Dodaj do ulubionych

depresja boksera

03.05.06, 23:05
Witam wszystkie e-mamy, posiadaczki potomstwa i ludzkiego i psiegosmile Otóż
problem jest następujący. Półtora roku temu urodziłam synka. Nasz bokser
(pies) miał wówczas 3,5 roku i był, jak to boksery, wesołym i pogodnym
psiakiem. Niestety dobry humor skończył się wraz z pojaweniem się małego. Od
tamtej pory bokser schudł ze 4 kilogramy, mało je (ze względu na brak czasu
przestałam mu gotować i dostaje psią karmę), jest non stop przygnębiony, nie
bawi się z małym w ogóle...Jest mi go cholernie szkoda, ale to oczywiste, że
większość czasu poświęcam dziecku, pies czuje się zdetronizowany. Myślałam,
że mu przejdzie, ale niestety. Minęło już półtora roku i wciąż nie odzyskał
humoru, to już nie jest ten sam pies, co kiedyś. Wszyscy znajomi to
potwierdzają, zmiana jest widoczna gołym okiem. Co zrobić? Czy miałyście
podobny przypadek. Myślałam, że mały i bokser będą najlepszymi przyjaciółmi,
ale pies na widok Piotrka ucieka, gdzie pieprz rośnie, nie chce nawet dać się
pogłaskać. Po prostu kompletna olewka. Nie wiem, co robić. Wiem, że są
psycholodzy od psów, ale to już mi się wydaje przesadą...
Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: depresja boksera 03.05.06, 23:10
      Jest forum o bokserach moze tam napisz, boksery sa bardzo rodzinnymi psami.
      Mialam suke ze schroniska, jak zostawala sama demolowala mieszkanie, ktore w
      koncu bylo do remontu sad. mysle iz wasz piesek nie zaakceptowal dziecka i chyab
      ciezko bedzie. Moze na tym forum cos poradza pozdrawiam
    • eury1 Re: depresja boksera 03.05.06, 23:12
      Pomoc u specjalisty nie jest przesadą...czasami poprostu koniecznością...
      Cóż sie tu dziwić psu....poszedł w odstawkę i nie chce się poprostu z tym pogadzić.
      Moze poświęć mu troszke wiecej czasu...z powrotem do starej diety włacznie - wiem że to wymaga poświecenia mu dodatkowego czasu...Ale psu nie wytłumaczysz dlaczego aż tak wiele w jego życiu sie zmieniło...
      Nie wymagaj od niego aby traktował dziecko jako element sfory - dla niego to czysta konkurencja.
      Fakt , mój jamnior (niestety juz nie zyje) miał bardzo rozwiniety instynkt maciezyński i starał się dzieckiem opiekowac tak jak szczeniakiem.Ale tak jak my ludzie różnimy się charakterami tak i zwierzęta również.
      Rok temu moje koty stanęły w obliczu powiatania nowego domownika - mojego synka.Każdy zareagował inaczej - a mam ich cztery...
      Postaraj się poświęcić bokserowi troszkę wiecej czasu smile)
    • shamsa Re: depresja boksera 03.05.06, 23:17
      IMO to nie ma nic wspolnego z akceptacja dziecka.
      eaczej poczul sie odsuniety i niepotrzebny, pewnie wczesniej poswiecaliscie mu
      duzo czasu.

      mojemu psu (mam 8mies dziecko) b. dobrze robia sesje cwiczeniowe. oczywiscie
      takie za nagrody, zadne tam szarpanie czy inne dreczenia. on wtedy jest w
      centrum uwagi, zdobywa smakolyki, "pracuje", jest szczesliwy. robie to, zeby go
      podbudowac, zeby pokazac, ze dalej jest dla mnie wazny. te pare minut jestem
      tylko dla niego.
      jesli potrzebujesz wskazowek, pisz na priv.
    • mamadominika3 Re: depresja boksera 04.05.06, 10:59
      Nasza bokserka też miała 3,5 roku, kiedy pojawił się młody. Początkowo nie
      zwracała na niego uwagi, ale wyraźnie posmutniała, bo nie miałam dla niej
      czasu. Starał się jej to rekompensować mój mąż, zabierając ją na długie
      spacery, bawiąc się z nią, nie odsuwaliśmy jej od młodego, wprost przeciwnie,
      zawsze mogła go powąchać, polizać po rączce i z czasem wróciła jej pogoda
      ducha. Teraz młody ma 3 lata i nie wyobraża sobie życia bez Figi. Strasznie ją
      męczy, a ona niestety coraz gorzej to znosi.
    • mieszkowamama Re: depresja boksera 04.05.06, 11:11
      Przechodziłam to samo z naszym posokowcem. Jak urodził się Mieszko, Zora
      zaczęła sikać pod siebie z byle powodu, była zazdrosna potwornie, piszczała,
      wyła... Ale nigdy młodemu krzywdy nie zrobiła. Ona jest dużo starsza (ma 10
      lat), dlatego trudno mówić o zabawie. Nie wiem, czy jej minęło... chyba nie do
      końca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka