mamjuzdosc1 27.03.06, 17:00 wstawania, gotowania, męża niecierpię, codzienności, kłótni, życia - jedynie jeszcze dzieci trzymają mnie w jednym kawałku tylko nie wiem jak długo jeszcze? jak długo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luna67 Re: wiosenna depresja? na to jest lekarstwo! 27.03.06, 18:55 napisz ile masz lat, w jakim wieku sa twoje dzieci i dlaczego nie cierpisz meza (tym sie za bardzo nie przejmuj, zdarza sie) Odpowiedz Link Zgłoś
ju_lenka Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 19:55 chyba wiem co masz na myśli jestem sama, choć mam męża. nie mogę na nim polegać w najprostszej nawet sprawie. nie mam z kim pogadać, jestem gruba i nudna. już nigdy nie pójdę do kina czy kawiarni - na zawsze zostanę mamą Julki... Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 20:07 tak jestem sama choć mam męża itd, mam z kim pogadać, bo jeszce mam koleżanki ale nawet nie mam ochoty ich oglądać. Zwłaszcza, że to zawsze ja byłam od słuchania ich problemów moje zostaja tylko dla mnie samej. Nikogo nie obchdzą Odpowiedz Link Zgłoś
ju_lenka Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 20:32 boże jak dobrze, że jest internet! Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 hej..nie mow tak! 30.03.06, 12:16 kazdy jest wartosciowy i ty tez. a gruba to ja jestem a nie ty mozemy pogadac jak masz chec - zapraszam na priv albo na gg 2590495 Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 masz przynajmniej meza 30.03.06, 12:18 kogos kto cie kogo i kogo obchodzisz. Zamienilabys sie ze mna? jestem sama jak palec, samotnie wychowuje dziecko, pracuje, studjuje -istny kociol..mieszkam kontem u starych..nie mam na nic czasu, prawie ze zaniedbuje dziecko..niedlugo czeka mnie sprawa rozwodowa. chcialabys tak zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 19:57 witaj w klubie....ja jestem bliska skonczenia ze soba, bo mam juz dosc absolutnie wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 20:02 qu..a ja też . Co się dzieje? Miało być lepiej a jest coraz gorzej ( Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 20:11 niestety......mnie np.zabija siedzenie w domu, stracilam prace bo smialam urodzic dziecko i rachunki, ktore musze poplacic....jest coraz gorzej...dziekuje berdzo za takie zycie Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 21:06 A wyspałyście się? Przy dużym niewyspanliu budzi się autoagresja. Wystarczy czasem porządnie odespać. Warto!! Nasze dzieci nas potrzebują na tym padole. Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 21:45 w moim przypadku niewyspanie nie jest problemem. Problem jest inny i że tak powiem długotrwały Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 20:05 Mnie sie też wydawało, ze mam inne problemy niż niewyspanie, ale wyszłam z błędu, kiedy w końcu się raz wyspałam. Inne problemy oczywiście nie znikly,ale świat wyglądał o wiele bardziej różowo - dlatego radziłam, żebyś przetestowała wyspanie się. Jeśli to nie pomoże, trzeba szukać dalej. Z doświadczenia wiem, że czasem rozwiązania są bardzo proste i nietrudne we wdrożeniu, ale ich wymyślenie i psychiczne przełamanie się do realizacji bywa bardzo trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 20:46 Dziewczyny - zwariowałyście !!!! ??? Ja wiem, że pogoda nie sprzyja. Ale o ile nie jest to depresja - to na pewno chwilowe. Przeciez tak naprawde to nie myślicie o sobie, że jesteście nudne, nikomu niepotrzebne !!! Bo to nieprawda ! Jak chcecie się wygadać - piszcie tu. Macie problem - może ktoś inny tez miał podobny i podzieli sie z Wami swoim doświadczeniem. Dziewczy, nie dołujcie się nawzajem, tylko pocieszajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
agatha_mama Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 21:02 Ja się również dołączę, mam dosyć każdego poranka, robienia śniadań dla 3 dzieci i męża,obiadów, kolacji sterty naczyń w zlewie, sprzątania, codziennie po 1 pralce ( czasem nawet po 2 ) prania, prasowania, zakupów i tego, że beze mnie nikt nie jest w tym moim domu w stanie samodzielnie pomyśleć i cokolwiek zorganizować. Mam dosyć martwienia się o pieniądze, bo mój mąż liczy na mnie i sam nie jest w stanie załatwić sobie pracy. Po prostu mam dość, nawet nie mam czasu w tym wszystkim na spotkania z koleżankami, od rana do nocy z dziećmi zawalona robotą !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 27.03.06, 21:48 ja bardzo kocham moje dzieci, to sens mojego życia. Sens z wyboru ale i z konieczności. Kocham ale dziś stałam już w butach, chciałam wyjść i zostawić je tylkoo męża nie było Odpowiedz Link Zgłoś
soffica Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 11:40 No to witaj w klubie... Nic mi się nie chce NIC! Mąż wraca z z pracy i niezadowolony że gary w zlewie. Nie cierpię jak mruczy pod nosem!!!!!! I nie mogę sobie kupić wymarzonych butów bo cena mnie przerosła, a dziecko wyrosło z fotelika... Odpowiedz Link Zgłoś
myszka2250 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 11:47 Jak mi sie niechce to nic nierobie syf czasem w domu jk po wojnie ale szybko racam do formy teraz sieze tu i klikam a dookoła mnie taki bajzel że szok a ja w szlafroku i dziecko z butla w buzi cos mi tu marudzi a mam wszystko w nosie a i mus na 14 is o lekaża a tu 1 kurcze i jakos jak patrze przez okno to słoneczko swieci coraz ceplej sie robi może puzniej wyjde na spacer a mąż raz sobie obiad moze zrobic a jak nie to niech pizze zamówi nieotruje sie a jak bedzie marudzic biore małego i pujde a spacer mam juz wszystko gdzies tydzien temu iałam to co y dziewczyny ale już mi przechodzi życie jest takie kródkie Odpowiedz Link Zgłoś
courtney Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 19:08 Nie chce byc złosliwa ale skoro zycie z 3 dzieci Cie przytlacza i jest powodem skrajnej depresji to nalezało z głową planowac rodzine i tych dzieci nie miec ewetualnie miec ich tyle bys dała sobie rade zyciowo finansowo i psychicznie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 19:37 > Nie chce byc złosliwa ale skoro zycie z 3 dzieci Cie przytlacza i jest powodem > skrajnej depresji to nalezało z głową planowac rodzine i tych dzieci nie > miec ewetualnie miec ich tyle bys dała sobie rade zyciowo finansowo i > psychicznie! hmm nie chcesz być złośliwa? To dlaczego jesteś? po drugie mam dwoje dzieci po trzecie finansowo jest nieźle, chociaż to nie ja zarabiam pieniądze po czwarte nie dzieci są powodem depresji a przynajmniej nie bezpośrednio po piąte - gratuluję że tobie w życiu wszystko układa się tak jak sobie wszystko wcześniej zaplanowałaś. Jak to robisz? Aha oczywiście wszystko "z głową" - zapamiętam i dziękuję za radę Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 12:14 idz do pracy, przestaniesz myslec o glupotach. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 12:27 przesadzasz. Zawsze mozna stracic dwie rece dwie nogi wzrok sluch i mowe. I wtedy nawet nie mozesz sie zabic bo czym?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 12:46 można i co z tego? czy sądzisz że to coś zmienia? Zdrowi ludzie też odbierają sobie życie. To nie ma znaczenia - czy ktoś jest kaleką czy bykiem w pełni sił. Po prostu przychodzi czasami ten moment kiedy nie chcesz już żyć a dlaczego? to każdy ma swoją motywację Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 12:50 chyba faktycznie jestes w ch..owej formie bo zbyt powaznie wszytsko traktujesz. W takim razie odgryz sobie glowe i ja zjedz. Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 odpada 30.03.06, 12:53 odpada taka forma - nie wiesz że kobieta nawet po śmierci chce wyglądać ładnie? Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: mamjuzdosc1 30.03.06, 15:53 nie mam żadnej motywacji do życia ale zyję.., byłam dziś u fryzjera, wyglądam super.., potańczyłam jak wariatka po powrocie do domku.., niby nic Ot...taka sobie zmiana fryzu.., ale zawsze coś.., prawda??? Jutro znów się obudzę taka sama czyli zdołowana i przegrana ale dziś mam frajdę i tyle... p.s. nie narzekaj kobieto..jak bedziesz miała tyle lat co ja to dopiero masz prawo być zdołowana... pozdrawiam wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: mamjuzdosc1 31.03.06, 11:35 ja też ciebie pozdrawiam, mam nadzieję że fryzura wyszła.? Latek to ja też już trochę mam oj mam Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 12:57 no właśnie driadea jesteś jak moje koleżanki - ich problemy są wazniejsze moje już nie. Jest mi bardzo źle bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 14:49 Gdybym była jak Twoje koleżanki, że niby moje problemy są ważniejsze, to bym Ci je tu opisala, jak ja to mam źle, jaka to ja jestem biedna. Ale widzisz, różni nas to, że zamiast użalać się, że dzieci nie dają mi spać, nie mam kiedy czytać a koleżanki mają gdzieś moje problemy, cieszę się, że w ogóle dane mi było zostać matką, że nie jestem niewidoma i jednak ktoś mnie lubi, skoro mam koleżanki (to tylko przykład, ja nie mam tkich problemów). Wybacz, nie twierdzę, że nie masz problemów, ale zamiast siedzieć i użalać się nad sobą, może powinnaś docenić to co masz. Wiem co mówię, wierz mi. Pozdrawiam i szczerze życzę Ci szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 15:34 widzisz, ja wcale nie uważam siebie za biedną, dzieci daja mi spać, w ogóle sa świetne. Jestm zdrowa, tylko tak po prostu nie mam już siły budzić sie codziennie rano. Nie użalam się nad sobą, bo uważam, ze dużo dostałam od życia - maluchy to przede wszystkim, zdrowie, i parę innch rzeczy - i za to dziękuję. Ale teraz dridea po prostu nie mam siły, cos ze mnie uciekło...Jestem na zakręcie i muszę wybrać którąś z dróg Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 15:50 Kochana, ja wiem, że każdy ma chwile słabości, pozostaje Ci cieszyć się, że masz dość tak po prostu, bez powodu, a nie z uwagi na prawidziwe kłopoty. Znajdź sobie jakieś zajęcie, żebyś miała po co rano wstawać. Pamiętaj, że ten poranek, kiedy nie widzisz powodu, by zwlec się z łóżka, kiedy już nic nie cieszy i wydaje ci się, że nie masz siły, ten poranek może być ostatnim w Twoim życiu. I tylko od Ciebie zależy, czy zmarnujesz go na użalaniu się nad samą sobą (tak, tak), czy nie. Życzę Ci, abyś odnalazla sens życia, ale pamiętaj, że ten sens nie zapuka do Twoich drzwi, musisz go poszukać. A żeby to zrobić, musisz rano wstać... Odpowiedz Link Zgłoś
sabulka Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 15:58 i coś jeszcze - zgadzam się z driadeą - koniecznie znajdź sobie jakieś zajęcie , jakiś cel, może to być nawet jakieś zajęcie społeczne, które da ci poczucie , że jesteś potrzebna , możesz komuś pomóc zacznij myśleć konstruktywnie! Jesli masz jakiś pomysł - napisz nam o tym , chętnie będziemy Cie wspierać, jesli zaczniesz kroczkami coś robić i zmieniać na plus- podziel się z nami będziemy sie cieszyć razem z Tobą! Odpowiedz Link Zgłoś
sabulka Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 15:50 To głównie od Ciebie zależy jak się będziesz czuła, czy zaczniesz coś robić czy pogrążysz sie w negatywnych uczuciach. Kontroluj swoje myślenie - negatywne myśli zastępuj pozytywnymi , po kilku dniach poczujesz sie lepiej. Oczywiscie to nie rozwiąże Twoich problemów, ale kiedy Ty będziesz silniejsza będziesz mogła jakoś konstruktywnie je powoli rozwiązywać. Dwa tygodnie temu też miałam chandrę - pomogło - Magnez z wit. B6 (zażywany regularnie), Nowe przygody Mikołajka (po przykrywką czytania dzieciom czytałam sobie) i ruch na powietrzu bez względu na ochotę i pogodę . Polecam! pozdrawiam p.s. umów się z przyjaciółką (najlepiej jakąś optymistką nie narzekającą) i porozmawiaj -chyba poza koleżankami masz jakąś? Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 19:04 dziękuję serdecznie za słowa otuchy Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 12:51 nachodzi mnie coraz bardziej natrętna myśl a właściwie to juz prawie i ztwierdzenie - ludzie, którzy nie mieli normalnych rodzin w dzieciństwie tj ja i mój mąż - )nasi rodzice sa po rozwodach, tatusiowie alkoholicy, mój tatko zapił się i go zatłukli jego kolesie) - tacy ludzie jak my, z rozbitych rodzin są jacyś ułomni i nie potrafia stworzyć normalnej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
blou1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 13:13 Jeny dziewczyny co z Wami? Każdy ma doła od czasu do czasu. Miałyście taki moment że już prawie byłyście na granicy wytrzymałości psychicznej i fizycznej? Bo ja tak ale w sytuacji kiedy dziecko ciężko poparzone w szpitalu dwa tygodnie, ja spałam na podłodze pod łóżeczkiem. Padałam na twarz, to mało powiedziane. Drugi raz też w szpitalu z dzieckiem 12 dni, tym razem nie pozwolono spać na podłodze, krzesła złączone zostały. A mama właśnie po operaji, rak, sama w domu bo to ja miałam jej pomódz a wylądowałam z dzieckiem w szpitalu. I ta cholerna świadomość niemocy totalnej i beznadziei. Bierzcie się w garść!!!Dziękujcie Bogu że dzieci zdrowe. Mój mały włas trzeci antybiotyz zaczyna i jak nie będzie lepiej to szpital. Trzeci raz nie wiem jak zniosę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 15:36 bardzo ci współczuję i mam nadzieję że wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 13:20 tu się nie zgodze Też jestem z takiej rodziny potrafię stworzyć dom, ale za dużo czasami biorę na barki. Niewiem czy to czasami nie przerost ambicji, aby moja rodzinka nie cierpiała tak jak ja. I czasami poprostu się wypalam. Nieraz jestem na skraju, ale jeszcze się nie poddałam. Mamjuzdosc masz o tyle lepiej że Twój mąż ma takie same doświadczenia jak Ty. Mój pochodzi z dobrej katolickiej rodziny i niewie jak to jest. Czasami, gdy właśnie ogarnia mnie neichęć do życia, włączam w sobie agresję/złość która mnie pobudza i motywuje. Nie złość - że np. rzucam sie na wszystkich, ni. Jednak ciężko ze mną wytrzymać, bo "przestawiam" wszystko w domu (nie meble a obowiązki) staram się ich troche zrzucić na męża, nie duaje się wściekam się na niego a on niewie o co chodzi i koło się nakręca. Po tygodniu akumulatory pełne i znowu mogę dalej to ciągnąć. Trochę się rozpisałam i chaotycznie wyszło. Jednak dziewczyny pamiętajcie to tylko chwilowe uczucie, a gdyby faktycznie nastąpiło najgorsze to: nie zobaczycie jak wasze dziecko dorasta, niee bdziecie widzieć jego pierwszej miłości Nie będziecie na ślubie, a gdzie wnuki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 30.03.06, 15:41 > tu się nie zgodze Też jestem z takiej rodziny potrafię stworzyć dom, ale za > > dużo czasami biorę na barki. właśnie tak jest - niestety, Mamjuzdosc masz o tyle lepiej > że Twój mąż ma takie same doświadczenia jak Ty. właśnie dlatego, że mamy podobne doświadczenia jeszcze jesteśmy razem, nie chcemy krzywdzić dzieci. Tylko właśnie sami mamy problemy z własną psychiką, mój mąż z wyrażaniem uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: wszystkiego mam dość 31.03.06, 10:03 ale wiesz że ma ten problem, czyli małymi kroczkami to zmienić albo zaakceptowac. Rozmowy, rozmowy - wiecie na co zwracac uwge, wiecie jakie macie problemy i rozumiecie swoje uczucia, bo przez to samo przeszliście. a z trzymaniem wszystkiego na swojej głowie - nie doradze bo sama nie daję sobie z ty, rady Odpowiedz Link Zgłoś
sutra DDA 30.03.06, 20:13 mamjuzdosc1 napisała: ludzie, którzy nie mieli normalnych rodzin w dzieciństwie tj ja > i mój mąż - )nasi rodzice sa po rozwodach, tatusiowie alkoholicy, mój tatko > zapił się i go zatłukli jego kolesie) - tacy ludzie jak my, z rozbitych rodzin > są jacyś ułomni A, to trzeba było od razu tak pisać. Mam znajomych z DDA. Wielu z nich miewało myśli samobójcze. Jedna z koleżanek się wyleczyła psychoterapią. Nie zostawiaj tego w ten sposób, spróbuj poszukać psychoterapeuty. Spróbujcie. Są tez grupy wsparcia DDA. Nie jesteście sami, nie jesteście skazani na życie bez pomocy, a jeśli masz już wszystkiego dość, pamietaj ze to nie ty masz wszystkiego dość, tylko coś w tobie co było wychowywane w domu alkoholika ma dosć i to ono chciałoby przestać istnieć. Ty możesz żyć dalej. www.parpa.pl/?subL=1&checkL=3 www.alkoholizm.akcjasos.pl/czat_dda.php dda.bhd.pl/ (pełno jest takich miejsc w internecie) Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: DDA 31.03.06, 11:38 a wiesz może coś w tym jest, co napisałaś. Dziękuję, może faktycznie musimy w jakiś sposób podjąć lecznie? Tylko ciekawe czy w mojej pipidówce są jakieś grupy wsparcia? Już sama nie wiem i łąpię się każdej wskazówki Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: DDA 31.03.06, 15:34 A poczytaj sobie te linki, poszukaj w sieci jeszcze o DDA, i zobaczysz, ze to właśnie o to chodzi. Niestety, ale i na szczeście, bo coś z tym można zrobić. Trzymaj się ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
ja275 wierze ze mozna miec dosc ale ........... 30.03.06, 19:56 nalezy myslec pozytywnie, grunt to nie poddawac sie i walczyc z bzdurnymi myslami chociazby nie wiem z jakich sil, mnie tez nie jest latwo bo choruje na miastenie co objawia sie meczliwoscia miesni, mam dwoje malych dzieci w wieku 2,5 lat i 6 miesiecy jestem z dala od miasta rodzinnego nie mam znikad pomocy, jestem zdana sama na siebie, maz pracuje po 12 h na dobe i musze byc silna, bywa ze z dnia na dzien walcze sama ze soba z ta paskudna choroba ale staram sie nie poddawac, wygladam przez okno i gdy widze swiecace slonce od razu chce mi sie zyc, ide na spacer z dzieciakami robiac przy tym cos dla siebie ( pozwalam sobie na odrobine luksusu w postaci malej czarnej, co poprawia niesamowicie nastroj)tez mam dosc myslenia o gotowaniu, sprzataniu, praniu tez czepiam sie jak stare babsko ale wiem ze nic nie dzieje sie bez przyczyny, to wszystko wynika z ogromnego zmeczenia, gdy dzien jest do duszy wtedy mysle no coz jutro bedzie lepiej,,,,,,tak wiec zycze duzo pozytywnego myslenia i usmiechu bo pogoda jest coraz ladniejsza............przeciesz robimy to wszytko dla naszych dzieci ktore rosna w mgnieniu oka.........czy nie zal tych pieknych chwil kiedy dzieci byly takie malutkie.......... Odpowiedz Link Zgłoś
monik181 Re: wszystkiego mam dość 31.03.06, 10:20 Ja też. Z mężem suer ale co z tego skoro widujemy się tylko w wekeend. Mieszkaliśmy kiedyś z teściem, alkoholikiem, od którego śmieliśmy się wyprowadzić. Cała rodzina oburzona, jak to? Zostawili starego ojca, ale to co przeżyliśmy to nieważne. Przez 4 lata zero kontaktu z rodziną męża. Dzici małe. Znikąd pomocy. Ile to razy zostawały same w domu, bo nie było innego wyjścia. To co teraz mamy zawdzięczamy tylko swojej pracy. Nagle sobie przypomnieli, bo potrzebują pomocy, kredyt, żyranta, jest im ciężko. Zdołowali mnie całkiem. Moi rodzice alkoholicy z psychozą Korsakowa, coś z schizofremi i Alzchaimera. Tyle razy prosiłam obydwóch, później tatę, bo mama zachorowała pierwsza. Teraz trzeba nimi się opiekować. Niestety ja mam mieszkanie dwupokojowe i dwoje dzieci w tym młodszy syn ADHD. Mieliśmy mamę 2 miesiące to było poprostu piekło. Przykro mi nie mogę się nimi zająć. Musiałam wybrać moje dzieci czy moi rodzice, którzy zachorowali na własną proźbę. Dla mamy załatwiamy dom pomocy. Pewnie posypią się zarzuty co za dziecko co oddaje rodziców. Niestety rzeczywistość jest okropna. Kiedyś też myślałam, że nie mogłabym oddać mamy do DPS , ale dopiero jak znalazłam się w takiej sytuacji wiem co to znaczy. Właściwie to nie wiem z czego mam się cieszyć. Zastanawiam sę czy w życiu spotka mnie jeszcze coś dobrego? Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc1 Re: wszystkiego mam dość 31.03.06, 11:32 Moniko faktycznie cięzko masz - ale wybrałaś to, co uważałaś za mniejsze zło - ja ciebie nie potępię, uważam, że i tak zrobiłaś dużo. Dlaczego dzieci muszą odpowiadać za życie i postępki rodziców, którzy zgotowali niektórym z nas "piekło na ziemi" ? ech Monia każdy ma swoją historię. Całe szczęście że masz oparcie w mężu. Trzymam kciuki, rodzinka się nie przejmuj, jak chcą to niech sami wezmą mamę i ojca do siebie. Wierzę, że staniesz na nogi psychicznie, tak samo jak zaczynam wierzyć, że ja też w końcu się podniosę. Ale coraz trudniej mi to przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś