Dodaj do ulubionych

zaproszenie

15.07.05, 20:43
Teściowa zaprosiła nas na uroczystośc rodzinną wysyłając oficjalne
zaproszenie pocztą. Wie, że mąż pracuje różnie, również w weekendy i często
wyjeżdża. Tego dnia (niedziela) akurat również pracuje.
Gdyby teściowa zadzwoniła i zapytała to dowiedziałaby się, że dzień wcześniej
(sobota) jej syn ma akurat wolne i moglibyśmy bez problemu przyjść.
Mieszkamy w tym samym mieście, a w tym roku jeszcze u nich nie byłam.
Teściowa często dzwoni do męża i myslę, że przy odrobinie dobrej woli mogłaby
zorganizować wszystko tak abyśmy mogli przyjść. A może mylę się? Jak uważacie?
Tylko proszę nie piszcie, że ona zaprasza a my się mamy dostosować. Owszem
wesele, impreza w lokalu ale takie zwykłe rodzinne spotkanie? Moim zdaniem
można się jakoś sensownie poumawiać, a nie wylatywać z pisemnym zaproszeniem
jak do obcych. I pewnie nie pójdziemy i teściowa się jeszcze obrazić gotowa.
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: zaproszenie 15.07.05, 20:50
      pisemne zaproszenie do własnego syna? paranoja jakaś...

      a co do tego kiedy ma teściowa organizowac spotkania to juz raczej jej sprawa...
      moze większośc rodziny moze właśnie w niedziele a nie w sobote...?

      jeśli chcecie sie koniecznie z teściowa spotkać to sami ją zaproście do siebie -
      a jeśli nie jeście w zbyt dobrych stosunkach to ja bym sie nawet cieszyła że mąż
      nie ma wolnego dnia...
      • marcelino1 Re: zaproszenie 15.07.05, 20:56
        Mogła chociaz zapytać czy ten dzień pasuje. Reszta rodziny ma sobotę wolną, bo
        to głównie emeryci, uczniowie, nauczyciele. Są wakacje.
        Sobota wieczorem jest dla mnie równie dobra jak niedziela. Można również zrobić
        spotkanie w kolejną niedzielę. A może się czepiam?
        • sowa_hu_hu Re: zaproszenie 15.07.05, 21:02
          no mogła zapytać... ale pewnie i tak by to nic nie zmieniło... zazwyczaj ludzie
          wolą sobote na takie imprezki... więc jakby nie było trzeba sie dostosowac do
          większości...
          ja też jak robiłam urodziny to nie jeden raz kombinowałam jak moge zeby
          wszystkim pasowało - no ale nie dało sie - i czesto było tak ze niektórzy goście
          przychodzili tylko na 2 godz bo na drugi dzien mieli prace albo szkołe...
          chociaz przyznam ze zawsze kierowałam sie tym zeby na imprezie byli jednak
          nabliźsi mi ludzie... bywało tak że jesli jedna kolezanka nie mogła w dany
          weekend to przekłądałam impreze na nastepny...

          pewnie teściowa nie wiedziała ze syn pracuje , ale mogła tez zapytać...
          bo to wysłanie zaproszenia to bzdura dla mnie totalna...

          ja bym sie starała nie przejmować...
      • cruella Re: zaproszenie 15.07.05, 21:11
        Gdy zbliżała się komunia naszego starszego syna, moją mamę zaprosiliśmy słownie.
        Moja teściowa życzyła sobie osobne zaproszenie dla niej, osobne dla teścia a
        osobne dla jej córki (wszystkie w formie pisemnej).

        Był to dla mnie nie lada problem, ponieważ w mieście był akurat kryzys z
        zaproszeniami komunijnymi (to nie W-wa). Jakoś wybrnęliśmy i pozostałe osoby
        zaprosiliśmy ustnie. Teściowa pozostała nieustępliwa.
    • mama_maksa Re: zaproszenie 15.07.05, 21:33
      mój mąż pracuje zupełnie nieregularnie, w weekendy również. W tą niedzielę mój
      tata ma 50 urodziny. Wszyscy byli już zaproszenia na sobotę, ale mężowi wypadł
      wyjazd i tata przełożył imprezę na niedzielę. szczerze mówiąc nie rozumiem
      Twojej teściowej. Ja bym na Twoim miejscu nie poszła sama (bez męża)
      • marcelino1 Re: zaproszenie 15.07.05, 21:37
        No własnie miałam pytać czy same byście poszły (bez męża). Ja mam 2 małych
        dzieci (4 lata i 5 miesięcy). Samej to jednak wyprawa dość męcząca. A i tam
        samej przypilnowac trzeba, bo teściowa nie będzie miała pewnie czasu, a i
        dzieci ledwo co zna.
        • maya2006 Re: zaproszenie 15.07.05, 21:39
          ja uwazam, ze jezeli ona w ten sposob zaprasza, to daje wam prawo do odmowy.
          grzecznej i stanowczej. oficjalne zaproszenie i taka sama odpowiedz.
          • marcelino1 Re: zaproszenie 15.07.05, 21:42
            Ja to nawet pomyślałam żeby przez kwiaciarnię jej bukiet kwiatów z bilecikiem
            odmownym wysłaćsmile ale by sie pewnie obraziła.
          • edytkus Re: zaproszenie 15.07.05, 21:46
            Moze tesciowa uwaza ze pisemna forma zaproszen jest w dobrym tonie? Moze jej zdaniem to
            elegancka forma poinformowania o przyjeciu i w ten sposob okazuje Wam szacunek, moze chce byc
            "swiatowa"? Ja mieszkam z wlasna tesciowa pod jednym dachem ale na roznych pietrach a zaproszenia
            zawsze wysylam poczta, w miniony weekend zorganizowalismy dla niej przyjecie-niespodzianke i
            wylewne podziekowanie znalezlismy wczoraj w skrzynce pocztowej smile Tyle ze ja mieszkam w kraju
            gdzie takie postepowanie jest na porzadku dziennym wink
            • marcelino1 Re: zaproszenie 15.07.05, 21:51
              Edytko, co mi po jej "światowości" jak termin nie pasuje smile
        • maya2006 Re: zaproszenie 15.07.05, 21:42
          nie poszlabym bez meza, naprawde powiedzialabym grzecznie(tzn. maz powinien to
          moim zdaniem zrobic) mamusiu niestety nie mozemy skorzystac z zaproszenia, bo ja
          pracuje. mozna oczywiscie dodac : jaka szkoda, ze mamusia zaprosila nas na
          niedziele a nie na sobote, bo wtedy mielibysmy czas!!
    • dorotadu Re: zaproszenie 15.07.05, 22:33
      pomijając to ze teściowa troche "dziwna" jest smile
      trochę zastanawia mnie fakt dlaczego nie byliście u niej wogóle w tym roku
      ja za swoimi tez nie przepadam - mieszkaja w innym mieście a bylismy juz tak
      kilka razy w tym roku
      • marcelino1 Re: zaproszenie 15.07.05, 22:35
        Na początku roku urodziłam dziecko.
        Teściowa nas nie zaprasza. Wszystkie ewentualne spotkania były u nas w domu.
    • ruda_szczurka Re: zaproszenie 15.07.05, 22:56
      LO matko.... jakie to typowo babskie wink
      Jakby zaproszenie wyslala Twoja mama zapewne maz wzruszylby ramionami i zajal
      sie codziennoscia. Ale maz to w koncu facet... kobieta jako istota
      skomplikowana o bogatym zyciu wewnetrzym bedzie sobie robic siedem tysiecy
      problemow:
      - isc/nie isc?
      - obrazic sie/nie obrazic?
      - wyslala z dobrej woli? zlosliwie?
      - odpowiedziec telefonicznie/ ustnie?
      - a dlaczego wogole wyslala?
      - a dlaczego nie zapraszala wczesniej?
      - a po co na kredowym papierze? pewnie to cos znaczy....
      - wyslala w srode bo doszlo w piatek.. a moze w poniedzialek po poludniu!?!
      - a mogla zapytac kiedy mamy wolne - chyba mnie nie lubie... pewnie wnukow tez
      nie lubi dlatego wyslala poczta..
      - a moze odcieli jej telefon?
      - boze co robic?????


      a wez Ty sobie chlapnij cos mocniejszego i nie zawracaj glowy durnym
      zaproszeniem wink

      • marcelino1 Re: zaproszenie 15.07.05, 23:18
        Mi generalnie chodzi tylko o to, że przy odrobinie dobrej woli, mozna ustalić
        termin pasujący wszystkim i spotkać się w rodzinnym gronie.
        A o zaproszeniu napisałam, bo sama byłam zaskoczona oficjalną formą.
        A moja mama zawsze pyta jak mąż pracuje i czy dany dzień jest ok czy lepiej
        inny.
        • betty_julcia Re: zaproszenie 15.07.05, 23:51
          No właśnie. Znów ta biedna teściowa. Zaprasza albo odwiedza -narzuca sie, nie
          zaprasza, nie odwiedza-olewa.
          Moja ani mama ani teściowa nie zapraszają, aj też nie zapraszam a kontakt mamy
          i to dobry.
          A może jest jakiś powód tego oficjalnego pisemnego zaproszenia. Skoro bez
          zaproszenia się nie odwiedzacie to wam przysłała.
          A jeżeli chodzi o męża, w każdej rodzinie jest inaczej. Jak mój mąż pracuje i
          nie ma na coś czasu to dlaczego ja miałabym nie iść? Ja robię to co mi mój
          rozum podpowiada. JAk chcę to idę , jak nie to nie idę ale wcale nie dlatego
          że mąż nie może.
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
          • marcelino1 Re: zaproszenie 15.07.05, 23:58
            Nie chodzi mi o teściową tylko o termin. Gdyby to była moja mama też bym tak
            napisała. Wiem, że każdy robi jak uważa ale ja pytam na forum , jak postapiłyby
            inne dziewczyny.
            • edytkus Re: zaproszenie 16.07.05, 03:23
              marcelino1 napisała:

              > Nie chodzi mi o teściową tylko o termin.

              Moze tesciowa wiedzac ze i tak nie da rady wszystkich zebrac w tym samym czasie wybrala mniejsze
              zlo? tzn. wiedziala ze wiekszosc gosci moze przybyc w niedziele? moze dla niej niedziela jest
              wazniejsza od soboty? czy ona wiedziala za wczasu ze Twoj maz pracuje w niedziele, moze wlasnie
              myslala ze niedziela to dzien wolny od pracy dla wszystkich i to jedyny dzien zeby miec komplet gosci?

              Teraz z drugiej beczki, zalozmy ze tesciowa wiedziala ze w niedziele sie nie pojawicie i Was nie
              zaprosila, jakbys sie poczula dowiadujac sie o tym od osoby postronnej?


              Zadzwon do niej i podziekuj za zaproszenie i poinformuj o planach. Oczywisicie mozesz tez zrobic to
              pisemnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka