Dodaj do ulubionych

jak macie w mieszkaniach?

02.01.06, 12:51
np. ja baaardzo zwraam uwage na to w jakim otoczeniu przebywam , swoje
mieszkanie urzadzalam wprawdzie w pospiechu(odradzam)i z ograniczonymi
kosztami i bardzo duzo rzeczy bym teraz zmienila ale ogolny efekt jest fajny-
duzo luzu acz przytulnie smilei czysto , bajzel mnie strasznie doluje
a pytanie wzielo sie stad ze mam pare kolezanek ktorym w zasadzie zwisa jak
maja w mieszkaniu , a jak wy czy jestescie estetkami czy raczej skupiacie sie
na czym innym ?
Obserwuj wątek
    • lastka Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 12:58
      Hmmm, skąd ja t znam, 3 lata temu dosatliśmy właśne mieszkanie i wiesz co też
      na szybkiego kupowali mebelki, żeby szybciej wyprowadzić się od rodziców
      ogólnie podoba mi się nasze mieszkanie chociaż teraz bym kilka rzeczy zmieniła
      ale może jeszcze troszkę poczekamy i wtedy co nieco zmienimy. Ogólnie mamy
      przytulnie, czyściutko no i tak jakos cieplutko, mieszkanie mamy urządzone w
      ciepłych kolorach beż, delikatna zieleń, brzoza piaskowa, ratan...ogólnie
      bardzo mi się podoba.
    • melmire Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:02
      Nie bede ci opowiadac zeby cie nie dolowac smile Ale bynajmniej nie przeznaczam
      czasu "zaoszczedzonego" na pucowaniu na wyzsze sprawy-spie,jem,czytam,laze po
      miescie.
    • dagmama Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:02
      Ja uwielbiam porządek i mam wrażenie, że ciągle walczę z bałaganem. Mieszkanie
      ma jakoś źle zrobione wywietrzniki i kurzy się strasznie szybko).
      Kocham polerować moje dwa mahoniowe antyki mleczkiem różanym, uwielbiam
      polerować moją kafelkową podłogę i czynię to chętnie.
      A potem siadam na niebieskiej sofie w różowym salonie z książkąsmile))
      A bajzel też mnie dołuje, jeśli mam porządek wokół siebie, to w głowie też.
      • nadja11 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:15
        Przykładam bardzo dużą wage do wystroju wnętrza ,zawsze wszystkich zachwycały
        moje aranżacjewinkNatomiast ostanio stwierdziłam ze jednak zbyt duzą przykładam
        do porządku przez co pół zycia marnuje na pucowanie mieszkania zamiast zając
        sie jakims ambitniejszym zajęciem ,rozrywką czy chociazby poswiecic ten czas
        dziecku.Ja naprawde dzien zaczynam od sprzatania bo w bałaganie nie potrafie
        funkcjonowac czuje sie jakas taka ulepiona fe! i tak cały dzien łaze za
        dzieckiem psem i porządkuje przestrzeń niby dla swojego lepszego samopoczucia
        a tak naprawde wiele trace , marzę abym bez ciągłego sprzątania porządkowania
        mogła sie cieszyc schludnym czystym mieszkaniem, zeby ten moj mały tajfun urósł
        był samodzielny i sprzatał po sobie albo chociaz nie demolował wszystkiego co
        spotka na swojej drodze.
      • syla113 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:16
        niebieska kanapa w rozowym salonie brzmi pieknie ......ja mam zielona skorzana
        i meble z drewna wisniwego, ech teraz jak bede kupowac za pare lat mieszkanie
        to obiecuje sobie ze wszystko bede robic po dwukrotnym przemysleniusmile
        a balagan nie wiem jak i kiedy ale szybko opanowuje moje mieszkanie wiec tez
        mam ciagle wrazenie ze musze posprzatac, a najbardziej wnerwiaja mnie jakies
        paprochy na podlodze
        spodziewam sie ze zaraz jakas emama skomentuje te posty ze : pusto mam w glowie
        jesli najbardziej zajmuje mnie porzadek i takie tam wiec od razu odpowiadam ze
        to absolutna bzdura , po prostu chcialam zobaczyc czy tylko ja jestem
        taka ,porzadnicka, jak mowi moj maz
    • 18_lipcowa czysto 02.01.06, 13:16


    • edorka1 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:17
      Mnie za to dołuje sterylne wnętrze. U nie jest wprawdzie czysto i kolorowo ale za to totalny nieład. Ksiażki najczęściej krzywo i absolutnie nie wg wielkości, zabawki wszedzie (no bo jak inaczej przy 2 młodych-wszedobylskich), w szafach ....hmmm...daleko od ideału. O masakra jak pomyśle o tych szafach...Że nie wspomne o ścianach pomalowanych w surrealistyczne wzorki. W kuchni jest równiutko, ale reszta... Odkurzam codziennie bo inaczej sie nie da, kurze raz w tygoniu, łazienka szybciutko pod wieczór żeby nie straszyło z rana...Na reszte szkoda czasu. Dom to dom, ma być przytulnie i wesoło. Nie podobają mi się designerskie zimne wnętrza z każdą rzeczą na ścisle wyznaczonym miejscu wpasowanym w ogół...Zwracam uwagę na to w jakim otoczeniu przebywam. Bałagan mnie nie zraża.Brud tak. Ale czyściutkie nowoczesne mieszkanie jak z katalogu, za to bez ani jednej ksiażki uważam za okropne...
      • gawliki Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:24
        u mnie sterylnie nie jest,nie przeszkadza mi krzywo ksiazka czy rzucane
        wszedzie zabawki,bo to non stop.ale wszystko nowoczesne,tak jak chcialam,gdy
        tylko sie wprowadzilismy,maz kupil to o czym marzylam,moje pomysly...nadal jest
        dla mnie pieknie,choc kanapy musze zmienic..
    • trzebowianka Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:27
      Doskonale Cię rozumiem. Też mam lepsze samopoczucie, jak jest porządek i jak
      jest... po prostu ładnie. Bałagan wprawia mnie w zły humor, choć utrzymanie
      porządku przy dwójce małych dzieci to nie lada wyzwanie. Zawsze dziwiłam się
      ludziom którzy mieszkają z postPRL-owskimi meblościankami. I nie chodzi tu
      wcale o pieniądze. Swoje pierwsze mieszknie urządziliśmy za groszę odnawiając
      przedwojenne meble kupione za bezcen na giełdzie staroci. I wszyscy nam
      mieszkania zazdrościli, bo było naprawdę ładne i przytulne, a przede wszystkim
      niepowtarzalne.
      • syla113 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:36
        haaaa.....trzeba miec cierpliwosc i zdolnosci manualne do takich rzeczy zawsze
        zazdroscilam ludziom ktorzy umieli sami cos zrobic do swojego mieszkania , ja
        niestety mam dwie lewe rece do takich rzeczy , umiem ladnie poustawiac i
        skomponowac ale juz kupione rzeczy sad
    • spacey1 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:36
      A ja mam mieszkanie jak z katalogu, ale za to z mnóstwem książek smile To chyba
      trzeba jakąś osobną kategorię ustalic dla mnie smile
      Mam mieszkanie od roku, po 4 latach mieszkania w małym zakupiliśmy duże.
      Urządziłam je sama, choć wiele elementów ściągnęłam z różnych źródeł (od
      koleżanki, która przepięknie urządziła mieszkanie, z czasopism itp).
      Głównym elementem określającym moje mieszkanie jest kolor. Podłogi są wszędzie z
      ciemnego drewna akacjowego i meble też są ciemne. Tylko drzwi od szaf są
      szklano-waniliowe. W przestrzeni dziennej ściany są kremowe, a niektóre (z
      główną, największą w salonie) są ceglasto-pomarańczowe (kolor się nazywa
      szczypta papryki). Rolety też kremowe. Na tej ceglastej ścianie wiszą 3 obrazy z
      makami (na tle pomarańczowym). Główne miejsce w salonie zajmuje duży regał na
      książki (pełen książek rzec zjasna, pracuję w tej branży)
      Jest to jedyna przestrzeń, którą uważam za skończoną (jeszcze tylko wymiana
      stołu i krzeseł, krzesła będą pomarańczowe), pozostałe pomieszczenia są efektem
      kompromisu i tu moja rada: nie idźcie na kompromis w tych sprawach! Mój mąż nie
      wyobrażał sobie ciemnych, czy też intensywnych kolorów w mieszkaniu, nie chciał
      mieszkać w bunkrze. Ja zaś nie chciałam bladych kolorów. W sypialniach dzieci i
      w naszej poszłam na kompromis i wybrałam takie nie wiadomo co, kolory są blade,
      nie podobają mi się. Przy najbliższej okazji przemaluję. Te pokoje mie mają
      jeszcze docelowych mebli, tylko syn ma zrobione na zamówienie łóżko w kształcie
      wozu strażackiego, które nas wszystkich cieszy smile
      Generalnie, ja lubię wnętrza nowoczesne (u siebie, u innych podziwiam często
      stylowe i jest ok), z określonymi konkretnymi barwami. Lubię ksiązki w
      mieszkaniu, lubię, aby były widoczne. Lubię nastrojowe oświetlenie i takie udało
      mi się wykreować.
      Co do porządku, to nie jestem miłośniczką sprzątania, ale jestem miłośniczką
      porządku. Jak to pogodzić??? Na razie mam pomoc w osobie pani, która odbiera
      dzieci z przedszola i trochę pomaga nam w domu. Dzięki niej nie muszę spędzać
      weekendów sprzątając. Niestety nie trawię walających się wszędzie zabawek.
      Staram się więc uczyć dzieci, aby odnosiły je do siebie. Jeśli wieczorem coś
      zostaje, upycham w naszym regale książkowym, który ma parę modułów
      pozostawionych na takie właśnie potrzeby. Leżą tam książki dzieci do czytania,
      malowania i osierocone zabawki smile
      Tyle o moim wnętrzu (mieszkalnym).
      pozdrawiam

    • oxygen100 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:47
      zwracam. Moj chlop jest architkektem wiec sila rzeczy wszytsko musi byc
      przemyslane i w miare oryginalne i oczywiscie jego projektu.I bardzo dobrze bo
      mnie urzadzanie wnetrz jakos nie bawi wole konstruktywnie posprzatac po
      wszytskim niz bawic sie w artystke ktora nie jestem. Ni ch..a.
      • malgra Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 14:44
        mój też jest architektem, zajmuje się wylącznie wnętrzami, ale wyznaje chyba
        zasadę,że szewc w dziurawych butach chodzi,więc urządzanie mieszkania należalo
        do mnie.
        Duża kuchnia(nareszcie) z dębowymi szafkami i dużym bufetem z którego jestem
        bardzo dumna -wykonanie męża,pomysl i wykończenie w kamieniach moje(tanio i
        efektownie, kamienie zbieralam w pobliskiej rzece).
        Pokój córeczki podzielony na część dzienną:żólta tapeta w kolorowe zwierzątka,
        maly namiot i zabawki oraz część sypialnianą:ciemnoniebieska tapeta usiana
        żóltymi gwiazdkami + dekoracyjny pas w misie a na suficie lampa ze światlowodów
        (wykonana przez męża),która każdej nocy koniecznie musi być zapalona.Pokój
        wyszed nam tak ladny,że oczywiście sami tam śpimy.
        Garderoba w której mieszczą się wszystkie ciuchy,buty, ręczniki, itp.
        Salon przestronny oprócz kina domowego stoi w nim tylko stylowy wypoczynek,mala
        lawa i dwie niewielkie,stylowe komódki w kolorze mlodej trawy.
        Sypialnia, no cóż przypomina sypialnię tylko dlatego ,że stoi tam lóżko typowo
        sypialniane.Oprócz tego są komputery, caly możliwy sprzęt biurowy, mnóstwo
        projektów i innych ,,ważnych''rzeczy.Jest to jedyne pomieszczenie w którym nie
        sprzątam,oprócz wytarcia kurzu i umycia podlogi.
        Łazienka, jak każda inna,średniej wielkości, ale za to z dużą kabiną.Zawsze
        czysta.Wogóle mam fiola na punkcie blyszczących się kranów.
        W domu(nie wliczając sypialni-biura) mam zazwyczaj porządek.Oprócz zabawek
        córki porozrzucanych po kuchni i jej pokoju nie widzę większych uchybień.Skąd
        nikąd wiem,że goście ,którzy nas odwiedzają dobrze się tu czują.
    • chicarica Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:51
      A nie chciałybyście wrzucić zdjęć? Ja właśnie maluję i urządzam chałupę (tzn.
      wprowadziłam się 3 lata temu, ale teraz wywalam stare graty i kupuję nowe) i
      szukam inspiracji, zdjęcia by się przydały...
      A może znacie jakieś fajne stronki z wnętrzami?
      • czajkax2 Chicarica 02.01.06, 13:57
        linki dla ciebie
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15858
        • chicarica Re: Chicarica 02.01.06, 14:40
          Dzięki! smile
    • czajkax2 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 13:55
      ja też zwracam uwagę w jakim otoczeniu przeywam. Luboię estetyczne,ciepłe
      wnętrza. tak też mam w domu. Nieskromnie powiem, ze mieszkanie mamy bardzo ładne
      (oczywiście to nasze sdubiektywne zdanie). Wszystko zroił mój mąż
      własnoręcznie,włączając to przesuwanie ścian. wymyślaliśmy wspólnie, on
      realizował.
      Luię jak jest czysto,ale nie luię sprzątac. uważam ze dom jest dla mnie, a nie
      ja dla domu.
      Zwyczajnie szkoda mi zycia na ciąłe sprzątanie.
      nie luię brudu,ale lekki bałagan,czy nieład moze byc.
      Oznacza to ze generalnie w domu jest czysto, ale zawsze gdzies a to zabawka
      lezy,a to zapomniana kredka itpsmile
      jak czytam ze ktoś uwielbia pucowac sos tam olejkiem rózanym, to sory ale jakoś
      szkoda mi takiego człowieka.
      jest tyle ciekawszych zajęć niz pucowanie.
    • kalina_p Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 14:08
      jak dla mnie mam ładnie i fajnie, wygodnie i przytulnie. Wnetrze jest dla mnie
      bardzo ważne. Przecież większośc zycia spedza się wlaśnie w mieszkaniu.
      Tylko dobija mnie sprzatanie - nie lubie syfu, a przy malym dziecku, 2 psach
      (teraz jeszcze snieg i błoto, wiec po każdym spacerze podloga do mycia...) i 2
      kotach jest co najmniej ciężko utrzymac czystośc.
    • marychna31 Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 14:09
      Jak mam w mieszkaniu? W tej chwili tragicznie, co jest nie bez znaczenia,
      zważywszy, że jestem estetkąwink Tragicznie bo to apogeum remontu -ufff. Jeszcze
      troche i koniecsmileTo mój pierwszy własny dom, który urządzam jak chcę. Dla
      mojego męża otoczenie nie odgrywa żadnej roli więc pozwala mi na wszystkosmile
      Cały dom jest w błekitach, bo jak ostatnio poetycko zauważył pan od
      cyklinowania podłóg: "kocham sie w niebieskościach"wink Oprócz niebieskości jest
      dużo jasnego, spatynowanego drewna i okiensmile Dom jest w niedużym ale starym
      (wielkie drzewa) ogrodzie więc widok za oknami uważam za najważniejszy element
      wystroju wnętrzsmile Co jeszcze -dom szykujemy również dla naszego nowego
      najważniejszego Lokatora. Jest tez przystosowany do życia z pięcioma kotami i
      psem. Nie wiem jak bedzie ze sprzątaniem -pewnie ciężko bo nie przepadam za tym
      ale przy dziecko pewnie się nieco więcej zdyscyplinujęsmile)
      A! W domu właśnie zainstalowaliśmy kominek - zawsze o nim marzyłamsmile Jestem tak
      samo ciepłolubna jak moje koty!
      • lila1974 Re: Marychna 02.01.06, 14:14
        Nie wpędzaj mnie w doła ... ja też tak chcę - znaczy się domu nie kotów - psy
        moga być, byle to były maltańczyki smile
        • marychna31 Droga Lilu..... 02.01.06, 14:33
          Lilu, w tej chwili to ja za pieniądze powinnam wpuszczać do mojego domu
          każdego, kto chce się dowartościować bo w tej chwili jest tragedia -WSZYSTKO NA
          KUPIE! W tej chwili funkcjonuje tylko sypiania i łazienka i tylko tu siedzimy
          WSZYSCY ( z kotami,psem i komputerami...i w ogóle ze wszystkim). W czwartek
          panowie od podłóg wycyklinowane deski pokryli szpachlówką i nie ostrzegli nas,
          ze dom nie nadaje sie po tym do siedzenia na jakieś 10h! Więc nawet na kupie
          nie miałam gdzie siedziećwink

          > moga być, byle to były maltańczyki smile

          U mnie całe towarzystwo MOCNO wielorasowewinkNieposób dopatrzec się jakiejkolwiek
          rasysmile))
          • lila1974 Re: Droga Marychno 02.01.06, 15:29
            Hihi ... wizja starych drzew za oknem tak mnie urzekła, że zupełnie nie wzięłam
            pod uwagę, iż w tej chwili nic nie widzisz, bo Ci kurz zasłania smile
            • iskra14 To może któras mi pomoże? 02.01.06, 16:47
              Teraz nic nie robie w mieszkaniu, bo cały czas liczę, że uda się zamienić na
              większe. jeśli sie to uda, będzie nas czekał remont. ja wiem co mi sie podoba,
              ale przyznam szczerze, że mam małe pojęcie o materiałach (oboje mamy zupełnie
              nieartystycne zawody)no i z kasą bedę musiała sie liczyc baaaaardzo. wiem też,
              że nie ma sensu robic czegoś tymczasowo, bo jak znam zycie zostaje to na bardzo
              długo. Wolę urządzać je długo, ale tak, zeby było dobrze. No wiec moze któras z
              mam podpowie mi coś w swoim czasie? Bede wdzieczna.
    • 76kitka Re: jak macie w mieszkaniach? 02.01.06, 22:45

      ja jestem estetką i pedantką, staram się żeby było i pięknie i schludnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka