Dodaj do ulubionych

tez bedziemy tesciowymi:)

16.01.06, 14:06
wiem ze to kolejny watek o tesciowych, ale tak sobie mysle ze mimo tego ze
moja wcale nie jest taka zla to mam do niej kilka zarzutow. I tak zaczelam je
analizowac i doszlam do wniosku ze czasami musze dac na wstrzymanie bo to co
mnie denerwuje u niej, u mojej mamy mnie smieszy (np nieustanne gadanie do
wnusi, jaka sliczna, cudowna itp). I nie chcialabym zeby w przyszlosci
malzonkowie moich dzieci mieli wobec mnie wlasnie takie uczucia. a z drugiej
strony Moze to wynika z tego ze mam do niej odrobine zalu ze nie zachowuje
sie tez jak moja mama - od czasu do czasu nie kupi herbatki na laktacje,
malej jakiegos kremiku (dobrze wie jakich uzywamy), ubranka, czasami nie
podrzuci zamrozonych pierogow, bo niby sama tak swietnie sobie radze (a wiem
ze bratowej mimo ze nie ma dzieci, a tym samym wiecej czasu, daje), ale to
juz chyba jest czepialstwo....
PS. z tymi zakupami to nie jestem interesowna ani nic z tych rzeczy,
finansowo swietnie sobie radzimy. Po prostu "byloby milo" gdyby w ten sposob
o nas pomyslala....
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 14:10

      > wiem ze to kolejny watek o tesciowych, ale tak sobie mysle ze mimo tego ze
      > moja wcale nie jest taka zla to mam do niej kilka zarzutow. I tak zaczelam je
      > analizowac i doszlam do wniosku ze czasami musze dac na wstrzymanie bo to co
      > mnie denerwuje u niej, u mojej mamy mnie smieszy (np nieustanne gadanie do
      > wnusi, jaka sliczna, cudowna itp).

      No tak to teściowa to wróg najgorszy.

      I nie chcialabym zeby w przyszlosci
      > malzonkowie moich dzieci mieli wobec mnie wlasnie takie uczucia. a z drugiej
      > strony Moze to wynika z tego ze mam do niej odrobine zalu ze nie zachowuje
      > sie tez jak moja mama - od czasu do czasu nie kupi herbatki na laktacje,
      > malej jakiegos kremiku (dobrze wie jakich uzywamy), ubranka, czasami nie
      > podrzuci zamrozonych pierogow, bo niby sama tak swietnie sobie radze

      No bo nie jest Twoją mamą to raz
      dwa widzę że masz pretensje o rzeczy materialne, że czegos tam nie kupi a to
      źle o Tobie swiadczy


      (a wiem
      > ze bratowej mimo ze nie ma dzieci, a tym samym wiecej czasu, daje), ale to
      > juz chyba jest czepialstwo....

      Ma prawo rozdać na ulicy a to że bratowa nie ma dzieci to co? Gorsza?

      > PS. z tymi zakupami to nie jestem interesowna ani nic z tych rzeczy,
      > finansowo swietnie sobie radzimy. Po prostu "byloby milo" gdyby w ten sposob
      > o nas pomyslala....

      Mi by było bardziej miło gdyby sie zainteresowała, zajęła, była wsparciem i
      pomagała dobrą radą a nie dawała prezenty
      Jesteś interesowna niestety, jak większość "poszkodowanych" synowych.
      • magalik Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 14:19
        Lipcowa, Ales sie doszukala!!! Gratulacje!!
        A "PS" doczytalas? Wlasnie pisze ze stac mnie na wiele rzeczy i po
        prostu "byloby milo" gdyby i o takich rzeczach pomyslala.
        Co do pierogow - to byl przyklad kiedy widze ze jednak traktuje mnie inaczej
        niz swoja corke, mimo tego ze okazuje jej tyle samo ciepla i zainteresowania, i
        z tego powody troszku mi smutno!!
        No i jak zauwazylas zapewne (a moze nie?) napisalam ze wiem ze musze dac na
        wstrzymanie, bo gdy sie nad pewnymi rzeczami zastanowie wiem ze sa absurdalne
        (patrz drugie zdanie!!) !!
        A piszac tego posta, mialam nadzieje ze znajdzie sie tez ktos, kto ma takie
        mieszane uczucia.
        PS. A co do interesownosci - ubawilas mni epo prostu.
        • 18_lipcowa Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 14:23
          > Lipcowa, Ales sie doszukala!!! Gratulacje!!
          > A "PS" doczytalas? Wlasnie pisze ze stac mnie na wiele rzeczy i po
          > prostu "byloby milo" gdyby i o takich rzeczach pomyslala.


          No doczytałam to PS i nadal twierdzę że jesteś interesowna że tak napisałaś.
          A jeśli nie to jesteś to przykro ale tak Ci wyszło.
          Bo ja nie rozumiem - to byłoby miło gdyby coś przyniosła czy nie jesteś
          interesowna???????


          > Co do pierogow - to byl przyklad kiedy widze ze jednak traktuje mnie inaczej
          > niz swoja corke, mimo tego ze okazuje jej tyle samo ciepla i zainteresowania,
          i
          >
          > z tego powody troszku mi smutno!!


          No wybacz. Córkę ma jedną, synowych może mieć i 10 więc nie dziwie sie ze córke
          traktuje lepiej.


          > No i jak zauwazylas zapewne (a moze nie?) napisalam ze wiem ze musze dac na
          > wstrzymanie, bo gdy sie nad pewnymi rzeczami zastanowie wiem ze sa absurdalne
          > (patrz drugie zdanie!!) !!
          > A piszac tego posta, mialam nadzieje ze znajdzie sie tez ktos, kto ma takie
          > mieszane uczucia.
          > PS. A co do interesownosci - ubawilas mni epo prostu.

          Ty mnie tez ubawiłaś. Bo niby nie, ale jednak tak. No wybacz ale takie cos bije
          z Twojego postu.
          • magalik Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 14:35
            Ach, Lipcowa - to mam choc nadzieje ze od tego ubawienia humorek Ci sie
            poprawil.
            A logike masz pokretna - mame tez mam jedna, a tesciowych moge miec 10... Czy
            to znaczy ze moge ja gorzej traktowac? Troszku nie fer.
            • 18_lipcowa Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 14:38
              magalik napisała:

              > Ach, Lipcowa - to mam choc nadzieje ze od tego ubawienia humorek Ci sie
              > poprawil.

              Czy mnie ubawiło ? A co mialo mnie ubawić? To że kręcisz że nie jesteś
              interesowna a jesteś, albo tak zabrzmiałaś? Nie, to mnie to bawi.

              > A logike masz pokretna - mame tez mam jedna, a tesciowych moge miec 10... Czy
              > to znaczy ze moge ja gorzej traktowac? Troszku nie fer.

              Zrozum dziewczyno że swoje dziecko zawsze się będzie traktowało lepiej.
              Normalna sprawa że teściowa lepiej traktuje córkę niż Ciebie, normalna.
              Co myślałaś że wejdziesz do rodziny i staniesz sie dla niej 2 córką? Nie masz
              wlasnej matki? Czemu na sile chcesz sie spoufalac z tesciowa? Czemu rozliczasz
              ją komu nosi swoje pierogi?
              • magalik Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 14:49
                To juz nie rozumiem - post wczesniej pisalas ze cie jednak ubawilo....
                ehhhh, a wracajac do meritum, na prawde nie rozumiesz czy tylko udajesz????
                Wlasnie o to chodzi ze ja staram sie ja traktowac jak Mame i troszke mi szkoda
                ze to nie dziala w druga strone, tylko tyle!!!
                • 18_lipcowa Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 15:02
                  magalik napisała:

                  > To juz nie rozumiem - post wczesniej pisalas ze cie jednak ubawilo....
                  > ehhhh, a wracajac do meritum, na prawde nie rozumiesz czy tylko udajesz????
                  > Wlasnie o to chodzi ze ja staram sie ja traktowac jak Mame i troszke mi
                  szkoda
                  > ze to nie dziala w druga strone, tylko tyle!!!

                  Ubawiło mnie to że sama sobie zaprzeczasz.
                  Nie staraj sie na siłe traktować obcej osoby jak matkę, oszalałaś?
              • wikipedia5 Pośmiejmy się 16.01.06, 19:27
                Lipcowa,która tak zajadle broni teściowych sama miała niedawno mega-problem z
                mamunią swojego lubego.Wtedy mówiła zupełnie co innego.
                A żaliła się biedactwo tak:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=12681621&v=2&s=0
                Buahahahahahahaaaaaa.....
                • magalik Re: Pośmiejmy się 17.01.06, 09:01
                  no nie wierze normalnie!! Jak kobieta ktora ma/miala jeszcze wiekszy problem i
                  wie jak czasami Mamusie naszych M potrafia sie zachowac moze takie posty pisac.

                  Ale Lipcowa - teraz to ja juz rozumiem te Twoje "rady". Wynikaja one po prostu
                  z Twoich traumatycznych przezyc tongue_out . I dlatego mi radzilas zebym na sile z
                  obcej kobiety nie robila sobie Mamy. Cóz, dziekuje za "troske". tongue_out
                  Mala rada - swoje mysli czasami mozna wyrazac delikatniej. Zawsze mi sie
                  wydawalo ze Forum to raczej grupa wsparcia, co nie znaczy ze nie mozna
                  kogos "do porzadku" przywolac, tylko troszke inaczej niz Ty to zrobilas.
                • michalina7 Re: Pośmiejmy się 17.01.06, 13:23
                  Ojej, Lipcowa nie broni teściowych ani ich nie potepia. Ją irytuje postrzeganie
                  teściowych poprzez pryzmat sporzadzanych przez nie prezentów. Im wiecej dam, tym
                  lepsza. Problem Lipcowej teściowej obraca się nie wokół prezentów i pieniędzy.
        • cocollino1 Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 15:01
          Autorkosmile)
          Tez mam tak jak Ty.
          Nie wdając sie w szczegoly, bo niektorzy i tak zrozumieja w jedyny mozliwy dla
          ich rozumu sposob, to jak Cie czytalalm, to jakbym swoje mysli czasem slyszala.
          Pzdrawiamsmile)
          • magalik Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 15:08
            ciesze sie ze nie jestem samasmile
            • ancia11 Re: tez bedziemy tesciowymi:) 16.01.06, 18:56
              Ja też nie mam super relacji z moją teściową a nawet bywało i bardzo ostro. Ale
              kiedys powiedziałam jej takie słowa: wychowuję swojego synka najlepiej jak
              umie, dupsko mu podcieram i przyjdzie jakas obca baba i mi go zabierze"
              (oczywiście mówiłam o swoim dziecku a nie o jej czyli moim męzu). I o dziwo
              zrozumiała aluzję i przestała sie wtrącac w nasze życie.
    • lila1974 Re: magalik 16.01.06, 16:57
      Najważniejsze, że zdajesz sobie sprawę z własnej niedoskonałości, a nie
      wypisujesz na Bogu ducha winną kobietę, jakichś absurdalnych zarzutów.

      Znam te uczucia, tylko u mnie dotycza one raczej teścia. Przyglądałam mu się i
      mścilam w duchu na pewne zachowania, ale gdy się zastanowiłam nad sobą doszłam
      do wniosku, że identyczne w wykonaniu mojego taty odebrałabym naturalnie i nie
      wywołałyby we mnie cienia złych emocji. Kiedy to zrozumiałam, odpuściłam
      teściowi. Tak prawdę mówiąc, jakie mogę mieć zastrzeżenia do osób, które
      wychowały mojego meża z milością i tym samym uczuciem obdarowują swoje wnuczki?

      W kwestii okazywania uczuć przez teściową.
      Widocznie nie stać ją na równe traktowanie Ciebie i własnej córki, i nie ma w
      tym nic dziwnego. Nie wszyscy potrafią okazywać uczucia, to naprawdę trudna
      sztuka. Ty nie pokochasz jej jak własnej mamy, a i ona Ciebie pewnie też nie.
      Najważniejsze, że potraficie ze sobą rozmawiać i okazywac sobie szacunek.
      Oczywiście, że byłoby miło, gdyby nie robiła większej różnicy między Tobą a
      córką, ale czy to konieczne?

      I żeby było jasne - nie odebrałam Twojej wypowiedzi jako roszczeniowej.
      • pampeliszka Re: magalik 16.01.06, 18:10
        A ja mam bardzo fajna tesciowa- da sie z nia pogadac, poplotkowac i nawet
        czasem pierogi zrobi, jak moj maz jedzie do Polski... Pewnie mamy dobre
        kontakty (zdecydowanie lepsze niz z moja mama mam), bo sie widujemy srednio ze
        3 razy w roku. Chociaz nie, tescia spotykam tak samo czesto, a relacje sa do
        dupy.Moze dlatego, ze nie umie robic ruskich pierogow...
        A swoja droga to ciekawe, jaką tesciową ja będe. Musze sie nauczyc robic te
        pierogi, bo ciasto mi nie wychodzi, cholera.
        • magalik Re: magalik 16.01.06, 18:13
          do bycia tesciowa i na nauke robienia tego ciasta to masz chyba jeszcze troszke
          czasu smile
          • pampeliszka Re: magalik 16.01.06, 18:24
            mam nadzieje, ze przynajmniej z 18 lat...
    • haganna Re: tez bedziemy tesciowymi:) 17.01.06, 12:48
      Nie będę wścibska.
      Nie będę udawać, że wszystko wiem najlepiej i - nie umiejąc nawet ugotować
      jajka - dawać dobre redy na temat kuchni synowej, która serwuje wyszukane i
      skomplikowane dania.
      Nie będę narzucać rodzinie dziecka swojego światopoglądu i zamęczać ich
      strasznymi opowiastkami o zagrożeniach współczesnego świata, "filozofii
      śmierci" i stekiem podobnych bredni rodem z Radia Maryja.
      Nie będę przestawiać wszystkiego po swojemu w czasie odwiedzin w domu dzieci.
      Nie będę za wszelką cenę udowadniać sobie i innym, że jestem "wiecznie młoda" i
      ciągle mam dzieci "pod kontrolą" - to żałosne.
    • michalina7 Re: tez bedziemy tesciowymi:) 17.01.06, 13:28
      Teraz gadacie na swoje teściowe, a kiedyś będziecie tak mówić o swoich synowych.
      Ale nie martwcie się, Wasze synowe też tak będą o was mówić wink
      • haganna Re: tez bedziemy tesciowymi:) 17.01.06, 16:02
        Wiesz, nie ja jedna narzekam na moich teściów. Pomimo mojej naprawdę dobrej
        woli niestety muszę stwierdzić, że nie da się mówić, że pada, kiedy na ciebie
        plują.
        Nie sądzę, żebym była taka jak teściowa. Każdy z nas jest inny, więc takie
        gadanie to ... po prostu takie pitu-pitu.
    • karambol45 Re: tez bedziemy tesciowymi:) 17.01.06, 14:00
      ja też tak mam
      czasami sobie odpuszczam
      ale brakuje mi tego ciepła od niej, rozumiem co do mnie ale do dzieci mogłaby z
      tym że ona nigdy nie miała swoich dzieci jest druga żona mojego teścia więc
      chyba nie mam co wymagać , jak patrzę w pracy jak kobitki pomagają , wspierają
      swoje dzieici, synowe to aż serce rośnie..
      a mam 2 synów i tez patrzę przez ten pryzmat bycia kiedyś teściową

      pozdrawiam Agnieszka
    • michalina7 Re: tez bedziemy tesciowymi:) 17.01.06, 14:29
      Zawsze miałam bardzo dobry kontakt z potencjalnymi teściowymi i teraz z moją
      obecną teściówką. I zastanawiam sie czy mam po prostu szczęście, że trafiam na
      fajne babki, czy moje podejście do mamy meża jest ludzkie.
      Gdy byłam w ciąży i musiałm leżeć to teściowa dzwoniła do mnie codziennie
      wypytujac o stan zdrowia. Pewnie niejedna odczytałaby to, jako wtracanie się,
      zamęczanie telefonami, a ja po prostu wierzyłam, że się o mnie martwiła.
      Gotowanie przez teściową dla mnie i meża obiadów odczytuję jako chęć pomocy, a
      nie wytknięcie, że nie potrafię dobrze upichcić. Gdy teściowa poprasuje ubranka
      małego to wierzę, że chciała mnie odciażyć z domowych prac, a nie wytknąć
      nieróbstwo. Gdy kupuje małemu prezenty to doceniam to bo wiem, że robi to z
      miłości do wnuka i nie obchodzi mnie co/czy kupiła swojemu innemu wnukowi. Gdy
      nic nie przynosi to po prostu wiem, ze stara się zastosować do mojej zasady - "
      po co dziecku tyle zabawek, żal kasy" , a nie że sknerzy.
      Dziewczyny - myślę, że czasami przesadzacie.
      • lila1974 Re: michalina7 17.01.06, 14:46
        Tak, dobre relacje z teściową zawdzięczasz swojemu dobremu podejściu. I oby
        więcej było tak rozsądnych synowych.
        Zapatruję się na temat podobnie. Zawsze sobie obiecywałam, że dołożę wszelkich
        starań, by moje relacje z rodzicami męża były serdeczne i takie są. Jednak duża
        w tym zasługa również teściów, którzy są po prostu mądrymi i dobrymi ludźmi.

        Odkąd jednak moja siostra ma teściową, wiem, że nie zawsze może być tak, jak
        byśmy tego chciały. Są różni ludzie i nawet przy sporym wysiłku ze strony
        synowej, nie zawsze siuę da normalnie żyć. Długo starałam się wszelkie
        poczynania tamtej pani tłumaczyc siostrze tak, by nie wynikały konflikty ale
        nie zawsze jest różowo. Dlatego rozumiem czasami wypowiedzi dziewczyn, którym
        jest przykro, że nie mogą nawiązać dobrych relacji z teściową. Oczywiście są i
        takie dziewczyny, których wypowiedzi wołaja o pomstę do nieba ale to taki typ
        człowieka i faktycznie wtedy mi żal pań, które musza się z takimi synowimi
        użerać.

        Generalnie jednak wierzę, że większość dziewczyn na forum wykazuje dobre checi
        i docenia swoje teściowe smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka