262626kj
06.03.06, 12:30
Jestem mamą 10 miesięcznego Kacperka .Jest wspaniałym dzieckiem.Problem jest w
tym ,że serce mi się kraje jak widze jak moi teściowie spychają go w odstawkę
i zajmują sie drugimi dziećmi szwagierki.Ma ona syna 12 lat i córkę 3
lata.Ostatnio byliśmy na uroczystośći rodzinnej ,gdzie moja tesciowa cały
wieczór do nieba wychwała swoja wnuczkę i popisawała sie nią jakie tojest
cudo.A widzi ją bardzo często.Nie jestem osobą która szuka poklsku, wrecz
przeciwnie.JAK kazdy rodzić chce aby któś cieszył sie i jegi
dzieckiem.Siedzieliśmy sobie sz synkiem z boku , cichutko.A ON bawił sie
grzecznie , śmiał sie do wszystkich.Lecz moja tesciowa zachowywała sie tak
jakby nie chciała sie do Niego przyznawać.Nie mogłam tego znieść więc
wychodziłam często aw oczach miałam łzy.Mieszkamy razem z moimi rodzicami 4
miesiące i nie maja go dość wrecz przeciwnie kazdego dnia śledzą co KACPER
nowego wymysli. A tutaj ? Raz czy dwa jesteśmy w miesiąću i to jest jeszcze
wielka łaska że go ktoś bawi.NAPISZCIE COŚ CZY U WAS JEST TO SAMO ?