Dodaj do ulubionych

Od której cisza nocna

15.09.05, 20:53
Kupiliśmy mieszkanko w stanie surowym. Rzecz jasna chcemy je jak najszybciej
wyremontować. Sąsiadka nad nami nachodzi nas przez cały dzień i straszy
policją i sądem. Mój mąż powiedział, że remontować możemy do 22 bo dopiero
wtedy zaczyna się cisza nocna a ona na to, że on nie zna przepisów i uważa,
że już o 18 nie powinien remontować. Co zrobić z tą babą?
Obserwuj wątek
    • starucha121 Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 20:55
      Nic, mąż ma rację, cisza nocna jest od 22. Komornik może ścigać do 21, ale
      normalnie przyjęta jest 22. Sąsiadka nic nie wskóra, moze sobie nawet policje
      wzywac, zgłoszenia nie przyjmą.
    • czajkax2 Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 20:57
      zaga25 napisała:
      Co zrobić z tą babą?

      Na takie rozterki polecam uroczy filmik,który moze byc kopalnią pomysłów i
      sposobów na upierdliwe sąsiadkiwink)) Filmik nosi tytuł "Starsza Pani musi
      zniknąć", lub w wersji oryginalnej "duplex"
      Naprawdę polecam.
      • julia246 Re: Od której cisza nocna 16.09.05, 15:55
        czajkax2 napisała:

        > zaga25 napisała:
        > Co zrobić z tą babą?
        >
        > Na takie rozterki polecam uroczy filmik,który moze byc kopalnią pomysłów i
        > sposobów na upierdliwe sąsiadkiwink)) Filmik nosi tytuł "Starsza Pani musi
        > zniknąć", lub w wersji oryginalnej "duplex"
        > Naprawdę polecam.

        Ja również polecam świetny film.
    • wegatka Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 20:58
      Cisza nocna jest od 22.00 do 6.00. Najlepiej jakbyście znaleźli jakieś przepisy
      i kobiecie pokazali. Ale trzeba tak po ludzku wziąć pod uwagę to, że są ludzie
      chodzący wcześnie spać, lub mający małe dzieci i dlatego może warto spróbować
      pewne hałaśliwe czynności wykonywać w nieco wcześniejszych godzinach.
      • crises Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 21:10
        Nie ma żadnych przepisów "państwowych" dotyczących konkretnych godzin ciszy
        nocnej. Takie postanowienia są wyłącznie w regulaminach wspólnoty/spółdzielni.
        Co oznacza, że za zakłócanie spokoju z art. 51 KW można odpowiedzieć i
        hałasując o 15.00. Co prawda w praktyce policja interweniuje wyłącznie w
        godzinach 22-6, ale jak się ktoś uprze, może zmusić do interwencji i w innych
        godzinach.
        • goniag33 Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 21:18
          No to ja jestem upierdliwa sasiadka,bo sciagnelam policje do sasiada,ktory
          rozpoczynal wiercenie dziur o godz 6.00 no i malo brakowalo a mialby kolegium.
        • starucha121 Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 21:30
          Masz rację KW nic nie mówi o godzinach ciszy nocnejsad Pomyliło mi się z
          postępowaniem egzekucyjnym, gdzie pora nacna definiwana jest w art.52 jako czas
          w godz.21-7 ranosmile
    • zaga25 Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 21:23
      Jasne, ja rozumię, że może przeszkadzać. Ale mąż nie wierci od 20. Babce
      niestety przeszkadza nawet rano. Powiedziała, że możemy remontować tylko wtedy
      gdy jej nie będzie w domu. Ma roczne dziecko i ją rozumię, że to jest ciężkie
      ale co mam zrobić? Od tygodnia, to znaczy od kiedy zaczęliśmy remont nachodzi
      nas po kilka razy dziennie i wrzeszczy. Nawet nie powie spokojnie. Cały czas
      awantury. Jak jej zwróciłam uwagę, żeby lepiej zajęła się swoim dzieckiem bo
      zostawia je same i wychodzi z psem na spacer to prawie mnie pobiła.
    • palka_zapalka Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 21:31
      Cisza nocna z regóły jest przyjęta od 22 do 6 ranowink
      Musicie jakoś sie z nią dogadać ja rozumiem , ze ma dzieko też mam , ale nie
      chodzę do sąsiadów i nie gadam im ze mają przestać itp( a u mnie w klatce
      wiecznie ktos coś wieri, stuka), niestety kiedyś też musicie coś remontować.
      Napewno nie tak jak jej sie podoba bez przesady! powiedz jej ze mozesz robić np
      krótkie przerwy jak jej dziecko np popołódniu zasypia, ale nie wtedy jak jej nie
      ma bo niby dlaczego?!Nie dajmy sie zwariować i nie czujmy sie we własnym
      mieszkaniu przytłaczani i manipulowani przez innych!
    • oluncia Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 21:54
      Zaga - ja bedac u mamy z dzidziusiem, wakacjujac sie znaczy, trafilam na remont
      nowych sasiadow, ustalilismy, ze ide do nich jak usypiam dziecko i jak dziecko
      sie budzilo mowilam, ze juz moga sobie wiercicsmile Moj maluch spi ok 1,5 h w
      dzien, wiec oni sobie w tym czasie cos skrobali, malowali itp., wszyscy
      szczesliwi, ja grzecznie poprosilam, oni urzejmie zgodzili sie na takie
      rozwiazanie, wszyscy byli szczesliwismile A tak mialam lzy w oczach kiedy maluch
      zasypial a oni na 3 wiertary lecieli albo mlotkami szaleli. Mam do nich wielki
      szacunek za zrozumienie, nie musieli przeciezsmile
    • zaga25 Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 22:53
      Ja naprawdę nie jestem osobą konfliktową, zresztą mój mąż też nie. Jak narazie
      wierciliśmy tylko przez 15 min między 17 a 18. Tak to narazie sprzątamy
      (zamiatamy, mąż kładzie tynki) ale tej kobiecie przeszkadza nawet to, że
      otwieramy drzwi. I jak tylko nas usłyszy to odrazu leci i wrzeszczy. Nie wiem
      co się będzie działo jak zaczniemy prawdziwy remont(planujemy przesuwanie ścian)
    • ligia76 Re: Od której cisza nocna 15.09.05, 23:13
      U nas jest tak, że każdy większy remont trzeba zgłaszać do spółdzielni/zarządcy.
      Owszem, cisza nocna jest w godz. 22-6, ale od ok. 19-20 nasza administracja nie
      zezwala na wykonywanie głośnych prac, zacząć też nie mozna o 6 a ok. 9-10.
      Takie mają zarzadzenia.
      Jak do tej pory nikt się nie skarży.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • cruella Co do przepisów: 16.09.05, 08:30
        są to ustalenia wewnątrzspółdzielniane, przeważnie.
        Moja sąsiadka robiła remont (z małą przerwą) trzy lata. Ponieważ żadne rozmowy
        nie skutkowały (remont był upierdliwy, trwał prawie cały dzień, obowiązkowo do
        22, potem "tylko" przybijanie desek, boazerii...) złożyłam skargę w spółdzielni.
        Dowiedziałam się wówczas, że czas trwania remontu również jest ograniczony.
        Uciążliwy remont (wiercenie, wyburzanie ścian, kucie) nie może trwać dłużej niż
        3 miesiące!!! Potem musi nastąpić przerwa.

        Z tym kuciem i wierceniem do 22 to również nie jest tak, że można w
        nieskończoność hałasować i zasłaniać się tabliczką "cisza nocna". Możecie zostać
        uznani za ludzi uciążliwych dla społeczności.

        Ja mam teraz taką głupią sytuację w domu, że sama nie wiem co z tym zrobić.
        Jakiś miesiąc temu przestały nam praktycznie odbierać telefony (trzy różne
        modele, trzy sieci), mamy zerwanie połączeń, okropne szumy, zaniki pola podczas
        rozmowy, nie mogę wysłać ze swojego telefonu sms'a do męża, który siedzi obok.
        Ponieważ ani u mnie w domu ani ze strony spółdzielni nie nastąpiły żadne zmiany,
        operatorzy podejrzewają jakieś zakłócenia pochodzące od sąsiadów (silne pole
        magnetyczne).
        Problem w tym, że to jedyny kontakt ze światem i sprawia na sporo kłopotów.
    • umasumak Re: Od której cisza nocna 16.09.05, 08:51
      A przeczytajcie wewnetrzny regulamin Waszej społdzielni. Być moze faktycznie
      jest tak, że po 18 nie można juz wykonywać żadnych prac zakłócających spokój. U
      moich teściów w bloku jest zakaz wiercenia i stukania od 19 do 9.
      A poza tym regulamin regulaminem, ale z sąsiadem warto się dogadać. Idźcie do
      niej i ustalcie drogą negocjacji godziny remontu. Kompromis z obu stron wiele
      by pomógł. Pzdr
    • agnes123 Re: Od której cisza nocna 16.09.05, 08:56
      Podobnie mam ze swoimi sasiadami,ktorym przeszkadza,ze dziecko chodzi po
      mieszkaniu-ich zdaniem powinno chyba fruwac!!!Co 5 minut strzalki na telefon,bo
      jest za glosno-teraz od 3 dni po prostu ich olewam-kiedy lagdnie do nich
      mowilam nic nie skutkowalo a wczoraj maz porzadnie ja opiepszyl i poszla w
      koncu.Zobaczymy jak bedzie dalej....
      Moja rada-nie przejmujcie sie tym cisza nocna obowiazuje od 6.00-22.00 i reszte
      miejcie w d....
      POZDRAWIAM.....
      • palka_zapalka Re: Od której cisza nocna 16.09.05, 09:11
        Ja wprowadziłam sie na swoje mieszkanie prawie 2 lata temu jest to pierwszy
        remont w tym mieszkaniu od 28 latwink
        Kiedy robiłam kuchnię musiałam odłączyć wodę w pionie na hwilę aby faet rury
        zmienił itp, poowiadomiłam sąsiadów , ale jednej Pani nie było wyłazuliśmy wodę
        na około 10 min ta Pani wróciła i zrobiłą mi chryję, ze jak tak mozna w porze
        obiadowej itp wytłumaczyłm jej ze byłam ją pinformować, ale nikogo nie było - a
        ona swoje ze natymiast włączyć ze ona własnie chce obiad robić, a ja na to ze
        mogę włączyć za 5 min bo tak to mnie zaleje.
        Przeprosiłam ją za utrudnienia, .ale miała minę jakbym jej na cały dzień
        pozbawiła wody!
        Burkneła przed nosem ze wieczne remonty itp - nie wytrzymałm i warknełam ze jak
        jej mąż wiericił miesiac to było ok a jak ja na 10 min wyłazam wodę i remont mój
        trwał 6 dni w tym 2 głośniej to juz jest źle.
        Czasami sąsiedzi będą upierdliwi tak dla zasady bo oni sobie nie życzą i koniec!
        Wytłumacz sąsiadce, ze musisz to zrobi - ze albo kompromis, albo masz ją w nosie!
    • zaga25 Re: Od której cisza nocna 16.09.05, 10:30
      Najgorsze jest to,że ten blok został oddany do użytku 2 lata temu. Większość
      mieszkań jest jeszcze nie wykupiona, blok nie należy do żadnej spółłdzielni
      rozliczani jesteśmy jak za domki wolnostojące, płacimy tylko dla gminy za
      używanie terenu. Nie ma żadnych regulaminów, Jest to nadal teren budowy. Ale
      dzięki wszystkim za odzew. dziś idziemy na policję popytać się czy faktycznie
      nie będą przyjmować zgłoszeń.
      • iwoniaw Spacyfikujcie sąsiadkę 16.09.05, 10:39
        Sąsiadka najwyraźniej wyobraża sobie, że wszystko jej wolno. Skoro nie
        remontujecie po nocach, a ona nawet nie stara się być uprzejma, to remontujcie
        spokojnie nadal. Jeśli kobieta jeszcze raz przyjdzie z awanturą w ciągu dnia, to
        powiedzcie, że jeszcze raz, a zgłosicie na policję fakt nękania. Nie można
        nikogo nachodzić bez przerwy w jego własnym domu jeśli ten nic nielegalnego nie
        robi. Ja rozumiem grzeczną prośbę, żeby nie hałasować te 2 godzinki, gdy dziecko
        śpi, ale tak? Co innego wiercenie w późnych godzinach czy głośne zachowanie po nocy.
        • g.a.b.i Re: Spacyfikujcie sąsiadkę 17.09.05, 17:13
          Musicie sie uodpornic na sasiadkę. Nie ma innej rady.
          Niestety tez taką posiadam, mieszka pode mna. sad
          Remont jej przeszkadza, dziecko chodzace, biegnace przez mieszkanie jej
          przeszkadza, wogole wszystko i wszyscy jej przeszkadzaja... Sasiadka do
          kazdego ma pretensje, na 10 osob mieszkajacych w klatce z 6 juz procesowała sie
          w sadzie (a to o zaklocanie spokoju, a to o ublizanie- gdy sasiad powiedzial
          jej mało gzrecznie, zeby sie nie czepiała).
          W grudniu minie 2 lata jak mieszkam w obecnym mieszkaniu a sasiadka juz
          kilkakrotnie była w społdzielni mieszkaniowej z RZADANIEM, zeby mnie
          EKSMITOWALI :lol:
          Na szczescie w spoldzielni znaja ja doskonale i z jej skarg nic sobie nie robia-
          śmieja się tylko.. Na policje nie zadzwonia, bo ze wzgledu na fakt, ze to
          alkocholicy i ganiaja sie z nozami, tluka patelnia po glowie i policja u nich
          interweniuje nawet kilka razy dziennie (tak tak, jak zachlaja z mezem to przez
          tydzien, dwa sa tam cyrki, ze ho ho)policja juz ich dobrze zna.
          ja teraz juz sie nie przejmuje. Po prostu nie zwracam na nia uwagi- nawet
          dziendobry nie mowie. Nie zebym byla niegrzeczna, po prostu mi nie odpowiadala
          wiec przestalam mowic...

          ps.
          remontowac macie prawo a ona nie ma prawa wam tego zabronic (jesli robisz to w
          dozwolonych godzinach).
          Iwoniaw ma racje- poinformuj sasiadke, ze remontowac masz prawo i niedługo
          konczysz. Jesli jeszcze raz przyjdzie - zadzwonisz na policje i zgłosisz fakt
          nękania przez nia. powinno poskutkowac.
          NIE DAJCIE SIE STERRORYZOWAC!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka