ajka1
09.01.06, 12:09
Czytam te wszystkie Wasze posty i jestem przerażona dlaczego tak przesadzacie. Mam dwoje dzieci ( 11 lat i 6,5 miesiąca ) i zastanawiam się dlaczego się tak i wszystko boicie? Chodzi mi o pielęgnację dziecka, wprowadzanie nowych produktów itd. Ja z moją młodszą córką się tak nie cackam od piątego miesiąca zaczęłam dawać jej surowe banany, gotowane żółtko, zupkę gotuję razem z mięskiem a nie osobno, biszkopty takie normale żadne bezglutenowe, jak ząbkowała w 5 miesiącu to dawałam jej skórkę od chleba ( oczywiście będąc przy niej )teraz mam zamiar wprowadzić do zupek makaron lub zacierki. Mała jest okazem zdrowia i nie ma żadnego uczulenia. Oczywiście zwracam się do mam które mają zdrowe dzieci bez alergii czy skazy bałkowej. Jeszcze nawiążę do starszej córki 11 lat temu nie miałam internetu i byłam młodą mamą więc o wielu rzeczach nie miałam pojęcia i dokładnie tak samo nie panikowałam dawałam stopniowo różne rzeczy poprostu obserwując dziecko. Pamiętam, że w wieku 6 miesięcy dawałam jej gotowaną rybę a kisiel czy budyń taki zwykły z torebki ze sklepu na mleku z folii, danonki to chyba już w 8 czy w 9 miesiącu życia. I co? Również żadnej alergii i okaz zdrowia.
Tak więc nie bójcie się, wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam.