Dodaj do ulubionych

zarzuty i zdrada

26.09.05, 12:48
4 tygodnie temu odkrylam ze moj maz ma romans z kolezanka z pracy. zarzucil mi
ze jemu uczucie odebralam a obdarowalam nim dziecko. chcial od losu tylko
usmiechnieta zone. nie dostal tego usmiechu ode mnie tylko od niej.
jednak oboje chyba chcemy to wszystko posklejac choc nie mieszkamy juz razem,
a on nie potrafi nadal zerwac tamtego.
juz sama nie wiem co o tym myslec. on mi powtarza ze mnie kocha, ze tamto nie
ma zadnego znaczenia i chce znow mnie zobaczyc usmiechnieta.
jestem juz na skraju wyczerpania. przez 4 tyg stracilam 4 kg, nie jem nie
spie, nie jestem w stanie przestac plakac. nie potrafie sie pozbierac do kupy.
nie odpisujcie na maila, bo go przechwyci moj maż.
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 12:51
      Jakis niedojrzały facet.
      • mamaemmy Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 12:55
        przeciwcialo napisała:

        > Jakis niedojrzały facet.

        niestety jak większość w wieku od 15 do 35...smile

        Izia,a Ty go kochasz jeszcze,prawda?
    • kalina_p do poczytania... 26.09.05, 12:58
      przeczytaj to, od strony faceta, może cos Ci pomoże...?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=29070674
      Tak czy siak czesto zdarza się, że facet zarzuca zonie, że po urodzeniu dziecka
      go (faceta) zaniedbuje. Uczuciowo, emocjonalnie, fizycznie...w wielu
      przypadkach facet przesadza i zachowuje sie jak dziecko, ale tez w wielu ma
      racje, bo niektóre kobiety staja sie tylko i wyłącznie matkami, niestety.
      Nie wiem, jak to bylo u Ciebie, ale jesli oboje chcecie to skleic, to bardzo
      dobrze wróży.
      Trzymaj sie!
    • izia30 Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 13:04
      kocham go niestety albo i stety. musze mu przyznac racje, zostal bardzo
      zaniedbany, trwalo to przez dwa lata. ale fakt bardzo boli, nie wiem jak sie
      pozbierac, chodzilam nawet do psychologa, ale na niewiele to sie zdalo. boje sie
      jutra!
    • em_em71 Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 13:24
      Czegoś tu nie rozumiem... Jak to, mąż przechwyci Twoją korespondencję? Hakerem
      jest? Zmień hasło i po sprawie.
      A z drugiej strony, skoro zaśledza, to mu zależy, chyba, że szuka na ciebie
      haka.
      Oj, Izia, wystarczy tych łez, może rzeczywiście spróbuj się uśmiechnąć i zacząć
      jeszcze raz. Nie wiem, co zrobiłabym na Twoim miejscu, ale skoro cierpisz, to
      może właśnie zmiana nastawienia przyniesie Ci ulgę.
    • g0sik Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 13:27
      >jednak oboje chyba chcemy to wszystko posklejac choc nie mieszkamy juz razem,
      >a on nie potrafi nadal zerwac tamtego.

      Czegoś tu nie rozumiem... Kocha Ciebie i chce być z Tobą, tamten związek nie ma
      znaczenia ale nie potrfi zerwać z kochanką? Czyli co trójkąt? A może tamtą chce
      sobie zostawić na wszelki wypadek jak Wam się nie uda?

      • izia30 Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 13:31
        tlumaczy to tym ze jezeli to zerwie za wczesniej, zanim mu zbrzydnie do konca,
        to sam sie wypali . poza tym pracuja razem wiec moze sie boi ze go jeszcze
        pokusi? juz sama nie wiem co o tym myslec.
        • vivyan Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 13:39
          Ale jak to zerwie "za wcześnie"?! No to albo zrywa albo nie zrywa. I ty to tak
          cierpliwie znosisz? Skoro sprawa wyglada w skrócie tak: mial romans i sie
          wydało a jednak chcecie pozbierac to co zostalo z waszego malzenstwa to facet
          powinien skonczyc ten swoj romans. A takie tam gadanie ze za wczesnie (na co za
          wczesnie?) to moim zdaniem jakies wykręty niedojrzalego faceta ktory chcialby
          zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko, a tak sie niestety nie da. Trzymaj sie
          kobieto i nie daj sie ogłupić. Pozdrawiam
          • mamaemmy Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 13:56
            Mądrze jest coś napisać,gorzej jakby się było w takiej sytuacji.

            Ja akurat nie jestem,ale wśród znajomych cieszę się opinią dobrego psychologa,więc wiem,jak to wygląda ze strony mężczyzn,bo nasłuchałam się trochę.

            No i wiem przede wszystkim jak żony "zdobywały" męża na nowo..Po prostu zaczynały się spotykać z dobrym kolegą,robiły wszystko,aby miało to wygląd romansu,choć nim nie było.
            Efekt był murowany-znam osobiście dwa takie przypadki...
            • izia30 Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 14:04
              u nas to niestety nie przejdzie.
              u nas jest dziwny stan gdzie moj maz nie chce zerwac ze mna kontaktu, dzwoni
              codziennie, smsy plyna w obie strony, przyjezdza do naszej coreczki tak czesto
              jak sie da, nie chce zebym wtedy wychodzila, chce a przynajmniej tak mowi poczuc
              na nowo ze ma rodzine. mowi ze wie ze nikt go juz go nie bedzie tak kochac tak
              jak ja, mowi ze ma nadzieje ze nie jest jeszcze za pozno, czeka na ten moj
              usmiech aja nie potrafie, kazda proba konczy sie moim placzem.
              nawet kombinezon ktory kupila dla malej tesciowa przywiozl tylko zeby
              przymierzyc i zabral go do domu. nie chce zebym mu oddawala klucze do domu,
              zebym zavbierala swoje rzeczy.
              jak mam go zdobyc???? jak?
              jak mam sie na nowo stac tamta usmiechnieta dziewczyna, ktora potrafi rozmawiac
              beztrosko o dupie marynie,
              nawet poszlam do fryzjera, zmienilam fryzure na zupelnie nowa, przyszedl i byl
              zachwycony. jak moja wiare w to ze jeszcze bedzie dobrze mam zamienic na
              konkretne dzialanie?
              • g0sik Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 15:21
                Ja na Twoim miejscu przez jakiś czas ograniczyłabym kontakty z byłym męzem do
                niezbędnego minimum. Chce się spotykać z dzieckiem - proszę bardzo. A Ty w tym
                czasie gdziekolwiek byle z domu, najlepiej wystrojona żeby myślał że się z kimś
                spotykasz. Jeśli chodzi o telefony rozmawiałabym tylko na temat dziecka,
                żadnych tam co robisz, gdzie idziesz jak się czujesz no i zero sms-ów.

                To nienormalne, że facet chce odzyskać swoją rodzinę nie zrywając z kochanką!
                To on ma się starać i udowodnić Ci, że tamto to przeszłość która nie wróci.
                Jeśli poczuje, że Cię traci, że coraz mniej o Tobie wie może się w końcu
                obudzi. Jeśli nie będziesz miała pewności, że rozstał się z tamtą nigdy się Wam
                nie uda. Nie dawaj mu przyzwolenia na bycie tą drugą bo już zawsze nią
                będziesz. Po co zawraca Ci głowę skoro tamto uczucie jeszcze trwa??? Jak sobie
                to wyobraża - jest z Tobą i sypia z tamtą, bo mu jeszcze nie zbrzydła? Sory ale
                takiego gościa kopnęłabym w d... jasno dając do zrozumienia żeby spadał na
                rykowisko szukać innego jelenia!
                • olik.p Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 15:55
                  Zgadzam się z gosikiem. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłabym dać
                  szansę mężowi po zdradzie w momencie kiedy tamten związek nadal trwa i jest się
                  dalej zdradzaną. Sytucja zmienia sie o tyle, że o zdradzie wiesz i jesteś jej
                  świadoma i jest Ci z tym źle. Jeśli nie chce zerwać tamtego związku to
                  dlatego,że tak mu dobrze i wygodnie. Może ma nadzieję, że Ciebie "uchodzi" na
                  tyle,że wrócisz i będzie miał was dwie? Życzę,żeby sprawa rozwiązała się po
                  Twojej myśli, żebyś poukładała sobie co jest ważne, czego oczekujesz i by to
                  się spełniło.
              • gagunia Re: zarzuty i zdrada 26.09.05, 15:31
                Otworz oczy. Przeciez on sobie przygruchal panienke i w to mu graj! Byc moze nie
                dostal od niej uczucia jakie ty mu dalas, wiec chetnie by wrocil do cieplego
                domku. A z drugiej strony szkoda troche rzucic laske, wiec sobie pobzyka, a ty
                walcz o malzenstwo.
                Nie tedy droga. Tylko we dwoje mozecie to naprawic i powinnas mu to stanowczo
                powiedziec. Jesli tego nie zrozumie zrobilabym tak jak ktos napisal- zerwalabym
                stosunki z mezem dajac mu tdzien- dwa do namyslu. Pozwalalabym jedynie na
                kontakt z dzieckiem. Jesli mu naprawde zalezy to zakonczy tamten zwiazek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka