elejna
04.03.06, 17:03
Post tworze pod wpływem felietonu w jednym z kobiecych pism ktore ostatnio
wpadło mi w rece.
otoz z obserwacji socjologow wynika ze macierzynstwo przestało sie podobac,
jestesmy indywidualistami ,chcemy zyc po swojemu,omijajac kariere chcemy
najzwyczajniej doswiadczac przyjemnosci ( czas wolny, rozrywka ,przyjaciele ,
sex) a posiadanie dzieci zwłaszcza w młodym wieku zdaje sie temu
przeszkadzać.Wizja macierzynstwa przeraza,coraz czesciej mowi sie o jego
cieniach , coraz wiecej młodych matek popada w depresje w zwiazku ze swoja
zyciową sytuacją.kobiety nie pracujace zawodowo ,wychowujace dzieci
wypadają "z zycia",
Nie wiem jak wy ale ja zgadzam sie z tą opiniami i gdyby tylko los nie
zadecydował za mnie napewno nie chciałąbym miec dziecka
w wieku dwudziestu kilku lat.ja młoda jeszcze osoba
wypadłam przez macierzynstwo z zycia, czuje
ciągłe zmeczenie,monotonie,doskwiera mi ciągły
brak czasu dla siebie
chwilowy odpoczynek , nie spełniam sie nie realizuje.Czy ktoras z was ma
odwage przyzac ze macierzynstwo wiecej jej zabrało niz dało?