Kiedyś byl juz wątek o tym ...
zbliza sie termin wyjazdu mojego meza.Piatek 13 o 10;25 ma samolot z Berlina
(chyba ).jedzie na bardzo dlugo( wroci dopiero w sierpniu) , a ja boje sie ze
niedam rady z dziecmi jedna ma 6 lat a druga ma 3 miesiace. Teraz jeszcze w
styczniu 24 konczy mi sie macierzynski i chyba pojde na wychowawczy chociaz na
2-3 miesiace ,ja juz wariuje ja niedam rady sama (a zjego matka niechcę mieć
nic doczynienia )Niechcę aby mi pomagala bo to jest franca lubi czerpać
korzysci, i straszna materialistka(tą starsza jak kiedys pilnowala wolala
odemnie 300 zl) .Wolalabym oddac dziecko do zlobka tam to przynajmniej bede
wiedziala za co place.
smutno mi

(