Dodaj do ulubionych

beznadziejna praca czy cudowny dom?

27.03.06, 20:11
Witam wszytkich,
mam problem z którym całkowicie nie mogę sobie poradzic. Oleńkę urodziłam
będąc na 4 roku studiów. Prez 1 rok zajmowałm sie domem, szkołą i Olą i
dawałam sobie super radę. Zaraz po obronie trafiła mi sie "szansa". Praca w
banku. Wydawało sie cudowne ale z czasem okazało sie ze niania
jest "beznadziejna" odkryłam,ze zostawia Ole ze swoimi dziecmi a sama fruuu w
miasto, pali przy oli a pety na ogród nie wiem czy liczyła ze stopnieją z
sniegiem?; praca oprócz" prestizowej" nazwy nie niesie ze soba nic, ani płacy
ani perspektyw rozwoju.
Dzis zwolniłam nianie i jestem w kropce. Nie wiem czy mam szukać nowej a to
kolejny stres dla dziecka; czy rzucic pracę uczyc sie do egzaminu CPE i
szukać nowej.
Mąż jest za tym żebym zostawiła pracę i zajęła sie domem i przygotowaniem do
egzaminu, reszta rodziny za nową nianią-
a ja jak zwykle nie wiem co robić?! Czy któraś z Was była albo jest w
podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: beznadziejna praca czy cudowny dom? 27.03.06, 23:41
      Ja bym zaczęła przygotowania do egzaminu i intensywne poszukiwania nowej pracy -
      ale takiej, która rzeczywiście by ci odpowiadała. Zwłaszcza, że możesz sobie na
      to pozwolić finansowo.
      Niestety, ale tkwienie w pracy bez perspektyw potrafi człowieka uziemić na
      długie miesiące czy wręcz lata - niby jest praca, więc nie ma motywacji do
      szukania nowej, ale praca beznadziejna więcej ci zabiera niż daje tak naprawdę.
      • soffica Re: beznadziejna praca czy cudowny dom? 28.03.06, 11:21
        Ja byłam w takiej sytuacji!
        Zrezygnowałam z pracy, od września planuję oddać córkę do żłobka i już zaczynam
        poszukiwania pracy. Opłącenie opiekunki (duże miasto) pochłaniało lwią część
        zarobków, praca i dojazdy 12 godzin dziennie,"super niania" która okazała się
        kłamczuchą...
        Jestem zadowolona
        Ale przemyśl wszystko dobrze no i powodzenia!
    • adsa_21 złobek? 28.03.06, 11:29
      moze sprobuj poslac Ole do zlobka, wypytaj znajomych ktory w Twojej okolicy
      jest najlepszy. Ja tak zrobilam i jestem bardzo zadowolona. synek szczesliwy,
      jest pod dobra opieka a ja moge spokojnie chodzic do pracy.
      • axela Re: złobek? 28.03.06, 12:02
        Maz jest za zostawieniem pracy, reszta rodziny za pozostaniem w pracy .....
        A za czym Ty jestes????????????
        Jakkolwiek branie pod uwage opini meza rozumiem to co Cie obchodzi reszta
        rodziny??????????
        Usiadzcie na spokojnie, przedyskutujcie za i przeciw, finanse, czas na nauke
        itp i podejmijcie decyzje smile
        Oby jak najlepsza dla Was smile
    • volta2 Re: beznadziejna praca czy cudowny dom? 28.03.06, 14:55
      nie czytałam innych odpowiedzi, ale ja podpowiem ci, że zmiana niani to nie
      jest dla dziecka żaden stres, szczególnie jeśli nie była to super niania, ja
      miałam już kilka opiekunek a dla dziecka to jest normalna w pewnym sensie
      sytuacja, po prostu kolejna ciocia do zabawy przyszła. im starsze dziecko tym
      łatwiej zniesie zmianę
    • oxygen100 Re: beznadziejna praca czy cudowny dom? 28.03.06, 15:13
      pewnie zaraz stwierdzicie ze to co powiem jest zalosne ale ch.. tam. Co prawda
      nie mam dzieci i nie wiem czy miec je kiedykolwiek bede ale jesli tak to ja
      wybralabym zloty srodek. Czyli prywatny zlobek. Opiekunki bywaja rozne, do tego
      potrafia sie niezle kamuflowac, a prywatny zlobek jednak daje chyba gwarancje
      ze osoby ktore pracuja z dzecmi sa jakos do zawodu przygotowane. Wiem wiem
      infekcje zarazy... ale z drugiej strony dzieci maja to do siebie ze choruja a
      skoro choruja to znaczy ze ich system immunologiczny jakos tam pracuje a nie
      rozleniwia sie itp... Ja bym wybrala taka wlasnie opcje. Z innej strony jesli
      dziecko bedzie cale zycie trzymane pod szklanym kloszem to tez dla niego
      niefajnie bo moze wyrosnac na pie... Uwazam ze niezle byloby jednak
      popracowac. Jesli oczywiscie tego chcesz
    • aleksandrynka04 Re: beznadziejna praca czy cudowny dom? 05.04.06, 17:04
      Jak to w życiu różnie bywa.
      Zdecydowałam się na kilka miesięcy odejsc z pracy i poświęcić jeszcze odrobinę
      córce. W drodzę do pracy odebrałam 2 telefony z atrakcyjnymi ofertami pracy (
      atrakcyjnymi finansowo, niesety nie czasowo)Kiedy w pracy oznajmiłam,ze
      odchodzę nagle dostałam znaczną podwyżkę i nie muszę juz pracować w systemie
      zmianowym- tylko na rano. zostaje wiec w pracy jeszcze przynajmniej 2 miechy a
      potem zobaczymy.
      Opiniami rodziny rzeczywiscie juz sie nie przejmuje - tak nadrawde nic nie
      pomagaja.
      a Ola... chyba żłobek i chyba najwyzszy czas na to. Tylko bede ja musiała
      budzic o 5 rano ..sad
      • iwoniaw To super 05.04.06, 17:12
        aleksandrynka04 napisała:

        Kiedy w pracy oznajmiłam,ze
        > odchodzę nagle dostałam znaczną podwyżkę i nie muszę juz pracować w systemie
        > zmianowym- tylko na rano. zostaje wiec w pracy jeszcze przynajmniej 2 miechy a
        > potem zobaczymy.

        No to super! Gratuluję!

        > Opiniami rodziny rzeczywiscie juz sie nie przejmuje - tak nadrawde nic nie
        > pomagaja.
        > a Ola... chyba żłobek i chyba najwyzszy czas na to. Tylko bede ja musiała
        > budzic o 5 rano ..sad

        No, ale za to będzie się pewnie wcześniej kładła wieczorem, a to może dać
        pracującej matce nieco czasu na zajęcie się sobą wink
        Będzie dobrze. Pozdrawiam.
        • aleksandrynka04 Re: To super 05.04.06, 17:28
          > No to super! Gratuluję!
          Dziękismile

          >> No, ale za to będzie się pewnie wcześniej kładła wieczorem, a to może dać
          > pracującej matce nieco czasu na zajęcie się sobą wink

          Jeśli chodzi o jej wczesniejsze pory spania to jestem raczej sceptykiem. Wiesz
          jak to jest- tyle razy wydawało mi się że pójdzie wcześniej spać a szła o 23 i
          wstawała o 7. Przyzwyczaiłam sie juz do sinców pod oczamismile

          > Będzie dobrze
          Musi byćsmile!!
          Dzięki. Pozdrawiam
          • iwoniaw o spaniu 05.04.06, 19:01
            > Jeśli chodzi o jej wczesniejsze pory spania to jestem raczej sceptykiem. Wiesz
            > jak to jest- tyle razy wydawało mi się że pójdzie wcześniej spać a szła o 23 i
            > wstawała o 7.

            oj wiem wiem wink, ale co innego, jak dzień w dzień _trzeba_ wstać; taka
            regularność jednak zmienia rytm organizmu i po pewnym czasie człowiek (mały też)
            się przestawia.
            Wysypiania się też dożyjemy, jakby nie było.. w każdym razie - tym się pocieszam wink
    • aniko16 Re: beznadziejna praca czy cudowny dom? 06.04.06, 09:40
      Siedzenie w domu z dzieckiem wydaję się być kuszące jednak nie jest to dobre
      rozwiązanie dla nikogo: ty za bardzo uzależniasz się od męża, aktywność
      ograniczasz do zajmowania się domem i dzieckiem a to moim zdaniem niewiele dla
      młodej i wykształconej kobiety, mąż żyje pod presją utrzymania rodziny, a dla
      dziecka niepracująca mama z czasem staje się mało atrakcyjna i nie stanowi zbyt
      dobrego przykładu. To już nie są czasy gdy zajmowanie się domem było
      pracochłonne i uciążliwe. Naprawdę nie potrzeba na to kilku godzin dziennie,
      wystarczy dobra organizacja. Pracuj, okaże się to lepsze wcześniej niż myślisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka