Dodaj do ulubionych

Teściowa a wnuki

03.11.05, 21:56
Moja teściowa nie wtrąca się w nasze sprawy, nie daje rad, nie narzeka,
sporadycznie nas odwiedza. Więc nie powinnam się czepiać a jednak...
Dziś zaprosiła nas na obiad. Przyszedł tez jej drugi syn z żoną i synem i
zaczęło się...
Jaki on jest kochany, mój Kubuś, moje słoneczko (Kubuś- syn jej drugiego
syna, Konrada), jak ty pięknie odbijasz swoje łapki na lustrze...
Kiedy moje dziecko- Bartłomiej- zrobił to samo, został skrzyczany za brudzenie
lustra...
Podobnych sytuacji było mnóstwo, to co robił Kuba było cacy, a to co robił
Bartek było be. Najbardziej jednak zdenerwowała mnie dzieleniem jabłek, Kuba
dostał swoje jabłuszko a kiedy Bartek do niej podszedł powiedziała " po co tu
przylazłeś, nie ma tu nic dla Ciebie, chcesz czegoś to idź do matki i ojca" .
Brakuje mi już nerwów do tej kobiety. Podczas kłótni zapytałam o co jej tak
właściwie chodzi, no i do wiedziałam się, że jak byśmy byli bardziej pokorni (
ja i mój mąż), ugodowi (czyt. robili to co ona chce) to traktowałaby naszego
syna normalnie... Mąż stwierdził, że prędzej piekło zamarznie niż zrobi z
siebie maminsynka, co z koleji bardzo zbulwersowało Konrada no i awantura
gotowa... Ja juz naprawde nie wiem jak rozmawiać z tą kobietą
Obserwuj wątek
    • berecik7 Re: Teściowa a wnuki 03.11.05, 22:18
      Nie rozmawiaj wcale. Taka babcia nie jest dziecku do niczego potrzebna. Trzymaj
      się z daleka.
    • bea58 Re: Teściowa a wnuki 03.11.05, 22:30
      baba pieprz... zdrowo. Odpuść sobie, kiedyś zatęskni za wnukiem. Głowa do góry
      i gorące pozdrowienia
    • 76kitka Re: Teściowa a wnuki 04.11.05, 12:58
      mnie też tak babcia traktowała, mój ojciec, jedyny syn babci, ożenił się z moją mamą ( wdową, z dzieckiem, dziewięc lat starszą ) jakoś to zaakceptowała bo wyjścia nie miała, ale ja zawsze wśród wnucząt byłam ostatnia, wszystkim dała na lody, a mnie odsyłała do taty po pieniążek, liczyła ile kawałków ciasta wzięłam z talerza, kiedy jadłam drugi tata musiał babci powiedzieć, że On i mama jeść nie będą, że zjem trzy. Prezent dostałam od Niej jeden nocną koszulę, parę razy jakiś batonik mi przyniosła, gdy przychodziła do mojej mamy po pieniądze (rodzice Jej pomagali finansowo). Z takiej sytuacji wyjścia nie ma.
    • weronikarb Re: Teściowa a wnuki 04.11.05, 13:03
      jeśli nie jestescie od niej zalezni to szczerze mowiac juz by mnie i wnuka nie
      zobaczyla. Jak by miala ale to bym powiedziala ze na takie traktowanie nie
      zasluguje ze nalezy mu sie takze szacunek
    • e_r_i_n Re: Teściowa a wnuki 04.11.05, 13:13
      Nie rozmawiac, dla wlasnego spokoju spotkania ograniczyc do minimum.
      Ja mam troszeczke podoba sytuacje, ale nie jest to az tak widoczne - tzn. w tak
      bezposredni sposob artykulowane. I powod tez niejako podobny - my,
      jako niezalezni od tesciow pod kazdym wzgledem, nie pytamy sie tez ich o zdanie
      w kazdej, nawet najdrobniejszej sprawie (w przeciwienstwie do drugiego syna),
      czy tez wyraznie mamy swoje zdanie, czesto odmienne od ich (a raczej tescia -
      bo to o niego chodzi) i nie mamy problemy z jego wyrazeniem. Efekt - inny
      stosunek tescia zarowno do mojego meza, jak i naszego syna. Ale te sprawe
      poniekad moj syn sam zalatwia - widac tez jego inny stosunek do tescia, niz
      do moich rodzicow i tesciowej. Na uczucie dziecka trzeba sobie zasluzyc.
    • monia323 Re: Teściowa a wnuki 04.11.05, 13:31
      gdybym była na twoim miejscu wiecej bym tam nie pojechała i dziecka nie puściła
      za zadne skarby. Ograniczyłabym stosunki do minimum.
      U nas jest podobna sytuacja tylko ,że kłótnia wystepuje pomiędzy 2 braćmi, a
      tesciowa stoi po środku a raczej po stonie mojego męza brata.
      Bracia nie odzywają sie do siebie już prawie rok.
      Nas nie interesujążadne sprawy z nimi związane i dlatego tez nie dowiedzieliśmy
      sie(chowane to było w tajemnicy- przyznala się teściowa) ,że na świecie pojawił
      się nowy członek rodziny własnie u brata mojego męża.
      Skoro było to chowane w tajemnicy olalismy to ,nie pogratulowaliśmy (nam też
      brat mojego męża nie gratulował a mamy 2 dzieci).
      Oczywiście były wielkie pretensje itd. skróciliśmy kontakty do min.
      Przestaliśmy dzwonić i odwiedzać teściów bo do tej pory było tak ,że to my
      dzwoniliśmy z zapytaniem "co słychać". Oni nigdy a my równiez mamy telefon i
      mozna do nas zadzwonic chociażby po to by zapytać "jak tam wnuki".
      Powiem ci że to działa.Wku..ają się na maxa bo nie wiedza co u nas się dzieje.
      Jak sprzedaliśmy teraz auto i chcemy kupić lepsze (dowiedzieli się od jednej
      wspolnej znajomej) to szlak ich trafia i codziennie się jej pytaja:"co kupili?"
      A my się śmiejemy.
      • bedada Re: Teściowa a wnuki 04.11.05, 13:38
        Babsko nie zdaje sobie sprawy ,że robi przykrość nie Wam tylko dziecku. Co jest
        winne dziecko ,że tata nie chce zostać mamisynkiem?
        Ogranicz kontakty do minimum.
        • monia323 Re: Teściowa a wnuki 04.11.05, 13:42
          masz rację.
          Dla przykładu moje dzieci nie lubią babci i dziadka mojego męża za to
          uwielbiaja moja mame i tate.
          moi rodzicie zawsze zadzwonia,porozmawiają z dziećmi przez telefon,pamietaja o
          imieninach, urodzinach itp.
          Kiedyś tak samo wnuki im sie odpłacą.
          • grzalka zgloska to dziwna dziewczyna...n/txt 04.11.05, 15:27
            • monia323 Re: zgloska to dziwna dziewczyna...n/txt 04.11.05, 15:31
              Mozesz dodać cos więcej?
              • e_r_i_n Re: zgloska to dziwna dziewczyna...n/txt 04.11.05, 15:32
                Chyba wystarczy wrzucic jej nick w wyszukiwarke...
                • monia323 Re: zgloska to dziwna dziewczyna...n/txt 04.11.05, 15:42
                  wrzuciłam i poczytałam i co w niej dziwnego?
    • pade Re: Teściowa a wnuki 04.11.05, 15:38
      Tu chyba nie chodzi o maminsynka ale o psychiczne maltretowanie Twojego dziecka
      przez teściową.
      Baba chora psychicznie po prostu, może nie lubić Ciebie, obrazić się na syna,
      ale na wnuka???
      Nigdy nie zabieraj syna do teściowej, po co mu ktoś ma wbijać do głowy że jest
      gorszy skoro nie jest? Myslisz, że dzieci tego nie rozumieją, nie pamiętają?
      Pomyśl o najpierw o synu, potem o mężu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka