26.10.05, 22:58
Ja już kompletnie wymiękam. Moi rodzice obydwoje podupadli na zdrowiu
psychicznym. Potrzebują całodobowej opieki. Musiałabym ich wziąść do siebie,
ale ja mam 2 pokoje, męża dwoje dzieci w wieku szkolnym. Z mężem pracujemy na
3 zmiany. W ogóle nie mam pojęcia co zrobić. Ich mieszkania nie można
sprzedać bo jest spółdzielcze do tego kosmicznie zadłużone. Pracy też już mam
dosyć, poprostu mam coraz mniej siły.Do tego wszystkiego młodszy syn,
pierwszak, dostał dzisiaj 9 uwagę. A to bije dzieci, a to popycha, ato z
klasy robi wesołe miasteczko. Mam z nim iść do pani psycholog w szkole bo
wychowawczyni sugeruje, że syn ma ADHD. Pani psycholog będzie przyjmowała
zapisy dopiero od 2 listopada a kiedy do niej pójdziemy to nie wiem. Ja już
poprostu nie daję rady. Wszytsko jest tak pochrzanione, że nie wiem jak długo
to zniosę
Obserwuj wątek
    • gandzia4 Re: Brak sił 27.10.05, 00:19
      Trzymaj się. Życie potrafi czasem dokuczyć, wiem coś o tym, ale później troszkę
      odpuszcza. Nie jestem w stanie dawać Ci dobrych rad, bo by takich udzielać
      trzeba być mądrzejszym niż jasmile Powiem Ci tylko, że też kilka razy miałam takie
      uczucie - nie dam rady, brak mi sił i wtedy okazywało się, że jeszcze jednak
      dam radę bo na horyzoncie pojawiała się nadzieja na rozwiązanie problemów.
      Tobie też życzę nadzieji, która podtrzyma Cię na duchu i jak najszybszego
      rozwiązania Twych kłopotów. Przepraszam, że tylko tyle mogę.
      • mojuda Re: Brak sił 27.10.05, 07:37
        nie moze ktos ciebie odciazyc?rodzina,rodzenstwo(?) moze nawet opiekunka
        dochodzaca do rodzicow w ich mieszkaniu?..najlepiej jakby tam wrocili...albo
        zamiencie te dwa mieszkania na jedno wieksze,nawet z zaduzonym mozna cos
        wykombinowac...daj sobie czas na odpoczynek wiem ze to trudne w takiej
        sytuacji ale ty tez musisz odoczywac i regenerowac sily....pozdrawiam !!!
    • fugitive Re: Brak sił 27.10.05, 07:35
      musisz wierzyc że nie długo bedzie lepiej,
      mieszkania roziców nie można sprzedać ( tzn jest spółdzielcze lokatorskie?) ale
      może można wynająć? a może zamiast sprowazać rodzicow załatwiłabyś im jakąś
      opiekę? może ktoś z dalszej rodziny za jakąś opłatą niewielka by sie podjął?
      sąsiedzi? tak strzelam w ciemno
      a synem może na razie sie nie przejmuj, zawsze były z nim problemy czy dopiero
      jak poszedł do szkoły? myśle że jeśli chodzi o adhd to podejrzewałabyś coś
      wfcześniej,
      a w ogóle trzymaj się mocno, niedługo coś na pewno będzie lepiej, będę o Tobie
      pamietać w modlitwie pozdr
    • monik181 Re: Brak sił 27.10.05, 11:04
      Bardzo dziękuję za słowa otuchy. Obydwoje rodzice cierpią na psychozę Korsakowa
      i wymagają całodobowej opieki. Mieszkamy od siebie w odległości ok. 100 km.
      więc zamiana mieszkań nie wchodzi w grę. Nawet nie wiem czy poradziłabym sobie
      z nimi. Na święta miałam mamę przez 4 dni, tata jeszcze wtedy był zdrowy. Mama
      nawraca jedno i to samo wkółko, myli jej się teraźniejszość z przeszłością,
      nagle ni z tego wybiera się do pracy. Do tego doszeł jescze tata. Mama jest
      obecnie u brata a tata na oddziale psychiatycznm. Nie wyobrażm sobie wrócić po
      nocnej zmianie i nie spać.Mama jakiś czas była w zakładzie opiekuńczo-
      leczniczym ale czas się skończył. Teraz chyba będę musiała załatwić dwa miejsca
      tylko to i tak jest na okres 3 miesięcy do pół roku. Naprawdę tłumaczę sobie,
      że musi się zdarzyć jeszcze coś dobrego ale jednak złe nastroje biorą powoli
      górę nad tym wszystkim.
      • mama.ali Re: Brak sił 27.10.05, 12:09
        Napisalam do Ciebie na adres gazetowy.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • agnieszka3613 Re: Brak sił 27.10.05, 12:19
          Też kiedyś miałam strasznego doła i napisałam o tym na forum. Dziewczyny
          pocieszały mnie jak tylko mogły. I wiesz co? Miały rację. Jakoś powoli wszystko
          się układa. Oczywiście nie jest różowo i długo jeszcze nie będzie ale zaczynam
          wierzyć znowy w swoje siły. Ty też uwierzysz tylko daj sobie trochę czasu.
          Wszystko się ułoży, zobaczysz. Trzymam za ciebie kciuki tak jak dziewczyny
          trzymały za mną. I dzięki im za to.
          Pozdrawiam serdecznie.
          Agnieszka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka