03.03.06, 12:32
cześć. czy nie wydaje wam się, że czasami za dużo krzyczycie na swoje dzieci
i macie potem wyrzuty sumienia? ja dziś od rana się wściekłam i nakrzyczałam,
teraz mi głupio. czasem myślę, że może za dużo krzyczę?
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: KRZYK! 03.03.06, 12:37
      ja wrzeszcęsadstaram się nieklapsować ale po wyprowadzeniu mnie z równowagi
      słyszy mnie pół wsi a gardło boli kilka dni.Zdarza to się przy starszym
      (niereformowalny),młodsza nad wyraz spokojna-wystarczy powiedzieć i rozumie
      wszystko,chociaż czasem też głos muszę podnieść ale to ostateczność,przy
      starszym codzienność(
      • madziaaaa Re: KRZYK! 03.03.06, 14:05
        dzięki za pocieszenie, bo czasem naprawdę mi głupio. ja też nie klapsuję, ale
        czasem nerwy puszczają i krzyczę, wrzeszczę.
    • julia246 Re: KRZYK! 03.03.06, 13:17
      Też nieraz krzyczę.
      Jesteśmy tylko ludzmi, a dziecko naprawdę potrafi czasem i świętego z równowagi
      wyprowadzić.
      Więc się nie przejmuj to normalna reakcja, no chyba że się ma w domu aniołkasmile))
      • zuzia_i_werka Re: KRZYK! 03.03.06, 19:18
        Ja jestem nerwus i zdarza mi się ale wtedy moja córka(3 lata) tez krzyczy i po
        efekciesmile
        • maria_rosa Re: KRZYK! 03.03.06, 19:40
          Ja nie krzyczę z prostego powodu.
          To nie ma sensu bo zaraz usłyszę: nie życzę sobie krzyków w domu, wystarczy mi
          krzyk w przedszkolu.

          Wolę wyjść z pokojusmile
          • mamaliv Re: KRZYK! 18.03.06, 13:33
            Ja tez jestem strasznym nerwusem i nie raz krzykne na synka gdy cos narozrabia
            A on wtedy albo sie smieje albo mnie nasladuje i tez zaczyna krzyczec albo robi
            specjalnie na zlosc Wtedy rece i nogi mi opadaja Wiem ze szybciej dociera do
            niego gdy spokojnie mu cos wytlumacze ale czasami naprawde siadaja nerwy a
            krzyk to chyba sposob na upust emocji
            • michalek02 Re: KRZYK! 18.03.06, 16:38
              A po co krzyczycie/ wydzieracie się na dzieci?

              Najłatwiej wyżyć się na słabszym bo wiadomo, ze nie odpłaci...
              Dlaczego wyrzucacie swoje gdzieś skłebione emocje na dzieciach?
              Żeby mieć potem wyrzuty sumienia, bo są najbliżej?
              Dla mnie krzyk nie ma żadnego sensu, nie mówiąc o klapsach.
              Moje dziecko ma 2,8 r i nie powiem, ale jest żywy do granic.
              Ja czasem chcę wyegzekwować coś na nim lub zwrócić uwagę mam inne metody.
              Tłumaczę, albo razem zaczynamy robić daną rzecz i potem łapie, albo czasem
              mówię podniesionym tonem i OK.
              Jak jestem zła to najpierw staram się zlokalizować swoje emocje, albo wyjść do
              drugiego pomieszczenia w celu wyciszenia.
    • gruba-buba Re: KRZYK! 19.03.06, 08:43
      No właśnie, nie jestem aniołem, bo też zdarza mnie się nawrzeszczeć na dzieci i
      potem zastanawiam się, czy jednak mniej stresujący i mniej poniżający dla
      dzieci jest szybki klaps na zimno - który dzieci rozumieją jako karę, niż
      takie.... znęcanie się psychiczne, czyli wrzeszczenie na dzieci.

      Wszyscy rozdrabniają się nad klapsami, wg mnie gorsze jest właśnie to
      krzyczenie, a jak krzyczymy często wygadujemy głupoty, dzieci biorą to sobie do
      serca - no i co? Przecież te nasze krzyki i "upomnienia słowne" częsciej można
      podciągnąć pod przemoc psychiczną, niż zwykły klaps pod przemoc fizyczną.
      To chyba lepiej czasem po prostu klapnąć w zadek. Krótka piłka i po sprawie.
      Bez krzyków, wrzasków, poniżania, obrażania.

      Zresztą życie nauczyło mnie, że jedne dzieci reagują na naganę, drugie na
      pochwałę inne na szybkiego klapsa. Trzeba poznać dziecko i umieć panować nad
      swomi nerwami, bez względu na rodzaj kary jaki wymierzamy i sposób w jaki
      chcemy problem załatwić.
      I chyba nie chodzi tu o klapsy i krzyki tylko o spokój nas, dorosłych,
      panowanie nad naszymi nerwami i emocjami.

      To teraz proszę o złote rady, jak rozwścieczona mamuśka ma zapanować nad sobą w
      ekstremalnych sytuacjach, które dzieci jej fundują kilkanaście razy dziennie,
      hi hi hi!
      • astra161 Re: KRZYK! 19.03.06, 22:18
        czasami sie drę,a pózniej rzecz jasna mam moralniaka,tak jak większośc wassmile
        Jesteśmy w ogóle taką trochę włoską rodziną,ciut rozdartą,synuś teżsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka