Dodaj do ulubionych

Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu"

05.08.05, 14:33
Kobiety przekłuwaja sobie uszy, nosy, brodawki, łechtaczki, rodzą dzieci,
czasem maja cesarke. Wsadzaja sobie silikon we wszystkie niemal części ciała.
Depilują sobie włosy na nogach, pod nosem, pod pachami i golą sobie wzgórki
łonowe. Tatuuuja się, robią sobie lifting, odsysają tłuszcz, zmniejszają
żołądki, usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki wokół paznokci, a nie
mozna ich posuwać w du..e bo to boli...


Bo u mnie jak wyżej...heh

Ja wiem że magistrowi nie przystoi ale nie mogłam się oprzeć...a poza tym
jedna z emam mnie "namówiła"...

To z pewnego fajnego forum...
Obserwuj wątek
    • maxim31 Lipcowa! 05.08.05, 14:43
      Mnie wszystko boli.
      Poród - koszmar. I jeden i drugi.
      Oczyszczanie u kosmetyczki - cierpię.
      Zęby - płaczę.
      Gdy sie skaleczę - zawsze boli.
      Seks po porodzie - tez ból. Och - analny? Kobieto - nie wspominajbig_grinDDD
      Teraz sobie uświadomiłam , że jakas nienormalna jestem.
      Ale - co mam zrobic, żeby nie czuc bólu? Setkę wypic?big_grinDD
      • 18lipcowa Re: Lipcowa! 05.08.05, 14:49

        Mnie wszystko boli.

        Maxim, mnie też.

        > Poród - koszmar. I jeden i drugi.

        Nie wiem, ale jak czytam o popękanych szyjkach (nie kroczach ale szyjkach) to
        mi się słabo robi.

        > Oczyszczanie u kosmetyczki - cierpię.

        Ja się dziś popłakałam na brwiach.

        > Zęby - płaczę.

        O to akurat lubię. Znieczulenie fajnie dziala, a dentystę lubię.

        > Gdy sie skaleczę - zawsze boli.
        > Seks po porodzie - tez ból. Och - analny? Kobieto - nie wspominajbig_grinDDD

        Mnie też boli ,ale gdyby ktoś mi sfinansował lifting, odsysanie tłuszczu czy
        jakieś inne bolące upiekszające zabiegi to ide bez znieczulenia.

        A co do du..y to kiedyś mi ktoś mówil że to "droga jednokierunkowa..."

        > Teraz sobie uświadomiłam , że jakas nienormalna jestem.
        > Ale - co mam zrobic, żeby nie czuc bólu? Setkę wypic?big_grinDD

        Coś Ty, po setce to najbardziej na drugi dzień boli.
        Kiedyś na lekkim rauszu wkładałam sobie spinkę wsuwkę za paznokcia. Na drugi
        dzien myślałam że mi palce odpadną...
        • janet3 Ból po silikonie 05.08.05, 14:54
          koleżanka własnie zrobiła sobie cycki i powiedziała że gdyby wiedziała jaki to
          ból nigdy w życiu nie zrobiłaby tego,to ostrzeżenie miłe paniesmile))))
          • maxim31 Ale... 05.08.05, 15:05
            W imie idei - może warto pocierpiec?big_grin

            Pamietam moment, gdy rodziłam Nataszkę. I, nie wdając się wszczegóły, pojawił
            sie problem. A poniewaz jestem histeryczka (wiem o tym) - to jednak
            pomyslałam - cholera, żeby nie było powikłań (chodziło o córkę). I mogłam, o
            dziwo, znaleźc w sobie siły, żeby jednak było wszystko ok.

            Dlatego myślę, że ważna jest motywacja. Wewnetrzne przekonanie. Ze to co teraz
            się dzieje może miec wpływ na przyszłośc. Jeżeli ode mnie to zalezy - należy
            walczyc!
        • zumaminka Re: Lipcowa! 05.08.05, 14:56
          Lipcowa no wiesz!Wsuwkę za paznokcia tożto normalnie sado-maso.
          A co do bólu to
          -poród w znieczuleniu
          -tatuaż w znieczuleniu
          -zęby w znieczuleniu
          -depilacja w znieczuleniu(setawink
          Teraz mam przerwę w znieczulaniu bo w ciąży jestem ale jak skończę karmić to
          wracam bo wogóle to życie w dzisiejszych czasach dosć bolesnesmile
        • maxim31 Re: Lipcowa! 05.08.05, 14:59
          18lipcowa napisała:

          >
          > Mnie wszystko boli.
          >
          > Maxim, mnie też.
          >
          > > Poród - koszmar. I jeden i drugi.
          >
          > Nie wiem, ale jak czytam o popękanych szyjkach (nie kroczach ale szyjkach) to
          > mi się słabo robi.


          Mówisz o skutkach.
          Nie zawsze jednak pękają - uwierzsmile

          > > Oczyszczanie u kosmetyczki - cierpię.
          >
          > Ja się dziś popłakałam na brwiach.

          heh, ja zawsze kichamsmile
          >
          > > Zęby - płaczę.
          >
          > O to akurat lubię. Znieczulenie fajnie dziala, a dentystę lubię.
          >
          Sa przypadki, kiedy nie dziala. Widocznie ząbki masz w lepszym stanie.
          > > Gdy sie skaleczę - zawsze boli.
          > > Seks po porodzie - tez ból. Och - analny? Kobieto - nie wspominajbig_grinDDD
          >
          > Mnie też boli ,ale gdyby ktoś mi sfinansował lifting, odsysanie tłuszczu czy
          > jakieś inne bolące upiekszające zabiegi to ide bez znieczulenia.

          Ha - ja też!
          >
          > A co do du..y to kiedyś mi ktoś mówil że to "droga jednokierunkowa..."
          >
          > > Teraz sobie uświadomiłam , że jakas nienormalna jestem.
          > > Ale - co mam zrobic, żeby nie czuc bólu? Setkę wypic?big_grinDD
          >
          > Coś Ty, po setce to najbardziej na drugi dzień boli.
          > Kiedyś na lekkim rauszu wkładałam sobie spinkę wsuwkę za paznokcia. Na drugi
          > dzien myślałam że mi palce odpadną...


          Ale w trakcie pomaga, czyz nie?
          >
          >
          • 18lipcowa Re: Lipcowa! 05.08.05, 15:01

            > > Nie wiem, ale jak czytam o popękanych szyjkach (nie kroczach ale szyjkach
            > ) to
            > > mi się słabo robi.
            >
            >
            > Mówisz o skutkach.
            > Nie zawsze jednak pękają - uwierzsmile

            Maxim ja mdleję jak widzę zdjęcia z porodów, co nie przeszkadza mi i tak tego
            oglądać. Chora ciekawość co?


            > >
            > Sa przypadki, kiedy nie dziala. Widocznie ząbki masz w lepszym stanie.

            Nie wiem czemu ale lubię. Aż żal mi że nie mam kasy bo bym co miesiąc latała.

            > > > Gdy sie skaleczę - zawsze boli.
            > > > Seks po porodzie - tez ból. Och - analny? Kobieto - nie wspominajbig_grin
            > DDD
            > >
            > > Mnie też boli ,ale gdyby ktoś mi sfinansował lifting, odsysanie tłuszczu
            > czy
            > > jakieś inne bolące upiekszające zabiegi to ide bez znieczulenia.
            >
            > Ha - ja też!
            > >
            > > A co do du..y to kiedyś mi ktoś mówil że to "droga jednokierunkowa..."
            > >
            > > > Teraz sobie uświadomiłam , że jakas nienormalna jestem.
            > > > Ale - co mam zrobic, żeby nie czuc bólu? Setkę wypic?big_grinDD
            > >
            > > Coś Ty, po setce to najbardziej na drugi dzień boli.
            > > Kiedyś na lekkim rauszu wkładałam sobie spinkę wsuwkę za paznokcia. Na dr
            > ugi
            > > dzien myślałam że mi palce odpadną...
            >
            >
            > Ale w trakcie pomaga, czyz nie?

            a w trakcie to jasne. mysle ze na rauszu to dałabym sobie coś przekłuć albo
            nawet zrobić tatuaż.
            > >
            >
            >
            • inia25 Re: Lipcowa! 05.08.05, 15:03
              nie rob sobie tatuażu na rauszu, bo kolory wyjda bladesmile)

              a tak na poważnie, każdy ból jakoś zniosłam do tej pory, więc chyba nie jest ze
              mna tak źle. Ale jak rodziłam to już od wejścia na porodówkę darłam się o
              znieczulenie!

              pozdrawiam
            • maxim31 Re: Lipcowa! 05.08.05, 15:12
              Wyluzujsmile

              Każdy przechodzi ten akt inaczej.
              Powiem tak. Córka urodziła się w trzy godziny. Krótko, prawda? Dla mnie był to
              ból niewyobrażalny. Ale - moja koleżanka swoje dzieci rodziła w 1,5 godz. I za
              każdym razem mawiała ; Poród - a co to takiego?

              Wiesz - a ja myslałam, że im krócej tym inetnsywniej. Nie. Każdy inaczej to
              przechodzi.

              A co do oglądania. Pewnie, że może się czlowiekowi słabo zrobic. Wcale się
              Tobie nie dziwię. I wcale sie nie dziwię, gdy ktos amwia, że to traumatyczne
              przezycie.

              Wiesz - jednak inaczej się czujesz, gdy jestes uczestnikiem. Naprawdę. Nie
              martw się więc na zapas. Lub też nie martw się tym, że mdlejesz. To całkowicie
              normalne.

              Tez lubię horrory, a po obejrzenie się boje. To tez jest dziwne.big_grin Gdyż nadal
              lubię oglądac, hehe. I potem umieram ze strachu!
        • wisienka78 Re: Lipcowa! 05.08.05, 20:10
          A ja się przyznam, że po paru kieliszkach wina wreszczie odważyłam sie
          machnąć depilatorem włoski na dolesmile, hihi.
          I mniej bolałosmile

      • janet3 Re: Lipcowa! 05.08.05, 14:51
        kiedyś wszystko bolało depilacja borowanie tatuaż a nawet kazdy zastrzyk
        powodował u mnie traume.Od momentu kiedy urodziłam akceptuje z pokorą każdy ból
        i jestem pewna że juz nic w życiu nie bedzie mnie tak ku...a boleć jak sam
        poród do dzis chce mi sie wyć jak o tym pomysle i tak własnie wypbrażam
        piekłowink)
        • mijaczek Re: Lipcowa! 05.08.05, 14:57
          Jestem bardzo odporna na bol pochodzacy z zewnatrz... rany, depilacja [depiluje
          pachy depilatorem i nie rusza mnie to ani troche] i inne cuda mnie nie
          przerazaja... natomiast kazdy bol pochodzenia wewnetrznego mnie po prostu
          rozwala... byle bol glowy a ja umieram... miesiaczki unieruchamiaja mnie na 3
          dni w lozku, podejrzewam, ze gdybym zdecydowala sie na porod naturalny to
          zabilabym kogos, kto by stal najblizej mnie... nie zgrywam bohatera... homo sum...
        • maxim31 Janet! 05.08.05, 15:00
          Tylko pozazdrościc.
          Mnie nawet porody nie nawróciły!
        • kasiali2 Re: Lipcowa! 05.08.05, 15:24
          Zgadza się ja też od porodu uważam, że każdy inny ból to pestka. Janet też
          uwazam że poród to piekło. Ale z drugiej strony musiałam się zmobilizowac dla
          mojej corki. Udało nam się, ale do tej pory, a minął rok, zastanawiam się jak ja
          to przeżyłam..........
    • jagienkaa Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 14:56
      lata ataków migren sprawiły że mam wysoki próg bólu, skurczów porodowych prawie
      wcale nie czułam, mogę włożyć ręce do wrzątku, woskowanie nóg to pestka.
      Ale jak mnie synek pociągnie za włosy to wyję z bólu!
    • mradford Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 14:58
      prog mam wysoki.Raz jak poszlam do kometyczki na woskowanie bikini to ona sie
      bala woskowac.Wiec co ja na to?Ciach ciach,plastry oderwalam sobie sama i po
      krzyku.Porod i zeby zawsze bez znieczulenia.
    • bea.bea Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 14:59
      chyba mam wysoki próg bólu....bo...boli oczywiscie...ale jakos moge wytrzymać ....
      ...jak wytrzymałam 3 dni z bólem zęba( zgorzel) to chyba nie jest tak
      żle...poród?...moge rodzić ...

      za to zemdlałam kiedy obciełam sobie opuszek palca...ale nie z powodu
      bólu...tylko z widoku krwi...
    • kamilkka30 Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 15:07
      Panicznie boję się dużego bólu. Leczenie kanałowe bez znieczulenia (przez
      dobrego lekarza) wchodzi w grę. Poród bez znieczulenia - NIE.
      Poród miałam w znieczuleniu ZO. Wspominam go z przyjemnością. Za to po porodzie
      miałam za krótkie, zarwane łóżko, na którym nie wiedziałam jak się położyć. Nie
      mogłam zasnąć. Po kilku godzinach byłam tak wk....., że się poryczałam, a mąż
      zapłacił za jedynkę. I dalej było przyjemnie.
      Dlatego dalej nie wiem co to prawdziwy ból i mam nadzieję że nie będę miała
      nigdy przyjemności go poznać. A co do wspomnianej formy uprawiania seksu nawet
      lubię smile)
    • iwles Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 15:26
      Większość tych rzeczy, które napisałaś robi się ze znieczuleniem, a nawet pod
      narkozą smilesmilesmile

      I dzięki Bogu smilesmilesmilesmilesmile
      Przynajmniej dla mnie .........
      Nawet zwykłe borowanie u dentysty robię ze znieczuleniem smile
      • nokia71 Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 15:31
        wszystko sie zgadza oprocz porodu. MOze ja mam przesuniete receptpry bolu? Mnie
        za reke mocniej nie mozna scisnac bo placze, a rodzic moge bez ZO.
    • aleksandrynka Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 15:29
      ja zawsze twardziel byłam, ale jeśli chodzi o zęby... Znieczulenie, chocby nie
      wiem co! Nie znoszę i juz. Za to rodzić mogę codziennie (taka misja! wink)
      chociaz bolało, nie powiem, i w dodatku na oksytocynie, więc podobno bardziej
      niż powinno. Ale co tam, poród betka, gorzej było później, nie ważne (oj,
      ponacinałabym kilka położnych, osobiście!).
      Silikon, lifting - nie, dziekuję, masochistką nie jestem. Depilacja? Stara,
      dobra żyleta smile. Zaciskałam kiedyś przez dłuższy czas zęby przy depilatorze,
      ale się wkurzyłam i odstawiłam. Kto chce? Jest do oddania. Nie warto sobie
      dodawać cierpień, jak nie trzeba. Będzie kasa to pójdę na laser i już.
      A ostatni przykład? - spuśćmy na to zasłonę milczenia, na jakiś czas wystarczy
      tu aż tak osobistych wynurzeń smile
      • tennessee Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 15:51
        Kiedyś jakiś pacan mnie napadł i chciał mi rąbnąć torebkę. Wynik: złamana lewa
        ręka (moja), ale torebki mi nie zabrał. Bolało i beczałam, aż mi miły lekarz
        założył gips od pasa w górę na 6 tygodni, to mi już było wszystko jedno wink

        Skórcze porodowe - o kurczę!!
        Ale samo rodzenie - naprawdę nic mnie nie bolało wink

        Ale najgorszy ból na świecie to ten, kiedy umiera Tata i Mama.
    • pannajoanna Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 15:48
      Wysoki, bardzo wysoki smile)
      Wszelkie rany goja sie na mnie jak na psie.
      Porody - 3 - kazdy bez znieczulenia. Wspominam je jak troszke bardziej bolesny
      okres (a okresy miewam bezbolesne).
      Depiluje nogi woskiem sama. Bikini tez smile)
      Uwielbiam jak mnie ktos ciagnie za wlosy.
      • iwles Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 15:58
        pannajoanna napisała:

        > Uwielbiam jak mnie ktos ciagnie za wlosy.


        Naprawdę ????
        smilesmilesmilesmilesmilesmile
        • pannajoanna Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 16:00
          Taki obcy na ulicy to nie smile)
          Najlepiej robi to moj syn. Nazywa sie to "burza mozgu".
          I po takiej burzy niewiele zostaje z mozgu smile)
          • maxim31 Dobrze, ze nie z włosów:)) n/t. 05.08.05, 16:07

    • babka71 Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 16:29
      Dzięwczęta!!!!
      jak to ładnie napisane....
      Ale Hej kobieta napisze pierwsze słyszę o depilowaniu brwi.
      Moje są cudowne nie trzeba się katować i wyrywać.
      Są pięknę i równe z natury, A co pochwalę się!!!!!!!
      Lipcowa Czy Ty wszystko co napisałaś robisz codziennie????
      Cały ten zestaw O Matko Kochana!! i pod nosem też sobie wyrywasz??
    • cocollino1 Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 16:37
      ja zawsze myslalam, ze mam niski prog bolu, ale okazuje sie ze cyba nie, bo
      depilacje bikini przezylam woskiem u kosmetyczki, bolesne miesiaczki przezylam,
      tatuaz przezylam, najgorszy byl porod, ale tez bez znieczulenia przezylam, i
      szycie pozniej, wiec nie jest tak zlesmile) aha do dentysty nigdy ze zieczuleniem,
      zawsze na zywca, ale tylko na plomby wiec to nic wielkiego.
      • justimic Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 17:45
        zdecydowanie mam bardzo wysoki próg bólu, który wyrobiły mi "cudowne migreny"
        niestety takie geny ale najgorszemu wrogowi nie życzę...
        na co dzień depiluję nogi i bikini depilatorem (czasami też paszki i ręce)
        poród (tylko 8 godzin) po dwóch oksytocynach i tabletkach przeżyłam bez ZO
        chodząc jeszcze o 20.00 a córcię już tuliłam o 20.10, potem szyto mnie 2,5
        godziny (też bez jakiegokolwiek znieczulenia-koszmar!!!)
        ręce wkładam do wrzątku także po mojej mamie a o zębach to już nawet nie mówię,
        bo mam szczęście do leczenia kanałowego i "suchego zębodołu" po usunięciu...
    • agatha_mama Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 18:07
      ja moge rodzić bez znieczulenia ( już 3 razy mi sie to zdarzyło )boli, ale
      dałam radę, ale do dentysty - tylko w narkozie, nawet na zwykłą plombę!!!marzę
      o tatuażu i piersiach silikonowych, hamuje mnie tylko póki co myśl o bólu!!
    • babka71 Jak urodzisz to sama sobie odpowiesz na to pytanie 05.08.05, 18:30
      Ale chyba w tym roku się nie zanosi, że lipcówka się zdecyduję na dziecko
    • marcelino1 Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 19:01
      Dal mnie próg bólu to czytanie tego forum od wczoraj smile
    • wisienka78 Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 20:31
      Ja chyba mam niski próg bólu.
      Dużo zniosę: dentysta - bez znieczulenia i nie boję się, poród - pestka
      szczególnie drugismile, depilacja - wzgórek łonowy
      depilatorem ze znieczuleniem alkoholowym tylko.
      U mnie to jest tak dziwnie, bo ja osobiście bardzo sie boję
      bólu, takiego nagłego, nieprzewidzianego, niepotrzebnego.
      Ale jeśli wiem, że ten ból ma czemuś służyć, po prostu go wytrzymuję,
      ale nie cierpię wtedy, bo jestem na to psychicznie przygotowana.

      A to ostatnie co napisałaś :iiii tam, nie boli ale nic przyjemnego...
    • ania.freszel Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 22:29
      Lipiec blagam!!!!! Uszy dawno przklulam wiele lat temu, wiec nawet nie
      pamietam, ale ogolnie raczej malo jestem odporna na bol. Porod jeden i
      ostatni - koszmar najwiekszy w zyciu, nawet jak mam okres chodze nacpana lekami
      jak messerschmidt. Nie przekluje sobie nigdy zadnej brodawki, pepka, nosa.
      Depiluje sie kremem wiec nie boli. Anal to dla mnie tabu, wstrtne na maxa i nic
      w tym przyjemnego.
      A biust silikonowy.........biust silikonowy to zupelnie inna bajka, to dla mnie
      kwestia wyleczenia psychiki, z dzika przyjemnoscia pojde pod noz do takiego
      jednego doktorka o genialnych lapkach. A bol po operacji, to dla mnie bedzie
      bez kitu jak najlepszy orgazm.
      • justimic Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 05.08.05, 22:36
        a apropo tatuażu to mam już jeden na ramieniu i nie wiem jak innych ale mnie
        nie bardzo bolało.... to było takie uczucie jakby ktoś wbijał szybko i płytko
        igłę.... już marzę o kolejnym tatuażu, bo to cholernie zaraźliwe.....
    • hanyszka Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 06.08.05, 22:41
      poród? Iiiiii tam....idzie znieść, nawet taki kilkunastogodzinny jak mój.
      Zgorzel zeba - jakis koszmar, myślałam, że zwariuję z bólu, szlam po ulicy do
      dentysty i po prostu wyłam.
      Seks analny? raz w zyciu postanowilam spróbować... nie moglam siedziec na
      następny dzień...dziękuję, postoję, dosłownie i w przenośni...
    • wika78 Re: Dziewczęta,a jaki jest WASZ "próg bólu" 08.08.05, 14:07
      Kilkunastogodzinne porody bez znieczulenia wspominam jak przekręcanie się w
      swoim ciele na lewą stronę ( jak ubranie od strony szfów)Myślę, że można to
      porównać do umierania - umieranie nie może chyba bardziej boleć, czyli jakoś to
      przejdę. Jednocześnie nie myślałam w trakcie porodu o znieczuleniu, bo celem
      całej akcji było dziecko,natomiast zupełnie sobie nie wyobrażam jak bym znoisła
      przewlekły ból z powodu jakiejś choroby gdzie cel jest jedną wielką niewiadomą.
    • triss_merigold6 Nie cierpieć dla idei 08.08.05, 15:10
      Poród - zzo. Najlepiej wydana kasa w życiu.
      Dentysta - znieczulenie
      Ból głowy - natychmiast prochy
      Ból ucha - mam ochotę urwać sobie głowę, prochy natychmiast
      Kosmetyczka, depilacja woskiem - spoko
      Koń mi przykopał w piszczel - gwiazdki w oczach ale jedziemy dalej
      Upadki, stłuczenia - spoko, wysoka odporność
      Operacji plastycznej bym sobie nie zrobiła, nie widzę sensu.
      • wieczna-gosia Re: Nie cierpieć dla idei 08.08.05, 16:44
        to ja za ciebie urodze a ty sie za mnie wydepiluj, co?

        ja rodzic moge bez znieczulenia, ale depilacje przezylam trzy razy w tzw
        sytuacjach wyzszej koniecznosci- przy nogach wylam, przy pachach wylam, przy
        bikini po oderwaniu jednego plastra odmowilam wspolpracy i zaczelam schodzic z
        lozka. Pozostale dwa razy obejmowaly juz tylkko nogi i pachy (wylam).
    • meessi Strasznie przeklinasz 08.08.05, 15:34
      Lipcowa czytam Cię też na forum Kobieta. Dziewczyno strasznie przeklinasz. Nie
      podniecaj sie też tym magistrem tak strasznie, bo to kołtuństwo po prostu. Nie
      jedna z nas ma doktorat a nie epatuje tym tak ciągle. To tak samo zabawne jak
      urzędnicy z pieczątkami mgr. Janina KOwalska
      • triss_merigold6 Re: Strasznie przeklinasz 08.08.05, 15:43
        Jesli tylko nie klnie prosząc o kilogram jabłek w warzywniaku, zamawiając
        sałatkę w barze czy rozmawiając w pracy to ok. Innymi słowy - w różnych
        sytuacjach stosujemy różne style komunikacyjne.
        Mgr na pieczątce to taki sam tytuł jak inż, starszy spec., młodszy aspirant,
        itd. Informacja.
      • 18lipcowa Re: Strasznie przeklinasz 09.08.05, 09:17
        meessi napisała:

        > Lipcowa czytam Cię też na forum Kobieta. Dziewczyno strasznie przeklinasz.
        Nie
        > podniecaj sie też tym magistrem tak strasznie, bo to kołtuństwo po prostu.
        Nie
        > jedna z nas ma doktorat a nie epatuje tym tak ciągle. To tak samo zabawne jak
        > urzędnicy z pieczątkami mgr. Janina KOwalska


        Eeee sory ,ale ja na forum Kobieta to może 2 razy coś napisałam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka