Dodaj do ulubionych

sąsiedzi ;-(((

19.07.05, 13:44
Właśnie skończyła rozmowę z moja mamą. Tamat było o zachowaniu sąsiadów.
małżeństwo mające syna w wieku 21 lat, studenta. Rodzice wyjechali na weekend
a on sprosił kolegów i kolezanki, libacja trwała od sobotniego ranka do
niedzielnego południa. mama twardo postanowiła się nie odzywać ale o której
tam wnocy zapukała i poprosiła o cisze. I co??? I dostała parę inwektyw i
poszła do siebie....
A teraz zastanawia się jak zwrócić uwagę matce chłopaka. Dodam, że chłopak
jako dziecko bardzo lubił przychodzic do nas, bawił sie z naszym psem itd.
Odkąd poszedł na studia to dostał tzw. "małpiego rozumu" a matka z radości że
synio studiuje nic poza tym nie widzi.
ja dałam jedna recepte: następnym razem ma zadzwonić na policje i taki będzie
finał.
A wy mamuśki macie jakies rozwiązanie??
pozdrawiam
michiko
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: sąsiedzi ;-((( 19.07.05, 13:47
      Myśle, ze warto grzeczenie poinformowac rodzicow, co sie dzialo, bez wdawania
      sie w dyskusje i uczciwie uprzedzic, ze nastepnym razem policja zostanie
      powiadomiona.
    • iwoniaw Re: sąsiedzi ;-((( 19.07.05, 13:49
      mama twardo postanowiła się nie odzywać ale o której
      > tam wnocy zapukała i poprosiła o cisze. I co??? I dostała parę inwektyw i
      > poszła do siebie....
      > A teraz zastanawia się jak zwrócić uwagę matce chłopaka.

      Normalnie - powiedzieć po prostu, że ostatni weekend był koszmarny, że na
      zwróconą uwagę odpowiedziano jej obelgami i że tylko ze względu na dotychczasowe
      stosunki międzysąsiedzkie nie wezwała policji, ale następnym razem uczyni to od
      razu. I konsekwentnie - niech to zrobi, jeśli nocna impreza się powtórzy.
      Rozumiem, że czasem ktoś imprezuje - nie wzywam policji, bo o 22.00 jeszcze
      muzykę czy śpiewy slychać. Ale hałasy całonocne podparte ewidentnym chamstwem?
      O, co to, to nie.
      • aglesnik Re: sąsiedzi ;-((( 19.07.05, 13:53
        jestem za spokojnym porozmawianiem. u mnie też kiedyś imprezka obok, byłam
        zwróciłam uwagę. olali mnie, ale potem poinformowałam spokojnie rodziców i
        powtórki już nie było, ale gdyby... to policja napewno, choć czy na moje końca
        świata by dojechała???? hehehehe smilepzdr.ag.
        P.S. mam nadzieje, że mnie nigdy nie dotknie ślepota rodzicielska!!
    • hpm3 Re: sąsiedzi ;-((( 19.07.05, 13:52
      Ja dzięki bogu mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych i nie mam takich
      problemów z sąsiadami,bo:
      1.jak juz zanosi się na jakąś ostrzejszą imprezkę to do tych najblizszych się
      idzie i informuje-wtedy nikt nie ma nikomu za złe
      2.Te imprezy nie są az takie szleńcze.
      ale..
      Wcześniej mieszkałam na ślasku w bloku i wiem co to znaczy impreza za
      ścianą.Mieliśmy takiego jednego młodzieńca co to jak tylko wapniaki wyjechali
      potrafił i tydzień balangować,tylko że nawet policja nic nie wskórała bo tatulo
      ów delikwenta też pracował w policji..Pomogło natomiast co innego,a mianowicie
      mój mąż ma kumpla postury Pudzianowskiego i poprosiliśmy go żeby grzecznie
      poszedł do niego i powiedział,że troche mu przeszkadza hałas..pomogło możesz mi
      wierzyć na słowo,doszło nawet do tego że typek zaczął man mówić dzień dobry a
      różnica wieku między nami to ok 5-6 lat

      • michiko akurat wybieram się do rodziców 19.07.05, 13:59
        a przy okazji zamierzam porozmawiać z mamusią i synalkiem. Jak nie poskutkuje
        to cóż... pretensje będą mieli do siebie.
        Mieszkam we własnym domu, ale do głowy by mi nie przyszło urzadzac takich
        imprez żeby przeszkadzały sąsiadom, co prawda oddalonym ale zawsze sąsiadom.
        • kawusia76 Re: akurat wybieram się do rodziców 19.07.05, 14:27
          pretensję to mozesz miec conajwyżej sama do siebie albo twoi rodzice do
          ciebie.ty tam nie mieszkasz-to raz.na ostracyzm narazeni beda rodzice.dwa-
          wszelkie grożby są karalne-ludzie są cwani i nagrywają ,,utarczki"z sąsiadami.
          • michiko haha na pułapki są pułapki....i cwana tez jestem 19.07.05, 19:38
            rozumiem, że to miał być przytyk do autorki jednego z watków?
    • basia313 Re: sąsiedzi ;-((( 19.07.05, 14:01
      Trudno mi cos dokladnie poradzic. CHyba jednak trzeba zwyczajnie poinformowac
      rodzicow. Moze oni nawet nie wiedza, ze taka balanga tam byla.
      podam przyklad od nas. KIedy nasi sasiedzi z dolu organizowali impreze, to juz
      na kilka dni przed, przyszli nas poinformowac o tym i powiedzieli, ze postaraja
      sie jak najmniej przeszkadzac. I bylo fajnie. Ani nam nie przeszkadzali, a do
      tego wlasnie przyszli uprzedzic. Mysle, ze imprez nie da sie ominac, bo kazdy
      czasem takowa urzadza, ale wlasnie o szacunek wzgledem sasiadow idzie. JA
      przyznam, kiedy nas nasz sasiad przyszedl uprzedzic, to zrobil to tak fajnie,
      ze nawet gdyby mi ta impreza przeszkadzala, to bylabym sklonna to przemilczec.
      moze nastepnym razem bedzie nasza kolej na impreze i wtedy to oni beda musieli
      wykazac troche cierpliwosci. O wlasciwe podejscie tu wlasnie chodzi. A jesli
      sasiad chamski, to wlasnie inaczej go trzeba potraktowac.
      • kawusia76 Re: sąsiedzi ;-((( 19.07.05, 14:26
        rodziców? a po co? przeciez to dorosły facet.policja raczej nic nie załatwi-
        jak mieszkałam jeszcze w zwykłym bloku i była impreza sąsiedzi wezwalli
        policję.przyjechało dwóch młodych chłopców,niby upomnieli ,wzieli po dwa piwa i
        poszli.no,chyba ze sie trafi na słuzbistów.sąsiadów o imprezach nieuprzedząłm i
        nie mam zamiaru,jak ktoś sie bawi to mu nie zakłócam.dzwonię z pretensjami np.o
        wbijanie gwozdzi czy wiercenie po 22 ale nie o imprezy.bawic sie kazdy ma prawo-
        kazdy sie kiedys bawił,bawi sie lub będzie bawił.
        najlepszym rozwiązaniem byłoby pogadac z chłopakiem.
        • utalia Re: sąsiedzi ;-((( 19.07.05, 15:18
          to wszystko zalezy czy byl to jednorazowy wybryk czyli chlopak zrobil impreze
          spil sie i w grupie kumpli chcial sie glupio po pisac to bym nie robila z tego
          afery tylko uwazam, ze jak wytrzexwial to sama Twoje matka powinna z nim
          porozmawaixc. Chlopak z pewnsocia przeprosi i bedzie po sprawie. Ale jesli oc
          pewnego czasu jest coraz uciazliwszym sasiadem to faktycznie moze i z poczatku
          pogadac z jego matka a jak nie da rady to tylko policja, choc ponoc tzw. sad
          grodzki bylby na to lepszy?
        • umasumak Kwusiu 19.07.05, 15:29
          Chłopak mieszka w mieszkaniu rodziców - oni mają prawo wiedzieć, co się tam
          dzieje pod ich nieobecność/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka