Jest super. Jesteśmy ze sobą 8 lat, 5 po ślubie. Mamy dwoje maluchów-Damian 5
lat, Ania 3,5 lat. Zawsze mnie kochał, ale od jakiegoś czasu po prostu
mocniej, co widać szczególnie w nocy

Jest namiętny, chce się kochać kilka
razy, długo i powoli, albo szybko i mocno. Jest boski, a ja zmęczona i
szczęśliwa. W domu pomaga więcej niż wcześniej: dziś przez 2 godziny
doszorowywał kuchenkę i piekarnik. Ale te noce....


Aż się nie mogę
doczekać. Tylko nie wiem, może powinnam się martwić, może jak mu przejdzie
miłosny nastrój (trwa od miesiąca i jest coraz więcej napalony) to upadne na
pupę.
Jak jest u was???? Czy wasi mężowie też mają chwile, tygodnie, dni
natchnienia miłosnego??? Takie noce????