Dodaj do ulubionych

Grube mamy do raportu:)

29.07.05, 18:56
Tylko prosze bez postów typu"buu jestem tydzien po porodzie a zostało mi
poltora kilo",albo "chyba przestałam sie podobac mężowi bo ledwo wchodze w
rozmiar 36"...
Pytam serio czy są tu mamy które mimo że trzymaja dietę/mniej więcej/,karmia
piersią to przytyły dużo i nie chudną.
Ja jestem pierwsza...przed każdą ciążą rozmiar 38-40 a po 44/weszłam w 40
spodnie i ucieszyłam sie...przestałam kiedy sobie uświadomiłam że materiał
jest rozciągliwy.../
Pomaga dopiero restrykcyjna dieta po zakończeniu karmienia.
Acha jesli chodzi o kilogramy to 15 do zrzucenia.

Luxfera,mam 4 synów których przyjście na świat zostawiło po sobie ślad w
postaci 60 kg nadmiarusmile
Obserwuj wątek
    • kasper68 Re: Grube mamy do raportu:) 29.07.05, 21:09
      170/72. Najgorzej w pasie - 97, w biodrach - 99cm do przyjęcia, ale znowu w
      biuście 110. Od porodu minęło 2,5 roku, w ciąży przytyłam 9 kg, po porodzie
      ważyłam 61 kg, nie karmiłam piersią. Jadam tak jak przed ciążą i tyję, dodam,
      że wyniki w normie.
    • anna-pia Re: Grube mamy do raportu:) 29.07.05, 23:22
      163/65, po dwójce, 2 razy cc, 32 lata (to ostatnie też ważne, buu)
      przed 1 ciążą 55 kg (ale miałam zrzucać na 53, bo to było po Bozym Narodzeniu),
      w ciąży +20 kg, po - 60, trudno
      w 2. ciąży + 15 kg, teraz 65 (czyli minimum 10 kg do zrzucenia, najlepiej 12)
      staram się nie jeść za duzo, karmię już 9 miesięcy (pierwsze karmiłam rok), pół
      roku ostrej diety bezmlecznej i bezsłodyczowej - straciłam 2 kilo...
      mieszkanie dwupoziomowe, więc codziennie zaliczam chyba wieżowiec, i nic

      luxfera, a jak wygląda taka restrykcyjna dieta? tylko nie każ mi gotowac sobie
      ryby na parze - nie będę prowadziła dla siebie osobnej kuchni, za leniwa jestem
    • czajkax2 Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 01:03
      Oj to bardzo niepopularny wąteksmile) Ja wyglądam jak wieloryb. Ale już nie jak
      Wieloryb w ciązy mnogiejsmile) A to dzięki MM. Pozdrawiam
    • sonis Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 02:44
      No ja jestem naprawde grubasad Niedługo idę na 13-dniową dietę, zaczełam z hula-
      hop i mam w planach kupno ponoć dobrych proszków wspomagających. No trochę się
      podbudowałam tymi planami, teraz przejdę do cyfereksad
      Mam 167 i 78 kilosad(( Piersią niestety nie karmiłam a w ciąży przytyłam między
      35 a 40 kilogramów (dokłądnie nie wiem, bo już mnie pod koniec przestali ważyć,
      żeby i mnie i siebie nie denerwowacsmile)
      Tak więc mój wygląd pozostawia wiele do życzenia a na 1 października muszę
      wyglądać do ludzi (ważna uroczystośc rodzinna). Trzymajcie za mnie kciuki
      Pozdrawiam
      Grubaska - mamasmile
      • 18lipcowa sonis 30.07.05, 09:04
        sonis napisała:

        > No ja jestem naprawde grubasad Niedługo idę na 13-dniową dietę, zaczełam z
        hula-
        > hop i mam w planach kupno ponoć dobrych proszków wspomagających. No trochę
        się
        > podbudowałam tymi planami, teraz przejdę do cyfereksad
        > Mam 167 i 78 kilosad(( Piersią niestety nie karmiłam a w ciąży przytyłam
        między
        > 35 a 40 kilogramów (dokłądnie nie wiem, bo już mnie pod koniec przestali
        ważyć,
        >
        > żeby i mnie i siebie nie denerwowacsmile)
        > Tak więc mój wygląd pozostawia wiele do życzenia a na 1 października muszę
        > wyglądać do ludzi (ważna uroczystośc rodzinna). Trzymajcie za mnie kciuki
        > Pozdrawiam
        > Grubaska - mamasmile



        Nie stosuj 14 dniowej diety. Naprawdę Cię przed tym przestrzegam.
        Po tej diecie, a ma ona ok 500 kalorii dziennie nie chudniesz, tracisz tylko
        wodę. Po drugie to co zrzucisz nadrobisz szybko jak tylko zaczniesz jeść, a
        chyba nie chcesz całe życie jeść 500 kalorii?
        Poza tym tłuszcz spalają mięśnie, a nie jedzenie,tabletki, herbatki.
        Masz kupe czasu, jakieś dwa miesiące, zapisz się na siłownię albo aerobik 3
        razy w tygodniu, do tego jedz co chcesz ale w normalnych ilościach a gwarantuję
        że będziesz wyglądała super. 2 miechy to kupa czasu, po 1 będzie już widać
        efekt.
        • aniael Re: sonis 30.07.05, 09:56
          O, Lipcowa - widzisz, z tą 13 tką to nie jest tak do końca. Owszem, na początku
          odchudzania te kilogramy, które najszybciej lecą, to woda, ale potem zaczyna
          spalać się tłuszcz. Tak zresztą jest przy każdej diecie. Na jednych "13"tka
          działa, na innych nie. My zastosowaliśmy tę dietę razem z mężem w lutym, oboje
          straciliśmy (on 13 kg, ja 8), do tej pory nie odzyskalismy tych straconych
          kilogramów. Wprawdzie staralismy się jesć z umiarem po zakończeniu diety, ale
          często zdaża nam się skonsumować jakieś słodycze, na urlopie codziennie były
          lody i desery. Ja polecam, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie u każdego
          skuteczność tej diety może się potwierdzić.
          Pozdrawiamsmile
          • aniael Re: sonis 30.07.05, 09:57
            Miało być "zdarza", przepraszam.
    • 18lipcowa Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 09:01

      >
      > Luxfera,mam 4 synów których przyjście na świat zostawiło po sobie ślad w
      > postaci 60 kg nadmiarusmile


      Znowu się czepię ale nie zwalaj na synów swojej nadwagi. Tylko na lenistwo,
      niedbałość itp.
      • verdana Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 09:21
        Lipcowa! Niektórzy sa grubi, a niektórzy chudzi - tak jak niektórzy są wysocy, a
        niektórzy niscy. Czasem tusza jest wynikiem zaniedbania, a czasem złej przemiany
        materii. Ja np. wprawdzie po ciążach nie utyłam, ale od zawsze mam nadwagę,
        odchudzam się od 35 lat, nie jem słodyczy, tłuszczu, masła, a poza tym stale
        bardzo pilnuje ile jem. W ciągu ostatnich4 lata zjadłam całe dwa ciastka. To
        może wg. Ciebie za duzo?
        Nie chudnę - no chyba, ze przechodze na dietę typu - jeden jogurt dziennie.
        Wtedy owszem, moge stracić w tydzień ok. kilograma. Tylko na tej diecie musze
        pozostać do konńca życia chyba, bo kazdy posiłek ten kilogram mi zwróci.
        Czy uwazasz, ze jako osoba dbała o siebie powinnam po prostu przestać jeść? W
        imię czego? Twojego dobrego samopoczucia?
    • adsa_21 nigdy nie bylam chuda:-( 30.07.05, 10:06
      Duzo przytylam w okresie dojrzewania, nosilam wtedy (tzn. jak mialam 17,18 lat,
      rozmiar 40). Teraz mam lat 22, po porodzie(syn wazyl 4,5 kg a ja przytylam 25
      kg)waze 65 kg przy 160. To sporo, przynajmniej jak na obecne standardy.
      Chcialabym bym troche zrzucic, szczegolnie z brzucha..ale brak mi motywacjismile
      Maz mowi ze mu sie podobam, nikt mi nie sugeruje ze wygladam jak indyjski bawol
      wiec chyba nie jest tak zlewink
      Mimo to czuje sie dobrze w swojej skorze, mimo tych dodatkowych kilosow.
      pozdrawiam wszystkie mamy, szczegolnie te grubszesmile
    • dario.plus2 Melduję się :) 30.07.05, 11:40
      Nigdy nie byłam szczuplutka, choć były okresy, że mogłam na siebie patrzeć bez
      większej dezaprobaty.
      Kacpra urodziłam w listopadzie 2004. W ciąży przytyłam 10 kilo (ginek na
      początku ciąży kategorycznie powiedział, że to wszystko na co mogę sobie
      pozwolić).
      Po ciąży schudłam 18 kilo w 3 miesiące. Ale życie zaczęło robić się piękne.
      Oczyma wyobraźni, po następnych trzech miesiącach widziałam już siebie w
      spodniach.
      I guzik. Zaczęłam żreć nieprzystojnie wszystko co słodkie. Wszelkie
      postanowienia i zakazy potrafiłam sobie pięknie wytłumaczyć na korzyść
      kolejnego pączka z jabłkami (mniam) lub Kinder Bueno (chyba się uzależniłam).
      Efekt - jestem w góre 10 kg. sad((
      Wczoraj zmobilizowałam męża i od poniedziałku delikatna dieta, bo jeszcze Mały
      na piersi.
      Po skończeniu karmienia coś radykalnego, żeby efekt podbudował.
      Wspierajcie mnie duchowo wink.
      Pozdrawiam Renata
    • kalpa Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 12:27
      No to teraz ja.
      162 78 kg. Koszmarek.
      Przytyłam nie w ciąży, ale po niej. A po drugiej to już wogóle.
      mam niestety kłopoty z przemianą materii, szukam lekarza.
      Może jakaś pulchniejsza mama jest z Krakowa?
      Kalpa
      • kalafior_tez_kwiat Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 13:05
        165 i 75kg. Nie przejmowałam się tym tak bardzo dopoki nie zobaczylam sie na
        zdjeciu... Postanowienie jest mocne: dieta i ćwiczenia. Najgorsze jest to, że
        te kilogramy dodały mi nie tylko kilku cm w biodrach, ale przede wszystkim
        lat!!! Wyglądam jakbym miała 40 a nie 31!!
      • luxfera1 tak myślałam czy 18 lipcowa mi dokopie 30.07.05, 13:09
        i nie pomyliłam się.Szkoda że nie zauważasz subtelności znaków"smile".A teraz juz
        do pozostałych mam.Restrykcyjne diety u mnie to cambridge i kopenhaska.
        Stosowałam obydwie i są bardzo dobrym początkiem na zmiane odżywiania wogóle.Po
        1 schudłam w 3tyg.11kg.Odczekałam tydzień,wskoczyłam na kopenhaską ,ubyło mi
        kolejne 4.I zaczęłam walkę o utrzymanie.Nadal dieta ale niedokuczliwa,2 razy w
        tyg. callanetics,raz siatkówka i raz aerobic a po nim sauna. Do tego wieczorami
        marsze 8-10km ale nieregularnie.Z tym ze mieszkam tuz koło hali sportowej stąd
        tez i łatwosc skorzystania.
        z tego co wiem podobno cambrodge wycofują w Anglii bo uszkadza wątrobę ale
        kopenhaska jest ok.Wiem że jest też podobna do niej ale 3 tyg.Jak sie dowiem
        jaka jest dokładnie to napiszę.

        Ale...do napisania wątku skłoniło mnie to że karmiąc piersią nie mozna być na
        diecie.Mozna ćwiczyć ale to juz kosztuje trochę wysiłku.Moze znacie jakies inne
        sposoby wspomagania?Ja nie jem słodyczy,chleba,pije tylko wode,waga ani drgnie.

        Weszłam na forum odchudzanie...ale karmienie wyklucza skorzystanie z
        ichniejszych porad.Moze ten wątek byłby dla nas grupą wsparcia?

        ?Acha i jeszcze jedno..u mnie 1 z przyczyn jest chora tarczyca/mam
        gruczolaka ,ale hormony w normie/.Moze dla niektórych to jest wskazówka.

        I do Lipcowej...a co ciebie kochanie łączy z problemem nadwagi pociążowej?
        Oprócz nadmiaru wolnego czasu?
        • ewbal Do matek karmiących 30.07.05, 22:08
          luxfera1 napisała:
          >
          > Ale...do napisania wątku skłoniło mnie to że karmiąc piersią nie mozna być na
          > diecie.Mozna ćwiczyć ale to juz kosztuje trochę wysiłku.Moze znacie jakies inne

          Karmienie piersia nie wyklucza stosowania diety odchudzającej, tylko musi to byc
          dieta zrównowazona i odpowiednio zbilansowana. Z tegoż względu odpadają wszelkie
          trzynastki, lodowe itp. Kobieta karmiąca piersią może spokojnie przejść na dietę
          ok. 1400-1600 kcal. Zakładając, że maleństwo wysysa z nas ok. 500-700 kcal/
          dobę, to mamie pozostaje ok. 1000 kcal.

          Ja jestem "matką karmicielką" i jestem właśnie na takiej diecie. Jem dużo
          warzyw, troche owoców, pieczywo pełnoziarniste, płatki, chudy nabiał, chude
          mięso i ryby. Od 1 kwietnia schudłam 8 kg, a schudłabym zapewne więcej, gdyby
          nie miłość do słodyczy. Mimo to, a może dltego, że co kilka dni pozwalam sobie
          na małe grzeszki chudnę trwale, tzn. moja waga nie skacze drastycznie w górę po
          zjedzeniu kilku kostek czekolady, czy dodatkowej kromki chleba.

          Zgadzam sie też, że nadwaga z którą się borykamy to w większości (!!!)
          przypadków wina zaniedbania. Ja sama byłam kiedyś szczupła, zgrabna i
          proporcjonalna. Ważyłam 60-62 kg przy 172 cm wzrostu, co przy mojej budowie
          ciała było wagą idealną. Po studiach zaczełam pracować od rana do wieczora -
          podjadanie, czekoladki, pizza na telefon (+ 10 kg), potem ciąża (+ 13 kg) i tak
          osiągnęłam wagę słoniową - 85 kg. Opamiętałam się, gdy zobaczyłam się na
          nagraniu video. Przez 7-8 m-cy schudłam 13kg.

          Gdy zaszłam drugi raz w ciażę powiedziałam, że nigdy więcej. Po pewnym czasie od
          porodu moja waga zatrzymała się na 80 kg i po raz drugi i ostatni zaczęłam walkę
          z nadwagą. Jem zdrowo, córci nie szkodzę, pięknieję...Wróciłam do wagi sprzed
          ciąży, moje BMI mieści się w górnej granicy normy. Planuje jeszcze 10 kg, ale
          jest to plan długoterminowy, tak mniej więcej kolejne 4 m-ce.

          Reasumując: drastyczna dieta przy karmieniu piersią - nie, dieta odpowiednio
          zbilansowana - jak najbardziej tak.

          Zadziwia mnie tylko nastepujący fakt. Matka, która jest na diecie eliminacyjnej
          i je tylko kilka produktów przez wiele miesięcy jest postrzegana jako matka
          idealna, skłonna do poświeceń. Ale ta, która je wszystko co zdrowe, ale
          niskokaloryczne, bo chce schudnąć, często jest atakowana, że szkodzi dziecku.
          Kobiety, nie dajcie sobie wmówić, że lepiej jeść schabowego czy pierogi, byle
          tylko nie schudnać.

          Polecam South Beach. I faza jest trochę ciężka, ale trwa tylko 2 tygodnie. Faza
          II to sposób na zdrowe życie i z powodzeniem może byc stosowana przez matki
          karmiące i nie tylko oczywiście.
    • dario.plus2 Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 13:29
      Też mam problemy z tarczycą. Kilkanaście lat temu operacja bo guzy, teraz
      niedoczynność, leki do końca dni swoich (mam nadzieję, że jeszcze długo, długo
      pobiorę wink ). Przed zabiegiem dostałam końską dawkę encortonu, bo nie mogli
      zdiagnozować duszności (potem okazało się, że to astma - fajny komplet co
      nie???)i po encortonie fiuuu... w górę. A potem to już wszystko razem do kupy:
      leki, apetycik, miłe co nieco (kurczę jak się to pisze?). Może razem nam będzie
      łatwiej?
      Może grupa pod wezwaniem Luxfera1 & Company EMamy?
      Renata
    • e_r_i_n Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 14:25
      Moze gruba nie jestem, ale do idealu mi troche brakuje smile Przed ciaza wazylam
      58-60 kg przy 173 cm wzrostu, teraz waga oscyluje wokol 70. W ciazy przytylam
      duzo, a teraz moj slomiany zapal daje o sobie znac. Ale juz mocno postanowilam,
      ze od wrzesnia raz w tygodniu basen i raz aquaaerobic. Mam nadzieje, ze sie cos
      zmieni smile
    • karina1974 Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 14:42
      Ja może nie jestem gruba, ale mam lekką nadwagę. Przed ciążą ważyłam ok 58 kg,
      teraz 67 i jestem już 3 lata po porodzie- mam 164 cm wzrostu. W zeszłym roku
      byłam bliska celu, ale przyszła zima i wszystkie wysiłki wzięły w łeb.
      Najlepsze jest to, ze w bluzki wchodzę ale w spodnie i spódnice już nie sad -
      całe 9kg siedzi mi w tyłku i w udach (ponad 100cm! a w pasie 75). Kiedyś
      rozmiary 38, 36 a teraz 40, 41 sad
      Nie stosuje żadnych diet, ale staram się ćwiczyć , nie jeść kolacji, słodyczy i
      chodzę na siłownie od jakiegoś czasu. teraz tylko trzeba czekać na efekt i nie
      zapomnieć sie w zimie tak jak w zeszłym roku smile
      • karina1974 zapomniałam dodac... 30.07.05, 14:44
        że w ciąży przytyłam przytyłam prawie 30 kg.
    • sonis Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 14:55
      Według mnie lipcowa ma racje, że te nasze nadwagi to zaniedbania. Zdażają się
      oczywiście wyjątki, ale to sporadycznie. Wiem po sobie. Kiedy o siebie dbam i
      uważam na to co jem, to kilogramy mi spadają, bez wikększych wysiłków (typu
      ćwiczenia na siłowni czy drakońskie diety). Ale jakoś tak jest teraz ze mną
      (tzn po ciąży), że nie mogę się zmobilizować do dietysad Jak już zaczne to leci,
      ale z tym zaczęciem to koszmarsad(( Zawsze mówie, to od jutra i efekcie to
      jutro to już z miesiąc trwa. Teraz mam nadzieje, że pójdzie lepiej, bo i
      motywacja dość silna. Co do tej 13-dniowej diety, to chcę żeby mi posłużyła
      jako początek nowego stylu życia (czyt. odżywiania), a nie dieta i znów
      obżarstwo. Już kiedyś na niej byłam i było ok, trwałe zgubienie kilogramów bez
      efektu jojo, więc mam nadzieje, że i tym razem tak będziesmile
      • paulka25 Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 16:16
        Ja wedlug wskaznikow BMI gruba nie jestem ale mam nadwage. Natomiast moim
        zdaniem jestem gruba sad Przed ciaza 172 i 70 kg (rozmiar 38-40 dol i 40-42
        gora)ale poniwaz zawodowo uprawialam sport to byly same miesnie.W ciazy
        przytylam 12. Po porodzie -6 a pozostale 6 i mimo 9 miesiecy karmienia piersia
        juz zostalo. Pewnie dlatego ze nie wrocilam juz do sportu zawodowego a apetyt
        zostal. Aktualnie wiec 76 kg (rozmiar 42 dol, 42-44 gora). No i miesnie zostaly
        niestety wspomnieniem. Odchudzac w sensie diety sie nie zamierzam ale od 2
        tygodni sie zmobilizowalam i chodze na silownie 4 razy w tygodniu i czekam na
        efekty smile
        • luxfera1 Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 17:13
          Miałam dzisiaj spotkanie z pewnym miłym starszym,eleganckim panem/sprawy
          zawodowe/Nie widzieliśmy się jeszcze po moim porodzie.I ów pan powitał mnie ze
          słowami"jak pani pięknie wygląda,nic pani nie przytyła,wogóle nie widać że
          urodziła pani dziecko"Ha ha,usmiałam sie setnie i poleciałam z pyskiem do
          mojego męża "a widzisz..."chociaz mój generalnie się mojego wyglądu nie
          czepia.A zresztą jakby wszyscy byli chudzi to skąd by o tym wiedzieli?

          A teraz serio,sygnowanie swoim nickiem akcji odchudzania to troche zbyt duża
          odpowiedzialnośćsmile
          Jednak mogłybysmy sobie nawzajem pomóc i coś ze soba zrobić.
          Na początek lista życzeń i naszych możliwości.
          A potem może codzienne meldowanie co sie udało a co nie.
          A za niedotrzymanie postanowienia kara wymierzana przez pierwszą forumowiczkę
          która przeczyta naszą spowiedź?

          To ja zaczynam...musze schudnać 15 kg
          karmię piersia od 4 m-cy planuje do 2 lat,dieta restrykcyjna nie wchodzi w grę
          ale mogę ograniczyć chleb do 2 kromek grahama i słodyczy i pić tylko mineralną
          mogłabym nauczyć się z powrotem pić kawę bez cukru ale w takiej sytuacji
          podobno kofeina wiąże cukier z organizmu i efektu działania kawy brak
          mogłabym wreszcie ćwiczyć codziennie callanetics juz teraz a nie czekać do
          września jak sie zacznie na hali
          mogłabym spróbować chodzić z małym na dalekie spacery

          Wszystko to mogłabym...ale potrzebuję "pilnowacza"smile


          Luxfera mama 4 synów,którzy mówią"mamo nie jesteś bardzo gruba ale
          powiedz...jak Ty sie mieścisz w drzwiach?"
          • dario.plus2 Wchodzę w to. 30.07.05, 17:39
            15 kg to u mnie pierwszy etap. Jak zejdą pierwsze kg. wyznaczę nastepne. Karmię
            piersią 8-miesięczną przyssawę, bedę karmić ile się da, więc 13-stka na razie
            nie wchodzi w grę.
            Postanowienia? Hmmm:
            - zaczynam wsio od poniedziałku,
            - odstawiam w 100% słodycze (żegnajcie moje ukochane pączki z jabłuszkiem
            - kawa z pół łyżeczki cukru - gorzkiej nie wypiję, a bez kawy rano nie jestem w
            stanie myśleć, nie mówiąc o pracy,
            - zacznę jeździć na rowerku stacjonarnym, który na razie służy mi jako wieszak
            lub suszarka,
            - odstawiam białe pieczywo, a ciemne ograniczam do 2 kromek,
            - nie jadam po 18.00
            - z napojów zostawiam tylko wodę niegazowaną
            Chyba na razie tyle.
            Jak coś podpatrzę u Was może dopiszę do mojej listy.
            No, dziewczyny. Następne chętne do robienia się na bóstwo.
            Renata
            • l.e.a Re: Wchodzę w to. 30.07.05, 18:40
              Zanim zaczęłam chorować przy wzroście 163 cm ważyłam 62-64kg, Potem pierwsze
              poważne problemy hormonalne i masa leków hormonalnych, w ciąży przytyłam 17kg,
              w ciągu roku zrzuciłam 8kg doszły poważne problemy z kręgosłupem, zaczynał się
              paraliż kończyn aby ratować zdrowie, konieczna była operacja korekcji OGROMNEGO
              i bardzo ciężkiego biustu, od tej pory mam ograniczenia co do spraw sportu.
              Potem kolejna ogromna dawka hormonów, w międzyczasie poważne problemy
              ginekologiczne w ruch poszły hormony, i osłonowo sterydy z powodu jakichs
              bardzo mocnych leków podawanych w brzuch , w wyniku czego przytyłam kolejne
              10kg, w międzyczasie 3 operacje ginekologiczne choroby i stres z tym się
              wiążace obciążyły serce. Wynik - 6 tyg temu 85kg, obecnie jestem na diecie,
              którą opracował dla nie dietetyk z kardiologiem po naradzie z ginekologiem i
              endokrynologiem. Stan na dziś 79-80kg.

              I niech nikt, kto nie miał do czynienia z problemami przemiany materii i
              przetwarzania jej na energię nie powinien z pewnościa pisać,że nie ma to nic
              wspólnego z nadwagą - bo ma i to baaardzo wiele, jestem tego żywym dowodem pod
              stałą kontrolą lekarzy.
              • luxfera1 I.e.a 30.07.05, 19:13
                przeszłaś więcej niż niejedna z nas...ale skoro jestes na diecie to może nam
                coś podpowiesz?podzielisz się jak mijaja Ci kolejne dni na diecie?
                Przypomniało mi sie jak w czasie diety cambridge/dla tych które nie znaja
                podpowiem że je sie tylko zawartość torebek rozpuszczanych w wodzie ma to smak
                nędzny i konsystencje cementu/na opakowaniach pisze "zupa jarzynowa,taka
                siaka,budyń truskawkowy i inny../czekałam wieczoru..jak juz sie
                położyłam..dopiero wtedy odliczałam kolejny dzień.A one takie były długie i nie
                chciały się skończyc ale ja wtedy tak nienawidziłam swojego wyglądu że jadłabym
                ziemię..
                • l.e.a Re: I.e.a 30.07.05, 19:29
                  oj jest bardzo ciężko, nie miałam pojęcia, że byłam, a raczej nadal jestem
                  uzależniona czy też przyzwyczajona do pewnych nawyków żywieniowych. Tęsknię za
                  smakiem sera, pieczywa pszennego, wędlin, ba nawet pasztetu i ziemniaków, nie
                  wiedziałam, że będzie mi tego tak bardzo brakować, no i cały czas szukam
                  ciekawych przepisów na obiad - nie miałam pojęcia o tym, że będzie mi aż tak
                  ciężko.
                  • luxfera1 Re: I.e.a 30.07.05, 19:44
                    cz to wygląda tak ze masz liste produktów które mozesz jesc,z nich wybierasz
                    ailosc wg tabeli kalorycznych?czy mozesz wybrac to na co masz ochote czy
                    okreslone produkty jadasz w okreslone dni?
                    • l.e.a Re: I.e.a 30.07.05, 19:56
                      dostałam do ręki kartkę:
                      produkty zaznaczone na czerwono są całkowicie zakazane
                      produkty zaznaczone na żółto, mogę zjeść w niedużej ilości 1x w tygodniu ale
                      mogę wybrać z listy wtedy tylko 2 produkty np. kiwi i np. sorbet
                      produkty zaznaczone na zielono mogę jeść kiedy chcę
                      • luxfera1 Re: I.e.a 30.07.05, 19:58
                        oo to jest fajne..jakby nie mój Cyceron jużbym sie łapała...a co z kaloriami?
                        nie liczysz?
                        • l.e.a Re: I.e.a 30.07.05, 20:00
                          nie liczę, w mojej diecie ważną rolę grają cukry
                        • l.e.a Re: I.e.a 30.07.05, 20:02
                          poza tym ta dieta jest naprawdę bardzo skąpa co do kalorii - zastanawiam się
                          czy jest w niej cokolwiek kalorycznego tongue_out
                • anna-pia Re: Iuxfera 30.07.05, 23:18
                  podziwiam cię - moje odchudzanie to ograniczenie słodyczy (wtedy spada
                  troszkę), a potem wizyta w geancie - i 3 czekolady do wózka, na "wspomaganie
                  pracy w nocy" (żebyscie nie myślały o mnie źle - robię tłumaczenia smile

                  juz zeszłam na 64 - i znów 67...
                  mąż mi nie pomaga, chociaż powinien zrzucić przynajmniej 10 kg (pizza,
                  orzeszki, piwko - "no bo to tylko od czasu do czasu"); tesciowa zawsze słodycze
                  wciska sad

                  no i zmierzyłam sie dzisiaj - 100 w biodrach i 78 w pasie, ble, kiedyś miałam
                  80-60-90, wiem że po porodach i karmieniach mogę nie wrócić, ale przynajmniej
                  ten ohydny brzuch (na oko 4-ty miesiąc) musze zrzucicć
                  znowu zaczynam - jeśłi MUSZĘ jeść po 18, to mineralkę i pomidory czy kwaszone
                  ogórki (uwielbiam, a zbyt kaloryczne nie są)
                  inaczej jadłabym często tylko samo śniadanie (1 posiłek dziennie to chyba za
                  mało?)
                  popieram pomysł podforum "luxfera & Co.", ja potrzebuję wsparcia, próbowałam
                  homeopatii (dagomed 16 czy 17), ale trzeba jeśc 5 razy dziennie, litości
    • attena76 Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 20:48
      obecna smile 165cm wzrostu, 70 kg żywej wagi 2 dzieci (Natuś ma 3 i pół miecha). I
      wiecie co wcale nie narzekam,
      • l.e.a Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 20:52
        marzę o 70kg
    • lidkakn Ja również się piszę 30.07.05, 21:04
      Mam obecnie 58 kg przy wzroście 160 cm. Może to ni otyłość, ale ja ciągle byłam
      i jestem na jakiejś diecie. A najgorsze, że właśnie zjadłam piekielnie
      smacznego lodzika. W obydwu ciążach przyrastało mi ponad 30 kg.
      chcę schudnąć 5 kg.
      Chleb odstwiłam - zjadam w małych ilościch Wasę; nic nie słodzę (ale to od 10
      lat)
      Postaram się:
      - zrezygnować z lodów (uwielbiam)
      - nie podgryzać paluszków, mac, itd
      - przestać smażyć potrawy;
      - zrezygnować z piwka (nawet tego jednego w tygodniu)
      - wznowić treningi na rowerku st. (na razie nie mogę się ruszyć z uwagi na
      bolącą nogę)
      Jeśli sobie coś przypomnę, dopiszę. Pozdrówko.
    • bea.bea Re: Grube mamy do raportu:) 30.07.05, 23:45
      choroba...no gruba nie jestem...ale fałdki mam...tu i tam....
      i o płaskościach dawno zapomniałam...teraz juz tylko kragłe...smile
      170/70

      ale...jak w tym kawale...puszystosc jest bardzo atrakcyjna seksualnie...bo.....
      całuje sie cała noc i...nigdy dwa razy w to samo miejscesmile))
      pozdrawiamsmile)
    • trudy77 Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 11:38
      Może nie koszmar, ale poczucia komfortu, jak przed ciążą, to mi brak. Do
      rzeczy: 173/70, a wyjściowo było ok. 63 kg, a kilka lat przed tem, jeszcze na
      studiach 58. "To se ne wrati", ale coś z brzuszkiem trzeba zrobić. Najgorsze,
      że słodycze są takie pyszne i poprawiają humor. Mam nadzieję, że wszystkim nam
      uda się, przy wzajemnym wsparciu! Pozdr.
      • e_r_i_n Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 12:27
        Hehe, no widze, ze mamy identyczna sytuacje wink
        • trudy77 Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 23:38
          smile))))))). Pozdrawiam e_r_i_n!
    • mbkow Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 13:27
      no kiedys bylam sliczna-zagraniczna i wazylam srednio 58 przy wzroscie 168 wink
      potam zachcialo mi sie dzieci. przybylo mi prawie 30kg dzieki cud-miod terapiom
      hormonalnym oraz osladzaniu zycia po kazdym negatywnym wyniku badan,
      szczegolnie to drugie pewnie wink przed ciaza 85kg. prztylam ok.11kg. oj, bylo
      ciezko pod koniec. 2tyg po ciazy 83kg. pozniej schudlam jeszcze z 2kg, ale
      uzupelnilam.
      no i ktoregos dnia wybralismy sie na weekend poza domem. a w hotelowej lazience
      bylo duze lustro na przeciwko natrysku......... to byl przelom wink
      teraz na montignacu schudlam 10kg (przez pierwsze 3mies stosowania 8kg), np. w
      pasie i biuscie po 10cm mniej. dieta jest super! niestety duzo gotowania i
      kombinowania. zaczelam, jak jeszcze karmilam, bo mozna.
      jeszcze 6kg i bede zupelnie zadowolona wink ale musz minac wakacje - lody
      monika
    • linkaa3 Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 13:56
      Czuje sie grubasem. 170/65 i brzuch i tylek wielkie, a przed ciaza bylo 57. Nie
      moge schudnac bo karmie i jestem na diecie eliminacyjnej, wiec i tak slodycze
      odpadaja. Moze Montgnac mi pomoze? Probowalyscie?
      • mbkow Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 14:03
        170/65 i grubas
        chyba nie czytalas 'restrykcji' do udzialu w tym watku wink
        • linkaa3 Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 19:32
          Ale ja naprawde musze schudnac.
          • mbkow NIE! NIE! NIE! 31.07.05, 22:03
            masz moja wymarzona wage i na dodatek 2cm wiecej! moja ciocia ma tez 170cm,
            wazy gdzies tyle samo i jest super zgrabna. wiec prosze, przestan natychmiast
            sobie wymyslac wink
      • czajkax2 Linkaa3 31.07.05, 21:36
        ja Montignac mogę polecić z czystym sumieniem. dzięki tej metodzie mam 16 kilo
        mniejsmile)
    • aada100 Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 14:23
      To i ja się dopiszę, chociaż czuję się "szczupło"! A to dlatego, że teraz ważę
      4 kilo mniej niż przed ciążą (drugą).Sama nie wiem jak to się stało. Mój Synuś
      ma 3 miesiące i mam jeszcze Córeczkę 2 lata i 4 miesiące. Myślę,że po prostu
      dzieci dają mi w kość. Przy wzroście 163 cm ważę 69 kilogramów. Oj, jest co
      zrzucać! Może zacznę trenować jogę i stosować dietę rozdzielną.....Kiedyś!
    • dario.plus2 Ostatnie przyjemności :((( 31.07.05, 18:03
      Czyli od jutra walka z samą sobą. Ciekawe kto wygrasmile)).
      Przed chwilą ostatni grzeszek - czekoladowy "Grzesiek".
      Ale już go spalam, bo po pierwsze duchota i gorąco, po drugie mam na rękach
      małego wija, i staram się jeszcze pisać. To dopiero wyzwanie. Jestem mokrutka.
      Renata
      • l.e.a do Dario. plus2 31.07.05, 18:48
        powodzenia smile dasz radę smile ja własnie idę na godzinną przejażdżkę rowerową w
        plecak pakuję aparat przy okazji jakieś ładne fotki napstrykam wink
        • dario.plus2 Dzięki I.e.a za dobre słowa :) 31.07.05, 20:28
          Wpadam dziś z doskoku na forum, bo Małemu idą zęby i jest biedula wrednawy.
          Znowu go trzeba przytulić.
          Prawdę mówiąc Twój przykład jest dla mnie motywacją.
          Ty też się trzymaj. Pozdrówko. Renata
          • l.e.a Re: Dzięki I.e.a za dobre słowa :) 31.07.05, 22:43
            niech moc będzie w nas smile
    • aliszka25 Re: Grube mamy do raportu:) 31.07.05, 22:15
      Wymarzony wątek dla mnie. jestem gruba i musze zrzucić co najmniej 20 kg przy
      wzroście 165 ważę 85 kg !!!!!!!!!!!!!! Przytyłąm przed ciążą 10 kg i w czasie
      ciąży około 17 a zostało mi do dziś 10 pamiątki choć minęły już dwa miesiące od
      porodu. Od jutra (bo pierwszy dzień miesiąca) zaczynam dietę i nie będę jeść
      ziemniaków i chleba i oczywiście słodyczy. Jak nie pomoże i waga nic nie drgnie
      przez dwa tygodnie to wrowadzam dietę kopenhaską. Nie będę ćwiczyć bo jak cały
      dzień latam przy Patrycji to wystarczy mi to za siłownię smile i aerobic. A wątek
      o odchudzaniu bardzo by się przydał bo kto ma nas wspierać jak nie my same:-
      )))))
      Pozdrawiam wszystkie grube mamy!!!!
    • aga_26 Re: Grube mamy do raportu:) 01.08.05, 00:40
      Witam !!!
      Przeżywam koszmar !!! Cztery miesiące temu urodziłam córeczkę (z tego powodu
      jestem szczęśliwa), ale sen z powiek i depresje wywołuje u mnie moja waga i to
      jak wyglądam przy wzroście 171 ważę 100 kg (przytyłam w czasie ciąży 25 kg).
      Naiwnie myślałam, że po porodzie dużo spadnie sad na początku troszkę spadło,
      ale teraz nadrobiłam kolejne 5 kg. Zawsze miałam problem z utrzymaniem wagi
      (och ta miłość to słodkiego), ale nigdy nie ważyłam tyle... Dziś po kolejnej
      bezowocnej próbie włożenia na siebie czegoś z przed ciąży - powiedziałam sobie
      dość !!! Siadłam przed komputerem z nastawieniem, że odnajdę osoby z podobnym
      problemem i poszukam u nich wsparcia !!! Trafiłam na to forum i lżej mi na
      sercu, że nie tylko ja mam taki problem. Zastanawiam się nad podjęciem diety,
      ale bez szkody dla mojej małej Niuni. Proszę podpowiedzcie coś ??? Jaką
      zastosować dietę ??? Chce zacząć od jutra dobrze się składa, że to pierwszy
      dzień miesiąca.
      Gorąco Wszystkich pozdrawiam !!!
    • aga_26 Re: Grube mamy do raportu:) 01.08.05, 01:00
      Chciałam jeszcze dodać, że karmie małą piersią i zamierzam to robić jak
      najdłużej. Jak pogodzić dietę z karmieniem ??? Jutro zamierzam się zapisać na
      areobik w wodzie :o) Może dzięki Waszemu wsparciu uda mi się zgubić te zbędne
      kilogramy.

      Mama grubaska
      • l.e.a do agi_26 01.08.05, 08:17
        uda się słonko smile
        napisz w jakim wieku jest córeczka, czy oprócz piersi dostaje juz jakieś
        pierwsze zupki ? a jak nie to będziemy kombinować smile

        pozdrawia ciepło - lea
        • sylszu Re: do agi_26 01.08.05, 08:33
          Biedne my kobietki sad Przed ciążami ważyłam 65 kg przy wzroście 180 cm.
          Byłam "patyczak" a jadłam skolko ugodno.Piękne czasy...później przybywało,
          przybywalo i na wiosnę 2005 miałam już 99 kg.WIELORYB. Wkurzyłam się, 6 razy w
          tygodniu siłownia, dieta (jogurt naturalny, ogórki, pomidory i ogólnie warzywa,
          zero słodyczy, zero chleba, zero cukru, dwa litry wody dziennie)Efekt: schudłam
          20 kg. W tej chwili jest OK (chociaż może jeszcze te 5 kg zrzucę)i mam ślicznie
          wymodelowane ciało (efekt siłowni)Wyglądam 10 lat młodziej, zaczęłam się
          inaczej ubierać i inaczej żyć. Już wiem, że do końca życia MUSZĘ walczyć z
          łakomstwem, muszę sobie mnóstwa rzeczy odmawiać ale WARTO.
          Dziewczyny, weźcie się w garść i walczcie...powodzenia życzę.
        • aga_26 Re: do agi_26 01.08.05, 09:09
          Agacia ma 4 miesiące i na razie jest tylko na piersi.
          • ewbal Re: do agi_26 01.08.05, 09:47
            Proponuję Ci dietę South Beach, ale z pominięciem I fazy. Faza II to sposób na
            zdrowe życie, który z powodzeniem może być stosowany także przez mamy karmiące.

            Poszperaj tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20960
            free4web.pl/3/0,104875,default.html;jsessionid=F02A655C46EC2C25FD8856B0C7DABEBF
            Odpowiednia dla karmiących jest też Metoda Montignaca, tylko IMO bardziej
            skomplikowana.
            • aga_26 Re: do agi_26 01.08.05, 11:04
              Dzięki za wszelkie wskazówki :o) Napewno dzięki Waszej pomocy i wsparciu mojego
              męża na pewno mi się uda - będę pisała o moich dokonaniach !!!
    • kasiali2 Re: Grube mamy do raportu:) 01.08.05, 09:51
      Ja przed porodem nosiłam 36-38, po porodzie 42. Przeszkadzała mi ta waga, ale w
      trakcie karmienia nie stosowałam żadnych diet. Dopiero jak skończyłam karmić
      schudłam przy pomocy dietetyczki, zostało mi jeszcze troszkę do zrzucienia, ale
      chwilowo zaprzestałam diety. Ale już teraz wchodze w rzeczy o rozmiarze 38.
      Wszystko da się zrobić, ale trzeba na to czasu. smile
      • ewbal Re: Grube mamy do raportu:) 01.08.05, 09:59
        Można się odchudzić karmiąc piersią, tylko trzeba to zrobić rozsądnie. Pisałam o
        tym wyżej w tym samym wątku.

        Nie można stosować diet typu 13-tka, ale dieta 1600 kcal opartna na zdrowych,
        niskokalorycznych produktach typu owoce, warzywa, chudy nabiał, chude mięso,
        pieczywo pełnoziarniste - jak najbardziej. Chudnie się powoli, ale trwale. Po
        roku takiego dietowania można być lżejszym o 20 kg, a nawet więcej. Dziecku się
        nie zaszkodzi, a mama nie będzie potrzebowała już diet po zakończeniu karmienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka