Dodaj do ulubionych

miasto kobiet-in vitro

15.12.05, 23:16
Wiem,wiem temat nie raz wałkowany...
Ale w dzisiejszym Mieście Kobiet na temat in vitro uderzyła mnie
niewiarygodna argumentacja przedstawiciela kościoła katolickiego przeciw in
vitro, mówiaca o uczuciach rodziców do dziecka poczętego in vitro,a
właściwie ich braku i opierająca sie na opowieści człowieka, który czuje
się sztuczny(bo został poczęty in vitro)...argumenty przeciw są dla mnie
krótko mówiąć abstrakcyjne(przykład osoby z problemami psychologicznymi) i
niehumanitarne(wartościowanie uczuc rodziców do dziecka),poza tym niespójne w
kontekscie innych myśli katolickich-np.: "zachować życie poczęte w wyniku
gwałtu",bo jak dopiero ma sie czuć osoba poczęta w ten sposób....

Mądre, spokojne i światłe kobiety ustosunkujcie się,jeśli widziałyście
program, lub też nie....
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: miasto kobiet-in vitro 16.12.05, 10:39
      Oglądałam fragment akurat trafiając na wypowiedź księdza. Potem skoczyło mi
      ciśnienie i przełączyłam na film wojenny - był mniej stresujący.
      Argumentacji kk nie zrozumiem nigdy, inne kościoły chrześcijańskie prezentują
      znacznie bardziej humanitarne podejście. Humanitarne w sensie "bliskie ludzkim
      potrzebom i uczuciom".
      Uważam, że nikt - żadna opcja religijna czy polityczna - nie ma prawa decydować
      za rodziców czy i jaki sposób mogą mieć własne biologicznie dzieci. Jeśli chcą
      skorzystać z możliwości medycyny to instytucje kościelne i państwowe powinny to
      uszanować zamiast wpędzać w poczucie winy.

      KK chce mieć kontrolę nad rozrodem, seksem, płodnością i tyle.
      Argumentyo możliwości adopcji są IMO bzdurne. Znakomita większość ludzi ma tak
      ukierunkowaną chęć rodzicielstwa, że pragnie WŁASNYCH biologicznie dzieci a na
      adopcję decyduje się albo chcą dalej powiększać rodziną (i adoptowane jest
      trzecim czy czwartym dzieckiem) albo jesli w żaden sposób tego biologicznie
      własnego dziecka mieć nie może.
      • melka_x Re: miasto kobiet-in vitro 16.12.05, 11:35
        Ja akurat główny argument KK przeciw in vitro (niszczenie zarodków lub mrożenie
        ich na lata z niepewną przyszłością) rozumiem. To wynika z przekonania, że nie
        nie ma wyraźniejszej granicy od kiedy rozpoczyna się życie jak poczęcie. Od
        razu zaznaczam, że zrozumienie nie znaczy, że podzielam sprzeciw wobec INV
        (przeciwnie uważam, że in vitro powinno być refundowane, swoją drogą to
        skandal, że poprzednia ekipa p...ca o laickim światopoglądzie, prawach kobiet
        itd. ułatwiła rzecz obecnej wyrzucając większość zabiegów leczących niepłodność
        z listy refundowanych łącznie z rzeczonym in vitro, a teraz nagle podnosi
        krzyk).
        Oczywiście te argumenty które padły w Mieście Kobiet są bredzeniem i tyle.
        • marchewa3 Re: miasto kobiet-in vitro 16.12.05, 13:20
          Powtarzam po raz milionowy!!!!! Nikt nie niszczy zarodków. kto rozsiewa takie
          kłamstwa. Ja mam zamrożone zarodki i wiem to z pierwszej ręki iz z godnie z
          podpisaną UMOWĄ między rodzicami a klinika w przypadku rezygnacji z zarodków
          idą one do adopcji. Wiem to na 100 % gdyż po pierwsze sama taką umowe
          podpisywałam po drugie znam osobiście w ramach stowarzyszenia "Nasz Bocian"
          osoby które takie adopcje dokonały. Kliniki mają w tym biznes by te zarodki
          przezyły a nie zostawały wylewane do zlewu na Litość Boską.
          • melka_x Re: miasto kobiet-in vitro 16.12.05, 14:13
            Marchewa spokojnie. Na zajadłej obronie idei refundacji INV klawiaturę sobie
            zdarłam, naprawdę jestem ostatnią osobą, która miałaby coś przeciw in vitro. W
            wielu krajach zarodki są jednak niszczone. W innych tam gdzie ich status jest
            nieuregulowany są przechowywane latami, a ich ostateczny los niepewny.
            Stwierdzam więc tylko, że to oraz przechowywanie mrozaków przez długi czas,
            czasem całe lata, może budzić wątpliwości. Nie muszę podzielać tych
            wątpliwości - podobnie jak Ty ich nie podzielasz - ale mogę rozumieć z czego
            wynikają.
    • niepytana Re: miasto kobiet-in vitro 16.12.05, 14:40
      Jezus Maria, w Imie Ojca i Syna... Co za ciemnogrod. Najlepiej to pewnie jakby
      sam ksiadz proboszcz plodzil wszystkie dzieci w parafii. Czy ten kosciol w
      Polsce to jeszcze napewno Kosciol Katolicki???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka