Dodaj do ulubionych

Macie autka? Jeździcie?

21.07.05, 22:05
Ja mam!! I jeżdżę! Przepraszam, że się chwalę, ale dzisiaj mnie naszła
refleksja. Prawo jazdy mam od 1992 roku i ani razu sama za kółkiem. Aż
nadszedł pamiętny wrzesień 2003. Nasze autko (renuwkę albo renówkę) kupiliśmy
tydzień przed narodzinami Kini w marcu 2003. Do września nie mogłam się
przemóc. Strach miałam taki jakiś. Nigdy nie jeżdziłam.A szkoda, bo mieszkamy
niedaleko Warszawy, praca w Warszawie, rodzina w Warszwie, 3 godziny w obie
strony. We wrześniu, któregoś pięknego dzionka mąż mnie w...ł maksymalnie
zabrałam dziciaczka, samochód i do mamy. Od tamtej pory zaczęła się moja
przygoda z samochodem i stałam się NIEZALEŻNA. Teraz jak siadam za kółkiem
mojego ukochanego scenica czuję się naprawdę super. W życiu bym nie
przypuszczała, że będę kierować autkiem. Teraz jak jest dwójeczka
dzieciaczków jestem w komfortowej sytuacji. Nawet jadąc w odwiedziny do mamy
na jeden dzień mogę nabrać klamotów bez liku. A jak jest u Was? Nie boicie
się jeźdźić (w charakterze kierowcy) ze swoimi maluchami? Ja tam na poczętku
z Kinią się bałam, teraz już nie -przeszło mi. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:13
      ja, chociaż mam prawo jazdy od '98 to rzadko jeździłam, potem się
      przeprowadziłam do Anglii i ta druga strona jezdni mnie przerażała. Ale potem
      tak nam trudno było jeździć wszędzie we trójkę, na zakupy do supermarketu czy w
      ogóle gdziekolwiek, mój mąz mi robił fochy, że zdecydowaliśmy się kupić mi
      auto. I od roku mam Corsę, którą mi się super jeździ.
      Uwielbiam jeździć, nie boję się, aczkolwiek nie lubię jeździć z Dominiem na
      dłuższe trasy bo mu się nudzi i mi marudzi. NIe muszę się prosić, czekać na
      wszystkich, narzekać na parkowanie męza....
      Często przeklinam na innych kierowców za tosmile
    • jolaw74 Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:16
      Ja mam prawko 5 lat.Na początku troszkę jezdziłam ale ostatnio wcale.Nie mogę
      przełamać strachu.Marzy mi się że w końcu będę niezależna.Ale zawsze jest
      jakieś ale i jestem tylko pasażerem.
      • aada100 Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:23
        Jolaw! Koniecznie się "przełam"! Ja tak miałam przez te wszystkie lata. A teraz
        żałuję stracoengo czasu na dojazdy z/do pracy itd. Mąż mnie bardzo namawiał i
        chciał uczyć (kompletnie się do tego nie nadaje) a ja nie chciałam. A
        przecież "troszkę jeżdziłaś".Naprawdę , koniecznie. Pozdrówka
        • mm_s Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:34
          Prawko zdałam prawie rok temu, nie ukrywam, bałam się jeździć ( ktoś pomyśli -
          to po co Ci babo prawko, skoro sie bałaś? wink)) ). Zaczęłam jednak próbować sie
          znaleźć za kółkiem w naszej Hondzie ale jej wielkość jakoś mnie onieśmielała,
          nie mogłam się poczuć pewnie, miałam wrażenie, ze nic nie widze..Ale starałam
          sie. I na święta Bozego Narodzenia, a że święta i małżonek chciał wypić mały
          toast z rodzicami to w drugi dzień świąt zaangażował mnie jako
          kierowcę...Wszystko byłoby super gdyby nie końcówka - zima, śnieg i murek...o
          który zahaczyłam. Nie wiem czemu, ale "coś" sie we mnie zablokowało i od tamtej
          pory nie wsiadłam już za kółko, "deptałam" w podłogę jak mąż hamował wink

          No i mnie "zrobił w jajo", bo z okazji 5-tej rocznicy dostałam Renault Twingo (
          małe, zwrotne, jak dla baby ok ;P )i niejako zmusił mnie do jazdy smile I jeżdżę,
          ponad miesiąc i idzie mi naprawdę nieźle, mam nadzieję, że teraz sie tak łatwo
          nie poddam smile
          • lidkakn Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:39
            To ja też chcę "w jajo"
      • magda270519761 Re: Macie autka? Jeździcie? 24.07.05, 10:32
        jeżdze z 8 lat , teraz hondą , zaczynałam od malucha , pierwsze jazdy to był
        szok , ustalałam w głowie którędy będe jechać , gdzie i jak i czy w lewo i czy
        samochód nie zgaśnie , a teraz bardzo lubie jeżdzić , jazda mnie odpręża , nie
        wyobrażam sobie zycia bez samochodu , mieszkamu troche za miastem i oczywiście
        jestem niezależna , a to sobie bardzo cenie , bp mam taki charakter , że jak
        mam kogoś o coś prosić po 2 razy to wole sama to zrobić!!!
    • lidkakn Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:31
      Mam prawko i jeżdżę moim uochanym golfikiem od początku (jakieś 5 lat). Zaraz
      po egzaminie było trochę kiepsko - zaliczyłam płotek, źle cofnęłam, ale teraz
      jeżdżę i to chyba nieźle. Jestem niezależna, (praca, zakupy, wypady z diećmi).
      Nie wyobrażam sobie życia bez auta. Mąż również ma w niektórych sytuacjach
      poczucie komfortu z powodu jeżdżącej żony.
      • aada100 Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:42
        Hihihi! Mój mąż ma poczucie dyskomfortu gdy z dziecikami zabieramy mu samochód
        i musi drałować na piechotę do pracy. Hihi!!
        • wadera77 Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 22:56
          w tym roku mija 10 lat od czasu jak zdalam prawo jazdy (za pierwszym razemsmile)
          Od poczatku jezdzilam - pierwszy rok od czasu do czasu, a po roku rodzice
          kupili mi moja kochana Hondzie, z ktora rozstalam sie kilka dni temusad(((
          najwyzszy czas bylo ja sprzedac i pomyslec o nowym. Od paru dni nic innego nie
          robimy tylko szukamy w ogloszeniach okazjismile a mamy konkretny na oku, wiec nie
          wiem jak dlugo to potrwa.

          Wyslalam smsa do mojego przyjaciela geja, ktory od 3 lat mieszka zagranica, ze
          sprzedalam Gertrude(bo on ja tak nazywal) a on mi odpisal: Sprzedalas nasze
          wspomnienia! nasza mlodosc!!!
          ale mialam dola..............smile))
          • rysiowa Dlaczego geja? 22.07.05, 10:04
            Dlaczego napisałaś:
            >mojego przyjaciela geja
            kogo to obchodzi, że gej?
            Jeśli mówisz o kimś innym to mówisz: "mój przyjaciel hetero", albo "mój
            przyjaciel bi"?
            Z ciekawości pytam, bo tego nie rozumiem.
            • wadera77 Do Rysiowej 12.08.05, 22:13
              Napisalam, ze to gej, bo wydaje mi sie, ze facet hetero nie podchodzi tak
              emocjonalnie do takich spraw jak sprzedaz samochodu. Dlatego tak napisalam - nic
              innego mna nie kierowalo smile
    • palka_zapalka Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 23:03
      Z tym autkiem to jest róznie, ja postanowiłam sobie kupić tak do końca roku
      muszę cos małego zgrabnego i oczywiście pakownego ( jak na skromne gabaryty)
      jeżdzę, ale naszego auta nie lubie za duże mam problemy na mieście ze
      znalezieniem miejsca bo to baryławink prawko mam od 11 lat i róznie było z tą
      jazdą na początku duzo potem przerwa, ale generalnie lubie - tlko sama albo z
      córką z mężem przeżywam katusze on zawsze dodaje swoje trzy groszewink
      • gorgolka Re: Macie autka? Jeździcie? 21.07.05, 23:15
        jeżdżę od 2 lat, chociaż wolę jak mąż mnie wozi ale jak trzeba to nie ma
        problemu, pojadę. Poza jednym wyjątkiem nie wybrałabym sie jako kierowca
        jeździć po warszawie, za cienka jestem.
    • jagulec Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 01:11
      Jezdzimy, i nawet czasem juz dosyc mamy: mala do babci -> do pracy -> z pracy
      po mala -> do domu, jakies 60km dziennie wychodzi jesli bez zadnych 'skokow w
      bok'. Jezdze od 10 lat i nie wyobrazam sobie zeby prawko gnilo w szufladzie. A
      w ogole to dziwna prawidlowosc, ze jak auto jest 'rodzinne', to tak naprawde
      jest 'mezowe'. Tzn. moze nawet nie dziwna, tylko wkurzajaca i powszechna.
      • wmk75 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 16:58
        Jakbym siebie czytała...sad my też (od kilku miesiecy tylko mąż) mamy tak
        samo:rano Tomek do babci->do pracy->z pracy po Tomka->i do domu i tak w kółko
        od prawie półtora roku.
        Ja prawo jazdy mam od ponad 12 lat. Jeździłam na poczatku najpierw fiatem 126p,
        potem pożyczałam samochód rodziców. Kiedy wyprowadziłam się z domu jakieś 10
        lat temu, jeździłam tylko okazjonalnie. A potem poznałam mojego męża który
        jeździł wtedy fiatem punto i od tamtej pory stalam się wyłacznie pasażerem.
        Prawko sobie leżało w szufladzie przez jakieś 6 lat. W zeszłym roku kupiliśmy
        civica i punto poszło trochę w odstawkę (no dobrze, kilka razy przejechałam się
        do sklepu na tej samej ulicy). I tak punto sobie przestało całą zimę na
        parkingu.
        Aż przyszła wiosna...wzięłam kiedyś tydzień urlopu z czego dwa spedziłam w
        pracy. Wk...się na maksa i powiedziałam dość: nie będę się tłuc tramwajami ani
        dawać zarobić taksówkarzom skoro mam samochód którym mogę jeździć.
        I pewnego pięknego dnia po prostu wsiadłam i pojechałam. A było to jakoś na
        początku kwietnia. Jeżdżę do tej pory i jest cudownie. I nie oddam już
        samochodusmile

        ---------------------------
        Wioletta mama Tomka 19 m-cy
    • mlodamamastudentka Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 01:20
      No cóż...

      Panie na czacie poradziły mi, ażebym przedstawiła swój problem na forum, co też
      uczyniłam.
      Widzę jednak, że mają Panie ważniejsze tematy (prawo jazdy, stringi, tańce)...

      Dziękuję bardzo za pomoc!
      • kokolores mlodamamastudentka:)) 22.07.05, 01:35
        mlodamamastudentka napisała:

        > No cóż...
        >
        > Panie na czacie poradziły mi, ażebym przedstawiła swój problem na forum, co też
        >
        > uczyniłam.
        > Widzę jednak, że mają Panie ważniejsze tematy (prawo jazdy, stringi, tańce)...

        >
        > Dziękuję bardzo za pomoc!

        Chyba nie nalezysz do cierpliwych?
        Nie zapomnij ,ze jest srodek nocy!!
        Dobranoc.
    • kokolores Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 01:30
      Ja jezdze juz kilkanscie lat, bezwypadkowo!!To znaczy nie licze przestawionych
      koszow na smieci i niskich murkow,ktore jak na zlosc zawsze stoja tam gdzie ja
      parkuje!Ale ofiar ludzkich nie bylosmile))
      Wole prowadzic pojazd niz siedziec obok!!
      :o)
      • aada100 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 09:57
        Ja niestety jeżdżę "wypadkowo". W pażdzierniku sie zagapiłam i wjechałam w d..ę
        Fiatowi Dukato. Byłąm z maluchem z tyłu i z maluchem w brzuchu! Alem sie
        wystraszyła!!! A autko 3 tygodnie w warsztacie. Dostaliśmy rozklekotaną Nexię w
        zastępstwie, ale też jedziłam-nie bałam się. Kiedyś w Carrefurze zarysowałam
        caaałe drzwi bo nie zauważyłam ogromnego filarka przy parkowaniu. Ech, szkoda
        tego Scenica dla mnie! A ostatnio Kinga porysowała lakier kamieniem. Na około
        mamy freski. Czas się z nim rozstać-ma już prawie 10 lat. Szkoda, bo uwielbiam
        ten samochód.
    • weronikarb Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:07
      Mam 28 lat i do tej pory nie zrobilam prawa jazdy.
      Autentycznie boje sie, ja nawet jak jade jako pasazer to nie jade odprezona
      (niemoge czytac czy sie zdrzemnac), nie spuszczam oczu z drogi.
      A obecnie na podworku stoja dwa auta (punto - nasze i ford eskort kolegi
      ktoremu zabrali prawko i dal nam do eksploatacji na prawie rok aby auto sie
      nie "zastalo" oba na gaz no i teraz maz ma dostac malucha za darmo na chodzie.
      Namawia mnie, ale mowie ze to koszty, ze nie zdam napewno itp.
      Kiedys jezdzilam jak mialam 16 lat, bezwypadkowo.
    • ignacja77 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:10
      Ja ma prawo jazdy od sierpnia i jeżdżę bardzo mało. Próbuję się przemóc i
      wczoraj nawet byłam w pracy a w sobotę powoziłam z wesela, ale wiele mnie to
      kosztowało (ta sobota). Chcę jeździć z kimś bo pewniej ale nie może to być mój
      mąż. Aż trudno uwierzyć jak kochająca osoba potrafi sprawić przykrość (wieczorem
      on już tego nie pamięta). Samochód to duża niezależność, muszę więcej zabierać
      autko.
      Pozdrawiam Was.
    • rysiowa Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:10
      Nie jeżdżę sad. Zdałam za pierwszym razem. Na kursie szło mi dużo lepiej niż
      teraz gdy czasem, czasem spróbuję. Boję się, jestem zdenerwowana, wykonuję
      jakieś nieskoordynowane ruchy, nie myślę nawet. Muszę jeździć z kimś, nabrać
      pewności siebie, potem próbować samej. Zła jestem na to okropnie. Podziwiam
      Was jeżdżące kobitki!
    • anetina Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:11
      ja mam prawko 10 lat
      jeżdżę bardzo dużo
      +/- rocznie robię 30-40 tysięcy km

      teraz mam seicento, które synek uwielbia
      uczę już Małego prowadzić, oczywiście na kolanach i na podwórku przed domek
      sam skręca kierownicą, potrafi już przekręcić kluczyk w stacyjce, próbuje też
      przełączać biegi, nie wspominając, że drzwi już sam kluczem otwiera
      czasami żałuję, że tak wcześnie zaczęłam edukację Małego, bo kluczyk nie mogę
      zostawić w zasięgu Jego wzroku
      • anetina Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:12
        a teraz za 2 tygodnie jadę na urlop na jakieś 10 dni
        i planujemy z Małym zrobić w ciągu tego czasu jakieś 3 tys. km
        ciekawe czy nam się uda !?
      • kawusia76 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:14
        Mam samochód ( juz kolejny)- obecnie hondę i prawo jazdy od 10 lat.jako
        kierowca nie maiłam wypaku , jako pasażer - dwa.kiedyś ktoś określił ze jeżdzę
        po męsku - agresywnie i szybko.jedyne co robię długo i ostroznie to parkowanie -
        mam tak obnizone auto ze chwila nieuwagi i zarysowanie gotowe.prowadziłam
        samochód w ciązy,teraz jeżdzę z córcia która włozona do fotelika natychniast
        zasypia. ma za soba długie trasy - np. do Chorwacji,ale najwiecej jezdzę po
        miescie.uwielbiam jeżdzic do tego stopnia ze kiedy jedziemy gdzies z meżem
        najpierw jest dyskusja czyim samochodem jedziemy i kto prowadzismile))
    • joanna_poz Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:31
      Witam i ja,
      samodzielny kierowca od marca tego rokusmile
      Życie zmusiło mnie do tego, choć oponowałam, bałam się i ogólnie twierdziłam że
      mogę żyć bez samochodu i przemieszczać się komunikacją miejska.
      Prawo jazdy zrobiłam 4 lata temu - i lezało bezuzytecznie. Po tym jak mój
      chłopak ochrzanil mnie za głupie błedy poczatkującego kierowcy zraziła się
      totalnie i przestałam jeździć. Do tego sprzegło, przeąłczanie biegów, gaśniecie
      na światłach - makabra!!! Prawo jazdy poszło do szuflady.

      A w tym roku: powrót do pracy po polrocznym pobycie w domu z synkiem zbiegł się
      w czasie z przeprowadzką do nowego domu za miasto. Niby "tylko" 3 km za
      miastem, niby połączenie z centrum nienajgorsze - a jednak po 3 tygodniach
      stresu, na która godzinę i jak dojade do domu, żeby niania zdążyła na swój
      autobus zadecydowałam: musze miec samochód.
      W ramach ułatwienia życia poczatkującemu kierowcy kyupiliśmy Punto z
      automatyczną skrzynią biegów. A jazda automatem redukuje stres bardzo!
      Po 4 miesiacach jeżdzę już nieco lepiej i pewniej. jeżdzę również z synkiem. I
      ie wyobrazam sobie już życia bez samochodu!

      Pozdrawiam,
      Joanna
      • ewala5 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:38
        ja samodzielny kierowca od osmiu lat , jak tylko odebrałam prawo jazdy weszłam
        do samochodu (wtedj jeszcze do samochodu taty) nigdy nie miałam stłuczki tzn.
        ja w nikogo nie wjechałam , ale pare razy taty autko (wtedy jeszcze nowe!!!!)
        było porysowane , zderzak wygięty , ale tak się nauczyłam jeździć , wyszłam za
        mąż za zmotoryzowanego faceta smile przesiadłam się do jego samochodu (troche
        większego) i tak już zostało , ostatnio byłam zmuszona jeżdzić komunikacją
        miejską i uwierzcie miałam problem z kupieniem biletu , nie wiedziałam jak ,
        gdzie i za ile ...
    • piastka Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 10:43
      Mam i baardzo polecam (o ile są możliwości..). Niesamowicie ułatwia życie -
      zwłaszcza przy 3 dzieci. Mamy drugie auto dla mnie od czasu urodzenia 2 córki,
      kiedy to wykorzystywałam przerwę w pracy na karmienie. Ta niezależność jest
      trudna do przecenienia. I opłacalna - przy dużej rodzinie koszty przejazdów
      mogą być zabójcze.
      Prawo jazdy mam od 1986 (!), ale zaczęłam jeździć kilka lat później. Na samym
      początku stłuczka - nieduża - ale dzięki niej stałam się bardziej ostrożna i
      przewidująca. 2 razy zaliczyłam najazd z tyłu za każdym razem przez samóchód
      ciężarowy. Na szczęście bez dzieci w środku.

      Przy prowadzeniu najgorsze są początki - ale potem często zachwyt.

      Pozdrowienia
    • meg241 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 11:28
      Ja mam prawo jazdy od 1996 roku. tak na dobre zaczełam jezdzic jak poznałam
      mojego meza bo wczesniej nie miałam czym. Na poczatku troche sie bałam i
      jezdziłam fatalnie. Teraz sie wyrobiłam i zaczełam nawet pracowac jako
      przedstawiciel medyczny co powoduje ze kazde dnia robie bardzo duzo kilometrow
      takze w innych miejscowosciach. Niestety 4 lipca miałam wypadek. Najechałam na
      tył innego samochodu. Niby nic mi sie nie stało: wstrzasnienie mozgu i
      naciagniete siegna w karku, za to moj samochod rozbity bardzo mocno. cały przod
      do wymiany. Tamtemu kierowcy na szczescie nic sie nie stało, samochod tez mu
      lekko rozbiłam. a naszsad(( Teraz gosprzedajemy, troche mi zal ale co robic. Od
      tamtej pory jeszcze nie jezdizłam i troche sie boje tego pierwszego razu, nie
      wiem jak to bedzie, czy nie spanikuje. no ale w koncu bede musiała przemoc
      strach. Najgorsze ze wsiade do obcego dla mnie samochodu.

      Magda
    • agatris Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 11:51
      uwielbiam jeździć, mam prawko od 7 lat
      najbardziej lubiłam prowadzic będąc w ciąży- to była jedyna rzecz, która mnie
      relaksowała
    • basia_79 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 12:14
      Kurcze, podziwiam Was!!! Mam prawko od 3 lat. Sama jechałam dwa razy - straszny
      stres sad i w dodatku nie swoim tylko służbowym seicento. My jesteśmy
      szczęśliwymi posiadaczami hondy accord, a ja niestety tirem nie umiem
      jeździć... Wydaje mi si,że ten samochód nie mieści się na pasie. Wolałabym coś
      mniejszego... Ale jako pasażerka jestem z niego baaardzo zadowolona. Niemniej
      będę próbowała- weszłyście mi na ambicję wink

      Pozdrawiam smile))
      • r.kruger Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 12:17
        10 lat...od dnia kiedy odebrałam papierek(rano) i pojechałam sama do
        szkoły.Uwielbiam jeździć,daje mi to poczucie swobody i ułatwia życie.Zimą
        wpadłam w poślizg z synkiem,prawie spadliśmy ze skarpy na tory kolejowe! i
        teraz kiedy jest "biało" na jezdni wolę zostawić go z kimś w domu...
      • gaudenzi Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 12:24
        Dziewczyny LITOSCI !!! Przeciez szkoly nauki jazdy oferuja cos takiego jak
        jazdy doszkalajace!Zaden wstyd z tego skorzystac a z tego co przeczytalam paru
        z Was bardzo by sie przydaly-bez urazy.Mam prawko od 16 lat,czekalo na mnie
        troche w szufladzie i wtedy pomogly jazdy doszkalajace.Jezdze od paru lat
        duzo , bezstluczkowo i bezwypadkowo.Mysle tez ,ze zaden maz nie sprawdzi sie w
        roli instruktora dla swojej zony.Dziewczyny za kolka!To wspaniale uniezaleznia!
    • lajlah Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 12:31
      Jeżdzę od 10 lat, bardzo lubię prowadzić, mimo małej kolizji ktorą przeszłam
      osiem lat temu.
      • lajlah Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 12:34
        A co do auta, u nas w rodzinie kochamy seaty. Jeździłam już ibizą (10 lat
        temu), później cordobą, a teraz alhambrą.
    • goniag33 Re: Macie autka? Jeździcie?-jazdy doszkalajace 22.07.05, 12:45
      POPIERAM- moj mezczyzna jest zawodowym kierowca i absolutnie nie sprawdzil sie
      jako moj instruktor,a jazdy doszkalajace sa super ibardzo sie przydaly gdy
      odkurzylam swoje prawko.Jezdze systematycznie i duzo.Nie wiem jak poradzilabym
      sobie bez auta.A jakis czas temu gdy wracalismy ze stolicy (moj malzonek jako
      pasazer ze wzgladow zdrowotnych) doczekalam sie od niego pochwaly moich
      umiejetnosci kierowcy-do tej pory twierdzil,ze nigy nie bede w tym dobra!
      • babsee Re: Macie autka? Jeździcie?-jazdy doszkalajace 22.07.05, 12:57
        Uwielbiam prowadzić autko!Uwielbiam ten szum silnika.Autentycznie,jak nie
        prowadziłam przez 3,5 mies ( 9 miesiąc ciąży i połóg) to jak wsiadałam to z
        radości spiewałam pełną piersią!Prawko zrobiłam jak skończyłam 17 lat czyli
        jeżdzę już 11.Od jakiegoś czasu auta nie posiadam i jest to dla mnie powód do
        starsznego smutku.W życiu nie zrozumiem kobiet które mając prawko i autko w
        domu, jeżdźą śmierdzącymi autobusami.Ja tego nie nawidzę.
        • anetina Re: Macie autka? Jeździcie?-jazdy doszkalajace 22.07.05, 13:02
          W życiu nie zrozumiem kobiet które mając prawko i autko w
          > domu, jeżdźą śmierdzącymi autobusami.Ja tego nie nawidzę.


          ja kocham samochód
          jeżdżę nim do pracy, mimo że mam darmowe dojazdy komunikacją miejską
    • michiko autko bez klamek kto zgadnie jakie 22.07.05, 13:05

      • lajlah Re: autko bez klamek kto zgadnie jakie 22.07.05, 13:22
        Kiedyś podwoźżili mnie policjanci z moją koleżanką z dyskoteki, a może to byli
        jeszcze milicjancismile wsadzili nas do tyłu i potem sie śmiali bo z tyłu nie było
        klamek od środka. Może to to?smile
        • michiko nieeeeeeeeeeeeeee 22.07.05, 13:29

          • iwles Re: nieeeeeeeeeeeeeee 22.07.05, 15:13
            Peugeot 406 albo 407?
            smilesmilesmilesmile
            • 18lipcowa Re: nieeeeeeeeeeeeeee 23.07.05, 10:59
              iwles napisała:

              > Peugeot 406 albo 407?
              > smilesmilesmilesmile
              >
              Alfa Romeo może?
              >
              • iwles Re: nieeeeeeeeeeeeeee 25.07.05, 16:20
                18lipcowa napisała:

                > iwles napisała:
                >
                > > Peugeot 406 albo 407?
                > > smilesmilesmilesmile
                > >
                > Alfa Romeo może?
                > >

                Akurat przed moim blokiem stoi taki Peugeot smilesmilesmile bez klamek.
                Tylko nie wiem, gdzie własciciel pracuje.
    • alistar1 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 13:30
      Nie jeżdzę na szczęscie
    • mieszkowamama Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 13:38
      To trafiłaś w mój czuły punkt! Uwielbiam jeździć za kółkiem!!! Ale dnia 17 maja
      b.r. rozwaliłam samochód! To była moja pierwsza stłuczka, jeżdżę od 1999. Od
      tamtej pory zaczęły się problemy z samochodem. Zabrakłoby dnia, aby to opisać.
      Finał jest taki, że nie mamy do tej pory naszego brumbruma, wozimy się
      bydłowozami, szlag nas trafia! Eh... może znajdzie się jakiś darczyńca?! Może
      być maluszek, byle tanio!
    • ninkka Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 14:15
      Ja jeżdżę od 4 lat.Od kiedy przeprowadziliśmy się pod Warszawę. Byłam zmuszona
      (przemogłam się w końcu) zawięsć dzieci 1 do szkoły, drugie do przedszkola.Ale
      teraz jeżdżę moją wymarzoną Toyotą Yaris. I nikomu nie daję nią jeżdzić . Mąż
      niech śmiga swoim opelkiem..
      • denay Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 15:25
        ja w sumie krotko mam prawko, bo 2lata, ale praktycznie od razu wsadzono mnie
        za kierownice. Bronilam sie rekami i nogami, nie chcialam jezdzic, ale
        musialam... zaliczylam ze 3 murki i dwa tyly samochodow. Siedzialam za
        kierownica kilku samochodow (w tym amerykanskiego automata). I teraz, w ciazy,
        zaczelam jezdzic jak szatan. Nie mam juz stracha przy wyprzedzaniu, parkowaniu
        etc. i klne na wszystkich, ktorzy jada wolniej ode mnie smile)))
        Mam tylko jednego fiola: nie bede prowadzic BMW. Reszta - wsio ryba.
        • zuzia_i_werka Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 16:03
          Witamsmile To i ja dołączęsmile Prawo jazdy mam od 9 lat,niestety zaliczyłam jeden
          wypadek(autobus mnie przestawił bo mu zajechałam drogę)który z perspektywy
          czasu uważam za dobrą lekcję bo nauczył mnie pokory w jeździe. Przez jakiś czas
          miałam traumę jak zbliżał się do mnie autobus ale potem przeszłosmile
          Niezależność,która daje mi własne auto jest dla mnie bezcenna! Pakuję małą do
          wozu i jedziemy gdzie trzeba.Do pracy jeżdżę jednak MZA bo za drogo kosztuje
          parkowaniesad Samochód kupowałam w auto systemie wiec trwało to długo ale za to
          jak go dostałam to juz był prawie spłacony hehe.Teraz jestem w lekkim stresie
          bo pożyczam autko pasierbowi na 2 tyg na wyjazd do Włoch i mam nadzieję,że odda
          mi je w stanie nienaruszonymsmile Pozdr!
        • zona_wojtka Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 16:28
          denay napisała:


          > Mam tylko jednego fiola: nie bede prowadzic BMW. Reszta - wsio ryba.


          OOO! A czemu? Ja jeżdże 518-tką i wad nie widzę żadnych.
          • goniag33 Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 16:40
            Dziewczyny a jak uwazacie czy "baba" moze byc dobrym kierowca?
            Kto Was czesciej wkurza na drodze?
            A jak reaguja na Was panowie za kolkiem?
            • aada100 Re: no pewnie! 22.07.05, 17:38
              Ja uważam, że kobiety są o wiele lepszymi kierowcami od facetów! Jesteśmy o
              wiele bardziej skoncentrowane i mamy o wiele bardziej rozwiniętą podzielność
              uwagi (co zresztą jest dowiedzione naukowo). Jesteśmy uprzejme na drodze -
              zjeżdżamy, przepuszczamy. Chociaż niedawno wkurzył mnie gościu-przepuszczałam
              jakiś samochód a ten się wściekł, że musi poczekać. Jak ruszyłam, wyprzedził
              mnie i zatrzymał się gwałtownie. Mało mu nie wjechałam w d... Ależ ja się
              wkurzyłam. Wsiadłam mu na tyłek i zaczęłam za nim jechać przez całą Warszawę.
              Palant, myślał, że mi zwieje. On przyspieszał-ja też, on zwalniał ja też, on na
              prawy i ja na prawy. Takie gnębienie psychiczne. Było to głupie i niebezpieczne
              bo były korki jak diabli ale pokazałam facetowi, że kobiety też umieją jeżdzić
              i nie trzeba ich niesłusznie obtrąbiać (czy obtrambiać??) bo właśnie są
              uprzejme.
              • goniag33 Re: no pewnie!-aada100 22.07.05, 19:03
                No pozwol ,ze Cie usciskam Sloneczko!Jestem w 100% za!
                Mnie tez udalo sie paru facetom pokazac,
                ze "baba" za kierownica tez cos potrafi.
                Oj bylo kilku panow w szoku bylo.:0smile
    • anna-pia Re: Macie autka? Jeździcie? 22.07.05, 23:54
      nie rozumiem - jakie "przełamywanie się"? a maturę to jak zdawałyscie - z
      misiem i lizakiem?
      ja zdawałam 6 razy (buu), trwało to 2 lata (nie przesadzam!), ale cały czas
      jeździłam, wydałam majatek na jazdy, potem 2 lata przerwy, potem teść w
      przypływie obłedu (?) pożyczył nam samochód na wakacje, i w końcu kupiliśmy
      samochód, jak byłam w 7 miesiącu, starsze miało prawie 3 lata
      wsiadłam i pojechałam
      ale ja nie mam wyboru - mąż nie ma prawa jazdy i raczej nigdy nie będzie miał -
      bardzo sobie ceni moje jeżdżenie (szczególnie po wizytach u znajomych), chwali
      mnie i nie wrzeszczy za bardzo za zniszczenia (ostatnio załatwiłam boczne
      lusterko - wyjazd z garażu był za wąski, miał tylko ok. 2,5 metra)
      samochód jest raczej większy (Skoda Fabia Combi), i na poczatku miałam
      wrażenie, że nie mieszczę się w pasie (ale ja w ogóle mam problem z oceną
      odległości, rozmiaru itp.)
      jeżdżę raczej rzadko, ale jak ja to lubię!!!
    • 18lipcowa Re: Macie autka? Jeździcie? 23.07.05, 10:58
      Ja mam prawko od 2001 roku, najpierw jeździłam Bobem czyli Maluszkiem, potem
      starszym od węgla Oplem Asconą, teraz mam Clio.
      Miałam okazję jeździć BMW z automatem -dziwnie, Mazdą - super i rozklekotanym
      Golfem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka