Dodaj do ulubionych

Fotelik w służbowym samochodzie?

01.08.05, 14:42
Drogie eMamy,
Mój mąż ma do dyspozycji samochód służbowy - nie tylko w czasie pracy, ale
także w czasie wolnym. Jako że jest to bardzo dobry samochód, o niebo lepszy
od naszego grata, gdy mąż jest w domu, używamy właśnie jego "służbówki".
Oczywiste jest, że gdy gdzieś jedziemy, przekładamy fotelik. Dzisiaj rano się
okazało, że wczoraj zapomnieliśmy go przełożyć do naszego auta. Uznałam, że
dzisiaj spokojnie obejdę sie bez samochodu bo nigdzie się nie wybieram, więc
żaden to dla mnie problem. Mój mąż jednak kategorycznie odmówił jeżdżenia z
fotelikiem w srodku, argumentując, że to w końcu samochód służbowy i nie
można tak sie afiszować z faktem, że używamy go też prywatnie..
A jak to jest u Was kochane eMamy? Czy zdarza się Wam uzywać samochodu
służbowego do celów prywatnych? Jeśli tak, to czy fotelik w środku jest czymś
nie na miejscu? W firmie mojego męża wszyscy wiedzą, że mamy małe dziecko i
fotelik chyba nie powinien nikogo dziwic...
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • aniask_mama Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 14:54
      Wiesz, zgadzam sie z mężem. Po co się afiszowac i wzbudzać niezdrową zazdrośc
      (czy inne uczucia u osób, które z natury twierdzą: dlaczego innym ma być lepiej
      niż mnie?)
      Czy Twój mąż ma oficjalnie napisane, ze może samochodu służbowego używac do
      celów prywatnych? Bo jeśli nie to tym bardziej bym z fotelikiem nie jeździła.
      • ada_zie Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 14:57
        to zalezy od treści umowy o używanie służbowego samochodu - jeżeli jest tam
        zapis, że można nim jeździć w celach prywatnych to czemu nie??
        firma mojego męża zezwala na używanie samochodu w czasie weekendów i urlopów
        oraz pozwala na to aby pojazd prowadził współmałzonek, fotelik mamy zamocowany
        na stałe
        • malgorzata9 Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 15:03
          Zawsze jeżdżą z mezem 2 foteliki. Mąż jest przedstawicielem.
          • mysiam Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 15:14
            Kiedy jeszcze pracowałam,sama miałam sam. służb.Co prawda dziecka wtedy
            jeszcze nie było ,ale koledzy z pracy mieli dzieci i wozili foteliki bez
            problemu-choc niepisana zasada brzmiała ,ze samochód tylko w celach słuzbowych-
            ale litosci -odebranie dziecka ze żłobka ,czy przedszkola ,chyba przestępstwem
            nie jest-jakos nikt w firmie nie czepiał siewink
            Teraz jestem na wychow. ,mam swój samoxchód ,mąz też ma słuzbowy i jak tylko
            sie da "wykorzystujemy" ten sluzbowywink)))
            Fotelik często zostaje u męża w samochodzie ,jesli np ja nie planuję nigdzie
            jechać swoim.
            Mysle ,ze wazne jest ,czy są jakies okreslone zasady korzystania z sam.
            słuzbowego-mąż akurat moze korzystać bez ograniczeń ,wiec też z tego
            korzystamy.Ja równiez jestem upoważniona do prowadzenia samochodu męża -co
            mnie bardzo cieszy wink))
            mysiam
        • olamad Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 15:08
          No właśnie problem w tym, że nie ma żadnej umowy. Generalnie jest to firma,
          która nie przejmuje się biurokracją, papierami, podpisami itp. Pełen luzik.
          Podejrzewamy (ale to tylko podejrzenie, bo nigdzie tego nie napisali), że
          możemy używać samochodu słuzbowego prywatnie, ale za własne pieniądze.
          Moje rozumowanie jest takie, że jeśli mąż dostał samochód "na stałe" (nie musi
          oddawać go np. na noc lub weekendy), to oczywiste jest, że będzie go używał
          także do przewożenia rodziny, więc fotelik nie powinien nikogo zdziwić. Bo co
          by było gdybyśmy własnego samochodu nie posiadali?
    • nie_mowie Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 15:08
      Zawsze woze w aucie sluzbowym fotelik. Moge auto wykorzystywac do celow
      prywatnych. Nie zauwazylam, zeby to kogos szokowalo. A jesli nawet tak to mam
      to w nosie.
      NM
    • mama.tadka Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 15:13
      Normalnie w umowie jest zaznaczone, czy auta można uzywać do celów prywatnych.
      W umowie mojego męża jest, że dostaje on auto "do celów prywatnych i
      slużbowych". Więc sprawa jest jasna.
      Jeżeli zaś umowy - jak piszesz - nie ma, to moze istnieją jakieś ustalenia
      ustne?
      • olamad Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 15:17
        Problem w tym, że jedyną umową, którą mój mąż podpisał jest umowa o pracę. Jest
        też podobno jakiś regulamin pracy, ale już dawno go nikt nie widział.. Mąż
        dopiero niedawno zaczął tam pracować, wiec jeszcze nie bardzo wie, kogo miałby
        ewentualnie o to pytać. W żadnej poprzedniej pracy mąż nie miał samochodu
        służbowego - stąd nasze (mojesmile) rozterki..
        • kasik751 Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 17:57
          No ale chyba ma jakiegos przelozonego, do ktorego moze pojsc i zapytac? A moze
          podpatrzec czy inni pracownicy woza foteliki i pogadac z ktoryms z nich jak to
          dziala? Nie dziwie sie ostroznosci meza skoro pracuje od niedawna i nie ma nic
          na pismie w kwestii uzytkowania samochodu, bo luzik w firmie mozna roznie
          interpretowac. Zdrowy rozsadek nakazuje sie po prostu upewnic, zwlaszcza, ze
          sprawa prosta, a firmy sa rozne i na roznych zasadach udostepniaja samochody,
          nic nie musi byc oczywiste.
          Pozdrawiam.
          • inia25 Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 19:15
            no jesli to nowa praca, to troszke go rozumiem, ze nie chce sie afiszowac,
            niech wybada jak jest w firmie, czy inni woza foteliki?

            ja mam fotelik na stałe!
        • 76kitka Re: Fotelik w służbowym samochodzie? 01.08.05, 22:17

          Mój mąż dając swoim pracownikom służbowy samochód, czy telefon liczy się z tym, że będą z nich korzystać do celów prywatnych. Ja nie widzę problemu, ale może dla świętego spokoju niech spyta szefa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka