aleksandrynka04
27.03.06, 20:11
Witam wszytkich,
mam problem z którym całkowicie nie mogę sobie poradzic. Oleńkę urodziłam
będąc na 4 roku studiów. Prez 1 rok zajmowałm sie domem, szkołą i Olą i
dawałam sobie super radę. Zaraz po obronie trafiła mi sie "szansa". Praca w
banku. Wydawało sie cudowne ale z czasem okazało sie ze niania
jest "beznadziejna" odkryłam,ze zostawia Ole ze swoimi dziecmi a sama fruuu w
miasto, pali przy oli a pety na ogród nie wiem czy liczyła ze stopnieją z
sniegiem?; praca oprócz" prestizowej" nazwy nie niesie ze soba nic, ani płacy
ani perspektyw rozwoju.
Dzis zwolniłam nianie i jestem w kropce. Nie wiem czy mam szukać nowej a to
kolejny stres dla dziecka; czy rzucic pracę uczyc sie do egzaminu CPE i
szukać nowej.
Mąż jest za tym żebym zostawiła pracę i zajęła sie domem i przygotowaniem do
egzaminu, reszta rodziny za nową nianią-
a ja jak zwykle nie wiem co robić?! Czy któraś z Was była albo jest w
podobnej sytuacji?