Dodaj do ulubionych

Bardzo się boję

11.03.06, 18:54
Drogie Mamy.Bardzo się boję,że nie dam rady tego wszystkiego ciągnąć.Życie
jest takie ciężkie.Dzieci chciałyby słodycze itp., a ja nie mogę im tego
dać.Dziesiaj prawie cały dzień płakałam.Mam już dość.Boję sie,że się
poddam.Nie mam siły już walczyć.
Obserwuj wątek
    • berecik7 Re: Bardzo się boję 11.03.06, 19:12
      A z tymi słodyczami to o co chodzi, czemu nie możesz im dać?
    • siasiuszek Re: Bardzo się boję 11.03.06, 19:31
      Ja sobie tak zawsze mówię ze jutro będzie lepiej i póki jesteśmy zdrowi to
      wszystko może się zdarzyć prawdziwa tragedia to choroba. Zycie zaskakuje, jest
      ciężkie, ale od nas zależy jak je zmieniamy, jeżeli coś ci nie wychodzi to rób
      wszystko żeby to zmienić. Wiem, że to się łatwo mówi, ale ja naprawdę w to
      wierze mam swoje drobne cele, do których zmierzam i posuwam się powoli raz
      jeden krok do przodu drugim razem 2 kroki w tył, ale mimo wszystko jest coraz
      lepiej. A jak dzieci nie dostaną słodyczy to im na dobre wyjdzie, ja swojemu
      specjalnie ich nie daje. Może napisz coś więcej żebyśmy zrozumieli dokładnie, o
      co ci chodzi ja zrozumiałam, że jest ci ciężko ze względu na sytuacje
      materialną.
      • siasiuszek Re: Bardzo się boję 11.03.06, 19:34
        I nigdy przenigdy nie wolno się poddać musisz po prostu na to spojrzeć z innej
        strony, że życie to walka to gra a ty musisz się starać żeby być jak najlepszym
        graczem. A moja babcia mówi, że zawsze może być gorzej nie wiem czy to
        pocieszające, ale coś w tym jest.
    • be.em Re: Bardzo się boję 11.03.06, 19:43
      lizka... Ty musisz miec siłę!!! dla dzieci!!! jak Ty dostaniesz doła, to kto im
      tę radość zycia wpoi? Nie dość, że jest ciężko - to jeszcze mama załamana...
      Nie rób tego.. w życiu jest jak na huśtawce raz u góry raz na dole.. Będzie
      lepiej.. zobaczysz...Jak Ci można pomóc?
      • lizka76 Re: Bardzo się boję 11.03.06, 19:49
        Witam wszystkich.Dzikuje za zainteresowanie.Tak mam bardzo ciezka sytuacje.
        Oboje z konkubinem nie pracujemy.Ja jestem chora.Nasz staly dochod to 189zl.
        zasilek rodzinny z dodatkiem dla rodziny wielodzietnej.Od czasu do czasu
        partner cos zarobi i pomoze opieka,ale to ledwo starcza na oplaty.Nie mowiac o
        zywnosci i innych potrzebnych rzeczach.Staram sie nie poddawac,ale nie mam juz
        sily.Zblizaja sie swieta i to kolejny koszmar dla mnie.Pozdrawiam wszystkich
        serdecznie.Ela
        • be.em Re: Bardzo się boję 11.03.06, 20:02
          napisz mi na priv - postaram się Ci pomóc.
        • siasiuszek Re: Bardzo się boję 11.03.06, 20:39
          Nie używaj słowa konkubin, bo to się źle kojarzy. Czy twój partner nie może
          znaleźć jakiejś pracy chociażby na czarno? Jest chory? Byliście po zasiłek w
          opiece? Ile macie dzieci? Nie załamuj się i spróbuj znałeś jakieś wyjście.
          Ostatnio też szukam pracy i często bywam w pośredniaku i zauważyłam ze jest
          strasznie dużo pracy dla facetów np. na budowie a im bliżej do wakacji tym tej
          pracy będzie więcej, twój partner szukał jakiejś pracy?
          • lakie Zapraszamy na Oddam/Przyjmę :) 13.03.06, 08:45
            lakie.bobasy.pl
            GG 1930647 smile Mam już WIZYTÓWKĘ!!! smile
        • czajkax2 Re: Bardzo się boję 11.03.06, 20:56
          Czy pisałas o swojej sytuacj na Oddam/Przyjmę? Tam dziewczyny wspierają sie
          nawzajem i pomagaja w miare mozliwości.
    • sbial Re: Bardzo się boję 11.03.06, 19:51
      lizka - rozumiem że chodzi o kasę? ja wiem, to naprawdę ciężkie, kiedy nie można
      dać dzieciom wszystkiego czego tylko chcą. A chciałoby się dać gwiazdkę z nieba...
      Ale przecież możesz dać Im o wiele więcej: miłość, uśmiech, radość życia.
      Piszesz, że wczoraj cały dzień płakałaś. Ja też miewam takie dni, ale zaraz
      biorę się "do kupy", bo nie chcę, że by mój synek patrzył na smutną mamę.
      Życzę Ci powodzenia, przetrwania ciężkich dni i lepszego jutra
      • kas2 Re: Bardzo się boję 11.03.06, 20:52
        przepraszam za hamstwo moze mam zły dzień ale czy te 5zl które wydajkesz na
        kawiarenke ew opłacasz (lub nie iczekasz az ci odetną) abonament nie lepiej
        sprawic dziecku przyjemność, nie wiem moze korzystasz u znajomych jesli tak to
        zwracam honor ale wydaje mi sie że ludzie którzy mają cieżko szczególnie
        finansowo nie chętnie się z tym upubliczniają
        • lizka76 Re: Bardzo się boję 11.03.06, 20:56
          Masz racje niechetnie sie zwierzam ze swoich problemow i bardzo mnie to
          boli,ale potrzebuje wsparcia pszchicznego,bo sie doluje i boje sie,ze sobie cos
          zrobie.A internet mam i niestetz musze za niego placic,bo mam umowe na 2
          lata.Jak zrezygnuje to jest duza kara.jeszcze wtedy byla praca.Bardzo zabolaly
          mnie twoje slowa,ale dziekuje za szczerosc.
          • bara4122 Re: Bardzo się boję 11.03.06, 21:06
            Napisz coś więcej, w jakim wieku masz dzieci i jak mozna Ci pomóc?
            • berecik7 do kas2 11.03.06, 21:15
              No tak, niektórzy to umieją pocieszyć. Jeśli byłabym w fatalnej sytuacji (i
              materialnej, i psychicznej, to własnie internetu pozbyłabym się na samym końcu -
              ot, co. Przecież przez internet szuka się pracy, pomocy i wsparcia, nowych
              pomysłów na życie itp. Jednak wazniejsze od lizaka dla dziecka jest to, żeby
              miec kontakt ze światem i starać się sobie pomóc.

              • peggy1 Re: lizka 11.03.06, 21:35
                Napisz skad jestes. W jakim wieku masz dzieci ??? Moze mozna Ci jakos pomoc????
                Jakby cos to pisz na maila smile))
    • lizka76 Re: Bardzo się boję 11.03.06, 22:06
      Dodaję,bo prosicie mnie o informacje.Moje dzieci to córeczka 10 lat i 2 synków
      w wieku 6 lat i 4 latka.Dziękuję wszystkim serdecznie za zainteresowanie i
      dobre słowo.Pozdrawiam.Ela z rodziną.
    • renmak Re: Bardzo się boję 11.03.06, 23:50
      A z jakiego miasta jesteś?
      • sutra Re: Bardzo się boję 12.03.06, 00:15
        A czy nie możesz wystąpić o rentę skoro jesteś chora? Czy wyczerpałas już
        wszystkie możliwości pomocy - opieka społeczna, ksiądz itp.?
    • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 09:25
      Witam wszystkich.Jestem z Opola.Nie wiem czy któraś z Mam miała doczynienia z
      opieką społeczną.Opieka da na odczepnego 200czasem 300zł i to wszystko.Z tego
      mam zrobić opłaty,kupić węgiel,leki,przybory szkolne itp.W lutym nasz dochód to
      było 400zł.270 zł. poszło na opłaty.Już teraz jesteśmy całkiem bez dochodu.
      Kończy już sie nam żywność.A Ksiądz,caritas oni sie tlumaczą,że nie mają
      funduszy.A renty nie dostanę.Pracy też nie,bo z dwóch prac wyjechałam erką na
      sygnale.Zresztą lekarze nie wypiszą mi zdolności do pracy.Pozdrawiam wszystkich
      serdecznie.Ela z rodziną.
      • siasiuszek Re: Bardzo się boję 12.03.06, 09:27
        A twój partner też nie może dostać pracy?
        • verdana Re: Bardzo się boję 12.03.06, 09:52
          Dlaczego nie dostaniesz renty, skoro lekarze nie chca Cie uznać za zdolna do
          pracy? Albo-albo.
          • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 10:37
            Teraz rentę nie dostaje sie tak łatwo.Próbowałam,ale nie dostanę.A mój partner
            czasemma tylko prace dorywcze.Stałej pracy nie może znależć.
            • rita75 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 11:02
              w wydawaloby sie, ze jak lekarz wpisze niezdolna do pracy, renta nalezy sie
              automatycznie...
              Bardzo Ci współczuję, szkoda, ze tak daleko mieszkasz, moze moglabym pomoc.
              • rita75 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 11:11
                www.pu.kielce.pl/nszz-s/ren.htm
      • kalinkaagata Re: Bardzo się boję 12.03.06, 18:45

        Ela, ja tez jestem z Opola napisz na mój priv swój sdres
        Agata
    • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 12:49
      Drogie emamy.Ja już bzikuje.Mój średni synek się mnie dzisiaj zapytał czy my
      dlatego nie jemy mięska,bo jest ptasia grypa?Bo on by już zjadł mięsko albo
      paróweczkę.Nie umiem już im odpowiadać na te pytania.Wzięłam 2 tabletki na
      uspokojenie,ale to nic nie daje.Wariuje.
      • dorka.3 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 13:04
        napisz więcej o swoim partnerze, rozumiem, że ty jesteś chora, ale co z nim? Ja
        mieszkam w woj. opolskim, zajmuję się wyszukiwaniem ofert pracy, w Opolu jest
        sporo miejsc, gdzie można tej pracy szukać. Czym zajmuje się Twój partner, jakie
        ma umiejętności. ja mieszkam w małej miejscowości, gdzie o pracę naprawdę jest
        bardzo ciężko. mój mąż jest bardzo chory, ale pracę jakoś znalazł i to nie w
        Opolu, bo tam mamy za daleko. mogę wskazać miejsca w Opolu, gdzie można znaleźć
        pracę. a jest tam naprawdę sporo ofert, zwłaszcza dla mężczyzn. Tylko napisz
        jaki jest jego zawód.
        • dorka.3 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 13:08
          a pomoc społeczna, nie daje na odczepnego pieniądze, po prostu więcej nie ma
          możliwości, mają jakąś z góry ustaloną pulę i to dzielą na ilość osób
          korzystających z pomocy. Możesz też starać się o opłacenie dzieciom posiłków w
          szkole czy dofinansowanie do przedszkola
          • agawamala Re: Bardzo się boję 12.03.06, 13:13
            Jak widzisz taką roszczeniową postawę- nóż w kieszeni się otwiera.
            "Pomoc społeczna daje na odczepnego", a skąd ma brać forsę na wszystkie
            zachcianki?
            Przypominam, że czasy opiekuńczego państwa minęły. Wraz z poprzednią epoką.
            • aga55jaga agawamala 12.03.06, 23:14
              uważaj trochę co piszesz - od kiedy pomoc społeczna spełnia wszelkie zachcianki
              szafując kasą??? chętnie bym się do niej udała bo też kilka ich mam.
              • agawamala Re: agawamala 13.03.06, 12:43
                Pewnego pięknegodnia na klatce schodowej , w domu mojej teściowej pojawiły się
                2 górskie rowery. A były to rowery, które zafundowała "opieka" samotnej ( na
                papierze) matce z trójką dzieci.
                A rodzina jest na tyle głupia, że wszem i wobec się chwali.
                Ta sama rodzina korzysta m.in. z obiadów opłacanych przez "opiekę" i
                za "zaoszczędzone" pieniądze jeżdzi......do Rzymu.
                • aga55jaga Re: agawamala 13.03.06, 12:57
                  zazdrościsz? bo ja nie. To wina systemu, gdyż nie potrafi faktycznie odsiać
                  oszustów od ludzi faktycznie potrzebujących. Skoro aż tak cię to bulwersuje
                  zawsze można napisać o takim procederze, tam gdzie trzeba.
                  Jedankże nie powinnaś uogólniac i wkładać wszytkich ludzi korzystających z
                  pomocy tej instytucji do jednego worka. Wydaje mi się, że dla niektórych samo
                  udanie się do opieki i proszenie o kasę jest wystarczająco upokarzające, a co
                  dopiero jak przeczyta takie słowa jak twoje powyżej
                  • agawamala Re: agawamala 14.03.06, 11:57
                    Nie zazdroszczę. Szlag mnie trafił, gdy m.in. za moje podatki kupuje się
                    dzieciom górskie rowery.
                    Moja teściowa zgłosiła ten problem do opieki społecznej i usłyszała, "a co
                    pani d z i e c i o m żałuje?".
                    W Polsce nie ma bezrobocia. Jest bezrobocie strukturalne tzn. nie każda
                    panienka po maturze ma zagwarantowaną pracę w biurze ( czyli czystą i od
                    godziny do godziny) z możliwością korzystania ze zwolnień lekarskich gdy tylko
                    dziecko ma katar. To już przerabialiśmy.
                    Nie ma listonoszy, dozorców, salowych, na drzwiach sklepów stale wiszą
                    ogłoszenia w których poszukuje się sprzedawców.
                    A, że trzeba czasem wstać o 4 rano, i nie dostaje się 2000 na dzień dobry - to
                    inna kwestia.
                    Przepisy regulujące zasiłki z pomocy społecznej są zdecydowanie za liberalne.
                    Powinni dostawać je ludzie, którzy nie mogą podjąć pracy, a nie leniuchy,
                    nieroby i pasożyty. O pijakach nie wspomnę.
                    • rita75 Re: agawamala 14.03.06, 12:04
                      > Moja teściowa zgłosiła ten problem do opieki społecznej i usłyszała, "a co
                      > pani d z i e c i o m żałuje?".

                      Tez bym tak powiedziala. Jak nisko trzeba upasc, zeby o takich sprawach
                      donosic?
                      • triss_merigold6 Re: agawamala 14.03.06, 12:11
                        Trzeba mieć szacunek dla własnych podatków. Rower górski to nie jest towar
                        pierwszej potrzeby. Uważam, że jak najbardziej trzeba zgłaszać nadużycia.
                        • rita75 Re: agawamala 14.03.06, 12:14
                          wiesz, rower gorski to moze byc badziew za 200 zl, ktorych pelno w
                          hipermarketach...
                          A poza tym czasami bardziej sie oplaca kupic rower, niz wydawac codziennie 4 zl
                          na bilety MPK, jak sie musi dojezdzac do pracy lub szkoly.
                      • shady27 Re: agawamala 14.03.06, 13:01
                        slusznie zrobila.......oszukali panstwo to trzeba bylo cos z tym zrobic.....rower gorski to nie pierwsza potrzeba dzieci
                        • rita75 Re: agawamala 14.03.06, 13:17
                          > slusznie zrobila.......oszukali panstwo to trzeba bylo cos z tym zrobic.....

                          Mam nadzieje, ze to byla ironia...
                          Biednemu zawsze wiatr w oczy- dobry wujek kupi dzieciakom najtansze rowerki na
                          wyprzedazy, co by garbate nie rosly i dojezdzaly do szkoly- a tu sie znajdzie
                          zyczliwa sasiadka, co mieszka na parterze i co wie wszystko o wszystkich- i
                          uczynnie doniesie, na szczescie i w MOPSIE zdarzaja sie osoby normalne...
                          • rita75 Re: agawamala 14.03.06, 13:23
                            aha i jeszce probuje za kogos decydowac- co jest dla niego artykulem codziennej
                            potrzeby, a co nie jest...
                            Ciekawe, ze w sprawach bardziej istotnych, naprade waznych, nie znajdą się
                            rownie uczynne panie.
                            Zeby nie bylo - nie popieram wyludzen.
                            • agawamala Re: agawamala 14.03.06, 14:21
                              Jednemu bezpłatne kolonie ( dziecko m u s i odpocząć), drugiemu rower górski (
                              dziecko m u s i mieć na czym pojeździć), innemu bezpłatne obiady, zasiłek,
                              zapomogę, refundację, itp. I nie dziwmy się, że z naszych podatków na nic nie
                              starcza, że oświata jest jaka jest, służba zdrowia podupada, policja nie jest
                              wyposażona itp.
                              Jeżeli twierdzisz, że jesteś przeciwna informowaniu o rowerach górskich ( w
                              owym czasie były one warte 1/2 średniej pensji) to oznacza, że jesteś
                              zwolenniczką wyłudzeń, naciagnięc. Wstrętne.
                              I być może dlatego, że ci ludzie wyłudzili pieniądze na górskie rowery dla
                              kogoś innego zabrakło leków ratujących życie. Chociaz nie przekłada się to w
                              tak prosty sposób i na to i na tamto pieniądze pochodzą z budżetu.
                              • aga55jaga Re: agawamala 14.03.06, 16:03
                                to może z innej strony - dlaczego MOPS kupuje aż tak drogie rowery???
                              • shady27 Re: agawamala 14.03.06, 16:50
                                brawo !!!! podpisuje sie pod tym rekami i nogami
                                • rita75 Re: agawamala 14.03.06, 17:01
                                  > brawo !!!! podpisuje sie pod tym rekami i nogami

                                  szkoda, że nie głową ;D
                              • rita75 Re: agawamala 14.03.06, 17:07
                                nie dziwmy się, że z naszych podatków na nic nie
                                > starcza, że oświata jest jaka jest, służba zdrowia podupada, policja nie jest
                                > wyposażona itp.

                                Kolonie dla biednych dzieci ci przeszkadzaja?
                                Osobiscie korzystam z prywatnej sluzby zdrowia i oswiaty- nie zyczę sobie, zeby
                                moje podatki szly na twoje drogie operacje w publicznej sluzbie zdrowia, twoja
                                publiczna edukacje...z wlasnych podatkow bys sobie ich nie oplacila- ja rowniez
                                za to place.
                                • agawamala Re: agawamala 15.03.06, 08:35
                                  Tak się złożyło, że dzieci mam w społecznych szkołach. Do szkół społecznych
                                  jest dotacja, ale mniejsza niż moje podatki.
                                  Korzystam z prywatnej służby zdrowia, w szpitalu byłam 2 razy w życiu- rodząc.
                                  I na to też płacę podatki.
                                  I dzieje się to m.in. dlatego, że na publiczną oświatę, służbę zdrowia brakuje
                                  pieniędzy, bo rozdaje się je leniwym a roszczeniowym. Dla tych, którzy
                                  potrzebuja naprawdę- nie ma.
                          • tora99 Re: agawamala 15.03.06, 14:37
                            a ja mam nadzieje ze to nie byla ironia, wlasnie dlatego mamy w kraju sytuacje
                            taka a nie inna, bo cale tony ludzi naduzywaja system i zwyczajnie oszukuja, a
                            druga polowa przymyka na to oczy i pozwala sie okradac.
                          • maallinka Re: agawamala 04.04.06, 13:07
                            jednak powiedzmy sobie szczerze - MOPS nie jest od fundowania rowerow gorskich
                            tylko od udzielania pomocy tym ktorzy nie maja srodkow do zycia. Autorka watku
                            nia ma na oplaty i chleb a ktos inny ma na wszystko, jeszcze na wycieczki
                            zagraniczne a bierze bezwstydnie pieniadze na dodatkowe przyjemnosci. I Ty
                            mowisz ze nie popierasz wyludzen??? Nie rozsmieszaj mnie! A co to jest jak nie
                            wyludzenie??? Rodzina bierze pieniadze ktore jej sie nie naleza i bez ktorych
                            najwyrazniej tez niezle by sobie radzila a Ty uwazasz ze to jest w porzadku?
                            Wiesz to jest myslenie typu "wspolne znaczy niczyje" wiec ze wspolnych funduszy
                            nalezy ciagnac ile sie da.
                            Niestety tego typu myslenie pokutuje jeszcze wsrod wielu Polakow - wspolny las
                            (nie moj ogrodek) to moge rzucac smieci gdzie popadnie, wspolne pieniadze to
                            moge kombinowac jak sie da zeby cos dla siebie uszczknac, a najwiecej dostanie
                            ten kto najsprytniejszy i pozbawiony jakiejkolwiek przyzwoitosci a nie ten kto
                            najbardziej potrzebuje ale nie umie wydzierac kasy pazurami.
                            Brawo!
                            • rita75 Re: agawamala 04.04.06, 13:21
                              I Ty
                              > mowisz ze nie popierasz wyludzen??? Nie rozsmieszaj mnie! A co to jest jak
                              nie
                              > wyludzenie???

                              racja nie popieram wyludzen, a z drugiej strony ciesze sie, ze jestem ponad
                              ludzi pokroju zawistnego robaka.
                            • rita75 maallinka- jakie masz jeszcze sposoby 04.04.06, 13:54
                              maallinka- jakie masz jeszcze sposoby, by sprawdzic (oprocz roweru), czy komus
                              sie nalezy zasilek, czy tez nie- grzebiesz cichaczem w smieciach tej rodziny,
                              by sprawdzic czy czasem sie nie odzywia lepiej niz na to pozwala zasilek z
                              mopsu? Robisz zdjecia i przesylasz anonimy do MOPS-u?
                              Znajoma pracuje w MOPS...i miala z takimi przypadkami do czynienia, hhehe
                              • maallinka no comment... 04.04.06, 14:07
                                twoja kultura nie pozwala mi odpowiedziec na ten post, musialabym sie znizyc do
                                twojego poziomu
                                pozdrawiam i radze na przyszlosc nie pozwalac emocjom brac gory nad rozsadkiem
                                • rita75 Re: no comment... 04.04.06, 14:18
                                  > twoja kultura nie pozwala mi odpowiedziec na ten post, musialabym sie znizyc
                                  do
                                  >
                                  > twojego poziomu

                                  ja tylko grzecznie zapytalam- czy grzebiesz ludziom w smieciach, by sprawdzic,
                                  czy aby sie nie odzywiaja lepiej, niz na to pozwala zasilek z MOPS-u a ty mi
                                  z "kulturami" wyjezdzasz.


                                  -
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37532
                                  • maallinka nie wiesz o czym piszesz... 04.04.06, 15:18
                                    Przeczytalas chociaz dokladnie o czym napisala agawamala? napisala wyraznie ze
                                    ta kobieta ktora pobiera zasilek dla samotnej matki, jest samotna tylko na
                                    papierze, a wiec zasilek jej sie nie nalezy bo wynika z tego ze faktycznie
                                    ojciec dzieci tez utrzymaniem domu sie zajmuje. A wiec jest to wyludzenie czy
                                    oszustwo jak kto woli. Moze bys wiec laskawie zweryfikowala poglady czy nie
                                    popierasz wyludzen czy popierasz, a moze popierasz tylko niektore?
                                    Opisany przyklad swiadczy o cwaniactwie tej rodziny a nie o jej ubostwie! A
                                    przeciez mowimy wlasnie o tym konkretnym przykladzie. Wiec zastanow sie o czym
                                    (i jak) piszesz.
                                    • rita75 Re: nie wiesz o czym piszesz... 04.04.06, 17:25
                                      jest samotna tylko na
                                      > papierze


                                      o! i jeszcze ludziom pod kołdrę zagladasz...a fe!
                                    • rita75 Re: nie wiesz o czym piszesz... 04.04.06, 18:03
                                      napisala wyraznie ze
                                      > ta kobieta ktora pobiera zasilek dla samotnej matki, jest samotna tylko na
                                      > papierze, a wiec zasilek jej sie nie nalezy

                                      juz nie rozstrzasajac na podstawie insynuacji ludzi, a raczej robactwa, czy
                                      komus sie nalezy zasilek, czy tez nie...
                                      wiesz, jakiej swieczki warta jest ta gra, tzn jaka jest wysokosc zasilku? I
                                      jakie warunki trzeba spelnic, by go dostac, ze czlowiek chcacy otrzymac zasilek
                                      jest "przepuszczany" przez sito kontroli ?

                                      mops.krasnik.pl/index.php?id=18


                                      widzisz juz te wycieczki do Rzymu za zaoszczędzone (sic!) z MOPS-u pieniądze?
                                      zazdroscisz?
                                      • maallinka Re: nie wiesz o czym piszesz... 04.04.06, 18:50
                                        > juz nie rozstrzasajac na podstawie insynuacji ludzi, a raczej robactwa, czy
                                        > komus sie nalezy zasilek, czy tez nie...
                                        > wiesz, jakiej swieczki warta jest ta gra, tzn jaka jest wysokosc zasilku? I
                                        > jakie warunki trzeba spelnic, by go dostac, ze czlowiek chcacy otrzymac
                                        zasilek
                                        >
                                        > jest "przepuszczany" przez sito kontroli ?

                                        Nie wiem na jakiej podstawie ktos stwierdza czy sasiadowi zasilek sie nalezy
                                        czy nie. Mniejsza o to. Dyskusja dotyczyla takiej sytuacji ze ktos "cwaniaczy"
                                        i za pomoca oszustwa wyludza zasilek. Nie wiem czy to co agawamala napisala
                                        jest prawda, ale skoro nie wiem to zakladam ze pisze prawde. Zreszta tu nie
                                        chodzi nawet o to czy przyklad jest prawdziwy ale o to czy popieramy takie
                                        postepowanie, ktore bylo przedstawione w przykladzie.
                                        Ogolnie mowiac jesli komus sie nalezy zasilek dla samotnej matki, bo sama
                                        wychowuje to powinna go dostac, ale jesli dopuszcza sie oszustwa, zeby jeszcze
                                        cos uszczknac to jest to cwaniactwo i na pewno zasluguje na potepienie. Ale ty
                                        dalej bedziesz utrzymywala ze to nie wyludzenie, tak?

                                        A tobie kto daje prawo nazywac robactwem innych ludzi? Jesli ktos zauwazy
                                        przestepstwo i doniesie na policje to tez zaliczysz go do robactwa? Czy tylko
                                        tych ktorzy odwazyli sie poinformowac np MOPS o oszustwie? Bo to juz chyba
                                        hipokryzja... Wiesz dla nich zapewne do robactwa zaliczaja sie ci ktorzy
                                        popieraja cwaniactwo i kombinatorstwo uwazajac to za zaradnosc (czyli np ty)
                                        • rita75 Re: nie wiesz o czym piszesz... 04.04.06, 19:27
                                          > Nie wiem na jakiej podstawie ktos stwierdza czy sasiadowi zasilek sie nalezy
                                          > czy nie.

                                          a warto poznac podstawe, na jakies MOPS przyznaje zasilki by sie
                                          wypowiadac...Rozjasniloby ci to kwestie tego, czy "cwaniaczenie" jest tu wogole
                                          mozliwe.


                                          Dyskusja dotyczyla takiej sytuacji ze ktos "cwaniaczy"
                                          > i za pomoca oszustwa wyludza zasilek.

                                          Nie bylo tu zadnego wyludzenia, przynajmniej, nikt nie podal na to
                                          przekonujacych dowodow,
                                          byla za to insynuacja zawistnej sasiadki, ktora nie mogla zniesc, ze biedne
                                          dziecko dostalo rower.


                                          Wiesz dla nich zapewne do robactwa zaliczaja sie ci ktorzy
                                          > popieraja cwaniactwo i kombinatorstwo uwazajac to za zaradnosc (czyli np ty)


                                          Moze i robak, ale z gestem- bo mnie na to stac- bo niczego mi nie brakuje, i
                                          nie zal mi, ze biedne dziecko dostanie rower, ze jest dozywiane w szkole, i
                                          jedzie na kolonie z moich podatkow.
                                          • maallinka Re: nie wiesz o czym piszesz... 04.04.06, 21:03
                                            > nie zal mi, ze biedne dziecko dostanie rower, ze jest dozywiane w szkole, i
                                            > jedzie na kolonie z moich podatkow.

                                            Alez ja nigdzie na tym forum nie wyczytalam (chyba ze cos przeoczylam) zeby
                                            ktos zalowal pieniedzy z podatku na dozywianie dzieci w szkole, skad ten tekst??
                                            Powiem wiecej, jestem przekonana ze wszystkie forumowiczki (albo przynajmniej
                                            prawie wszystkie) sa zdecydowanymi zwolenniczkami dozywiania dzieci i wszelkiej
                                            pomocy rodzinom ubogim.
                                            Zreszta moge mowic jedynie za siebie... Nie tylko popieram dozywianie dzieci z
                                            biednych rodzin, ale rowniez uwazam ze jesli tylko jest to mozliwe POWINNY miec
                                            zapewniony wyjazd na wakacje, jesli to mozliwe niech dostana zabawki, rowery,
                                            plecaki do szkoly itd. Nalezy im sie jak kazdemu dziecku, zeby ich dziecinstwo
                                            jak najmniej roznilo sie od dziecinstwa pozostalych dzieci.
                                            To co potepiam to jedynie oszustwa i wyludzenia, abstrachujac juz nawet od
                                            podanego przykladu z rowerami i sasiadka. Byl kiedys reportaz o takich
                                            wyludzeniach w TV (sprawy dotyczace podawania falszywych danych jakoby matka
                                            byla samotnie wychowujaca). Zadziwiajace do czego czlowiek pazerny jest sie w
                                            stanie posunac dla dodatkowych paru groszy ktore moze dostac "z nieba" - tak,
                                            chodzi mi o fikcyjne rozwody. Dla nich jednak gra warta jest swieczki. Dlatego
                                            wierze ze niestety takie wyludzzenia ciagle sa.

                                            > byla za to insynuacja zawistnej sasiadki, ktora nie mogla zniesc, ze biedne
                                            > dziecko dostalo rower.

                                            chyba nie sadzisz ze tak zazdroscila im tych rowerow...
                                            Jesli ktos donosi z czystej zazdrosci i snuje przy tym rozne krzywdzace
                                            insynuacje to potepiam zdecydowanie. Ale co innego jesli robi to bo wie o
                                            popelnieniu jakiegos przestepstwa/wykroczenia.
                                            Zreszta nie tylko MOPS ludzie naciagaja, naciagaja tez nagminnie ZUS na zasilki
                                            chorobowe i chyba nie ma osoby ktora nie znalaby kogos kto poszedl kiedys na
                                            falszywe zwolnienie lekarskie. Sama znam pare takich osob, w sumie uzbieraloby
                                            sie ponad 10. Sa to osoby ktore znam, ktorym dobrze zycze i na pewno tego nie
                                            zazdroszcze, ale skala tego problemu wskazuje na to jak duze jest spoleczne
                                            przyzwolenie na tego typu proceder.
                                            • rita75 Re: nie wiesz o czym piszesz... 04.04.06, 21:08

                                              > Alez ja nigdzie na tym forum nie wyczytalam (chyba ze cos przeoczylam) zeby
                                              > ktos zalowal pieniedzy z podatku na dozywianie dzieci w szkole, skad ten
                                              tekst?
                                              > ?



                                              poczytaj

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=38318363&a=38472661
      • agawamala Re: Bardzo się boję 12.03.06, 13:11
        Chyba wypisujesz bzdury!
        Jeśli jesteś tak chora, że niezdolna do jakiejkowiek pracy - lekarz wypisuje Ci
        wniosek na rentę, i dostajesz ją automatycznie.
        Jeśli jesteś aż tak biedna, że nie stać Cię na cokolwiek - skąd masz dostęp do
        internetu- nie jest to artykuł pierwszej potrzeby.
        Jesteś "wspaniałą" matką skoro bierzesz "tabletki na uspokojenie" - zamiast się
        zmobilizować. Zaraz staniesz się lekomanką i cokolwiek przestanie Cię
        interesować prócz tego skąd zdobyć prochy.
        Jeśli zaś nie jesteś ani chora ( brak renty), abi biedna ( internet) to
        oznacza, że jesteś leniwa, niezorganizowana i chcesz żerować na ludzkim dobrym
        sercu. Albo jesteś prowokatorką.
        • dorka.3 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 13:26
          jeśli chodzi o internet, to można się sprzeczać, przez internet szuka się pracy,
          itd. przeciez jak ktoś się czegoś dorobił wcześniej, to chyba nie będzie tego
          sprzedawał. jak ja nie pracowałam przez jakiś czas, też mieliśmy internet, bo to
          narzędzie pracy mojego męża, i jak sie póxniej okazało również moje. Komputera
          na pewno nigdy nie sprzedam, bo przez to zarabiamy pieniądze. być może tak też
          jest u tej pani.
          • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 14:05
            Jak już wcześniej pisałam mam podpisaną umowę na internet i nie mogę
            zrezygnować,a komputer mam stary. A mój partner jest byłym sportwocem.Pracował
            jako ochroniarz,ale,że nie zrobił licencji,bo musiał ją zrobić na własny koszt
            to go zwolnili.Teraz mają być jakieś kursy w urzędzie pracy.To pójdzie.Może
            wtedy będzie lepiej.A jestem chora,a nie leniwa.Jestem po zawale,ale nie
            dostanę renty.I nie jestem lekomanką.Mam nerwice.NieZyruję na czyimś dobrym
            sercu.Nie jestśmy rodziną patologiczną.Nie ma u nas alkoholu.Jak ktoś nie miał
            takiej sytuacji to nie zrozumie.Nikomu tego nie życzę.Ela
          • magi104 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 14:13
            Wiesz, u nas też bywa różnie.... zdarzyło się ,że w zeszłym roku przez kilka
            miesięcy nie mieliśmy żadnego przychodu (nawet nie wiem, gdzie jest opieka
            społeczna,głupio byłoby mi sie do niej zwrócić, skoro mielismy na tyle
            oszczędności, by przebiedować ten najgorszy okres).... - ja pracuję tylko w
            czasie roku szkolnego, a mąż rozwijał firmę, co zaangażowało nasz czas tak, że
            nie było szans , żeby pójść i coś dorobić....I to usprawiedliwiało, dlaczego nie
            szukaliśmy intensywnie pracy...
            Ayway, NIE WIERZĘ, że nie ma pracy dla zdrowego dorosłego faceta... w dodatku w
            opolskim, gdzie "wszyscy" pracują w Niemczech.... mam wrazenie, że ten twój
            chłop to szuka i modli sie, zeby nei znaleźć...
            Jako co pracował, ja pracowął (piszesz, że wcześneij mieliście dobrą sytuację
            finansową)???
            • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 14:21
              Bardzo sie mylisz,bo tak jak pisałam to miał pracę i też napisałam dlaczego
              stracił.A wogóle to on ma 45 lat i nie chcą takich przyjmować.Chyba,że
              dorywcze.Nie jest leserem.Ma przepracowane 27lat.Pozdrawiam.
              • magi104 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 14:27
                Pisałam swój post w tym czasie, kiedy ty swój o swoim partnerze smilesmile więc
                dopiero teraz doczytałamsmile
                Powtórzę, nie wierzę, że facet nie potrafi znaleźć pracy, po prostu nie wierzę.
                Pracował 27 lat jako ochroniarz???
                Niestety, takie jest życie, że trzeba byc przygotowanym na rózne ewentualnościsad
                czy nam sie to podoba czy nie... szczególnie gdy ktoś decyduje się na dzieci sad
                A gdzie mieszkacie??? Jakiś kredyt spłacacie???? Wynajmujecie mieszkanie???
                Może jakś własna działalność byłaby dobrym pomysłem?? Szczególnie, że teraz ZUS
                dla tych, co zaczynają, to nędzne grosze w porównaniu z tym, co muszą płacić
                pozostali....
                • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 14:34
                  Nie nie pracował 27lat jako ochroniarz.Był sportowcem.Podnosił ciężary,a z
                  pracy został zwolniony z powodu redukcji etati i dlatego,że nie podjął sie
                  zdobyciu licencji,bo musiałby opłacić to za swoje pieniądze.Mamy dzieci i
                  bardzo je kochamy.Jak nie miałaś takiej sytuacji to nie wiesz jak to jest.Nie
                  oskarżajcie mnie jak niewiecie jaka jest sytuacja.Pozdrawiam.
                  • saraanna Re: Bardzo się boję 12.03.06, 15:25
                    Jezeli twoj maz nie moze znalezc pracy,to moze ty mu pomoz.Wystarczy w
                    wyszukiwarke wpisac haslo -Opole praca- i masz pelno stron z ogloszeniami,nawet
                    na stronie urzedu pracy w Opolu jest cala masa ofert.Ja rozumiem ,ze samotna
                    matka ktora wychowuje dzieci nie moze znalezc pracy,ale dorosly zdrowy
                    mezczyzna,tego nigdy nie zrozumiem.
                  • kiniozaur Re: Bardzo się boję 12.03.06, 15:54
                    Witaj.
                    Bardzo Ci współczuję , i nie będę udawała że wiem , co czujesz , bo nigdy nie
                    byłam w takiej sytuacji. Może pomogę Ci podpowiadając , sk ąd można uzyskać
                    pomoc :
                    1. możesz strać się w urzędzie miasta ( gminy ) o dodatek mieszkaniowy , trzeba
                    tam pójść , pobrać i wypełnić stosowne druki wniosku
                    2. ośrodek pomocy społęcznej ma USTAWOWY OBOWIĄZEK udzielać pomocy , także
                    finansowej, osobom w trudnej sytuacji życiowej. Możesz starać się o pomoc w
                    postaci tzw. zasiłków celowych ( np. na zakup odzieży , obuwia , śr. czystości,
                    leków , opłatę za energię elektryczną , żywność , węgla itp. ). Możesz się też
                    starać o tzw. zasiłek okresowy - musisz spe łniać różne wymagania np. być
                    zarej. w urzędzie pracy, mieć zaśw. od lekarza o niezdolności do pracy i
                    długotrwałej chorobie.
                    3. jak rozumiem , nie masz praw do świadczeń emerytalno-rentowych ( np. zbyt
                    mało lat pracy) i nie masz orzeczenia o inwalidztwie z ZUS. W takim wypadku
                    możesz się starać o orzeczenie STOPNIA NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI w Miejskim Zespole
                    ds. orzekania o Niepełnosprawności. Po uzyskaniu odpowiedniego orzeczenia masz
                    prawo do tzw. zasiłku stałego płaconego przez pomoc społeczną.
                    Jesteś w trudnej sytuacji , Twoje dzieci być może wiedzą co to głód. Proszenie
                    o pomoc w instytucjach do tego stworzonych jest Twoim konstytucyjnym prawem ,
                    szczególnie o pomoc dla dzieci. Te instytucje po to są stworzone , niezależnie
                    od humorów urzędników w nich pracujących.Pomoc spo łeczna opłaca także obiady i
                    śniadania dla dzieci w szkołach , daje pieniądze na wyprawki do szkoły.
                    Myśle , iż warto także udać się po pomoc do psychologa, aby "podreperować"
                    nastrój. I pokonać wstyd , jaki często towarzyszy ludziom naprawdę
                    potrzebującym.
    • mamaoskarka Re: Bardzo się boję 12.03.06, 15:22
      Nie spodoba Ci sie to co napisze ale mysle, ze ktos powinien Ci powiedziec pare
      slow prawdy. PO pierwsze z toich postow wynika, ze chcialabys polepszyc swoja
      sytuacje ale tak naprawde nic nie robisz w tym kierunku. Nie mozesz pracowac bo
      jestes chora to idz na rete i nie pisz, ze jej nie dostaniesz skoro nawet nie
      zlozylas wniosku, a nawet jesli nie dostaniesz to mozesz zlozyc odwolanie i
      skoro podobno zaden lekarz nie wypisze Ci zdolnosci do pracy to na pewno
      odwolanie zostaloby rozpatrzone pozytywnie. Twoj partner jest niestety
      nieudacznikiem albo jest cholernie leniwy skoro nie potrafi znalezc pracy, w
      urzedzie pracy jest sporo ofert z tzw. prac interwencyjnych wiec jakby chcial
      to by cos znalazl chociaz na chwile zeby cokolwiek dorobic. Nie trzeba czekac
      na to, ze praca spadnie z nieba tylko samemu poszukac, niech pochodzi po
      firmach i popyta czy kogos nie potrzebuja. Tak samo Ty skoro masz komputer to
      mozesz dorobic w domu np. przepisujac teksy, prace magisterskie itd. Nie
      czekajcie na cud tylko wezcie sie w garsc, macie dzieci i waszym obowiazkiem
      jest zapewnic im godne warunki zycia.
      • morgen_stern Re: Bardzo się boję 12.03.06, 15:38
        A mnie się w ogóle to wszystko nie podoba, i ta dziewczyna i cały styl jej
        wypowiedzi, taki żebrząco - przymilny, że przecież ona o nic nikogo nie prosi,
        ale tak wzruszająco opowiada jacy oni nieszczęśliwi i jeszcze ten synek
        proszący o mięsko... No, dziewczyny, przecież to śmierdzi z daleka jakimś
        naciągactwem, niech mnie dunder świśnie! I umowa na internet na 2 lata - jak
        sie Wam tak źle od długiego czasu nie układa, to po cholerę zakładaliście
        internet? Sorry, ale przy bardzo złej sytuacji finansowej to nie jest artykuł
        pierwszej potrzeby i jeszcze w Polsce - niestety - nie jest taki tani.
        Kombinujesz coś, kochanieńka. Dziewczyny, zanim jej cos wyślecie zastanówcie
        sie dwa razy i sprawdźcie, czy to prawda. Niestety, takich naciągaczy
        żerujących na ludzkiej dobroci jest sporo....
        • roxanna1336 MOje zdanie ... 12.03.06, 16:13
          Od roku czasu jestem bez pracy , wychowujetnie 4 dzieci , tak więc moge wypowiedziec sie na temat popcy społecznej i jak to wygląda w praktyce . Przede wszystkim Nalezy sie tej Pani , dodatki rodzinne , dla rodziny wielodzietnej. No i z Opieki społecznej na każda osobe przysługuje 60zl na wyzywienie z Funuszów rządowych , Sa miasta gdzie ta suma jest mniejsza . Przysługuje dodatek mieszkaniowy w formie dopłaty do czynszu , lub gotówki jesli mieszka sie w domku jednorodzinnym . No i z opieki społecznej przysługuje dodatek okresowy . Ale Wszystko To wymaga od osoby zainteresowanej odrobiny chęci , alby donieśc wszystkie potzrebne dokumenty i przypilnowac . W wiekszych miastach sA Banki żywności , gdzie mozna zaopatrzyc sie w podstawową zywnośc . W mniejszych rozdziałem zywności zajmuje się Opieka społeczna , lub proboszcz we włesciwej miejscu zamieszkania parafii.Zawsze gdy nie ma czym nakarmić dzieci , to chowa sie honor do kieszeni i idzie do jadłodalni dla ubogich , na pewno w Opolu jest takowa . Zawsze jest jakies wyście z beznadziejnej sytuacji smile). Pozdrawiam Serdecznie i życze powodzenia .
      • dzemma Re: Bardzo się boję 13.03.06, 13:07
        Lizka, ja myslę,że Ty porostu jesteś załamana ta sytuacją i dlatego trudno Ci
        się zmotywować. Nie popieram tych postów, które Cię krytykują, bo min do tego
        jest te forum, by móc z kims pogadac, kiedy jest Ci żle. A swoja drogą to ja
        akurat wiem ze są w zyciu takie chwile, kiedy wszystko się urywa i wali na
        głowę a najtrudniej jest kiedy sa dzieci, ja obecnie radze sobie, ale jakiś
        czas temu było trudno, a raczej bardzo trudno i wiem, ze nawet jeśli są chęci i
        odpowiednia motywacja to trudno jest coś znaleść(praca) dlatego że trudna
        sytuacja potrafi człowieka ogromnie przytłoczyć na tyle że nie ma się sił na
        nic.Ale fakt jest taki, że nawet jeśli ktoś Ci pomoże finansowo to i tak to
        dorażna pomoc, powinnaś dokładnie przeczytać post z możliwościami szukania
        pomocy w instytucjach do tego powołanych bo też uważam ze to żaden wstyd. Zyczę
        Ci powodzenia, trzymaj się i najważniejsze NIE PODDAWAJ SIĘ!
      • weronikarb co do renty 14.03.06, 12:37
        Niestety nawet jak lekarz napisze ze nie zdolna do pracy, to dla orzecznika nie
        jest jednoznaczne z tym ze faktycznie jest niezdolna sad
        Napewno dostanie grupe inwalidzka w (kiedys to bylo PFRON) teraz chyba cos z
        pomoca w rodzinie wyzej jedna z emam napisala. Dostanie wtedy z opieki
        spolecznej rente socjalna - jesli zarobiki faktycznie sa niskie.
        Prace w zakladach chronionych itd.
    • adsa_21 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 15:51
      kazdy ma problemy, jak nie takaie to inne i kazdemu jest ciezko, takie sa
      czasysad((
      • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 17:44
        Do wszystkich,bo widzę,że nie wszyscy dokładnie czytają to co pisze.Mój partner
        nie siedzi w domu tylko szuka pracy i jak są prace interwencyjne to też
        podejmuje,ale to są małe pieniądze.Zasiłek z opieki społecznej też
        otrzymujemy,ale jak zrobimy opłaty,kupimy opał to nie dużo zostaje.A w opiece
        społecznej i nie tylko jest tak,że większą pomoc mają osoby,któe piją,bo jak to
        tłumaczy opiekunka to są chore osoby.I nawet przez inne osoby nie mówię tu
        tylko o Opiece dzieci z takich rodzin są lepiej traktowane i mają pomoc niż
        dzieci z rodzin,gdzie jest bezrobocie.
        • petto nie teraz to przesadzasz 04.04.06, 14:07
          lizka76 napisała:

          > Do wszystkich,bo widzę,że nie wszyscy dokładnie czytają to co pisze.Mój
          partner
          >
          > nie siedzi w domu tylko szuka pracy i jak są prace interwencyjne to też
          > podejmuje,ale to są małe pieniądze.Zasiłek z opieki społecznej też
          > otrzymujemy,ale jak zrobimy opłaty,kupimy opał to nie dużo zostaje.A w opiece
          > społecznej i nie tylko jest tak,że większą pomoc mają osoby,któe piją,bo jak
          to
          >
          > tłumaczy opiekunka to są chore osoby.I nawet przez inne osoby nie mówię tu
          > tylko o Opiece dzieci z takich rodzin są lepiej traktowane i mają pomoc niż
          > dzieci z rodzin,gdzie jest bezrobocie.





          to wszystko jest dla mnie śmieszne.moja siostra mieszka w Opolu, ciotka w
          Opolskim i jakoś nie mówia ze pracy nie masadTo jest chyba jedno województwo
          gdzie pracy jest najwięcej. Po mazowieckim.
          Twoj partner to jakiś lewy do pracy, zapewne mu sie nie chce, lepiej pozebrac.
          Jesli chodzi o internet to wcale nie płaci się duzą karę za rezygnację (do 100
          zł) zależy w jakiej firmie masz internet. A miesiacznie internet płacisz
          zapewne 60-150 a moze i więcej kasy.
          Więc tnaiej wyjdzie zrezygnowac, jak nie masz na cukierka dla dziecka.
          Smierdzi ta historia z daleka.
          Napisz ile płacisz za internet bo moze sie mylę, wiem jakie są cenniki w
          opolskim, pytałam siostry.
    • blou1 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 15:58
      Zawsze możesz dorobić sprzątając, pogrzeb w internecie. Opole to duże miasto
      więc napewno coś znajdziesz. Sama zbieram się do takiego dorobienia żeby na
      prawko zarobić. I wcale się tego nie wstydzę!!1 Praca nie nobilitująca a
      jest!!! A jeżel o rentę chodzi jest też coś takiego jak renta socjalna.
      • dorka.3 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 19:15
        cos tu nie gra, moja znajoma potrafi z pomocy społecznej wyciągnąć kupę kasy,
        dodatek mieszkaniowy, obiady w skzole dla jednego dziecka, dofinansowanie do
        przedszkola dla drugiego, stypendium socjalne i unijne z gminy, zasiłek
        okresowy, zasiłęk rodzinny, zakup opału, opłacenie za prąd. w sumie wychodzi, że
        ma nie wiele mniej od nas, gdzie obydwoje pracujemy, i wszystkie opłaty ponosimy
        sami, nikt nam nie dopłaca, chociaz niewiele przekraczamy kryterium dochodowe.
        także, jeśli Twój partner niewiele dorabia, to możecie się na to wszystko
        załapać. poza tym, poszukajcie w internecie, gdzie jest "Sklep z pracą", w
        Opolu, Hufce pracy (tak, tam też są oferty dla dorosłych), o Urzędzie pracy nie
        wspomnę. Jeśli partner zna choć trochę angielski może spróbować pracy za
        granicą, udać się do EUres-u w Urzędzie Pracy w Opolu, bardzo miły pan tam
        pracuje, na pewno wyszuka jakąś ofertę. Dla dzieci wystarajcie się o stypendium
        socjalne i o opłacenie posiłków w szkole (nie są takie złe). Pozdrawiam i weź
        się w garść. Widzisz ja też kiedyś korzystałam z pomocy społecznej, było tylko
        chwilowe bezrobocie u nas i dostałam 30 zł zasiłku celowego. Dałam sobie spokój,
        więc jak ty dostajesz 200 lub 300 zł, to jest już sporo. wystaraj się o też
        dodatek mieszkaniowy.
    • agawamala Re: Bardzo się boję 12.03.06, 19:07
      A ja bardzo się boję, że chcesz kogoś naciągnąć.
      Podobno jesteś po zawale ( tak o sobie piszesz). Zawał jest wskazaniem do
      pójścia na rentę. Wiem, bo przez gabinet mojego męża przechodzą właśnie tacy
      ludzie. I najczęściej renty dostają. Dodam, że jest to gabinet w szpitalu, nie
      żaden prywatny!
      Jak ktoś chce pracować to pracę znajdzie. U mnie ( co prawda jest to Warszawa)
      sprząta pani ok, 70 lat, po operacji kardiochirurgicznej. Nie robi super
      ciężkich prac ( pomaga jest w takim przypadku syn). Za sprzątnięcie ma 100 PLN.
      Tylko taka jest między Wami różnica, że ona pracować chce, Ty zaś oczekujesz
      manny z nieba
      Co do internetu mam swoje zdanie. Nikt o zdrowych zmysłach będąc w tragicznej
      sytuacji finansowej nie podpisuje umowy na 2 lata. No chyba, że chce naciągnąć
      tego czy owego - w tym firmę internetową.
      Nie wierzę, żeby 47 letni, zdrowy chłop nie znalazł nawet dorywczej pracy.
      Tylko trzeba chcieć pracować. Dniówka pracownika fizycznego to ok. 50-70 PLN.
      Jeżeli pomnożysz to przez 20 dni to macie ok. 1500 PLN - czyli pensję lekarza z
      kilkuletnią praktyką. Mało?
      Jeśli Twój partner nie ma kwalifikacji to może je zdobyć. Urzędy pracy
      proponują różnego rodzaju kursy - ślusarzy, spawaczy- tylko trzeba zabrać się
      do roboty. A to bardziej subiekcjonalne niż narzekanie i czekanie na datki.
      Reasumując:zamiast narzekać i żebrać- zabierz się do roboty, tak jak Ci radzi
      większość uczestniczek forum.
      • lizka76 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 19:22
        Nie mam siły już tłumaczyć swojej sytuacji.Ktoś kto nie był w takiej sytuacji
        tego nie zrozumie.Nie mam zamiaru nikogo naciągać.A tak wogóle to większości
        pracach mój partner jest za stary.A dorywcze podejmuje jak są.
        • dorka.3 Re: Bardzo się boję 12.03.06, 19:29
          ja byłam w takiej sytuacji, ja bez pracy, zostałam zwolniona po urodzeniu
          dziecka, mąż w tym samym czasie został zwolniony po operacji, teraz ma tętniaka
          aorty wstępującej (bardzo duży), za miesiąc czeka go przeszczep zastawki w
          sercu, miał usuwane gruczolaki przytarczyc, i co? Chodzi do pracy, nie ma renty,
          przez kilka miesięcy nie mieliśmy dochodu. zaczynaliśmy zupełnie od podstaw, juz
          nie wspomnę, że padło podejrzenie choroby u dziecka, bo mąż miał podejrzenie
          zespołu Marfana. też nie mielismy dochodu, nie mieliśmy mieszkania i jakoś
          stanęliśmy na nogi. Mąż znalazł następną pracę i cały czas pracuje, po jakimś
          czasie ja tez prace znalazłam. także wiem, dokładnie jak to jest. a jak pisałam
          z pomocy społecznej otrzymaliśmy 30 zł, bo wtedy miałam jeszcze zasiłek
          macierzyński.
        • annalda Re: Bardzo się boję 14.03.06, 14:57
          jeżeli chodzi o zatrudnianie osób około 50-tki, to jest ciężko, zgadzam się!!
          Pracodawcy wolą młodych, w sumie nie wiadomo dlaczego, ale TAK JEST! Moja mama
          szukała bardzo intensywnie pracy przez 2 lata, nigdzie jej nie chcieli ze
          względu na wiek!! Nawet na sprzątaczkę!

          A renty, wiecie ile osób kwalifikuje się do renty i jej NIE dostaje?? Multum!!
          Co innego jak da się urzędnikowi/lekarzowi kopertę, albo załatwi po znajmości.
          Chory kraj!

          • agawamala Re: Bardzo się boję 14.03.06, 15:56
            Jeśli złapałaś łapownika- daj znać do prokuratury.
            Zgodzę się- kraj jest chory. Każdy by chciał, dużo, za darmo, bo jest słaby,
            stary, chory, ma dzieci, albo po prostu nie lubi pracować.
            Renty dostają ludzie, którzy nadają się do pracy. Niestety.
      • kalinkaagata Re: Bardzo się boję 12.03.06, 19:23

        wiesz moze niech spróbuje w continentalu, co prawda jest tam ciężka praca, ale
        nabór jest praktycznie non stop, wiem, bo mój szwagier był tam informatykiem.
        W bassie (teraz chyba lafarge dachy) też moze złożyc swoje cv, w frigopolu tez
        cały czas szukaja pracowników na produkcję.
        A co do sprzątania, to mój szwagier kogos szuka do sprzatania w sklepie, spytam
        się, go czy kogos znalazł. Jak nie, to napisze. Takich prac poządkowych jest w
        Opolu sporo, nie płacz, nie poddawaj sie nerwicy, masz dla kogo zyc, biadolenie
        nie pomoże. A forum, chyba nie jest najlepszym miejscem na wylewanie zalów, bo
        tylko cie zgnoja, upodlą, i zrobią z ciebie naciagaczke, po prostu cie nie
        znają. I nie wiedzą z kim maja do czynienia.
        Pozdrawiam
        Głowa do góry
        Agata
      • egoya Re: Bardzo się boję 12.03.06, 19:44
        Nie wiem co myśleć, ale dziwię się że naprawdę nic nie znalazł, Ja mieszkam na wsi, obok nie ma żadnej większej miejscowości, duzych zakładów też nie ma, bezrobocie jest cholernie duże. Ale ludzie szukają gdzie się da, a jak naprawdę nie ma gdzie iść zarobić cokolwiek to wyjeżdżają za granice. KAżdemu ciężko przy rostaniu, ale kasy można więcej zarobić i na jakiś czas starczy. Ale wiem też że ludziom nie zawsze się chce. Moja rodzina w okolicach Wrocławia płaci 5 zł/h z 3 posiłkami za prace przy zbieraniu cebuli, czy innych polowych. I nie ma kto przyjść. No bez przesady, że 5 zł, jak naprawdę się nie ma to jest mało. 10 godzin to 50 zł dniówka...Ale trzeba też chcieć. Moi teściowie też zajmują się rzeczami tego typu (u nas inne ceny trochę) ale za 3 zł i 3 posiłki, przerwa na kawe i papierosa kiedy się chce, niestety nikt nie przyjdzie (a pracy podobno nie ma). Więc jesienią nieźle się nazapieprz... amy w polu. Nie mogą więcej płacić, bo po prostu u nas ceny warzyw są niskie.
        Nikomu z nieba nie spada, u mnie też tylko mąż pracuje, ja siedze w domu, mam dwa kredyty bo musieliśmy mieszkanie ocieplić, więc miesięcznie płace 500 zł sam kredyt, a gdzie reszta? Też nie mam zajefajnej sytuacji, ale nie narzekam i staram się robić tak żeby mi starczyło. A nie pomyslałaś żeby gdzies zamówić na wsi świnkę np? Ja kupiłam ćwiartkę za 130 zł (ok. 40 kg. a mięsa naprawde starczy mi na długo, i kości do zupy) raz na 4-5 miesięcy to nie jest aż taki koszt, bez przesady. Lepsze to niż kupowanie mięsa w sklepach, gdzie naprawdę jest straszna przebitka.
        Nie wiem czy facetowi się nie chce, czy naprawdę ma takiego pecha że nie może znaleźć. Niestety nie wspomogę nikogo, bo mnie na to nie stać. Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
      • weronikarb Agawamala 14.03.06, 12:44
        Zawal nie kwalifikuje do renty sad Moja mama jest po dwoch, po zapasci, po 3
        operacjach usuniecia raka, obecnie leczy sie na kręguslup (zapada sie do
        srodka) i po 20 latach otrzymywania renty inwalidzkiej - zabrali jej, gdyż jest
        zdolna do pracy. Kobiecie prawie 50-cioletniej. Jak nie zaplacisz, lub jak juz
        stoisz nad grobem to Ci daja. Ja na jedno oko nie widze i jakos tez sie nie
        kwalifikuje, mimo ze choroba nabyta nie wrodzona
        • lizka76 Odpowiedż 14.03.06, 13:33
          Drogie Mamy.Chcę po części odpowiedzieć na zarzuty.I nternet założyłam jak mój
          partner pracował dorywczo,ale była promocja podłączenia za złotówkę,miałam też
          nadzieję,że internet da mi jakiś zarobek.Z opieki społecznej dożywiania w
          szkole dla córki nie mam,ponieważ moja opiekunka powiedziała,że jak córka
          będzie miała wyżywienie w szkole to zmniejszy sie zasiłek okresowy.A w domu
          muszę gotować,bo mam jeszcze 2 mniejszych dzieci.Dostałam też zasiłek celowy na
          opał 100 zł.Za węgiel zapłaciłąm 370zł.A teraz musiałam dokupić pół tony i
          opieka mi już nie dała celówki, ponieważ na opał dostałam a ,że tak mało to
          trudno i opieka nie spełnia moich zachcianek.Na zakup podręczników dla córki
          też nie dostałam.
    • niania40 szok! 12.03.06, 22:20
      Wszystkie panie, ktore uwazaja, ze jak sie jest chorym i lekarz uznal
      niezdolnosc do pracy to AUTOMATYCZNIE nalezy sie renta sa w WIELKIM BLEDZIE!
      Moja przyjaciolka pracuje w szkole dla dzieci i mlodziezy mocno uposledzonej.
      Sa to osoby w wieku od 14-18 lat na poziomie rozwoju intelektualnego 3- 4
      dzieci, z ciezkim uposledzeniem od urodzenia.
      Od bodajze 2 lat te dzieci niezdolnosc do normalnego zycia i swiadczenia z tym
      zwiazane maja przyznawane okresowo!
      Wiekszosc wystepujacych o rente jest traktowana jak naciagacze i na komisjach
      dzieja sie rozne dziwne historie np. zmusza sie ludzi z goscem go wykonywania
      roznych bolesnych dla nich ruchow, na sile. Az mi szkoda o tym pisac.
      Wiele osob,ktore faktycznie nie moga pracowac ze wzgledow zdrowotnych nie ma
      szans na rente.

    • beatkadaniela Re: Bardzo się boję 12.03.06, 22:42

      • aga55jaga Re: Bardzo się boję 12.03.06, 23:12
        wiesz moja droga najprosciej to jęczeć - wierzę że rózowo nie jest ale jak
        dotąd nigdzie nie widziałam twojego postu pod postami z konkretnymi radami
        udzielanymi przez dziewczyny, np gdzie trzeba się udać aby dostać taki zasiłek,
        czy dofinansowanie do mieszkania. Jedna z dziewczyn także napisała wyrażnie
        gdzie można złozyć CV (podejrzewam że męża) aby próbować dostać pracę. Albo ich
        nie czytasz, albo masz gdzieś rady dziewczyn i dalej wałkujesz użalanie się
        jaka ty to biedna.
        Wiesz mam kumpla w UM i doskonale wiem ile ludzie o niskich dochodach (albo w
        ogóle ich braku) potrafia wyciągnąć i z kasy miasta i z kasy gminy i z kasy
        opieki społecznej a także środków unijnych - chociażby stypendium dla dzieci
        uczących się (składałas wniosek? bo termin już minął) ?
        • lizka76 Re: Bardzo się boję 13.03.06, 09:37
          Witam.Odpisuję na posty.Na stypendium socjalne nie złożyłam wniosku,bo byłam w
          szpitalu.Dopiero teraz na następny termin będę skłądać.Pozdrawiam.
        • polka3 Re: Bardzo się boję 13.03.06, 09:57
          Nie chciałabym sie znaleźć w Twojej sytuacji i liczyć na wsparcie i dobre słowo
          od dziewczyn z forum,choćby takie jakie dostałas od agijagi..... oj nie..

          Nie załamuj sięsmileWażne że nie jesteś sama z tymi kłopotamni, że masz faceta
          obok siebie, razem na pewno znajdziecie rozwiazanie waszych problemów( co do
          problemów łatwiej jest sobie z nimi poradzić, jesli sie o nich myśli jako o
          sprawach do rozwiązania) Życzę Wam tegosmile
          • aga55jaga Re: Bardzo się boję 13.03.06, 13:12
            polka dziewczyna otrzymała w tym wątku kilka konkretnych rad - gdzie ma się
            udać i o jakie pieniądze się starać. Zauważ że pod żadną z tych propozycji
            autorka wątku się nie wypisuje. Fakt, część z nas w takich trudnych sytuacjach
            nie wie gdzie się ruszyć, gdzie się starać o jakieś pieniądze dla rodziny.
            Jednak dziewczyny przedstawiły autorce jasną sytuację - co i jak. Autorka nie
            pisze nigdzie czy próbowała korzystać z tych opcji oferowanych przez państwo.
            Jedyne co gdzieś przeczytałam to sporadyczne korzystanie z funduszy MOPSU. To
            samo tyczy się pracy dla jej partnera. Bycie ochroniarzem to nie jest przecież
            jedyna praca dla mężczyzn 45 letnich, tym bardziej że Opole to nie jest małe
            miasto. Nikomu nie chce dokopać, każdy z nas może się z naleść w takiej
            skrajnej sytuacji - ale trzeba walczyć walczyć i walczyć a nie osiąść w domu i
            rozpaczać nad swoim nieszczęściem
        • anoosia2 Re: Bardzo się boję 13.03.06, 12:53
          Czytam ten wątek od początku, hmmm, żal mi twojej rodziny, ja wiem jak to jest.
          JEst wiele osób, które radzą sobie cały czas i w pewnym momencie dopada ich
          słabość, zaczyna przerastać wszystko, pewnie ty masz taki czas teraz. Głowa do
          góry, teraz może być tylko lepiej. Dostałaś kopa od życia, czas się podnieśc
          otrzepać d*pe i iśc do przodu, jest wiele możliwości jak pisały dziewczyny.
          Możecie się zdecydowac na wyjazd męża za granice dla podratowania budżetu, nikt
          nie obiecywał, ze bedzie łatwo, niestety. Ciesz się, tym co masz.
    • silna1980 nie martw sie 13.03.06, 09:41
      Czesc.Ja tez mam problem.Malo pieniedzy(wyliczone),klotnie w rodzinie,slabe zdowie.Nie martw sie,nie tylko ty tak masz.

      lizka76 napisała:

      > Drogie Mamy.Bardzo się boję,że nie dam rady tego wszystkiego ciągnąć.Życie
      > jest takie ciężkie.Dzieci chciałyby słodycze itp., a ja nie mogę im tego
      > dać.Dziesiaj prawie cały dzień płakałam.Mam już dość.Boję sie,że się
      > poddam.Nie mam siły już walczyć.
    • lizka76 Re: Bardzo się boję 13.03.06, 11:07
      Dziękuję wszystkim za słowa otuchy.Pozdrawiam.Ela z rodziną.
    • businka Re: Bardzo się boję 13.03.06, 12:53
      Jeski laska nie poddawaj się tak... Wiem niestety jak to jest staćw sklepie i kombinować czy kupić pół chleba to starczy jeszcze na mały serek topiony albo kupić cały i będzie suchy... Uwierz, wiem co czujesz... Będzie lepiej, może jakąś pracę dostaniesz, może zgłoś sie niewiem do MOPSu, proboszcza (nie śmiej się mojej przyjaciółce proboszcz bardzo pomógl - mieszkanie jej załatwił jak ją chłop tłukł). Nie chcę zapeszać mnie się trochę układa - Tobie też się pozbiera...
    • blou1 Re: Bardzo się boję 13.03.06, 16:32
      Nie wszystkie posty podniosły Cie na duchu prawda. Łatwo jest udzielać mądrych
      rad. Sama pisałam Ci żebyś rozejrzała się za sprzątaniem, napewno mogłabyś
      dorobić w ten sposób. Wiem, że jak dość długo trwa taka sytuacja to człowiek
      traci wiarę w cokolwiek, dopada go apatia i wtedy z boku wydaje się że tylko
      narzeka i nic więcej nie robi. A z rentą nie jest tak łatwo, dziewczyny które
      piszą że dostaniesz rentę nie wiedzą chyba nic o życiu. Moja mama po nowotworze
      złośliwym, radioterapi dostała rentę na dwa lata, potem odebrano ja mamie na
      półtora roku przed emeryturą. Mama po chorobie podupadła na zdrowiu bardzo a że
      pracowała fizycznie nie ma szans na powrót do pracy bo to by ją wpędziło znowu
      w chorobę. Musisz uwierzyć w swoje siły, zacznij od pracy jakiejkolwiek, pogoń
      partnera. Dziewczyny podały Ci namiary na jakieś firmy, działajcie. I nie łykaj
      na litość Boską prochów!!! Za jakiś czas napiszesz nam o pracy swojego
      mężczyzny i będziesz biadolić że już kompletnie nie masz czasu na forumowanie
      bo to dzieci, dom, praca i tak w kółko. Trzymam kciuki i powodzenia!!!
      • 09m2 Re: Bardzo się boję 14.03.06, 12:33
        Niektorzy to nie wiedza w jakim swiecie zyja.Prawda jest taka ze pomoc
        otrzymuja tylko ci co jej nie potrzebuja,maja prace i pieniadze,ala wiedza jak
        wyciagnac od panstwa.Tacy co nie maja honoru.Drugiemu nie pomoga bo im sie
        nalezy,oni pracuja a inni to lenie bo nie
    • agniesia33 ogłoś się na forum opole: 14.03.06, 15:20
      możesz przecież 1-2 dni w tygodniu posprzatac u kogoś, teraz przed świętami
      bedą chetni,niech twój partner zostanie z dziećmi, mozesz przeceież rozwieśić
      na przystankach, pszedszkolach ogłoszenie typu: zajmę się dzieckiem po
      przedszkolu 2-3 godziny , odprowadzę do szkoły, przyprowadzę itd. to lekkka
      praca, a bedzie zarobek. ja na twoim miejscu bym sie chwytała wszystkiego,
      Opole to duze miasto, ogłoś sie w twojej dzielnicy i do dzieła. myśl o
      dzieciach, o tym, ze już za kilka godzin pracy mogłabyś dzieciom kupić mięsko
      na obiad lub słodycze. kochana np. 5 zł za godzinę 5 godzin pracy to 25 zł,
      czyli kg mięsa i 3 czekolady. do dzieła!!!!!zapytaj się sąsiadów może u nich
      możesz dorobić sprzątająć, prasując, pilnująć wieczorem dzieci, czy nawet
      wyprowadzając psa w ciągu dnia.to nie hańbi, ja dla mojego dziecka by nie
      chodziło głodne szorowałabym podłogę na kolanach.
      • agawamala Re: ogłoś się na forum opole: 14.03.06, 15:58
        Ale lepiej jest ponarzekać. Sprzątać 5 godzin? I się napracować? Cudziego psa
        wyprowadzać? Prasować? To poniżające. Lepiej walić w klawiaturę. Ten się
        zlituje, opieka dołozy, tu się wyżebrze i jest ok.
        • lizka76 Re: ogłoś się na forum opole: 14.03.06, 16:07
          Agawamala. Zejdż w końcu ze mnie. Ja się pracy nie boję. Chętnie pójdę do pracy
          dorywczej.Widocznie ty też masz jakieś problemy,że tak się mnie czepiłaś.Już ci
          powiedziałam nie znasz dokładnie sytuacji to nie gadaj.
          • agawamala Re: ogłoś się na forum opole: 15.03.06, 08:31
            Jeśli piszesz coś na p u b l i c z n y m forum, każdy ma prawo się wypowiadać.
            Byle tylko nie używał słów niecenzuralnych i nie łamał prawa ( vide regulamin).
            Moim problemem jest to, że płacone przeze mnie podatki ( spora część mojego
            wynagrodzenia) jest wyrzucana w błoto poprzez dawanie różnego rodzaju zapomóg
            osobom roszczeniowym i leniwym.
            Przeczytaj swoje posty - raz jesteś zbyt chora żeby podjąć pracę a za chwilę
            pracy się nie boisz. Więc jak to jest?
            Sytuację znam z Twojego opisu. Widać z niego wyraźnie - dwoje ludzi w średnim
            wieku- w tym jedna z doświadczeniem w firmie ochroniarskiej i sprawna fizycznie
            ( były sportowiec)- siedzi na garnuszku państwa.
            I jeszcze ma żal, że "opieka" daje za mało!
            A co byś chciała? Moje osiedle sprząta niemłoda już kobieta. Jak spadnie śnieg
            wstaje o 3-4 rano żeby odgarnąć, świątek, piątek.
            Sprząta psie kupy, papiery, jest dyspozycyjna nawet 12 godzin. I zarabia 850
            PLN netto ( na rękę). Tylko tej kobiecie CHCE SIĘ PRACOWAĆ nie narzekać na swój
            ciężki los.
            • lizka76 Re: ogłoś się na forum opole: 15.03.06, 09:11
              ja chętnie bym podjęła pracę i pracowałam,ale wyjeżdżałam na syganle z pracy.
              Agwamala wiem,że jest dużo osób, które wyłudzają pomoc.Ja napewno tego nie
              robię. Mam nadzieje,że nam się polepszy.Wiesz jestem też załamana, bo jest u
              mnie podejrzewany nowotwór.A mam małe dzieci.Tym bardziej się boję,bo u mnie w
              rodzinie jest to genetyczne. Ale co ty możesz zrozumieć.
              • triss_merigold6 Re: ogłoś się na forum opole: 15.03.06, 09:45
                W takim razie niech Twój partner poszuka pracy za granicą. Nie wierzę, że nie
                zna nikogo kto by nie wyjeżdżał do pracy do Niemiec czy Wielkiej Brytanii na
                budowy. 45-letni zdrowy chłop spokojnie może zasuwać na budowie.
                Sorry, ale jak czytam jękliwe posty o tym, że dzieci nie mają słodyczy
                albo "mięska" to mnie szlag trafia. Akurat nie tym powinnaś się martwić.
                Skoro podejrzewają u Ciebie nowotwór (kto podejrzewa?) to idź po skierowania na
                badania i zrób je zamiast kolejny dzień siedzieć przy komputerze.
              • rita75 Re: ogłoś się na forum opole: 15.03.06, 09:52
                jest u
                > mnie podejrzewany nowotwór

                Chore serce i nowotwór? Bardzo współczuję !
                • triss_merigold6 Re: ogłoś się na forum opole: 15.03.06, 09:58
                  A ja w to nie wierzę. Albo ta kobieta jest totalnie bezradna i jedyne co
                  potrafi to jęczeć (nawet nie prosi o pomoc wprost tylko tak marudzi) albo
                  zwyczajnie głupia albo ściemnia.
                  Jeśli lekarz mówi coś o syngnałach wskazujących na chorobę nowotworową to chyba
                  równiez kieruje na stosowne badania. Jeśli nie kieruje to trzeba się dopytać,
                  dowiedzieć, wyszarpać skierowanie i na owe badania pójść. Jakiekolwiek inne
                  postępowanie jest skrajną głupotą i brakiem odpowiedzialności.
                  Moje pytanie: co ta pani robi przy kompie zamiast obdzwaniać przychodnie
                  ewentualnie chodzić na badania?
          • petto Re: ogłoś się na forum opole: 04.04.06, 14:12
            lizka76 napisała:

            > Agawamala. Zejdż w końcu ze mnie. Ja się pracy nie boję. Chętnie pójdę do
            pracy
            >
            > dorywczej.Widocznie ty też masz jakieś problemy,że tak się mnie czepiłaś.Już
            ci
            >
            > powiedziałam nie znasz dokładnie sytuacji to nie gadaj.




            skoro nie znamy sytuacji to nam opowiedz, bo to chyba nie wszystko?
    • pyziamyzia Re: Bardzo się boję 15.03.06, 10:05
      Witam,
      wyczytalam ze jestescie z Opola. Jezeli Twoj partner nie boi sie pracy fizycznej
      niech sprobuje pojsc do firmy produkujacej mrozonki (jest to oddzial
      zielonogorskiego Nordisu). Wiem napewno ze poszukuja pracownikow na sezon a
      jezeli bedzie dobrym pracownikiem to zawsze istnieje mozliwosc zatrudnienia na
      stale. Sprobujcie to nic nie kosztuje. Pozdrawiam Basia
      • triss_merigold6 Re: Bardzo się boję 15.03.06, 10:10
        Jestem dziwnie przekonana, że zdrowy, 45-letni facet gdyby chciał znaleźć pracę
        fizyczną to by znalazł. Dajecie jej dobre rady zamiast wysłać przekaz...
        niedomyślne kobiety.
        • lizka76 Re: Bardzo się boję 15.03.06, 10:54
          Jestem po badaniach.Czekam na wyniki.Jeśli to kogoś interesuje to mój partner
          włąśnie odśnieża ulice. A co myślicie o samotnych m,atkach,które chodzą do
          Opieki po pomoc a tak naprawde maja faceta.Ja tego nie ukrywam,ze mam kogos.
        • chloe30 Re: Bardzo się boję 15.03.06, 11:00
          triss_merigold6 napisała:
          . Dajecie jej dobre rady zamiast wysłać przekaz...
          > niedomyślne kobiety.

          Wlaśnie, właśnie, niedomyśłne wszystkie, aż musi autorka problemy eskalować do
          granic przyzwoitości - najpierw serca, teraz juz nowotwór, następną obstawiam
          chorobe dziecka.
          I nie wierzę w ani jedno słowo.
    • shady27 to straszne :( 15.03.06, 11:40
      napisze w skrocie......dla mnie to straszne, ze tak jezdzicie po Lizce sad ja nie wnikam w to czy ona pisze prawde czy nie ( z drugiej strony nie mam podstaw zeby jej nie wierzyc, w koncu chciala sie wyzalic a nie blagac o jalmuzny) tylko to jak ja potraktowalyscie......i wiem jedno, jesli bede miala jakikolwiek problem nawet jesli bedzie to bol zeba to nic nie napisze bo na tym forum nie dostanie sie zrozumienia tylko zje ...by sad Lizka nie rpzejmuj sie, zrob tak jak radzily Ci te zyczliwe osoby i dzialaj.....

      a co do nowotworu to myslicie ze dziewczyna by;laby taka glupia zeby sobie taka chorobe wymyslac???? przeciez to okropne
      • chloe30 Re: to straszne :( 15.03.06, 11:46
        shady27 napisała:

        >>
        > a co do nowotworu to myslicie ze dziewczyna by;laby taka glupia zeby sobie
        taka
        > chorobe wymyslac???? przeciez to okropne

        Shady, parę miesięcy temu na forum Oddam/przyjme była afera z naciągaczką - ona
        sobie wymyśliła choroby dla całej rodziny, ściągneła zdjęcia cudzych bliźniaków
        przedstawiając jako swoje, a otrzymaną pomoć (ciuchy) sprzedawała na Allegro.
        Już mnie nic nie zdziwi.
        • shady27 Re: to straszne :( 15.03.06, 11:57
          o matko kochana...... no to chyba zaczynam rozumiec wasze podejscie, malo tego pamietam cos takiego....no i dziwic sie ze pozniej ludzie sa nieufni.....zwracam honor smile
          • lizka76 Re: to straszne :( 15.03.06, 12:30
            Ja was rozumiem,że macie prawo mi nie wierzyć,ale nie wszystkich oceniajcie
            jedną miarą.Ja znam dużo takich osób co chodzą po odzież do caritasów, a potem
            sprzedają na rynku i osoby naprawde potrzebujące już tej pomocy nie dostają.
            • shady27 Re: to straszne :( 15.03.06, 18:28
              ja nie osadzam jedna miara dlatego wyrazilam swoja watpliwosc smile
    • blou1 Re: Bardzo się boję 15.03.06, 11:54
      Lizka właśnie mi się przypomniało, mam dziewczynę z Krapkowic która załatwia
      pracę sezonowa w Holandi, co prawda na paszport niemiecki ale czasem mają na
      czarno dla mężczyzn bez paszportu. Napisz na priv wyślę ci jej nr gg.
    • blou1 Re: Bardzo się boję 15.03.06, 14:17
      Napisałam na priv sprawdź pocztę.
    • aga55jaga Liska - pytanie do ciebie 15.03.06, 17:23
      powiedz Lizka tak z ręką na sercu czy ty wykorzystałaś wszystkie możliwości.??
      kilka z mam dało Tobie dokładne wskazówki co i gdzie (np kinozaur) ?? Ile razy
      stawałaś przed komisją d/s orzekania o stopniu niepełnosprawności?? Ile razy
      starałaś się o rentę?? składałaś wniosek o dotację do mieszkania, byłaś np w
      Caritasie?? Napisałaś, że w czasie, kiedy można było składać wnioski do szkół o
      jakieś pieniądze byłaś wtedy w szpitalu - tyle tygodni???
      Przedstawiłaś partnerowi tych kilka propozycji pracy, które dziewczyny dla was
      wynalazły ?? i co on na to??



      za co się leczysz, skoro pieniędzy prawie nie otrzymujesz żadnych?
      • lizka76 Re: Liska - pytanie do ciebie 15.03.06, 19:24
        Odpowiadam.Stawałam 2 razy.Teraz czekam na decyzję o tzw. zasiłku pielęgnacyjno-
        opiekuńczy z Opieki.Nie są to duże piniądze,ale są.Dałam też ogłoszenie na
        forum.W caritasie też byłam,ale 1 pomoc będzie przed Świętami.Paczka
        żywnościowa. Mój partner włąśnie odśnieża ulice.Nie będą to duże pieniądze,ale
        będą.Wszystkim szczerze dziękuję za rady.
        • aga55jaga Re: Liska - pytanie do ciebie 15.03.06, 19:31
          a co z propozycjami pracy dla twojego partnera, tymi które przedstawiły
          dziewczyny??
          • rita75 Konkretnie ta oferta..co twoj partner o tym sadzi? 15.03.06, 19:37
            pyziamyzia
            Data: 15.03.06, 10:05 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Witam,
            wyczytalam ze jestescie z Opola. Jezeli Twoj partner nie boi sie pracy fizycznej
            niech sprobuje pojsc do firmy produkujacej mrozonki (jest to oddzial
            zielonogorskiego Nordisu). Wiem napewno ze poszukuja pracownikow na sezon a
            jezeli bedzie dobrym pracownikiem to zawsze istnieje mozliwosc zatrudnienia na
            stale. Sprobujcie to nic nie kosztuje. Pozdrawiam Basia

            • aga55jaga i o tej?? 15.03.06, 19:45
              kalinkaagata 12.03.06, 19:23 + odpowiedz



              wiesz moze niech spróbuje w continentalu, co prawda jest tam ciężka praca, ale
              nabór jest praktycznie non stop, wiem, bo mój szwagier był tam informatykiem.
              W bassie (teraz chyba lafarge dachy) też moze złożyc swoje cv, w frigopolu tez
              cały czas szukaja pracowników na produkcję.
              A co do sprzątania, to mój szwagier kogos szuka do sprzatania w sklepie, spytam
              się, go czy kogos znalazł. Jak nie, to napisze. Takich prac poządkowych jest w
              Opolu sporo,
              • lizka76 Re: i o tej?? 15.03.06, 20:31
                W continentalu odpada.Był tam zurzędu pracy.Wiem,że w kilku zakładach złożył
                cv.Co do sprzątania to się ta dziewczyna nie odezwała.W Nordisie też skłdał cv
                i to wcześniej niż ta pani napisała.Narazie wszędzie mówią,że ma
                czekać.Pozdrawiam.
                • wake Re: i o tej?? 04.04.06, 15:18
                  lizko czy potrzebujesz jeszcze tej marynarki dla męża. Mogę ci taką oddać.
                  POzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka