Dodaj do ulubionych

Mamy,znawczynie kotów,jeszcze raz proszę o pomoc!

25.03.06, 11:49
Nasza kotka jest drugi dzień po sterylizacji.Jak ją powstrzymać przez tydzień
przed wypruciem sobie wnętrzności?Całą energię(dziką)poświęca na wyplątywanie
się z ubranek ochronnych i szarpanie szwów.Wypróbowaliśmy patenty naszej wet
czyli rękaw od dziecięcej bluzy z wyciętymi dziurami na łapy i bandaż owinięty
wokółbrzucha i między tylnymi łapami.Wszystko ściąga,szarpie,tarza się na
ziemi..Może macie jeszcze jakieś pomysły.Niedawno mieliśmy operowaną suczkę i
było o wiele łatwiej.
Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: Mamy,znawczynie kotów,jeszcze raz proszę o po 25.03.06, 11:59
      moze tu zapytaj?
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
    • kawka74 Re: Mamy,znawczynie kotów,jeszcze raz proszę o po 25.03.06, 12:01
      A próbowaliście ją puścić luzem, bez kaftaników i bandaży?
      U mnie było podobnie - wet zalecił kaftanik (kupiliśmy taki, biały, gustowny, z
      troczkami na grzbiecie wink), założył, a kota oszalała. W końcu ulitowałam się
      nad nią i zdjęłam kaftanik, Mała Czarna uspokoiła się natychmiast i zachowywała
      się tak, jakby żadnej sterylki nie było, zero zainteresowania szwami, żadnego
      szarpania, lizania. Nic. Więcej krzywdy zrobiłaby sobie w kaftaniku, niż bez
      niego.
      Po więcej rad zapraszam tutaj
    • miirabelka Re: Mamy,znawczynie kotów,jeszcze raz proszę o po 25.03.06, 12:19
      Próbowałaś jej założyc kołnież, do kupienia w większości lecznic weterynaryjnych?
      Na początku może się trochę buntowac, ale szybko się przyzwyczai.
      Nie ryzykowałabym puszczenia jej bez zabezpieczenia, koty mają bardzo ostre
      języczki, i wylizując ranę mogą usunąc sobie szwy.

      ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
      • saskia123 Re: Mamy,znawczynie kotów,jeszcze raz proszę o po 25.03.06, 12:43
        Jak mirabelka. Tylko kołnierz. Kota wygląda jak sto nieszczęść, ale skuteczny.
    • 76kitka Re: Mamy,znawczynie kotów,jeszcze raz proszę o po 25.03.06, 13:37

      Może jakies lekarstwo na uspokojenie, mojego kota po kastracji bolało i prawie cały czas spał.
    • marychna31 Kołnierz! 25.03.06, 15:35
      Szybciutko kołnierz pooperacyjny bo gotowa sobie wyciągnąć wnętrzności!
      Weterynarz opowiadał mi wielokrotnie o takich masakrycznych sytuacjach!
      Absolutnie nie wolno pozwolić na grzebanie przy ranie.

      Kotka z kołnierzem też będzie walczyć -postarjcie się wtedy odwracać jej uwage-
      pieszczotami, smakołykami, zabawą...ale pod żadnym pozorem nie zciągajcie
      kołnierza!
    • jusytka Są chyba bardziej odpowiednie fora na takie pytani 25.03.06, 15:43

      • saskia123 Re: Są chyba bardziej odpowiednie fora na takie p 25.03.06, 15:56
        Dla sfrustrowanych dgerliwych bab też są bardziej odpowiednie fora.
        Polecam: starazrzeda.ccom.
        • jusytka Re: Są chyba bardziej odpowiednie fora na takie p 25.03.06, 16:00
          Piszesz o sobie?
          • agnieszkas72 dziękuję za to,że się odezwałyście 25.03.06, 16:41
            Kupimy kołnierz-po zdjęciu ubranek Kitka się uspokoiła ale próbuje lizać
            ranę.Póki mamy ją na oku to jest ok ale wiadomo,że trudno pilnować przez cały
            czas.Leczymy nasze zwierzaki w małym gabinecie gdzie nie ma akcesoriów do
            sprzedania dlatego o tym nie pomyslałam.Dziękuję.
            Jusytko,jestem mamą i pytam inne mamy.Nie siedzę dużo w internecie a to forum
            jest często odwiedzane i zawsze znajdzie się ktoś kto odpowie na pytania.W czym
            ci to przeszkadza-w tytule postu było,że jest o kocie,po prostu nie czytaj.
            • saskia123 hand-made kołnież 25.03.06, 16:48
              My, zanim kupiliśmy kołnierz, doraźnie skleciliśmy sami - zastępczy. Wycięte
              koło z takiej folii sztywnej (z teczki na dokumenty) + otwór na szyję i to
              przytwierdzone do krótkiego paska, albo na rzepę. Zdolna manualnie jestem,
              prawda? wink) Działało bardzo dobrze. Uważam nawet, że lepszy od kupnego bo
              przezroczysty i kota nie miała klaustrofobicznych doznań.
              • saskia123 Re: hand-made kołnierzrzrzrzrzrzrz n/t 25.03.06, 16:48

            • jusytka Re: dziękuję za to,że się odezwałyście 25.03.06, 17:48
              Nie było w moim poście żadnej złosliwości. Wydawało mi sie tylko, ze na forum o
              zwierzętach odpowiedzą ci bardziej kompetentnie i chciałam tylko zwrócić twoją
              uwagę, ze jest takie forum ...
              • jusytka Re: dziękuję za to,że się odezwałyście 25.03.06, 17:53
                Zapomniałam jednak jak sama przez pomyłkę utworzyłam tu wątek z pytaniem o auto.
                Później jednak byłam zaskoczona tym, ze emamy znają sie na wszystkim, na autach
                też smile
                • agnieszkas72 Re: dziękuję za to,że się odezwałyście 25.03.06, 18:05
                  I koty mają.
                  • latouche Re: dziękuję za to,że się odezwałyście 27.03.06, 00:07
                    agnieszkas72 napisała:

                    > I koty mają.
                    smile ano maja, niektore nawet po dwa i wiecej. Agnieszko, u nas kotka pierwszego
                    dnia byla otepiala i nie ruszala rany, drugiego nosila kaftanik ze starej
                    ponczochy bawelnianej, ktory szybko nauczyla sie zdejmowac, potem nosila
                    kaftanik kupiony w lecznicy (tylko z "podgietym" tylem, bo kotka drobniutka).
                    Przez pare dni wytrzymala, potem zdjecla i ukryla przemyslnie, ale ze bylo juz
                    prawie tydzien po zabiegu to jej odpuscilismy.
                    Kolnierza nie probowalismy, ale moze warto zadzwonic do weta? jezeli kotka jest
                    bardzo niespokojna to moze potrzebuje srodkow przeciwbolowych?
                    Trzymam kciuki za szybka rekonwalescencje zwierzaczka smile
    • iwoniaw Nic jej nie będzie 27.03.06, 00:19
      - moja kotka sobie szwy zdjęła po 3 dniach, rana się nie rozlazła, wszystko się
      pięknie wygoiło. Mało tego - wet oddając ją po sterylizacji powiedział, żeby
      przyjść do zdjęcia szwów za tydzień "jeśli sama tego nie zrobi wcześniej, co b.
      prawdopodobne".
      Kot _zawsze_ będzie chciał się pozbyć dowolnego elementu założonego mu na
      grzbiet - wszelkie ochraniacze i ubranka będzie szarpać do skutku.
      Kotka po sterylizacji i tak jest jeszcze obolała i nie szaleje zbytnio - raczej
      leży i ostrożnie chodzi - zatem wszystko ma szansę się wygoić, nawet jeśli
      "wygryzanie" szwów wygląda na niebezpieczne (u mojej wyglądało i bałam się
      trochę, czy faktycznie sobie krzywdy nie zrobi, ale wet powiedział, że ona nie
      będzie szarpać, jeśli by ją to bolało, zatem może zdjąć szwy wtedy, gdy to już
      niczym nie grozi). I miał rację - po samodzielnym zdjęciu szwów kotka jeszcze
      długo wylizywała zabliźniające się miejsce i wszystko było. ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka