Dodaj do ulubionych

chrzest- pomozcie

15.09.05, 15:23
Co zrobic jak moj maz nie chce byc chrzestnym u swojego bratanka.
( złe kontakty pomiedzy bracmi-opisywane na tym forum).
Dowiedzielismy sie nieoficjalnie z róznych zródeł, że chca w ten sposób
załagodzić konflikt.
Obserwuj wątek
    • aniask_mama Re: chrzest- pomozcie 15.09.05, 15:35
      Ja bym grzecznie odmówiła, gdybym nie chciała być.

      To niby fajny gest, żeby konflikt załagodzić, ale są inne sposoby niż chrzest
      dziecka; nie lubię konfliktów w których "monetą przetargową" jest dziecko w
      jakimkolwiek procencie.
      • monia323 Re: chrzest- pomozcie 15.09.05, 15:42
        no własnie ja też tak uważam,tym bardziej ,że nie wiedzieliśmy o tym ,ze
        powiekszy sie rodzina ( było to utrzymywane przed nami w tajemnicy-
        potwierdziła to teściowa a dlaczego bo sie nie interesujemy co u nich
        słychać,nie pytamy itp)
        • czajkax2 Re: chrzest- pomozcie 15.09.05, 16:09
          Jezeli mąz nie chce byc chrzestnym, to nic na siłę. Takich obowiazków nie
          powinno się przyjmować ot tak. A co,jezeli kontakty wcale sie nie zacieśnią?
          Wtedy dziecko zostanie bez chrzestnego?
          odmówić mozna zawsze i każdemu. Kązdy ma prawo życ jak mu siępodoba i nie ma
          obowiązku byc chcrzestnym dlatego ze proszą.
          Wogóle to bez sensu pomysł, prosic na chrzestnego, skłóconego brata. Absurd
          jakiś.
        • anna-pia Re: chrzest- pomozcie 15.09.05, 22:25
          daj mężowi kopniaka i niech się zgodzi - przecież to bracia, świetna okazja do
          zgody, nie powinno się odmawiać, co to dziecko winne - a tym bardziej jeśli
          jesteście skłóceni i oni wyciągają rękę do zgody; może będziecie mogli im jakoś
          pomóc (czytałam twój wcześniejszy wątek), teściowie nie są wieczni
          postaraj się trochę popatrzeć na to z dystansem, szkoda zrywac z rodziną,
          przecież to nie są chyba jakieś patologiczne typy (pijacy, narkomani...)
          zaciśniej zęby, uśmiechnij się i działaj, macie naprawdę doskonałą okazję do
          zgody, żebyście potem nie żałowali...
          pzdr
          anka
          • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 09:38
            Jest to normalna rodzina.
            Ale wydaje mi sie ,że to teściowa nakresliła ,że moj maz ma byc chrzestnym.
            Jak nim zostanie to wcale nie złagodzi to stosunków. bo oni zawsze beda lepiej
            traktowani niz my.
            Jak odmowi to tesciowie sie odwroca od nas ,bo powiedza ze szansa na pogodzenie
            byla.
            • cocollino1 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 13:23
              piszesz, ze rodzina brata jest normalna, zapomnialas juz co pisalas o tej samej
              rodzinie ostatnio???? ze bratowa: niedorajda, leń, chyba niedorozwinięta, z
              dzieckiem sobie nie radzi, nielubiana ogólnie. Szybko zdanie zmieniłaśsmile)))
              • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 13:30
                normalna w tym sensie ,że nie patologiczna, pijacka itp.
                Zadzwoniła do naszej znajomej i prosiła by ta się nas podpytała, jak moj maz
                zareaguje i czy bedzie chciał zostac ojcem chrzestnym. Czy to nie debilizm?
    • mamaoskarka Re: chrzest- pomozcie 15.09.05, 15:38
      Powinien się zgodzić, dzieciom się nie odmawia. Jest nawet taki przesąd, że
      jeżeli się odmówi to będą miały pecha w życiu. Jeżeli brat męża poprosi go o
      to, to będzie to dobry moment do naprawy waszych napiętych stosunków.
      • minikap Re: chrzest- pomozcie 15.09.05, 22:19
        Zgadam się,może to przesąd ale nie odmawia się jeśli poprosza na chrzestnego.
        Przecież to chodzi o dzieciaka - co winne że ma takich rodziców...
      • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 09:39
        tylko ciekawe jak poprosi. Czy bedzie tak jak ze slubem ,że zostawili
        zaproszenie u tesciów, moze i tym razem to tesciowa nam o tym powie.
    • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 09:14
      dziekuję bardzo za radę. Zobaczymy, pogadam z mezem.
      • polka3 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 13:43
        Ja bym na Waszym miekjscu nie uznła tej prośby za poważną, jeśli nie
        zostaniecie o niej ponformowani przez bezpośrednio zainteresowanych-(czyli
        brata) i w bezpośrednim kontakcie, tarzą w twarz,ewentualnie telefonicznie..
        • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 13:56
          tak zgadzam sie, ale wtedy nie będzie można odmówic a tak to jeszcze mozna cos
          wymyślic.
    • g0sik Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 13:42
      Ze względu na Twoją postawę i stosunek do bratowej mąż powinien odmówić. Nic
      nie złagodzi konfliktu między braćmi dopóki Ty nie zmienisz swojego stosunku do
      niej. Ty nakręcasz spiralę wrogości, bo obwinniasz bratową za to, że teściowa
      Cię nie lubi. Próbujesz wszystkich wokoło przekonać, że uwaga i sympatia dla
      tamtej to wynik litości. Szkoda dziecka, bo powinno mieć chrzestnego który
      będzie z nim utrzymywał kontakty a nie takiego którego żona nie może sobie
      poradzić z tym, że teściowa uważa ją za gorszą synową.
      • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 13:50
        Chciałam zaznaczyć, że brat mojego męza jeest chrzestnym naszego dziecka,ale
        tylko na papierku.
        Takie uroczystości jak chrzciny, komunia - zawsze prezent był kupowany wspólnie
        z teściami ( tj od teściów). Nie wspomne o gwiazdce czy urodzinach bo o tym sie
        wogóle nie pamieta.
        Jak widzi sie z dzickiem u tesciów to nawet słowa nie zamieni z dzieckiem.
        Czy tak powienien zachowywac sie chrzestny?, Jesli uważasz ,że tak to mój mąz
        jest gotowy do bycia chrzestnym ojcem.
        • czajkax2 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 13:54
          I dlatego ,wziąwszy pod uwagę co piszesz o waszych rodzinnych stosunkach,
          jestem za tym żeby mąż odmówił. Dziecko ma prawo do chrzestnego,który będzie
          soię nim interesował. Jezeli twój maz się zgodzi to tak naprawdę wy kontaktów
          wcale nie poprawicie,a ucierpi na tym tylko dziecko.
          • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 14:56
            tylko ,że oni sa cwani bo jak mój maz odmówi to ona powie tesciowej ,ze
            wyciagneła reke a my odrzucilismy propozycje zgody No bo przed chrztem nalezało
            by sie pojednac.
            Teraz tesciowa jest wsciekla, ale na nas ,bo sie nie interesujemy, dziecko ma 4
            tyg a my nawet sie nie zapytamy o nie. To co bedzie jak sie dowie ze maz nie
            bedzie ojcem chrzestnym.
            Znowu bedzie nasza wina.
            Ale przyzwyczailismy sie do tego.
            • g0sik Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 15:34
              I żeby tak nie powiedziała to lepiej zrobić krzywdę dziecku????????
              • monia323 Re: chrzest- pomozcie 16.09.05, 15:49
                lepiej gdyby nie brała mojego meza pod uwage.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka