Dodaj do ulubionych

dlaczego nie karmicie piersią? -

07.01.06, 22:50
oczywiście do mam które nie chcą karmić piersią??? Dlaczego???
Bo ja nie chce, już jestem tego pewna, ciekawa jestem poprostu czy tez są
wśród Was takie mamy które nie były z tego powodu szczęsliwe... Dodam, że mam
okrpne wyrzuty sumienia ale...
Obserwuj wątek
    • sabko Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 07.01.06, 23:12
      Ja już w ciązy planowałam karmienie jedynie przez pierwsze miesące, nie wiem
      czemu ale jakoś nie podobają mi się 10 miesięczne niemowlaki pzyssane do
      mamy.Niestety stalo sie tak, że moja córeczka urodziła się poważnie
      niedotleniona i musiała przez pierwsze dni leżeć na OIOM-ie. Najpierw nie mogłam
      jej karmić a potem gdy już mogłam miałam bardzo mało pokarmu a ona nauczona do
      picia z butelki nie chciał ssać. Gdy w szpitalu gdzie już byłyśmy obie na
      doleczeniu małej prosiłam o dokarmienie butelką usłyszłam od lekarz że,
      doprowadzę do tego ze moje dzieck nie wyzdrowieje. Przeszła cięzkie chwile i
      głodna mała też. Dopiero w domku trafiłąm na świtnego pediare który wybł mi z
      głowy wszelkie wyrzuty sumienia. Teraz Oliwia ma 10-miesięcy. Jeszcze nigdy nie
      chorowała mimo, że piersię była dokarmiana zaledwie przez kilka dni. Nie miała
      też kolek ani zaparć,od 3 miesiąca przesypiała całe noce.Dzięki Bogu po fatalnym
      początku pozostało tylko wspomnienie. Z perspektywy czasu widzę, że karmienie
      butelką ma dla mnie więcej plusów niz minusów i gdy bedę miała jeszcze jedno
      dziecko w pełni świadoma wybiorę butlę.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia bo niestety napewno usłyszysz nie jedno przykre słowo.
      • peggy1 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 07.01.06, 23:24
        Synka zostawialam z niania od kiedy skonczyl 3 miechy. Ja sciagalam pokarm ale
        po miesiacu mialam dosc. Mleczka coraz mniej a i coraz mniej czasu na sciaganie.
        Odetchnelam jak przeszlam na butelke. No i latwiekj go bylo zostawiac bo dla
        mnie stresem bylo ze mleczko sie skonczy a ja nie zdaze wrocic do domu.
      • ania800 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 07.01.06, 23:26
        a ja mam wyrzuty bo bardzo chciałam karmić dla mnie nie ma nic piekniejszego jak
        maleństwo przyssane jest do piersismile
        karmiłam tylko 3 tyg powód mało pokarmu całe sutki popekane aż krwawiły
        mam wyrzuty bo wiem że mogłam karmić dokarmiac na poczatku a póxniee jby się
        wszystko wyregulowało teraz t owiem ale wtedy niestety nic na ten temat nie
        wiedziałam
        staramy się o drugą dzidzię i tym razem tak szybko nie zrezygnujęsmile

        ale jeśli ktoś nie chce to nie ma nic gorszego jak zmuszanie
      • shiva772 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 07.01.06, 23:27
        Też nie chciałam karmić...ale karmię i jest cool. Wygodnie i miło. Generalnie
        powinnaś spróbować. Ja się tego bałam i nie chciałam a proszę poszło ze
        wszystkim tak łatwo(zero bólu, zero zastojów, zero kapania z piersi - nie
        używam wkładek, jedno ugryzienie, nauczyłam się odciągać) że naprawdę suma
        sumarum nie wiedziałam czemu nie chciałam karmić...
        • agikom Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 09:25
          quami,tez maiałam straszne wyrzuty sumienia ale juz mi przeszło bo mały jest zadowolony i ja tez! A przestałam karmic z podobnych powodów co Ty, napisałąm Ci w watku Twoim:KARMIENIE PIERSIA POWOLI MNIE WYKANCZA.pozdrawiam.słuszna decyzja!
    • ruda_szczurka Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 09:47
      nie karmilam bo nie chcialam, dla mnie to obrzydliwe.
      nie mam wyrzutow i nie widze powodu, dla ktorego mialabym je miec..?
      • matmama Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 10:19
        Calkowicie odstawilam Malego (prawie rocznego)dokladnie tydzien temu. bylam juz
        strasznie zmeczona, z powodu jego alergii nie moglam jesc nabialu, w nocy okolo
        6 pobodek. rzucilismy i jest super.w nocy juz jedna, najwyzej dwie przerwy,
        syncio wcina zupki, kaszki az mu sie uszy trzesa (to byl tez nasz problem, nie
        lubil niczego poza cycusiem), no i wreszcie moge nadrobic zaleglosci jogurtowo
        mleczne
      • malwisienia Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 10:43
        dokładnie tak, dodam jeszcze oprócz obrzydliwości:
        1.uciążliwe
        2.bolesne
        3.niezdrowe dla matki a niekiedy i dla dziecka;
        wyrzuty sumienia: brak; zresztą z jakiego niby powodu, skoro mam zdrowiusieńkie
        dziecko, świetną figurę, zdrowe, włosy, zęby i paznokcie
    • martaglowacka Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 10:41
      Synka nie karmiłam bo nie mogłam. Po porodzie on był tydzień w szpitalu, ja w
      domu, potem nie chciał ssać. Nie miałam wyrzutów sumienia. Jak miał 3 miesiące
      zostawiliśmy Go z moimi Rodzicami i wyjechaliśmy na tydzień na Sylwestra,
      odpoczęliśmy. Teraz ma 4 lata i rowija się super!! Jest duży, mądry i wbrem
      wszelkim opiniom, nie jest chorowity.
      Jak urodziła córcię miałam trochę pokarmu, ona jednak jest głodomorkiem i
      leniuszkiem, więc zaraz po powrocie ze szpitala dostała butlę, by nie męczyła
      się ssaniem smile
      Potem jeszcze ze 2 tygodnie przytulała się do cycusia i na tym koniec. Teraz ma
      7 miesięcy, wcina zupki, owoce, jajeczniczę i kanapeczki. Jest zdrowiutka i
      świetnie się rozwija smile
      Pozdrawiam serdecznie
      Marta
    • mamusia-maciusia Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 11:31
      Chciałam karmić przez rok, tak sobie wyobrażałam będąc w ciąży. Niestety
      rzeczywistość trochę mnie przytłoczyła. Od początku miałam problemy z laktacją
      bo miałam już po porodzie mało pokarmu, ale wszyscy mówili: karmić będzie
      dobrze. Efekt był taki, że syn wisiał mi całymi godzinami przy piersi i słabo
      przybierał na wadze. Kiedy miał 3 m-ce miałam znowu kryzys laktacyjny i dziś
      bardzo żałuję, że się słuchałam wszystkich wokół i nie przeszłam wtedy na
      butelkę. Przetrwałam kryzys jakoś dalej karmiłam 4 m-c był nawet jakby lepszy,
      trochę lepiej przybrał na wadze, lepiej spał. W 5 m-cu zaczął się horror w nocy
      pobudka co godzinę, w dzień nie wytrzymywał bez piersi dłużej niż 2 godz. i w
      dodatku podejrzenie skazy białkowej. Porozmawiałam szczerze z pediatrą, że już
      nie chcę karmić bo jestem wykończona dietą (kolki)i brakiem snu. Stwierdziła,
      że w tej sytuacji przechodzimy na bebilon pepti i wtedy zaczęła się jazda...
      Mam chyba wszystkie smoczki jakie są na rynku, ale mój syn żadnego nie
      zaakceptował, musiałam karmić łyżeczką i nadal piersią... bo jak nakarmić
      łyżeczką w nocy? Dopiero tydzień temu udało się go całkiem odstawić i w nocy w
      ogóle nie dostaje jeść, czasem wody jeśli chce.Dodam jeszcze, że po 3 tyg. po
      przejściu na mleko sztuczne skoczył z 10 centyla na 35.Z perspektywy czasu
      bardzo żałuję, że nie przeszłam na butlę wcześniej. Jestem przeciwna temu co
      się w tej chwili w Polsce wyprawia: presji na karmienie naturalne i wmawianie,
      że każda kobieta jest w stanie wykarmić swoje dziecko. Jeśli mam jakieś wyrzuty
      sumienia to owszem tylko takie, że katowałam siebie i dziecko ( było
      najwyraźniej głodne) tak długo. Quami jeśli nie chcesz karmić to nie rób tego i
      nie miej żadnych wyrzutów sumienia! Szczęśliwa i wypoczęta mama to dla malucha
      same plusy. Pozdrawiam
      • fiona_sz Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 11:45
        Są i będą dwa obozy i jeden drugiego nie przekona. Moim zdaniem nie ma co
        słuchać rad tylko sama zastanów się głęboko, czy chcesz tak karmić, czy nie.
        Jak przykładanie dziecka do piersi wyzwala w Tobie pozytywne odczucia to rób
        tak dalej, a na pewno będzie ok, jeśli robiąc to czujesz frustrację, złość,
        niechęć, itp. (u mnie tak właśnie było) to daj sobie z tym spokój.
    • malk0 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 12:11
      ja tez mam za malo pokarmu, od poczatku maly byl na butli i na piersi, sa
      momenty kiedy odrzuca go od piersi a sa takie ze placze za nia. Nie wiem jaki
      mam pokarm, ale na pewno sie nim nie najadal bo mialam tak samo jak jedna z
      mam, ktore sie tutaj wypowiadaly. Tyle ze ja od razu dawalam butle..teraz
      odciagam pokarm i traktuje go jako picie...a dokarmiam glownei butla i jest ok.
    • martuszkaw Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 15:33
      Nie karmiłam piersią, ponieważ mam przeczulicę brodawek. Karmienie sprawiało mi
      ból, w efekcie przy karmieniu darłam się gorzej niż rodzące obok. Nie pomagał
      ani kapturek, ani maści na brodawki. W końcu jeden mądry ginekolog po obejrzeniu
      moich piersi zapronował mi laktator i na czwatry dzień po porodzie moje piersi
      odczuły w końcu ulgę. Powiedziano mi, że takie unerwienia zdarzają się wprawdzie
      bardzo rzadko, ale medycyna zna takie przypadki. Daltego mam żal, że wszystkie
      rodzące traktuje się hurtowo. Najlepiej jest się wydzierać, że czemu nie karmi,
      że nieudolna, że wyrodna matka, że histeryczka. Nikomu nie przyszło do głowy, że
      mogę odczuwać przy karmieniu taki potworny ból, uwierzono mi kiedy ktoś na
      oddziale zainteresował się głodnym dzieckiem i wykończoną matką. Moim zdaniem
      mleko matki jest najlepszym pokarmem dla dziecka, ale w naszym kraju pęd do
      karmienia naturalnego graniczy z obłędem i jest swoistą ogólnopolską nagonką.
      M.
    • saskiaplus1 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 18:27
      To oczywiste - karmienie naturalne jest bardzo szkodliwe dla matki i dziecka.
      Ostatnio czytałam, że od tego to nawet włosy wypadają - matce i dziecku. Matce
      też często zęby. Lepiej nie ryzykować. Potworna sprawa, dlatego lepiej, żeby
      wiedziały o tym wszystkie lekkomyślne i zacofane matki, które zwiedzione wrogą
      propagandą wciskają swoim dzieciom pierś.
      • iws Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 18:44
        saskiaplus - ja widze dzis druga wiadaomosc od ciebie, i obie zgryźliwe i lekko
        złośliwe. piszące tu mamy dzielą się swoją troską i potrzebą wygadania, jesli
        komus to nie pasuje i uwaza takie probelmy za smieszne to moze lepiej nie
        zaglądać na forum "niemowlę" ?
        to chyba nie ma sensu
        • saskiaplus1 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 18:50
          No, dobra. Włosy na bank wypadają, ale zęby już nie zawsze. Zwłaszcza dzieciom.
      • mamusia-maciusia saskiaplus 08.01.06, 20:10
        Twoja złośliwość jest tu chyba trochę nie na miejscu. Nikt nie neguje
        dobrodziejstw płynących z karmienia piersią, gdyby tak było to przeszłabym na
        butelkę od razu po wyjściu ze szpitala. Chodzi mi o to abyśmy miały prawo do
        rezygnacji z karmienia piersią bez tłumaczenia się wszystkim wokół dlaczego, i
        bez wzbudzania w nas poczucia winy, że nie dajemy swojemu dzecku tego co
        najlepsze. Może warto wreszcie zauważyć, że wbrew temu co się powszechnie mówi,
        są kobiety, które nie są w stanie lub nie mogą karmić piersią. A w szpitalu
        powinni każdą z nas traktować indywidualnie a nie taśmowo zgodnie z ogólnie
        przyjętą linią "produkcji".
        • jakw Re: saskiaplus 09.01.06, 09:53
          Sorry, ale niektóre panie w tym wątku to negują. I to nie osoba zdecydowana
          karmić piersią założyła ten wątek tylko osoba, która zamierza przejść czy
          przechodzi na butelkę.
          I tak samo jak ja nie wymagam od nikogo tłumaczenia się dlaczego karmi dziecko
          butelką tak samo wolałabym nie czytać, że:
          - karmienie piersią jest obrzydliwe
          - 10-miesięczne niemowlaki przyssane do mamy są be (10-miesięczniaki pijące
          wszystko jak leci z butelki są pewnie cacy)
          - karmienie piersią dziecka starszego niż roczne zalatuje pedofilią (było w
          innym wątku)
          Ciekawe, że "poprawności politycznej" wymaga się tylko od 1 strony...
          Ja tam od nikogo nie wymagam karmienia piersią, w szczególności nie wymagam
          karmienia piersią MOJEGO dziecka, ale też proszę nie wymagać ode mnie, że będę
          przytakiwać, jak ktoś takie pierdoły będzie pisać.
          • maretina Re: saskiaplus 09.01.06, 10:03
            to jest watek dla mam , ktore nie karmia, bo nie chca, nie lubia id. dlatego
            ktos kto jest tak zakochany w podawaniu piersi moglby nie zagladac z obawy o
            wlasne uczucia. jesli mimo to wchodzi w taka dyskusje, po to, aby innym dokopac
            to jest to chamstwo.
            saskiaplus nie udzielila zadnej porady, nie napisala zadnego zdania, ktore
            mozna by bylo odczytac inaczej jak zlosliwosc.
            niby dlaczego ktos , kogo odrzuca od karmienia piersia nie moze tego
            powiedziec? dlaczego ma sie z tym ukrywac?temat tabu? mamy wszystkie piac z
            zachwytu na widok matki karmiacej piersia? mi ten widok nie pasuje, jesli ktos
            to robi przy mnie, wychodze. robi mi sie niedobrze. nic na to nie poradze.
            to, ze kogos odrzuca, nie znaczy, ze ciebie ma odrzucac, bo jesli nie odrzuca,
            to jestes gorsza. nikt tak w tym watku nie napisal. dlatego komentarze
            saskiaplus i Twoj nic nie wnosza.
            • jakw Re: saskiaplus 09.01.06, 11:14
              Oczywiście, że każdy ma prawo powiedzieć. Tylko dlaczego odmawiasz mi prawa
              reakcji, jeśli się z czymś nie zgadzam? I dlaczego odmawiasz mi prawa czytania
              niektórych wątków?
              • maretina Re: saskiaplus 09.01.06, 12:02
                jakw napisała:

                > Oczywiście, że każdy ma prawo powiedzieć. Tylko dlaczego odmawiasz mi prawa
                > reakcji, jeśli się z czymś nie zgadzam? I dlaczego odmawiasz mi prawa czytania
                > niektórych wątków?

                mam jedna prosbe:czytaj ze zrozumieniem i nie wypaczaj tego co napisalam.
      • muuunia Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 11:37
        typowy komentarz przedstawicielki Związku Terrorystów Laktacyjnych. Dziś
        człowiek nawet nie morze samodzielnie podjąć decyjzji albo nie ma prawa nie
        mieć pokarmu bo inaczej zaszczują. Może to nie jest wątek dla Ciebie a dla tych
        kobiet, które boją sie przyznac że z różnych powodów nie karmią z obawy przed
        grubiańskim atakiem mamusi - cycusi
        • muuunia Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 11:39
          uprzedzam złośliwe przytyczki - może a nie jak napisałam " morze "
    • triss_merigold6 Z wygody 08.01.06, 19:09
      Wybrałam karmienie mieszane tj. na noc butla z NAN-em z czystej wygody żeby
      wysypiać się w nocy i móc wyjść BEZ dziecka. Zależało mi też na możliwie
      szybkim wprowadzaniu nowych pokarmów - soków, kaszek. Na szczęście w 6 miesiącu
      było już tylko 1-2 karmienia a po 7 całkiem się dziecko odstawiło.
      Śpi pięknie całe noce, jest niealergiczny i (był) bezkolkowy.
      Karmienie piersią ponad rocznego dzieciaka, który sam chodzi, próbuje mówić i
      je wszystko uważam za mocno obrzydliwe. W każdym razie nie dla białej kobiety. P
      • balba_77 Re: Z wygody 08.01.06, 19:13
        oooooo nie wiedziałam Triss, że rasistką jesteś.
        He he tylko się zastanawiam co w tym takiego obleśnego, jeny...... no ale ja
        taka lekko śniadawa jestem, więc moze stąd się ta moja niewiedza bierze wink
        • triss_merigold6 Wyjaśnię;) 08.01.06, 20:26
          WHO propaguje karmienie piersią przez 2 lata. Dlaczego? Ano w większej części
          świata dostęp do czystej, pitnej wody jest ograniczony a kaszek/mieszanek nie
          ma. Ta część świata to nie Europa i Ameryka Płn. Teraz jasne?
          Powiem prościej: kobiety w Europie nie muszą karmić tak długo ponieważ mają
          inne możliwości a ryzyko podania dziecku wody z pasożytami jest minimalne.
          • balba_77 Re: Wyjaśnię;) 08.01.06, 20:44
            mogłaś sobie odpuścić to "powiem prościej"
            bystre dziewczę ze mnie i zajarzyłam już po pierwszym akapicie :-]
            no ale po tych wyjaśnieniach znikła mi w głowie wizja triss_merigold rodem z
            amerykańskiego południa z czasów opisanych w "Przeminęło z wiatrem" wink
    • zdzicha.tramwajara Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 19:10
      zaby mi sie moje sliczne sutezki nie rozciagnely
    • blueluna Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 19:47
      Ja karmie piersia, maly ma juz 5 miesiecy i chetnie bym jeszcze ze trzy go na
      mleku potrzymala. Ale moje malenstwo jest strasznie duze, dopiero powolutku
      wprowadzamy inne pokarmy - a ja fizycznie nie wyrabiam sad
      Schudlam bardzo, rece jak u szkieletora, czuje sie wyczerpana, rece mi sie
      trzesa, mam problemy ze wzrokiem, z koordynacja - zdarza mi sie ze wyjecie
      drobnych z portfela jest dla mnie problemem.
      Nic z tego nie wynika z przemeczenia fizycznego jako takiego - moj synek jest
      naprawde okazem grzecznosci i przyjaznosci rodzicom.

      W przyszly poniedzialek idziemy do pediatry i chyba na serio pogadam o
      przejsciu na butle z mlekiem modyfikowanym - co najwyzej uzupelnianym moim ze
      dwa razy dziennie.
      Bo moze miesiac jeszcze wytrzymam - ale boje sie ze padne - i wiecej z tego
      bedzie szkody dla dziecka niz pozytku.
    • sabko do saskiaplus1 i triss 08.01.06, 20:31
      Nie wie dlaczego w niektórych mamach karmiących piersią tyle złośliwości.
      Przecież autorka prosiła w tym wątku o odpowiedź mamy karmiące butelką i one
      wypowiedziały się zgodnie z tym co czują i myślą. Nie sądzę aby któraś z nas mam
      butelkowych wchodziła na wątki dotyczące karmienia piersią i was krytykowała.
      Przecież nie macie 100% pewności, że to karmienie naturalne jest najlepsze, może
      za kilka lat ktoś stwierdzi, że zanieczyszczenie srodowiska bądź chemia w
      żywnoci żle wpływa na jakość pokarmu.
      Wierzcie mi dzieci karmione butlą są tak samo zdrowye i kochane jak te karmione
      piersią i sposób karmienia nie ma wpływu na to jaką mamą jesteśmy.
      Pozdrawiam
      • triss_merigold6 Do mnie??? 08.01.06, 20:34
        Przecież ja nie karmiłam ani wyłącznie naturalnie ani długo. Karmienie mieszane
        to takie kiedy podaje się na zmianę pokarm naturalny i mleko modyfikowane -
        szalenie wygodne. Butelka jest wygodna IMO i miałam zero wyrzutów sumienia.
        Dziecko zdrowe i najedzone a ja wyspana.
        • sabko Re: Do mnie??? 08.01.06, 20:37
          Jejku najmocniej przepraszam coś żle wskoczyło, już poprosiłam o usunięcie wątku
    • fruzik Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 08.01.06, 21:59
      Ja oczywiście karmię - już 5 miesięcy. Wiele na początku przeszłam, żeby
      karmić. Od początku byłam przekonana żeby karmić - dla zdrowia dziecka. W
      procesie karmienia okazało się, że wspaniałym uczuciem jest trzymac przy piersi
      malucha, który wpatruje się w ciebie pieknymi oczkami, dotyka cię raczkami,
      uspakaja się przy piersi. Brzmi to dosyć płasko, ale naprawdę karmienie jest
      wspaniałym doświadczeniem dla matki. Dziś włączyłam do diety pierwszy soczek, i
      karmiąc wieczorem pomyslałam, że to poczatek końca karmienia piersią.
      Fanatyczką jednak nie jestem, planuję karmić do roku.
      Napisałam to po to, żebys się zastanowiła nad swoją decyzją. Uważam, że każdy
      ma prawo do własnych wyborów, i wazniejsza jest zadowolona matka karmiaca
      butelka, niż niezadowolona karmiąca piersią, bo to drugie wymaga jednak wiele
      wyrzeczeń (ja np. mogę jeść bardzo niewiele rzeczy) i trzeba być mocno
      zmotywowanym, żeby to wytrzymać.
    • outoflife Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 08:59
      Zgadzam sie z moja poprzedniczka. Do karmienia piersia potrzeba duzego
      samozaparcia bo problemy z bolesnoscia piersi sa nie tylko na poczatku ale
      zdarzaja sie tez pozniej. moje 2-miesieczne dziecko ma plesniawke i tak bola
      mnie brodawki ze szkoda gadac. a podobno jak dziecko ząbkuje to jest jeszcze
      gorzej. jednak ja sie uparlam ze bede karmic piersia i na razie sie nie poddaje
      mimo tego ze butelka to ogromna wygoda. no i karmienie jest faktycznie bardzo
      milym przezyciem dla matki, kochany dzidzius tak słodko sobie ssie i trzyma sie
      rączkami koszulki...
    • ggosiek Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 09:16
      Ja chciałam karmić piersią, nawet nie przypuszczałam, że bedę miała z tym
      kłopoty. Po cesarce podano mi małą, ssała ,ssała puszczała brodawkę i płakała
      (płaskie brodawki), bo była głodna. Nienawidziłam siebie za kształt swoich
      brodawek. Po powrocie do domu mała w dzień ssała pierś non stop. Była spokojna
      a w nocy domagala się butelki. miałam depresję, karmiłam i płakałam, a ona
      wyczuwała to i zaczęła sie odsuwać od mojego cycunia. Wiadomo w czasie depresji
      siła woli i własne zxdanie jest trochę zaniżone, przyjechała ciotka mojego męża
      i stwierdziła że mała sie nie najada i dlatego płacze przy cycu. A ja oświecona
      kobieta uwierzyłam w to!!! Podawałam jej cyca ale Martucha wyczuwałam mój
      niepokój sama odstawiła się od piersi.
      Mogłam ją wykarmić, miałam bardzo dużo pokarmu, ale moja naiwność i wiara w
      dobre intencje rodziny sprawiły, że zniechęciłam moją kruszynkę do cyca. Mogłam
      ją męćzyć aby się przekonała do cycunia (w szpitalu ją karmiłam i przybierała
      na wadze i zaczynała ładnie ciągnąć).
      Dlaczego o tym piszę? Większość z was poprostu nie chce karmić cycem bo nie
      jest dla was to coś szczególnego. Dla mnie to coś wyjątkowego,
      niepowtarzalnego. Obwiniam siebie że nie dałam Martusi tego co miałam, że
      mogłam wyciagać brodawki w ciaży, kupić nakładki formujące itp. Ma ona teraz 5
      miesięcy i zawsze jak karmię ją butelką to chce mi sie płakać, bo bardzo
      potrzebowałam tego, aby wtuliła się w moje piersi i ciągnęła.
      Jęsli będę w drugiej ciąży, zrobię wszystko aby dzidzia ssała pierś, człowiek
      się uczy na błędach.
    • maretina Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 09:22
      to byla jedna z wiekszych mek psychicznych.
      mysle, ze karmilabym mimo wszystko, gdyby nie male ilosci pokarmu jakie mialam.
      dodatkowa trudnoscia bylo to, ze w szpitalu karmiono syna butelka ( 3 dnia po
      cc laskawie pojawila mi sie siara), zaburzen ssania nie mial, ale piers olewal,
      bo za wolno i za malo mu lecialo. postanowilam nie meczyc ani siebie ani jego.
      acha! zapomnialam dodac jeszcze jeden argument: zapalenie piersi. nie mialam
      sily z temperatura powyzej 39 stopni zajmowac sie dziecmkiem, a nie bylo komu
      mi pomoc. kupilismy mleko, butelki, smoczki, laktator, odciaglam i karmilismy
      matoda mieszana do 3 mieiaca. potem juz tylko butla.
      nie zmuszaj sie. to nie ma sensu.
      • elf1977 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 09:37
        Karmię pirsią nadal, choć tylko 2 razy dziennie. Mała ma pół roku, Od półtora
        miesiąca je stałe posiłki, na noc daję butlę. I tak jej nie przesypia, ale w
        nocy podaję tylko herbatkę.
        Od początku karmienie piersią zupełnie mnie nie wzruszało, co było przyczyną
        naskakiwania na mnie spotykanych na każdym kroku zwolenniczek karmienia
        naturalnego. No bo jak to nie lubić karmić cycusiem, jeszcze gdy dziecko ładnie
        przybiera, problemów z karmieneim nie ma...Trudno było im zrozumieć, że tego
        nie lubię, a karmię dlatego, że mam pokarm i te slynne przeciwciała...Z czasem
        coraz bardziej brakowało mi cierpliwości, mała skończyła 6 miesięcy, więc
        powoli kończę to karmienie. Cieszę się, że zajmę się sobą, swoją dietą, że
        zmaleje mi biust (trudno mi na siebie kupić bluzkę), że będę bardziej zadowlona
        z życia. Chyba o to chodzi? Swoje zrobiłam, ale nie wzrusza mnie bardzo myśl o
        orzyssanej do mnie córeczce. Nie czuję się przez to gorszą matkąsmile A gdy ktoś
        się oburza moją postawą, śmieszy mnie to. Ja nikogo nie pouczam, ale są tacy z
        misją...
    • alex_cz Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 10:24
      Nie byłam szczęśliwa, bo od początku miałam duże problemy z karmieniem, które
      mnie przerastały. Pokarm w trzeciej dobie, krzyk z głodu, spadek wagi albo
      stanie w miejscu, odwodnienie itd itd W końcu zaczęłam dokarmiać.
    • muuunia Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 11:23
      Krzysiek ma skaze białkową, dość silną i lekarz pediatra sugerował zaprzestanie
      karmienia już w 2 miesiącu życia. Zrezygnowałam żeby nie męczyć dziecka bólami
      brzuszka, kolkami i straszliwą wysypką notorycznie rozdrapywaną, Nie moge
      powiedzieć, żeby rezygnacja z karmienia piersia była dla mnie strasznym
      wyrzeczeniem ale ponieważ panuje straszliwy terror laktayjny i każdemu z osobna
      musiałam tłumaczć się dlaczego jestem taką wyrodną matką więc przyjemnie nie
      było i nie jest nadal. Postanowiłam jednak nie tłumaczyć się już nikomu czym
      być może narażam się na większe potępienie
      • ruda_szczurka Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 12:03
        muuunia napisała:

        ale ponieważ panuje straszliwy terror laktayjny i każdemu z osobna
        >
        > musiałam tłumaczć się dlaczego jestem taką wyrodną matką więc przyjemnie nie
        > było i nie jest nadal. Postanowiłam jednak nie tłumaczyć się już nikomu czym
        > być może narażam się na większe potępienie.

        smile))
        w szpitalu bezczelnie powiedzialam, ze nie bede karmic bo mi sie nie chce.
        Pielegniarke zatkalo, czekalam az przysla kolesia z kaftanem bezpieczenstwa...
        potem roznie, w zaleznosci od nastroju twierdzilam, ze:
        urwalo mi sutki w wypadku samochodowym, mam HIVa, nie lubie/brzydze sie, wole
        myc butelke niz cycki, wstydze sie, jest za zimno/cieplo, bo tak i juz... kazde
        tlumaczenie jest zle, niektore tylko zatykaja sluchaczy smile
        • agakra Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 12:08
          a ja się w ogole nie tłumaczę, moja sprawa i już. Co to kogo obchodzi to są moje
          cycki i moje dziecko, mnie nie obchodzą sprawy innych.

          W szpitalu też zażądałam od pielęgniarki-moralistki, żeby przyniosła pokarm, bo
          po 10 godzinach wycia miałam ochotę i ja i mój mąż udusić własne dziecko. Na
          szczęście następnego dnia była normalna pielęgniarka i dała nam mleko.

          Uważam, że żadna z mam butelkowych nie ma obowiązku tłumaczyć się, dlaczego nie
          karmi piersią a pytający się powinni się ugryź w język, bo to jest intymna
          sprawa. To tak jakby się pytać: czy wczoraj kochałaś się z mężem.


          • maretina agakra:) 09.01.06, 12:30
            buziaki!smile
            jak Twoje szczescie sie chowa?smile
            • agakra Re: agakra:) 09.01.06, 12:32
              maretina napisała:

              > buziaki!smile
              > jak Twoje szczescie sie chowa?smile

              dzięki.
              A dobrze się chowa. śmieje się, podnosi główkę, "gada" jak stara. I
              najważniejsze - zrozumiała, że w nocy się śpi. Szybka pobudka o 4 lub 5 na butle
              i dalej lulu.

              A jak twój Kajtek? To już kawał chłopa z niego.
              • maretina Re: agakra:) 09.01.06, 12:49
                kawal, kawalsmile
                bylismy ostatnio u laryngologa z nim i lekarz myslal, ze to polroczne dzieckosmile
                jakis dlugasny potomek nam wyszedlsmile), bo budowa cialka drobniutka. waga
                ponizej 50 centyla.
                • agakra Re: agakra:) 09.01.06, 12:53
                  moja też długa, 60 cm już ma. I znowu się nie zorientowałam, że śpiochy są za
                  małe już. I była awanturka.
                  • maretina Re: agakra:) 09.01.06, 13:00
                    agakra napisała:

                    > moja też długa, 60 cm już ma. I znowu się nie zorientowałam, że śpiochy są za
                    > małe już. I była awanturka.
                    a ile mala juz ma?smile
                    wiesz, ze mutantowa w szpitalu? a to dopiero 30tcsad trzymaj kciuki za nia i za
                    mala matylde.
                    • agakra Re: agakra:) 09.01.06, 13:20
                      maretina napisała:

                      > agakra napisała:
                      >
                      > > moja też długa, 60 cm już ma. I znowu się nie zorientowałam, że śpiochy s
                      > ą za
                      > > małe już. I była awanturka.
                      > a ile mala juz ma?smile
                      > wiesz, ze mutantowa w szpitalu? a to dopiero 30tcsad trzymaj kciuki za nia i za
                      > mala matylde.
                      >
                      ma 6 tygodni

                      będzie dobrze, a nawet jak urodzi (tfu tfu tfu) to przecież takie dzieciaczki
                      maja bardzo duze szanse na przezycie.
          • weroiga Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 12:38
            Racja. Aczkolwiek autorka tego wątku zapytała o to osoby, ktore chcą
            odpoiedzieć wink Ze mną jest tak, że mogę karmić, tylko :
            -mam malo pokarmu - dokarmiam.Herbatki na laktację nie wypiję, bo :
            *po wypijaniu jej od 3 doby po porodzie miałam nawał pokarmu, cyce jak płyty
            kamienne i nie mówcie mi, ze to nie od Hippa.
            *po kolejnym podejściu do Hippa (miałam trochę mało pokarmu ) nawał i zapalenie
            piersi
            -ww.zapalenie i bolesność piersi
            -depresja - chcę brać leki, bo inaczej zwariuje ze mną mój mąż, moje dziecko i
            ja sama ze sobą
            -brak entuzjazmu, jeśli chodzi o karmienie / czuje się podle pod tym względem,
            ale tak jest, nie zmienię siebie, starałam się, ale prez 2 mce czuję to samo i
            gorzej/
            W szpitalu WSZYSTKIE pielęgniarki byly moralistkami i nawet jedna laska się
            uparła, że nie będzie karmić piersią, bo nie chce i już - próboway ją zlamac
            psychicznie. Dlugo nie przychodzily z butlą, a maly się darł,chciały ją
            wykończyć, zeby dla własneg spokoju zaczęła karmić, aone by mialy mniej roboty,
            bo by nie musiały tego mleka robic i latać z nim do dziecka, karmić i odbijać /
            bo laska byla po cesarce i byla oslabiona/. Fajnie, co? No i teksty, że złe
            matki, że to i tamto. Pielęgniary są wredne. I rzadko z ktora da się wytzrymac,
            normalnie porozmawiac, bo one uwazają, że pracują za psie pieniądze, to się nie
            muszą wysilac. Raz przyszły takie 3 na nocny dyżur i jedna od razu do nas
            przyszła do sali z tekstem:
            ' Dziś mam y dużo pracy, żeby mi tu był spokój ' warknęła i poszłą.
            Akurat mialy kanciape naprzeciw mojej salki, patrze, a one włączyly tv i dawaj
            oglądac o 21.00 na tvn serial, ' na wspolnej ' bodajże.
            Drugi przykład: Drze sie maly z salki obok. Już sie tak drze z 15 min.
            wnieboglosy, spotkały sie 2 na korytarzu i jedna do drugiej: ' Który to? Ten
            grubasek To niech sie drze dalej' i poszly.
            Trzeci przyklad: Przyszły znów na nocke, o 19.00 i spotkaly sie z tymi z
            porodówki na korytarzu : ' Pani Nina zaprasza na imieninki '. Przez całą noc
            żadnej nie było, moje dziecko nie zostało przze całą noc przebrane, rano miala
            pieluche ważacą ze 2 kilo / sama nie moglam, 4 doba po cesarce, ajuż do tej
            pory wylazl mi 1 szew pod skórą, nie wiedziałam, co to tak wylazło, że sie
            taka gorka zrobila, dopiero ginka prywatnie mnie oswieciła za 50 zl,zgrubienie
            zostało mi do dziś.
            O polożnych zdania nie zmienie. Nienawidze ich i już.
            Ale zeszłam z tematu wink
            Uważam, że faktycznie warto karmić piersią, naprawde WARTO, ale jesli mam
            zarżnąć tym siebie, dzieciaka / bo mam depresje, jak sie to skumulowało z
            wszystkim innym, że nie lubie karmić / i męża, bo załamana i zdenerwowana
            wciąż na niego wrzeszczę. Jemu bardzo zalezy na tym karmieniu, ale ja
            potrzebuję lekow, już nie wyrabiam, przed ciążą też już mialam kilka razy silne
            załamanie nerwowe / nie mylić z obłąkaniem, to byla tylko silna depresja/, mam
            mone tendencje do tego i dola złapałam. Jeszczebędąc w ciązy mówiłam, jak to
            bardzo chcę karmić i ile to bede karmic, i naprawde chcialam, nie wyszlo mi.
            Wiem, to brzmi jak pojscie na latwizne, ale powinnyscie mnie byly widzieć już
            kilkanascie razy.

            Pozdrawiam!
            • agakra Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 12:49
              po cholere męczycie siebie i dziecko? jak nie wychodzi to trudno. Nie rozumiem
              jak można nienawidzieć siebie, za to, że nie wychodzi karmienie piersią?
              Przecież jestęście tylko ludźmi a nie maszynami!!!!!
              a moralistki cyckowe niech się odczepią.
              • weroiga Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 15:00
                A co, jak CI ktoś tłoczy do lba ' No bo jak mala zachoruje, to będziesz sobie
                dopiero wyrzucac, ze to przez ciebie, bo nie karmilas ' itp. Jak sie tak
                nasluchasz, to w koncu uwierzysz i potem faktycznie sie pogryziesz jak
                zachoruje. Kochana, ludzie mają sposoby wink
                • ruda_szczurka Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 16:05
                  Matylda jak miala 2 miesiace wyladowala w szpitalu z rotawirusem. Jakos nie
                  wpadlam na to aby wiazac chorobe z karmieniem. Ale ja jestem wyrodna i dobrze
                  mi z tym...
                  • weroiga Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 16:17
                    Bo nie ma po co wiązać takich rzeczy, dzieci karmione cycem też chorują, to
                    jest sprawa indywidualna, nie ma reguły.
                  • quami do - ruda_szczurka 09.01.06, 16:29
                    Witaj,
                    bardzo intrygują mnie Twoje wypowiedzi i szczerze ale mi sie podobają,
                    zastanawuaim sie czy my naprawde jesteśmy wyrodnymi matkami??? Dlaczego tak o
                    sobie piszesz?? Bo karmisz butelką??? Wydajesz mi sie bardzo zdecydowaną osobą -
                    czego mi niestety brakuje - nie mówiąc już o wyrzutach zaprzestania karmienia
                    piersią 2 miesięcznego dziecka... strasznie mnie to gryzie, i jest mi źle i
                    ciągłe gadanie koleżanek, że moja to na pewno zachoruje bo nei karmie cycem, a
                    teraz jest zima i jetem wyrodna ze nie karmie cycem, plakać mi się chce
                    normalnie...
                    pzdr
                    • ruda_szczurka Re: do - ruda_szczurka 09.01.06, 16:37
                      z tymi "wyrodnymi" to ja ironizowalam wink
                      nie czuje sie wyrodna w potocznym tego slowa znaczeniu. a nawet jesli ktorac
                      piersiomaniaczka tak o mnie mysli to .... mnie to. Nie mam wyrzutow sumienia,
                      nawet przez chwile sie nie zastanawialam nad podjeciem decyzji.
                      W zimie przed choroa dzieci chroni czapka i szalik a nie cycek... Widzialas
                      kiedys dziecko przykryte cycem? wink
                      • weroiga Re: do - ruda_szczurka 09.01.06, 16:39
                        Hihi, ot co smile Śmierć mitom! A już na pochybel bredniom typu : 'Twoje dziecko
                        na pewno zachoruje, bo go nie karmisz piersią '. Brrrr, zwariowac można. Ale
                        mieć swoje zdanie też mozna smile
                        • faq Śmierć mitom!? 09.01.06, 19:13
                          jaki mit masz na mysli? serio pytam

                      • agakra Re: do - ruda_szczurka 09.01.06, 16:52
                        ruda_szczurka napisała:

                        >
                        > W zimie przed choroa dzieci chroni czapka i szalik a nie cycek... Widzialas
                        > kiedys dziecko przykryte cycem? wink
                        >
                        to mi się podoba. Ciekawe jakby to wyglądało?

                        • ruda_szczurka Re: do - ruda_szczurka 09.01.06, 18:18
                          ehh..
                          ja mam bardzo plastyczna wyobraznie
                          widze to ...niestety
                          wink)))
                      • quami Re: do - ruda_szczurka 09.01.06, 17:05
                        nie no zwaliłaś mnie tą odp. z nóg i poprawiłas humor big_grin
                        No bo co by nie mówić masz rację big_grin A Twoje wypowiedzi są naprawde
                        inteligentne big_grin
                        PZDR
                    • weroiga Re: do - ruda_szczurka 09.01.06, 16:37
                      Jesu, to błędne koło, daj spokój, aż tak się nie możesz katować. Zobacz -
                      karmiłaś i było Ci zle, nie karmisz - też jest Ci zle, pomysl, to bez sensu.
                      Pomyślałaś o sobie, nie o dziecku - ok, ale to nie jest do końca tak, jak to te
                      Twoje koleżanki przedstawiają, wredne są, bo to nie ich sprawa i nie powinny w
                      ogóle się na ten temat wypowiadać, jak nie mają nic mądrego do powiedzenia. Bo
                      Twoje dziecko chciałoby mieć wesołą, zadowoloną, umiechniętą mamę, pełną
                      wigoru, żartującą, pełną sił, promienną. A jaka byłaś, jak karmiłaś? Ja wiem,
                      jaka ja jestem, choć to nie jest już teraz nawet głowny mój problem. I wątpię,
                      żeby mnie Weronika lubiła zapuchniętą od płaczu, łkającą, z oporami przed
                      podaniem cycka, w końcu ona - nienajedzona, nie może usnąć, a my nie wiemy, czy
                      to to, czy tym razem starczyło tego cycka, a jest tylko marudna. Bez sensu.
                      Musisz w siebie wierzyć, w to, że podjęłaś słuszną decyzje.
                • agakra Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 16:50
                  do mnie takie argumenty nie trafiają. Nie miałam pokarmu przez prawie 1,5
                  tygodnia i co miałam głodzić dziecko? a potem jak się pojawił to Kasia jadła z
                  butli i nie chciała piersi, to miałam ją taśmą przykleić?
                  Mogą sobie mówić co chcą jak popełnie błąd to będzie to mój błąd.
            • alex_cz Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 12:52
              Na mnie ten hipp w ogóle nie działał, chociaż piłam na potęgę wink)
              • weroiga Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 14:58
                Ja miałam cegły zamiast cyców wink piłam tak jak przykazali, pozniej pilam troche
                mniej i zrobilo sie to zapalenie tongue_out
    • mama1232 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 14:21
      bo maly ma refluks i musial przejsc na pepti,co bardzo przezylam
    • maniolka05 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 15:22
      Nam nie wychodziło. Mała co zjadła to boczkiem ulewała,mało przybierała na
      wadze i nie miałam cierpliwości do wiecznego wystawiania piersi sad a karmienie
      trwało cała dobę, jadła 15 min i 5 min spała i tak na okragło;nie pomagało
      budzenie.No i jakos tak przeszło do histori nasze karmienie po miesiącu
      męczarni,niewyspania,pogryzionych sutków i mojej depresji.
      • agakra Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 16:57
        maniolka05 napisała:

        > No i jakos tak przeszło do histori nasze karmienie po miesiącu
        > męczarni,niewyspania,pogryzionych sutków i mojej depresji.

        straszne to jest, przez pierwszy miesiąc życia twojego dziecka byłaś wściekła,
        wkurzona i po co? Bo ktoś powiedział, że piersią musisz karmić? Nie wszystkie
        kobiety są stworzone do karmienia piersią.
        Któraś napisała, że to cudowne uczucie-dziecko przyssane do piersi i patrzy się
        na matkę. Ja też mam cudowne uczucie, dziecko leży na ramieniu, robi dziubek i
        chwyta butle, jęczy przy tym rozkosznie i patrzy mi prosto w oczy.
        • nicor Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 17:03
          Ja karmiłam 3 tygodnie. Koszmarne 3 tygodnie, gdzie miałam zdarte do krwi
          sutki, popękane brodawki, i dosyć całego świata. Tak czasmi jest. I wreszcie
          zdobyłam się na odwagę poszłam do lekarza , dostałam leki i po 3 dniach koszmar
          sie skończył. I teraz jest miło, nie czuję się niewolnikiem laktacji .
          • agakra Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 17:05
            nicor napisała:

            > Ja karmiłam 3 tygodnie. Koszmarne 3 tygodnie, gdzie miałam zdarte do krwi
            > sutki, popękane brodawki, i dosyć całego świata. Tak czasmi jest. I wreszcie
            > zdobyłam się na odwagę poszłam do lekarza , dostałam leki i po 3 dniach koszmar
            >
            > sie skończył. I teraz jest miło, nie czuję się niewolnikiem laktacji .

            i bardzo dobrze. Tylko się męczyliście.
            Moja Kasia jest szczęśliwa, bo mama jest zawsze uśmiechnięta,
            • weroiga Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 17:21
              A jakie leki Ci dał? NA WSTRZYMANIE LAKTACJI? I jak to działa?

              Pozdrawiam!
        • weroiga Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 17:17
          Moje też patrzy i dlatego tak mi zal odstawić. Jest wtedy taka bezbronna i
          wdzięczna, czasem mi łapke kladzie na dloni i tak pije. Tylko to jest wspaniale
          w tym całym karmieniu. Przykro mi, że tak czuję, ale tak czuję i choćby nie
          wiem co, to już nie potrafię tego zmienić.
          • agakra Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 17:35
            weroiga napisała:

            > Moje też patrzy i dlatego tak mi zal odstawić. Jest wtedy taka bezbronna i
            > wdzięczna, czasem mi łapke kladzie na dloni i tak pije. Tylko to jest wspaniale
            >
            > w tym całym karmieniu. Przykro mi, że tak czuję, ale tak czuję i choćby nie
            > wiem co, to już nie potrafię tego zmienić.

            no i dobrze, że tak czujesz. My mamy butelkowe też kochamy swoje dzieci.
            • weroiga Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 18:24
              JA WIEM! Sama będę butelkowa wink
    • justyna_28 Re: dlaczego nie karmicie piersią? - 09.01.06, 20:09
      Ja mam dwoje dzieci.
      Pierwsze karmiłam butelką bo mała nie potrafiła złapać wklęsłej brodawki, (może
      gdyby ktos mi pomógł byłoby inaczej). Płakałam bardzo gdy mała głodna wyciagała
      pyszczka. Od razu po szpitalu mąż kupił mleko i butelki i tak juz zostało. Nie
      spotkałam się ze złosiwymi uwagami przez 4 lata, pierwszy raz tu na forum w
      drugiej ciąży.
      Teraz juz 8 miesiąc karmię piersią. Ale Alicja to jest największy ssak jaki
      chyba może być. Też miałam trudności po porodzie, najpierw brak pokarmu, więc
      mała dokarmiana strzykawką, brodawki takie, że położne się przeraziły, w
      drugiej dobie nawał, piersi jak kamienie, ale laktator nie ściagał ani kropli.
      Musiałam przystawiać mała cały czas i okazało się, że jej tak dobrze no i przez
      3 miesiące prawie się ode mnie nie odrywała. Koszmar wink
      Pokarmu jednak cały czas było mało, waga niziutka, przez 6 miesięcy piłam
      zioła mlekopędne, nawet chciałam dokarmiać, ale mała za nic nie chciała butelki.
      Teraz może i chciałabym juz przestać karmić bo:
      w nocy karmię co 1h
      w dzień czasem i co 15 minut,
      bez cycusia dziecko nie umie usnąć ani się uspokoić
      z domu bez dziecka wyszłam 2 razy na 1h
      przez 6 miesięcy spacery były koszmarem, cyc co 15 min, dobrze ze to lato było
      Ale dziecko nadal nie toleruje butelek no i chyba musiałabym wyjechać na parę
      dni z domu, a nie mam sumienia jej tego zrobić. Teraz dodatkowo karmię tylko 1
      piersią i przy takiej ilości karmień, a właściwie ssań jestem obolała. Nie
      jestem zmeczona fizycznie, może bardziej psychicznie. No ale jak tak dalej
      pójdzie to przezd 3 rokiem życia chyba mi się nie uda odstawić szkraba wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka