syla113 19.10.05, 14:52 ciekawa jestem jak czesto sprzatacie w domu...kiedy sie jest balaganiara a kiedy zaczynz sie pedantyzm. ja np bardzo zle sie cxzuje jak nie mam czysto tzn czyste okna uprane firanki odkurzony dywan.....a wy ?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamadwojga Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 14:53 Dzisiaj sprzatam co pół godziny bo spodziewam się ważnej wizyty a dzieci robią co mogą i roznoszą dom w pył. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 15:00 Jak widze, ze jest potrzeba. Codziennie staram sie uprzatnac to, co sie uprzatnac da (pochowac ubrania, pozmywac). Ale nie wpadam w histerie, jak dywan jest brudny, a ostatnia rzecza, jaka chce mi sie zrobic, jest odkurzanie. Generalnie wychodze z zalozenia, ze dom jest dla mnie, nie ja dla domu. Odpowiedz Link Zgłoś
magda270519761 Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 15:08 popieram e_r_i_n, nie lubie bałaganu , ale nie wariuje ze sprzątaniem , odkurzam 2razy w tyg. max, do okien biore kobitke, jedyne co mnie drażni , to porozrzucane ciuchy i ogólnie rzeczy które są nie na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa codziennie 19.10.05, 15:02 na bieżąco odkurzam, ścieram kurz, zmywam, myję kibel i zlewy, ale ja to lubię.Lubię sprzątać, lubię porządek. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: codziennie 19.10.05, 15:06 idealna żona!!!!!! dlaczego Twój luby nie chce się żenić?? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: codziennie 19.10.05, 15:09 A dlaczego idealna żona? Dla kogo? Czy facet wybiera żonę pod kątem tego jak sprząta? Nie sprzątam by być idealną dla kogoś. Ależ Ty stereotypowo myślisz. Bez przesady, sprzątam dla siebie bo nie lubię syfu. I nie słyszałam by luby nie chciał się ze mną żenić, w każdym razie ja nie prosiłam, więc i odmowy nie słyszałam. Poza tym nie ciągnie mnie do slubu, a moje zapędy do sprzątania to naprawdę dziwny powód by brac ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: oj, Lipcowa 19.10.05, 15:21 Jestem wyluzowana, tylko nie rozumiem czemu osoba ktora lubi sprzatac i dba o dom ma byc od razu idealną zoną anie np. idealną kobietą po prostu? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: oj, Lipcowa 19.10.05, 15:26 Bo wg stereotypow idealna kobieta nie sprzata codziennie, ale idealna zona - owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: oj, Lipcowa 27.10.05, 22:42 Słuszna uwaga, Erin Przyznaję, że powoli zaczynam być Twoją fanką) Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia37 A ja się nie zgadzam 28.10.05, 08:28 A ja się nie zgadzam z erin Mój mąż uważa, że jestem chodzącym ideałem (hehehe) a wcale nie sprzątam codziennie, a co więcej, jak za często to robię to mnie jeszcze opiernicza, że mam dać sobie na wstrzymanie z tym sprzątaniem i lepiej poczytać lub ogólnie wypocząć (nie wiem po czym hihihi), a do bałaganiarzy nie należy i jeszcze mi pomaga. Więc wcale nie trzeba być pedantką, żeby być idealną żoną, co najwyżej idealną synową . Dla mnie idealna żona to taka, która jest podporą i partnerem dla męża, a typowe kury jednak tylko tracą na tym, że poświęcają się dla domu, dzieci, męża. Wiem coś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: A ja się nie zgadzam 28.10.05, 12:35 Zauważ, że Erin użyła słowa "stereotyp" Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: A ja się nie zgadzam 28.10.05, 12:37 Napisałam - wg stereotypow Na mnie tez maz nie narzeka, a nie sprzatam codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
ala67 Re: oj, Lipcowa 19.10.05, 15:29 Bo większość facetów to bałaganiarze, a większość potencjalnych teściowych lubi porządek (najbardziej - w domu syneczka i jego żony. Zatem kobieta, która nie dość, że posprząta, to jeszcze zrobi to z przyjemnością - to istny skarb Odpowiedz Link Zgłoś
zona_wojtka Re: codziennie 27.10.05, 21:42 Babka, to idealna żona to ta co tak w kółko sprząta? To twoja opinia czy twojego męża? Ja jestem idealna wg mojego męża, ale nie dlatego, że sprzątam na bieżąco. ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenamk Lipcowa?????????? 20.10.05, 23:23 ty??? nigdy bym tego nie powiedziała, po Twoich postach... Odpowiedz Link Zgłoś
polaola Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 15:06 Jestem balaganiara, moj maz tez nie lepszy a dziecko jest poprostu niechlujem. Ale coz ja tez lubie miec pozadek i czysciutko przynajmniej na weekend. Jedynym wyjsciem bylo wiec zatrudnic pania do sprzatania. Pani przychodzi raz w tygodniu. Uwielbiam wracac w piatek z pracy do gruntownie posprzatanego mieszkania ... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenamk Re: jak czesto sprzatacie? 20.10.05, 23:26 dokładnie tak samo jest u mnie.... Z tym, ze weekend sobie przedłużam i pani przychodzi w czwartek... a ja wtedy z maluchem na spacerek myk!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 15:11 wtedy kiedy sie nabrudzi )) Odpowiedz Link Zgłoś
pade codziennie:((( 19.10.05, 15:15 Chce czy nie chcę muszę bo syfu nienwidzę. A swoją drogą to co dla mnie syf to dla innego lekki nieporządek. ps. ale okna myję trzy razy w roku, nie lubię tego robić Odpowiedz Link Zgłoś
ala67 Re: codziennie:((( 19.10.05, 15:23 Staram się na bieżąco, i w tygodniu utrzymuję jako taki ład. Ale po weekendzie! Groza, wszędzie ślady działalności córeczek, a już w ich pokojach, to szkoda gadać. I zaczynam od początku...A jak weekend wyjściowy, też bałagan, bo się wiecznie spieszymy, no i same się rzeczy rozrzucają, gdzie popadnie Chyba, że w weekend mamy gości, i nie są to dzieci. Bo najefektywniej mi się sprząta przed ich przybyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 15:17 balaganu nienawidzę jeszcze bardziej nienawidzę sprzątania codziennie zmywam, resztę załatwia miła pani M. raz na tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
syla113 Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 15:36 widze ze panie do sprzatania sa bardzo popularne . jak bede sie za pare lat przeprowadzac to tak urzadze dom zeby mozna bylo posprzatac w 5 min Odpowiedz Link Zgłoś
monika19782 Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 15:41 Codziennie odkurzanie ścieranie kurzu z telewizora, z reszty raz w tygodniu, przetarcie luster tam gdzie są łapki mojej córki teszta raz w tygodniu i podłogi tam gdzie jest brudna, mycie całej raz w tygodniu, na szczeście zmywarka zmywa za mnie, chyba nie jestem pedantka Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitos Re: jak czesto sprzatacie? 19.10.05, 16:41 codziennie drobne sprzątanie a 2 razy w tygodniu dokładniej; sprzątaamy razem, więc dużo czasu nam to nie zajmuje; ja też źle się czuję jak nie mam czysto; całe szczęście, że nie mam 300m2 pow.do sprzątania Odpowiedz Link Zgłoś
beatka74 codziennie 19.10.05, 16:57 odkurzanie, mycie podlogi na wieczor, mycie naczyc, zbieranie, zabawek, rzeczy. mycie wanny, muszli, zlewow. robie to rano, za nim maz do pracy wyjdzie, on z dziecmi sie bawi a ja robie porzadek. zle sie czuje w balaganie. a jak sie sprzata codziennie, to nie ma duzego syfu i zajmuje to mzoe pol godzinki. Lubie sprzatac, lubie czyto, ale nie znaczy ze mam jakis blysk w domu. poprostu biezace sprzatanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu codziennie...... 19.10.05, 18:14 ale i tak codziennie jest burdel... np teraz w kuchni jest pobojowisko!!! ale ogarne tylko i ide leżeć - tv mi naprawili hihi Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: jak czesto sprzatacie? 20.10.05, 14:39 klatka schodowa, łazienka, ubikacja - co 2 tyg. na zmiane ze szwagierka A w 2 pokoikach malych i kuchni niemam za wiele. Gruntowne sprzatanie 1 raz w tyg. odkurzać uwielbia mój synek wiec dostaje w łapki i 40 min spokoju - wtedy nawet zabawki powklada do kartona i pouklada reszte przedmiotow. Kuchnia wiadomo codziennie. Nie lubie bałaganu ale jak mam wybrac porzadek czy spacer z synkiem wybieram to drugie Okna to myje przed różnymi swietami Nie cierpie tego robic Ogólnie nie zarastam brudem ani nikt z rodzinki sie nie skarży Odpowiedz Link Zgłoś
beatka74 Re: jak czesto sprzatacie? 20.10.05, 20:48 a ja sprzatam codziennie, i nie musze wybierac miedzy spacerem z dzieckiem czy spzrataniem.To kwestia ustawienia wzystkiego, zreszta to zju samoczynnie, odruchowo sie robi, nie zeby to jakas kara byla rano spacer od 10-11.30 po poludniu od 16 do 18 zawsze, codziennie, chyba ze leje lub wieje. a porzadek tez jest) Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: jak czesto sprzatacie? 21.10.05, 08:35 Beatka ja pracuje i dojezdzam do pracy. Po powrocie sprzatanie, gotowanie i zabawa z dzieckiem. Jesli bede sprzatac po przyjsciu do domku to o ktorej wyjde jak juz bedzie szaro i zimno. Wyjde z malym, poznije cos przygotuje do jedzenia i wieczorem by musialo byc sprzatanie (maly zasypia o 21.30) a ja wole usiasc na kanapie przytulic sie do meza i posiedziec. Robota nie zajac nie ucieknie, a przyjemne chwile zawsze człowiek chce mieć. Do mnie w odwiedziny przychodzi na ogol mama lub brat a jak im przeszkadza balagan to niech posprzataja Juz powiedzialam brudem nie zarastam, czysto i wyprasowani chodzimy, a ze zabawki leza, czy tez nie jest odkurzone 2 dzien dla mnie to nie priorytet Odpowiedz Link Zgłoś
honda1998 Re: jak czesto sprzatacie? 20.10.05, 15:44 Codziennie zamiatam/odkurzam i zmywam podłogi. Kurze raz-dwa razy w tygodniu. Raz w tygodniu generalne sprzatanie łazienek i kuchnii - ale oczywiście i jedno i drugie sprzatane jest na bieżąco. Okna 3-4 razy w roku pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
dorotadu he he rza w tygodniu :) 20.10.05, 21:40 tylko gary myje codziennie - no moze co drugi dzień Odpowiedz Link Zgłoś
galela Re: Pani do sprzątania? 20.10.05, 23:34 Ile "kosztuje" taka pani? I jaki ma zakres obowiązków oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
trzebowianka Re: jak czesto sprzatacie? 21.10.05, 16:33 Nie wiem, czy wiecie, ale już Lenin pisał: "Gospodarstwo domowe jest zazwyczaj pracą najbardziej nieproduktywną, najbardziej barbarzyńską, najcięższą wykonywaną przez kobietę. Jest to praca nadzwyczaj żmudna, nie zawierająca niczego, co by choc troche sprzyjało rozwojowi. Kobieta jest wciąż jeszcze niewolnicą domową, mimo wszystkich wyzwalających ją ustaw, poniewaz przytłacza ją, dusi, ogłupia i poniża gospodarstwo domowe, które przykuwa ją do rondli i pieluch, trwoni jej pracę na roboty wręcz barbarzyńsko nieproduktywne, drobne, denerwujace, otępiające". No i jak tu się nie zgodzić z klasykiem komunizmu? Szczególnie jak dzieci zabrudzą przed chwilą wyczyszczony dywan i wyleją sok na wypastowaną chwilę temu podłogę...? A okna myję raz na tydzień (mam ich 13). Taki sport. Odpowiedz Link Zgłoś
ala67 Re: jak czesto sprzatacie? 21.10.05, 19:33 13 okien raz na tydzień??!!! Dżizas, chylę czoła... Ze wstydu chyba jutro umyję swoje, a też mam co myć, aż policzę... Policzyłam! Dokładnie 13! Okien mytych raz na parę miesięcy... Odpowiedz Link Zgłoś
monika04 Re: jak czesto sprzatacie? 21.10.05, 16:55 garki, talerze codziennie kurze są ścierane raz, dwa razy w tyg. odkurzanie raz, dwa razy w tyg. bieżące sprzątanie zabawek córeczki - jednym slowem: nie dopuszczam do bałaganu i brudu, gdyż go nie lubię, ale nie jestem juz taką pedantką wolę czas po pracy przeznaczyć dla córeczki raz w tyg. porządnie czyści wannę, wc, podłogi i większe porządki robi pani, która sprząta Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: jak czesto sprzatacie? 21.10.05, 17:29 Nie, no wannę to ja sama osobiście myję codziennie.U nas jest taki zwyczaj każdy po swojej kapieli myje po sobie wannę mleczkiem do czyszczenia.To jest tak jak spuszczenie wody w kibelku. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: jak czesto sprzatacie? 21.10.05, 19:40 Nie sprzątam. Sprząta mąż, który nie potrafi żyć w bałaganie, więc musi sobie uporządkować gniazdko. Ja się włączam wtedy, kiedy okazuje się, że za dziesięć minut przyjdą goście, a przez 10 minut ślubny może nie zdążyć (cóż, nikt nie jest doskonały) odkurzyć, zetrzeć, pozmywać i wyczyścić 56 m kwadratowych i tego, co jest na nich poustawiane. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p codziennie, niestety 21.10.05, 21:28 z racji 4 zwierzaków i małego dziecka zjadajacego wszystko, co jest na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
julia246 Re: jak czesto sprzatacie? 21.10.05, 21:49 Okna myję 5-6 razy w roku, kuchnia codziennie, gary i blat. Łazienka raz w tygodniu, albo częściej jak jest potrzeba. Odkurzam codziennie, mycie podłóg co 2 dzień, kurze też co 2 dzień. Matko jak ja tego nienawidzę(( Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: jak czesto sprzatacie? 27.10.05, 22:59 Tylko wtedy, jak musze nienawidze tego. po pracy jestem tak padnieta, ze ostatnia rzecza, na która mam ochote to sprzatanie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: jak czesto sprzatacie? 28.10.05, 01:56 To ja jestem jakaś dziwna wobec tego Lubię sprzatać-robie to codziennie-ścieranie kurzy,odkurzanie,układanie,mycie podłóg,łazienki,kuchni,zmywanie garów...Uwielbiam jak jest czysciutko! Tylko smieci nie lubie wynosić-przeważnie robi to mój mąż. Znajduje czas na długi spacer z Emką,na ugotowanie obiadu,na zabawe z Emusią(dawniej to była rehabilitacja domowa,teraz po prostu sie bawimy). Jak Emka jeszcze nie wstawała i nie raczkowała,znajdowałam czas na upieczenie ciasta.. A i tak mam jeszcze mnóstwo czasu na forum(postów ponad 3000..) Ale oczywiscie dzieje się to dlatego,że Em śpi 3 razy na dobe(rady zaklinaczki wprowadzone w zycie). Pozdrawiam Danta Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: jak czesto sprzatacie? 28.10.05, 07:53 Lazenke trzy razy w tygodniu, kuchnie - codziennie, pokoje - kurze, odkurzanie mycie podlog trzy razy w tygodniu. Co wieczor uprzatniecie balaganu - wszystko to, co porozrzuca syn, kot, maz i ja Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia37 Re: jak czesto sprzatacie? 28.10.05, 08:19 A ja sprzątam jak jest potrzeba. Staram się codziennie poświęcić "parę" minut na sprzątanie, bo lepsze to niż później stracić np. całą sobotę na porządki. Okna myję kilka razy w roku, ale z rozkręcaniem tylko ze 3 razy. Odkurzam 2-3 razy w tygodniu, a reszta na bieżąco. Najważniejsze to nie zarosnąć brudem hehehehe, ale i nie dać się też zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
ana_mama_patrycji Re: jak czesto sprzatacie? 28.10.05, 13:24 Witam w klubie ja również dużą wagę przywiązuję do porządku, wszystko czyste, uprasowane w szafie kosteczka. Jestem pzrewrażliwiona na punkcie czystości w toalecie i w kuchni. Odkurzam co drugi dzień a grubsze porządki raz w tygodniu noi oczywiście na bierząco jak widze że gdzieś jest nieporządek. Walających się po domu ubrań, skarpet nietoleruje. Może i przesadzam ale chyba taki ład i prządek wyniosłam z domu u mojej mamy jest zawsze tak czysto i pychnąco że aż miło. Odpowiedz Link Zgłoś
ula_max No to ja jestem pedantką 28.10.05, 14:03 aż dziw bierze że mam na to czas, ale nie usnę jak mam nieuprane, nieodkurzone, niepoprasowane itd. Spoko!!! Mnie nie ma cały dzień w domu, synka nie ma, męza niema, to i nie ma kto bałaganić - to dlatego jest tego porządkowania niewiele. Ale staram się w każdym tygodniu coś zrobić ekstra - w jednym sprzątam garderobę, gruntownie, w drugim szafki szafy szafeczki gruntownie, w trzecim myję okna itd itd. Gruntownych w stylu cały dom w jeden dzień - nie dałabym rady, za dużo tego. DO sprzątania pani nie mam - bo UWIELBIAM sprzątać, prasować, układać, prać. Takie zboczenie, ach jak ja odpoczywam przy czymś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re:Pedantka... 28.10.05, 15:37 Ja sprzatam codziennie-uwielbiam mieszkac w czystosci i jedyny balagan jaki posiadamy codziennie[do godziny 21-sze]to zabawki rozlozone na calej powierzchni mieszkania.Zastanawiam sie tylko jakie macie powierzchnie mieszkalne bo kolosalna roznica jest jesli ktos mieszka na 40m2,a inna na 200m2 [ja do sprzatania mam tylko 150m2]. Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re:Do tych ktore posiadaja pania do sprzatania 28.10.05, 15:40 A jak bedziecie miec w domu jesli kiedys nie bedzie was stac na ta pania do sprzatania? Odpowiedz Link Zgłoś
luleczka1 Re: jak czesto sprzatacie? 28.10.05, 22:10 a ja kocham moją zmywarkę, nie prasuje bo to strata czasu, mąż sam przsuje na bieżąco dla siebie. a reszte robie na bieżąco, brudno nie mam ale idealnie też nie. Odpowiedz Link Zgłoś