balba_77 29.08.05, 15:07 ...bo ja cholera jasna właśnie wyprałam swój telefon komórkowy ((((((((((( Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Jeżeli tak to chciałabym wiedizeć czy komuś po czymś takim telefon działał. Na marginesie dodam tylko że w temperaturze 30 stopni... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triss_merigold6 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:09 - legitymację szkolną - jakieś pieniądze monetki i papierki - chusteczki papierowe W sumie nic oryginalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:09 No nie wiem - jak był wodoodporny... Mi kiedyś wpadł do wanny pełnej wody - po wysuszeniu działał dalej Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:11 Ja wyprałam dyskietkę z banku (tzn. taką z kluczem prywatnym do konta)i mąż musiał podziałać celem zdobycia nowej. A najgorsze, że chyba ze 100 razy wytrzepywałam z tego plecaka wszystko przed praniem i wydawało mi się, że już więcej cholernych kieszeni nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:12 hiiiiii, nie no balba jak 30 stopni to luz! najwyzej bedzie jeszcze bielszy!!!!! )))) ps. powiedz tylko na jakich obrotach go odwirowalas, bo sie mogl chlopak przeprogramowac )) Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:18 właśnie się suszy Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:20 tylko niech wysuszy się dobrze, jełśi nie będzie działać - zmien baterie... Te 600 obrotów to jeszcze nie tak dużo, ciekawe tylko co sądzi o tym Twój telefon... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:19 Co Ty masz za pralke? Trza bylo na 1200 to bylby od razu suchy! )) Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:25 Pralkę mam marki Zanussi, heh obroty faktycznie niskie, ale przynajmniej pranie nie takie pomięte Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:28 Fakt. Przynajmniej nie musisz go prasowac! Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:31 no nie wiem, nie wiem.... tylko w jakiej temperaturze wyprasować plasitk i układy scalone? bo w tej materii mam zerowe doświadczenie Jest jeden plus tej sytuacji, nikt mnie nie będzie gnębił telefonicznie przez jakiś czas Odpowiedz Link Zgłoś
rybkaisia Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:20 Z wypranym pampersem to dopiero ubaw... Wszystko w takich maciupeńkich, wrednych, czepiających się kuleczkach.... A wystarczyło się obrócić po proszek i małe łapki zrobiły swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:24 Ciesz sie, ze dziecko oszczedne masz! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:49 > Ciesz sie, ze dziecko oszczedne masz! i ze pampers bez kłopotliwej zawartości był... Odpowiedz Link Zgłoś
boroew Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:35 Mały włożył niepostrzeżenie do pralki całą rolkę papieru toaletowego. Po wyjęciu prania miałam ochotę usiąść i płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:40 hmmmm. ja to chyba przed nastawianiem prania będę swoją Małą wiązać kiedy podrośnie, po takich newsach Odpowiedz Link Zgłoś
tomekiela Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:47 śpioszki dziecka z ogromną kupą w nogawce!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: Przebilas telefon!! :))) n/t 29.08.05, 15:50 nie no zaraz padnę... hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
tomekiela Re: Przebilas telefon!! :))) n/t 29.08.05, 16:10 byś padła jak byś wyciągała to pranie! teraz to ja też hi hi hi, ale wtedy... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 15:51 ostatnio gdzies opisywałam wyprane 3 saszetki z herbatą (w bluzie męża) - wszystko w paproszkach... Niedawno - dowód osobisty męża, jeszcze ten stary... Nie jest źle! Odpowiedz Link Zgłoś
milanad Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 16:11 wyprałam i wyprasowałam nowy dowód osobisty; bardzo dobrej jakości, bo nic się z nim nie stało (wszelkie kieszenie sprawdzam zawsze dwa razy: przed wrzuceniem do kosza i przed samym praniem) Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 16:35 Wrzuciłam do pralki z resztą prania piżamkę, w której spała moja córka w czasie choroby. Żeby jej się lepiej oddychało w podczas snu, wkładałam do kieszonki od piżamy ząbek czosnku. Przed praniem, smroda z kieszonki wyciągnęłam, ale i tak ciuszek musiał śmierdzieć nieziemsko, bo gdy po skończonym praniu otworzyłam pralkę, myślałam, że zemdleję - całe pranie waliło obrzydliwie czosnkiem. Smrodu pozbyłam się dopiero po czwartym włączeniu pralki i zastosowaniu jakiegoś mocno pachnącego proszku. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: balba 29.08.05, 17:07 rozbież na części, każdą wrzuć do spirytusu, oprócz baterii, wysusz i dopiero poskładaj. Tak reanimowaliśmy moja nokię, która zażyła kąpieli w piwie. Działa. Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: balba 29.08.05, 17:43 Dzięki Niutaki, mi nawet durnej babie nie przyszło do głowy żeby ten telefon rozkręcić ) Kurczę ale ze mnie dzisiaj palant............ Odpowiedz Link Zgłoś
lunetka2 Re: balba 29.08.05, 22:42 ty swój telefon wyprałaś przypadkowo a ja... Najpierw również przypadkowo wrzuciłam swój do "kibla" i to jeszcze u fryzjera, po wyciągnięciu musiałam go wypłukać pod kranem. Wróciłam do domu i bałam się przyznać mężowi, więc sama rozłożyłam go na częci pierwsze i postanowiłam wysuszyć w stanie rozłożonym. Trwało to suszenie ze dwa dni, a mój mąż nie mogąc się do mnie odzwonić, zaczął podejrzewać, że go zgubiłam i teraz nie chcę mu się przyznać. A ja oczywiście w zaparte, że nie,że skąd i w ogóle, że się rozładował. Więc mąż kazał mi go pokazać. A ja... poszłam, złożyłam telefon, włączyłam i samam byłam w szoku bo on normalnie zaczął działać i dzała do dziś! lunetka Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 17:11 dobre jestescie ja tylko linijke keidys wypralam 30cm, Mloda wlozyla do pralki jakos przed wlaczeniem. no i zolte przescieradlo z biala posciela. po wyjeciu posciel tez byla zolta, tudziez cala zawartosc pralki... pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kleonike Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 17:36 ostatnio wlozylam do pralki niechcacy zielona koszulke z innymi kolorami.Oczywiscie prawie wszystko w zielone plamy(buuuu!)No to cale pranie do ACE.No i z niektorych rzeczy oryginalny kolor zszedl a ta zielona cholera ani troche! Chusteczki papierowe w kieszeniach sie tez czasem zaplacza a maz kiedys wypral caly portfel. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 18:52 Klocki drewniane i surową marchewkę. Ale się nie ugotowała, bo prałam tylko na 40 stopni Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 19:03 Ja kiedys wyprałam 200 zł., ale po odprasowaniu było ok. Kumpela wyprała kota, nie będę opisywać szczegółów. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 19:49 Tak. Prawo jazdy mojego meza, wazne numery telefonow, zapilniczki regularnie , papierosy i dlugopis(niestety tusz z dlugopisu sie wylal i ubrania zostaly zafarbowane, biale ubrania(( Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 22:20 Przypomnialas mi tym tuszem! Kurka wypralam kiedys szminke! Odpowiedz Link Zgłoś
cocosek1 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 22:49 kompas z zegarkiem elektronicznym - jak wysechł to działa.. Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 29.08.05, 23:23 Niezle Dziewczyny! Ale sie usmialam. Mi kiedys dziecka wrzucily cichaczem kasete magnetofonowa. Cala tasma wyszla z rolek dokladnie splatala pranie. Nie moglam tego w calosci z pralki wyjac. Ula Odpowiedz Link Zgłoś
palka_zapalka Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 30.08.05, 00:35 paszporty( wygladały bosko jak dziadkowa harmonia, zabawka dziecka - a tak sie zastanawiałam co tak w pralce dudni, Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 30.08.05, 08:39 ...kotleta schabowego, a wrzucił go do pralki mój dwulatek, niejadek zresztą-chciał się pozbyć problemu Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 30.08.05, 09:47 e_madziq napisała: > ...kotleta schabowego, a wrzucił go do pralki mój dwulatek, niejadek > zresztą-chciał się pozbyć problemu no i wygrałaś chyba ranking tym schaboszczakiem Odpowiedz Link Zgłoś
abbra Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 30.08.05, 08:56 Mojej siostrze dzieci wrzuciły do pralki tabliczkę czekolady )) - i "uprała" w niej ciuchy - oczywiście wszystko nadawało się do ponownego prania ... Odpowiedz Link Zgłoś
76kitka Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 30.08.05, 14:16 Uprałam pampersa, pralka się od tego nie zniszczyła, ale sprzątania w niej trochę było Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 30.08.05, 14:35 Chusteczki papierowe to nagminnie - nie cierpie zas ubran czyścić. Monety, papierowe pieniądze, zapalniczki oraz dowod osobisty męza. Największy bałagan mi zrobiły witaminy Multiwitamina - wyprane razem z nimi rzeczy przybrały różne odcienie czerwieni i smród tabletek - kapnęłam się dopiero przy prasowaniu spodni w których one leżały. Chyba z tydzień zastanawiałam się od czego wszystkie ubrania maja taki kolor i zapach Odpowiedz Link Zgłoś
ikaes Re: Co zdarzyło Wam się niechcący uprać? 30.08.05, 14:37 Kiedyś zobaczyłam przez okienko w pralce jakąś kartę i pytam się męża, czy on ma kartę do bankomatu (bo nie miał), bo on wszystkiedokumenty trzyma w kieszeni koszuli.On stwierdził, że to zapewne karta do bankomatu jego przyjaciela- wspólnika do ich konta firmowego, mało mnie wzrokiem nie zabił. Na szczęście okazało się, że to była niepotrzebna karta PZU ubezpieczenia samochodu. Kiedy indziej coś zaczęło mi się tłuc w pralce, mąż zajrzał do pojemnika, w którym zbierają sie różne odpady i nic nie znalazł, więc wezwaliśmy mechanika (pralka była na gwarancji) a on sięgnął dalej za pojemnik i okazało się, że to było 10 groszy, które wypadło z którejś kieszeni. Za te 10 groszy zapłaciliśmy 80 zł. Mechanik na koniec powiedział nam, żebyśmy się cieszyli, że nie wpadlo za bęben, bo trzebaby było całą pralkę rozbierać a to kosztowałoby ok 400 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
migotka2000 Telefon i szminkę 30.08.05, 14:41 Sprawdziłam kieszenie, a jakże, ale w jednej była nowopowstała dziura. Komórka i szminka wleciały między podszewkę a materiał, w pralce oczywiście szminka dziwnym trafem wydostała się na zewnątrz, otworzyła, odkręciła i upstrzyła kurtkę. Wszystko, z wyjątkiem komórki, poszło do śmieci. Komórka do dziś służy mojemu trzylatkowi. U niego nadal działa Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: Telefon i szminkę 30.08.05, 15:33 Ja jednak mam nadzieję, że mój telefon nadal będzie działał, ale w razie czego wiem co z nim zrobić. Mąż mnie wczoraj zabił wzrokiem jak mu opowiedziałam (ze znacznymi oporami i zaczynając pięć razy) co z nim zrobiłam Odpowiedz Link Zgłoś
migotka2000 Re: Telefon i szminkę 30.08.05, 15:40 Oj, ja też byłam zabijana wzrokiem i co gorsza powstała nowa anegdota o blondynkach! A przecież ten telefon i tak był już stary Szczerze mówiąc bardziej mi było szkoda nowej kurtki - najpierw mądra głowa, czyli ja, czyściła ją zmywaczem nawilżającym, a więc z olejkiem. Efekt - tłuste plamy nawet po 2 praniach. Po praniu chemicznym kurtka straciła kolor impregnat, sflaczała - słowem - buch do kosza PCK. Nauczka - zawsze i natychmiast zaszywać dziury w kieszaniach!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
migotka2000 O mały włos... 30.08.05, 14:50 ..wyprałabym 2 garście ziemi torfowej. Moje dziecię wypchało sobie nią kieszenie w jeansach. Coś mnie tknęło, bo nawet jak na jeansy to były trochę za ciężkie. Odpowiedz Link Zgłoś
dotima paczkę fajek i ze dwie garście orzeszków 30.08.05, 21:41 po wypranych papierochach było gorzej - wszystko w fuskach a orzeszki poupychała sobie po kieszeniach moja 32letnia siostra, podrzuciła mi ciuszek do prania, gdy byla u nas z wizytą - oczywiscie podejrzewaliśmy młodego Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 butelke od piwa 30.08.05, 21:40 mamy slepa kuchnie ale nie wywalilam ta szybe ktora dzieli kuchnie od pokoju. przy tej otwartej scianie po jednej stronie stoi pralka a po drugiej regalik z komputerem. w tej otwartej scianie jest drewniana rama na ktorej stoja rozne rzeczy. moj maz grajac na kompie pil piwo i postawil butelke na wysokosci pralki na tej ramie. widac wskoczyl kot i ja zrzucil do otwartej pralki (zamykana od gory). ja przebierajac ktoregos dnia pranie w lazience zgarnelam na rece ile sie dalo i idac do kuchni nic nie widzialam, wrzucilam to pranie do pralki i wlaczylam ja przez chwile dudnilo ale przestalo wiec sie nie przejelam. butelka zawinela sie miedzy ciuchy wiec sie nie obijala. mialam mocno zdumiona mine jak wyjmowalam pranie Odpowiedz Link Zgłoś