syla113 02.02.06, 08:50 co to dla was oznacza?zdrowie?przyjazn?milosc?czego wam brakuje do szczescia? mi chyba porozumienia z mezem , reszte mam i na tym etapie mi wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sowa_hu_hu Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 08:54 chyba tego samego co tobie zdrowie mam , przyjaźń mam brakuje mi jeszcze pieniędzy ale to w swoim czasie Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 09:01 Mam nadzieję, ze licho jeszcze śpi. Z całaodpowiedzialnością mogę napisać, że TAK! Nie wiem ile jest w tym mojej zasługi, a ile nadzwyczajnie pomyślnego zbiegu okoliczności. Najważniejsze, ze życie plecie mi się bez wiekszych komplikacji. Szczęsciem dla mnie jest to, że moi rodzice się kochają, że jestem blisko z rodzeństwem, że mam fajnych krewnych, że na mojej drodze przeważają dobrzy ludzie, że mam wspaniałych przyjaciół, że większość spraw uklada się pomyślnie, że moje dzieciństwo i młodość wspominam z sentymentem, a co najważniejsze, że farciło mi się w miłości. Mam fajnego męża i udane dzieci. Czego chcieć więcej? A że czasami coś nie idzie gładko, że mam wadę nerek - trudno - nie można mieć wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
ada_zie Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 09:11 Ja ostatnio dołuję się brakiem męża w domu - pracuje całymi dniami, wraca późno, kolacja, trochę zabawy z synem i spać. Pozostają weeknedy... oby do wiosny, wtedy łatwiej to znoszę. Odpowiedz Link Zgłoś
ada_zie Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 09:12 Ale nie odpowiedziąłam na pytanie )) Tak, jestem szczęśliwa! Odpowiedz Link Zgłoś
ala67 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 09:50 Bardzo jestem szczęśliwa. Mój mąż czasem się do mnie przytula i mówi: tak nam dobrze na tym świecie, że aż żal będzie umierać Gdyby nie ta świadomość, nic by mi już nie przeszkadzało. No, może oprócz paru zbędnych kilogramów Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 09:51 Sa lepsze i gorsze dni... Czasem, np. wczoraj mialam wrazenie, ze juz mnie nic dobrego w zyciu nie spotka i ogolnie wszystko do D, ze jestem nieszczesliwa z tym co mam. Dzisiaj lepiej, nie napisze dlaczego, bo mnie tu "wesole mamuski" zlinczuja . Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: ciociapolcia 02.02.06, 10:00 Jasne sępy czekają!! DD ja właśnie wczoraj sobie myślałam o tym i - TAK. jestem szczęśliwa. mogę to w pełni świadomie powiedzieć. Pewnie że jakby się uprzeć to zawsze się znajdzie parę pierdół których brak.. ale mam to co najważniejsze - faceta który świata poza mną nie widzi - i ja poza nim i dwójkę wspaniałych synków... czasami mam w sobie taki strach wewnetrzny że jest za dobrze, że kiedyś mi to ktoś zabierze albo każe zapłacić gorzką cenę.. tak więc jestem szczęśliwa, co nie zmienia faktu że rano wstawać mi się do tego szczęśliwego życia za cholerę nie chce D Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: maniusza 02.02.06, 10:04 Mi tez sie nie chce wstawac , co innego ze synek z piekla rodem... Odpowiedz Link Zgłoś
syla113 Re: ciociapolcia 02.02.06, 10:04 ha ha no wlasnie o tym wstawaniu tez pomyslalam bo mi sie nie chce jeszcze bardziej, i jeszcze do listy brakow z pewnoscia bym dodala -CHCE SIE WYSPAC. pobozne zyczenie niestety Odpowiedz Link Zgłoś
gosiek19 Re: ciociapolcia 02.02.06, 10:08 .... Pytałam biednego człowieka - "-co chce by dał mu los ?.. Pieniędzy -odrzekł biedak - spuściwszy na kwintę nos.... pytałam bogatego człowieka -co by od losu chciał ? miłości odrzekł bogacz poza nia wszystko juz miał Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Na zer "wesolym mamuskom" ;) 02.02.06, 10:06 Pozmywal wieczorem graty z calego dnia Cos takiego zdaza sie raz w roku , i to byl wlasnie ten dzien . Hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ksia.24 Re: ciociapolcia 02.02.06, 10:09 Brakuje mi prawdziwych przyjaciół,a poza tym nie narzekam, bo bym zgrzeszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
owies8 Re: szczęście 02.02.06, 10:19 Pod tym pojęciem może się wiele kryć. Moim największym szczęściem jest mój syn "terrorysta', synuś Mamusi:} Z mężem, no to jak w życiu raz lepiej raz gorzej, ale damy rade. Tak naprawde to brakuje mi prawdziwej, bezinteresownej przyjaźni, zrozumienia itd., itd. A teraz będe...? Pieniędzy mi brakuje na zapewnienie mojemu dziecku godnego życia (nie chodzi oczywiście głodny), ale chciałoby się dla Niego jak najlepiej. A tak poza tym .... jakoś się trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
karambol45 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 10:18 tak ja czuje się szczęśliwa generalnie jestem optymistką/chociaż zahaczam o jakieś doły/ i staram się zarażać tym optymizmem ludzi wokół mnie, wydaje mi się że nie mam co narzekać, zdrowie jest, dzieici zdrowe , mąż kochający, praca jest i cel jakiś w życiu też jest, moim marzeniem jest zobaczyć kulę ziemską z kosmosu - czy mi się to kiedyś uda? wierzę że tak życzę wszystkim miłego dnia Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
tuskas Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 10:20 Dzisiaj mam dzień narzekań, ale się nawarstwiło po prostu i jutro mi przejdzie, więc nie będę Was zamęczać szczegółami. Byłabym w pełni szczęśliwa, gdyby podejmowanie pewnych decyzji byłoby łatwiejsze. Mnie chodzi konkretnie o drugie dziecko i pracę, ale to jest obecnie często występujący problem, prawda?? A tak naprawdę jestem szczęśliwa. Mam dobrego Męża, choć sklerotyka, wspaniałą córeczkę, która codziennie uczy się czegoś nowego, psa, który nas uwielbia. Czego chcieć więcej?? Z Mężem się kochamy,ufamy sobie, przyjaźnimy się. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_741 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 10:36 Jestem szczesliwa na co dzien. Mam nadzieje, ze to bedzie trwac i trwac. Pracuje nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
pl35 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 11:53 Troszkę z tym szczęściem tak nie do końca. Mam super dziecko, fajna rodzinę, znajomych ale ostatnio nie do końca dogaduję się z mężem - on zmęczony, zestresowany, rzucił palenie, ja zmęczona i zestresowana(wszystkim!). Czasami przez najmniejszą głupotę możemy się pokłócić. Może to ta pogoda? Mam nadzieję że to po prostu taki okres. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa dla mnie najważniejsze jest zdrowie 02.02.06, 12:07 i sprawność fizyczna póki jest zdrowie jestem szczęsliwa resztę rzeczy można mieć - miłość można spotkać,pieniądze zarobić,przyjaciół poznać i w ogóle Choroba i cierpienie odbierają całą radość, przynajmniej wg mnie Odpowiedz Link Zgłoś
76kitka Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 14:08 Oboje rodziców choruje i to niestety bardzo poważnie, na zmianę chodzą do szpitala, teraz leży tata i to niestety nie pozwala mi być szczęśliwą. Przed chorobami, które przywlokły się w ilości kilka na głowę, właściwie w jednym czasie byłam bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
annamalgorzata25 kontaktów z ludźmi 02.02.06, 18:46 tego najbardziej.Zawsze miałam dużo znajomych ale teraz no cóż jestem mamą i dla wielu osób to już nie te klimaty...Spoważniałam,inne rzeczy są dla mnie ważne,całkowicie zmienił się system wartości,a inni dyskoteki studia mgr.Ale staram się szukać pogodnych mam które już są w moich klimatach Odpowiedz Link Zgłoś
ania.freszel Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 02.02.06, 19:56 Na chwilę obecną, nie za bardzo. Pora roku nie ta, nienawidzę zimna. Dla mnie jest to czas wjęty z życiorysu. Odpowiedz Link Zgłoś
just-do-it Re: nie 02.02.06, 20:19 nie mam przyjaciół- odkąd urodziłam dzieci jakoś kontakty się pourywały- zaczełam życie w innej bajce,z moim M rozstaliśmy się w sierpniu, a jemu mimo wielkich słów o miłosci za natto nie zalezy mu na poprawie całej sytuacji, jezeli chodzi o atmosfere w rodzinie to też nie jest za wesoło, z kasą się nie przelewa,ciągle jestem w jakimś dole jedynym szczęściem są zdrowe i sliczne dzieci i to że znalazłam prace-ale i czasami tego nie doceniam Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 tak jestem szczesliwa 02.02.06, 23:39 wszystko w moim zyciu toczy sie takim tporem jak chce Odpowiedz Link Zgłoś
irenia682 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 03.02.06, 09:04 Nie nie jestem szczęśliwa.Mama poważnie choruje na przewlekłą nieuleczalną chorobę.Ciągly brak pieniędzy.Wszystkie możliwe awarie przydazają się mojej rodzinie. Nie jest dobrze ale miło poczytac że ktoś jest szczęśliwy.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 jestem. 03.02.06, 10:19 a do szczescia brakuje mi jakiegos fajnego mieszkanka..no i prawko chcialabym zdac Odpowiedz Link Zgłoś
agacz2905 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 03.02.06, 10:47 Mnie do szczęścia brakuje zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Może jeszcze trochę... snu i większej ilości rozmów i wspólnego czasu spędzanego sama na sam z mężem. Ostatnio jak nawet siądziemy wieczorem razem, to albo jedno z nas zasypia (przeważnie on), albo jesteśmy tak zmęczeni, że nie chce nam się nawet gadać. Do pieniędzy nie przywiązujemy aż takiej wagi, powolutku spłacamy kredyt, a dopóki starcza nam na tzw. "życie" nie widzimy problemu. Życie towarzyskie nie jest ani mi ani mężowi potrzebne do szczęścia, i bardzo dobrze (bo ostatnimi miesiącami po prostu umarło, hehe). Ogólnie - mimo pewnych deficytów (przede wszystkim zdrowotnych) mam poczucie dobrego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
blou1 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 06.02.06, 12:50 Czego mi brakuję? Domu, intymności na codzień, więcej zdrówka dla najbliższych, z mężem czasem też mogłoby być lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ekan13 Re: czy jestescie naprawde szczesliwe w dniu codz 06.02.06, 13:22 Jestem. Czasem o tym zapominam, ale wystarczy rozejrzeć się dookoła i już dziękuję Boga za to co mam. Odpowiedz Link Zgłoś