Dodaj do ulubionych

Dołująca tesciowa

07.03.06, 14:32
W zasadzie moje relacje z tesciową moge uznac za dobre jest mi życzliwa bez
dwóch zdań nigdy nie miałam z nia powazniejszych spiec itd ma natomiast jedną
ceche charakteru , która zapewniam potrafi załamac psychicznie kazdego. otóz
jest ona osobą ktora wiecznie sie martwi ,wiecznie przezywa ,nie spi (jak
twierdzi )po nocach przejmujac sie nami i naszą zyciową sytuacją ,powiecie
co złego w trosce ? zapewniam ze to co wyprawia napewno nie jest zdrowe a
wrecz chore i destrukcyjne!otoz ona od zawsze wszystko co dotyczy nas ( czyli
jej syna i jego rodziny) widzi w czarnych kolorach.Nie wazne czy to awans czy
perspektywa lepszej pracy ,jakiekolwiek zmiany na lepsze ,sukcesy,wszystko
zawsze jest na nie , we wszystkim doszuka sie minusow czym przysparza sobie
jak twierdzi coraz wiecej zmartwien.Juz nawet moja mama unika rozmow z nią na
nasz temat bo ma dosc dołowania a tesciowa jest w tym mistrzynią!ona swoim
zachowaniem nie pozwala nam sie cieszyc z sukcesów i osiagniec wiecznie
jęcząc o nasz los!
ostatnio krew zalała mnie całkowicie gdy po tym jak maz przekazał jej
informacje o tym iz dostał sie do Oddziałow Specjalnych Żandarmerii Wojskowej
zalała nas lamentami ,ze biedny synus nie da sobie rady a ze pewnie bedziemy
musieli zmienic miejsce zamieszkania i nie damy rady zorganizowac sobie
zycia, ze mąz zawali obrone dyplomu itd itd ,znow nie bedzie spała po
nocach. Tak cieszyłam sie z sukcesu meza z perspektywy nowej prestizowej
pracy,zmian na lepsze ale tesciowej znów skutecznie mnie zdołowała ,przy czym
zdazyła juz obwiescic całej rodzinie w jak ciezkiej jestesmy sytuacji :-
(yhhhh mam ochote ją udusić!
Obserwuj wątek
    • izabela_741 Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 14:52
      No coz ten typ tak ma i nic nie zmienisz.
      Przypomina mi to kabaret Rafala Kmity i "a wszystko pochlonie jedna wielka
      czarna dziora" - czy jakos tak. wink))
      Idac tym tropm powiedz wiec mamusi, ze i tak czeka Was katastrofa nuklearna lub
      ekologiczna wiec niech sie na zapas praca nie martwi. ;PPP
    • kleonike Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 14:59
      Doskonale wiem o co ci chodzi bo ja mam ten sam problem z babcia meza,ktora
      mieszka pietro nizej.Wiecznie sie martwi ,przejmuje soba,naszymi problemami
      (czesto je przerysowuje),wiecznie chora a wszystko w czarnych kolorach,zero
      pozytywnego myslenia.Najgorzej,ze to sie strasznie udziela i ja sama po chwili
      rozmowy zaczynam sie nastawiac na zasadzie"to zle,bez sensu,nie uda sie itp.)
      Maz odporny jeszcze poki co.Ostatnio,moze wstyd przyznac ale schodze do niej
      tylko na chwilke,przywitac sie i pod byle pretekstem uciekam.Innego sposobu nie
      ma chyba,olac nie umiem a jej nie da sie nic wytlumaczyc chociaz wcale nie jest
      ww zbyt zaawansowanym wieku.
      A potem wszystko opowiada swoim kolezankom,rodzinie oczywiscie ubarwiajac nasze
      sprawy na czarno i takie plotki nieraz powstaja,ze hej.Maz probowal o tym
      rozmawiac,nic to nie dalo.Teraz prawie nie wtajemniczamy w swoje sprawy ale i
      tak jeczy
      • ageminix Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 15:27
        Wlasnie, nie wtajemniczac w swoje sprawy na tyle na ile mozna. No i jakos sie
        uodpornic i zlewac takie zrzedzenia. A gdyby jakas wiadomosc juz przekazac w
        czarnych kolorach to co jeszcze bardziej przyciemni?? hihi szkoda mi takich
        ludzi, dla ktorych celem zycia jest umartwianie na pokaz wink
        • feema-to-ja Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 16:08
          a jak czarny scenariusz sie sprawdzi to z satysfakcja mowia: a nie mowilam?
          • ala67 Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 17:45
            Jest takie słowo często używane przez moją teściową. Brzmi ono:
            p.r.z.e.ż.y.w.a.m.
            Z całego serca go nie cierpię. I rozumiem autorkę wątku.
            Ale faktem jest: ten typ tak ma. Trzeba się uodpornić i już.
            Pozdrawiam
    • scarlett74 Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 22:00
      Najlepiej to za bardzo nie wtajemniczać kobitę w wasze sprawy,albo opowiadać o
      sprawach już fakcie.
    • a.lenard Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 22:08
      o Boże ! ja bym miała dośc i sie jakoś odizolowała. Na szczęście ja mam
      odmienną sytuację, Teściowie nam zawsze pomagają i wspierają jak mogą, i słowem
      i czynami. Teściowie - kocham Was baaardzo, zresztą pewnie o tym wiecie, bo Wam
      to często mówię smile)
    • dota80 Re: Dołująca tesciowa 07.03.06, 22:43
      A skąd jesteś? Mój mąż też w Odzdziałach Specjalnych ŻW.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka