magalik
16.01.06, 14:06
wiem ze to kolejny watek o tesciowych, ale tak sobie mysle ze mimo tego ze
moja wcale nie jest taka zla to mam do niej kilka zarzutow. I tak zaczelam je
analizowac i doszlam do wniosku ze czasami musze dac na wstrzymanie bo to co
mnie denerwuje u niej, u mojej mamy mnie smieszy (np nieustanne gadanie do
wnusi, jaka sliczna, cudowna itp). I nie chcialabym zeby w przyszlosci
malzonkowie moich dzieci mieli wobec mnie wlasnie takie uczucia. a z drugiej
strony Moze to wynika z tego ze mam do niej odrobine zalu ze nie zachowuje
sie tez jak moja mama - od czasu do czasu nie kupi herbatki na laktacje,
malej jakiegos kremiku (dobrze wie jakich uzywamy), ubranka, czasami nie
podrzuci zamrozonych pierogow, bo niby sama tak swietnie sobie radze (a wiem
ze bratowej mimo ze nie ma dzieci, a tym samym wiecej czasu, daje), ale to
juz chyba jest czepialstwo....
PS. z tymi zakupami to nie jestem interesowna ani nic z tych rzeczy,
finansowo swietnie sobie radzimy. Po prostu "byloby milo" gdyby w ten sposob
o nas pomyslala....