firmę.
          Najgorzej jest, że obiecują Ci "złote góry", a potem spadaj.
          Pozdrawiam
    • twinmama76 Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 07.06.05, 08:45
      Współczuję, tez miałam kiedyś taką "przygodę". Dostałam się na rozmowe
      kwalifikacyjna do pewnej firmy. Przeszłam kolejno trzy etapy, po ostatnim
      dowiedziałam się, że jestem świetna, zaczynam od istopada (był koniec
      września), a w październiku będzie szkolenie. Miałam czekac na telefon
      informujący o dokładnej dacie szkolenia. I dostałam telefon - pan o miłym
      głosie poinformował mnie, że owszem, moje prezentacje były rewelacyjne, ale po
      namyśle uznali, że mój charekter im nie odpowiada (???)
      Niestety wiem, że chodziło o cos innego. POdczas ostatniej rozmowy do pokoju
      wszedł wiceprezes firmy i powiedział, że jego dobra znajoma właśnie straciła
      pracę. Pewnie jej charakter bardziej im odpowiadał uncertain
      • e.ewula Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 08.06.05, 19:09
        A ja miałam jeszcze lepszą przygodę. Wysłałam w ciemno aplikacje do 50 różnych
        firm z mojej branży. Zaprosili mnie. Odbyły się dwie rozmowy i w ogóle było ok.
        Od początku następnego miesiąca, jakoś za kilka dni po rozmowie, miałam zacząć
        pracę dokładnie o ósmej rano. Przyszłam punktualnie. Posadzono mnie przy
        biurku. Około dziewiątej przyszedł prezes i zaprosił mnie do siebie. Przeprosił
        mnie i powiedział, że niestety nie może teraz mnie zatrudnić, ponieważ właśnie
        umarł główny prezes spółki i niestety nie wolno mu podejmować żadnych ruchów.
        I co? zabić to mało!!!
    • twinmama76 i wyłącz proszę capsa n/t 07.06.05, 08:46

    • elza78 Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 08.06.05, 16:48
      pewnie jak zwykle w zastraszajaco szybkim tempie znalazla sie na to stanowisko
      jakas malo kompetentna bezmozga lasencja ktora jest kuzynka brata ciotecznego
      wujka zdziszka pana prezesa...
      coz ci powiem, lajf is brutal, w dzisiejszych powalonych czasach praca jest
      takze towarem na sprzedaz tak jak chleb i kartofle...
      powodzenia dalej w poszukiwaniach
      • vailet Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 13.06.05, 12:47
        chorobcia!!! dostałam tę pracę, zadzwonili dzisiaj i powiedzieli, żebym
        przyjechała już z dokumentami. Umówiłam się na środę na 8.00 (ale nie wiem czy
        dobrze może powinna już od wtorku), ale chciałam mieć czas na ochłonięcie i
        załatwienie spraw w obecnej firmie. Zatkało mnie, nie spodziewałam się, że
        zadzonia jeszcze, nie wiem co mam robić. Do tej pory ręce mi się trzesą.
        Zapytałam się, czemu taka zmiana decyzji, powiedzieli, że pomocnik magazyniera
        dostał awans i został przeniesiony i czy nadal jestem zainteresowana.
        Cholercia no właśnie tego nie rozumiem, nie wiem co mam o tym myśleć???? I co
        mam robić, bo w obecnej pracy nie zapowiada się abym szybko dostała zaległe
        pensje, a boję się, że i tutaj może być coś nie w porządku (może jestem
        przewrażliwiona, bo się zraziłam), ale jak nie spróbuję to nie będę wiedziała,
        prawda? Co Wy o tym myślicie?
        Pozdrawiam
        • meessi Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 13.06.05, 14:47
          Koniecznie ale to koniecznie weź sobie wolne w starej pracy(tego dnia kiedy
          masz zaczynać) i jedź do nowej.
          Tam poproś tego samego dnia o list intencyjny. Tzn. niech Ci napiszą że od tego
          i tego dnia potwierdzają gotowość zatrudnienia Cię jako ....... Najlepiej zeby
          od razu były też wspomniane warunki tzn pensja itp, ale moze tego nie
          ustaliliście.
          Bez tego pisma nie ruszaj sie stamtąd i nie nie rób żadnych kroków w starej
          firmie.Wytłumacz dyplomatycznie dlaczego potrzebujesz takiego listu i sprawa
          zalatwiona, jak Cię zrobia w bambus znowu to ich zasądzisz
        • gagunia Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 13.06.05, 14:49
          NIe dziwie Ci sie - troche kreca, ale moze po prostu stracili sekretarke z dnia
          na dzien i potrzebowali troche czasu, zeby w miare dobrze rozwiazac swoj
          problem? BYlam niedawno w podobnej sytuaci - najpierw zadzownili, ze mnie
          zatrudnia, pozniej, ze musza omowic z vice, pozniej cos tam znowu, az w koncu ja
          podjelam decyzje, ze nie biore te roboty (z innego powodu niz ich kretactwo).
          Ale mysle, ze w Twoesytuaci chyba warto zaryzykowac. W koncu i tak pracujesz
          obecnie "za darmo". Ja bym postarala sie zrbic tak, zeby najpierw podpsac umowe,
          a pozniej zlozyc wypowiedzenie za porozumieniem stron. Kiedys zmienialam w
          podobny sposob prace.
          • vailet Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 13.06.05, 15:39
            nie no chyba aż tak podli to by nie byli, wtedy zadzwonili i powiedzieli żebym
            jeszcze się wstrzymała z powiadamianiem w obecnej firmie ( w razie co jakby
            decyzja podjęta przez prezesa była odmowna), tym bardziej, że znają moją
            sytuację w obecnej firmie.
            Nie sądzę żeby obecny szef poszedł mi też na rękę (jest mściwy, ale za długo by
            pisać), jak sie dowie, że odchodzę to o zaległych pensjach moge zapomnieć. Ma
            na swoim koncie nie jedną sprawę sądową w sądzie pracy, to nawet nie jeździ na
            rozprawy (pisze pisma, albo wysyła zwolnienia).
            Sama nie wiem co zrobić, trudno podjąć decyzję. Może wieczorem albo rano
            zadzwonię do tego "nowego prezesa" mam do niego komórkę i porozmawiam, ale nie
            wiem co mam powiedzieć, boje się, że się jeszcze rozmyśli.
            Pozdrawiam
            • meessi Re: "PRAWIE" DOSTAŁAM PRACĘ-JESTEM PODŁAMANA 13.06.05, 15:42
              ale raczej weź sobie L4 zanim się tam zwolnisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka