nadja11
07.03.06, 14:32
W zasadzie moje relacje z tesciową moge uznac za dobre jest mi życzliwa bez
dwóch zdań nigdy nie miałam z nia powazniejszych spiec itd ma natomiast jedną
ceche charakteru , która zapewniam potrafi załamac psychicznie kazdego. otóz
jest ona osobą ktora wiecznie sie martwi ,wiecznie przezywa ,nie spi (jak
twierdzi )po nocach przejmujac sie nami i naszą zyciową sytuacją ,powiecie
co złego w trosce ? zapewniam ze to co wyprawia napewno nie jest zdrowe a
wrecz chore i destrukcyjne!otoz ona od zawsze wszystko co dotyczy nas ( czyli
jej syna i jego rodziny) widzi w czarnych kolorach.Nie wazne czy to awans czy
perspektywa lepszej pracy ,jakiekolwiek zmiany na lepsze ,sukcesy,wszystko
zawsze jest na nie , we wszystkim doszuka sie minusow czym przysparza sobie
jak twierdzi coraz wiecej zmartwien.Juz nawet moja mama unika rozmow z nią na
nasz temat bo ma dosc dołowania a tesciowa jest w tym mistrzynią!ona swoim
zachowaniem nie pozwala nam sie cieszyc z sukcesów i osiagniec wiecznie
jęcząc o nasz los!
ostatnio krew zalała mnie całkowicie gdy po tym jak maz przekazał jej
informacje o tym iz dostał sie do Oddziałow Specjalnych Żandarmerii Wojskowej
zalała nas lamentami ,ze biedny synus nie da sobie rady a ze pewnie bedziemy
musieli zmienic miejsce zamieszkania i nie damy rady zorganizowac sobie
zycia, ze mąz zawali obrone dyplomu itd itd ,znow nie bedzie spała po
nocach. Tak cieszyłam sie z sukcesu meza z perspektywy nowej prestizowej
pracy,zmian na lepsze ale tesciowej znów skutecznie mnie zdołowała ,przy czym
zdazyła juz obwiescic całej rodzinie w jak ciezkiej jestesmy sytuacji :-
(yhhhh mam ochote ją udusić!