Dodaj do ulubionych

Dzieci a pasja

14.05.06, 11:21
Witam, trochę się gubię i potrzebuję spojrzenia z boku... może wasze głosy
dopomogą mi.. Chodzi o decyzję zawodową.
Od kilku lat jestem na urlopie wychowawczym. moja dotychczasowa praca była
prestiżowa, jednak nie pasjonowała mnie. Obecnie rozważam podjęcie próby
zdobycia pracy o której marzę, jednak będzie ona wymagała wyjazdów, więc
opiekę nad dziećmi musiałby w dużej części przejąć mąż. Mąż się zgadza, ale
pozostała część rodziny, z którą jesteśmy blisko związani, będzie temu
przeciwna. Ja biję się z myślami - dzieci są najważniejsze, jednak siedzenie
w domu zaczyna mnie przytłaczać. Jak sobie z tym poradzić - mam jedyną
szansę, żeby spróbować zawalczyć o pracę moich marzeń, z drugiej strony
odczuwam presje, że jak się ma dzieci - trzeba wszystko im podporządkować, a
matka powinna być jak najwięcej w domu. Tak było u mnie w domu, moja mama
wiele dla mnie poświęciła. Kocham moje dzieci i chcę, żeby były szczęśliwe.
Jak to widzicie?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Dzieci a pasja 14.05.06, 11:25
      Jesli maz, czyli ten, ktory ma Tobie pomoc, jest za, to sie nie wahaj.
      Reszta rodziny nie ponosi konsekwencji Waszych decyzji, wiec powiedziec, co
      mysli moze, ale Wy tego nie musicie brac pod uwage. To Wam (mezowi, Tobie,
      dzieciom) ma byc dobrze smile A zadowoleni i spelnieni rodzice to zadowolone
      dzieci.
    • lolinka2 Re: Dzieci a pasja 14.05.06, 11:29
      Szczęśliwa matka ma szczęśliwe dzieci - za resztę rodziny nie wychodziłaś za
      mąż, niech ida w krzaki...

      Skoro mąż się zgadza, to problemu nie ma - dzieci potrzebują obojga rodziców, i
      nie czuj się ani najwazniejsza na swiecie, ani niezastąpiona. To się nazywa
      odrobina 'zbawiennego egoizmu' (zbawiennego w tym sensie że jak się
      usamodzielnią to ty nie będizesz ani stara ani zgorzkniała), a poza tym daje im
      super okazję bliskiego, niezakłóconego (przyznaj sie... każda z nas tak ma...smile)
      kontaktu z tatą.

      Inwestuj w siebie ile wlezie. Jesteś takim samym człowiekiem jak twoje dzieci i
      hierarchia ważności nic tu nie ma do rzeczy - jesteście TAK SAMO ważni.
      • halszkabronstein Re: Dzieci a pasja 14.05.06, 11:55
        lolinka2 napisała:

        > Inwestuj w siebie ile wlezie. Jesteś takim samym człowiekiem jak twoje dzieci
        i
        > hierarchia ważności nic tu nie ma do rzeczy - jesteście TAK SAMO ważni.

        No właśnie to też bardzo trafne i ważne . Dzieci wcale nie są najważniejsze ,
        skończmy z postawą wiecznie cierpiącej mamy czy masochistki . Nieszczęśliwa
        matka dzieci nie uszczęśliwi raczej i taka jest prawda.
    • monia145 Re: Dzieci a pasja 14.05.06, 11:30
      Twoje dzieci będa naprawde szczęśliwe, kiedy ich mama bedzie szczęśliwa a nie
      sfrustrowana i wiecznie narzekająca. Istotne jest to, że wspólnie z męzem
      jsteście w stanie sprostać tej sytuacji, dzieci będa miały opiekę, kiedy Ciebie
      nie będzie. Zdanie pozostałych osób z rodziny nic by mnie nie obchodziło w
      takiej sytuacji.
      A najwazniejsze nie jest to ,ile czasu spędza sie z dzieckiem, tylko jakośc
      tego spędzonego czasu.
    • sutra Re: Dzieci a pasja 14.05.06, 11:50
      szafirek21 napisała:

      Mąż się zgadza, ale
      > pozostała część rodziny, z którą jesteśmy blisko związani, będzie temu
      > przeciwna.

      Dla zasady? Uważają, ze mąz się gorzej zajmie dziećmi, ze jest złym tatą? Nie
      przyszło im do głowy, ze dla dzieci będzie lepiej, kiedy będą miały więcej
      kontaktu z ojcem? Zajmij się zdobyciem wymarzonej pracy bez wyrzutów sumienia,
      skoro masz wsparcie w mężu.
    • halszkabronstein Re: Dzieci a pasja 14.05.06, 11:52
      Nie musisz się tłumaczyć . Też mam dosyć presji spoczywającej na kobiecie , że
      oczywiście to ona powinna zrezygnować z siebie i poświęcić się dzieciom . Co
      prawda są matki piszące , że są w tym spełnione ,ja jednak mówie wprost , że ja
      dzieckiem nie jestem , mam troche inne potrzeby i nie chce by pojawienie się na
      świecie dziecka oznaczało dla mnie koniec mnie jako człowieka ( a początek jako
      tylko i wyłącznie matki ). Mężczyzni spokojnie godzą prace z byciem ojcem i
      nikt im nie wypomina , że nie siedzą w domu . Myśle , że dla dziecka lepsza
      jest szczęśliwa zadowolona matka niż sfrustrowana gospodyni domowa (a w moim
      przypadku tak by było) . Mam troche zainteresowań i chetnie wprowadze w nie
      synka a siedzenie w domu ogólnie wydaje mi się troche nudne . Na Twoim miejscu
      bym się zdecydowała na prace . Same dzieci skorzystają na tym , że podróżująca
      mama bedzie dla nich kimś ciekawym wink.
      • szafirek21 Re: Dzieci a pasja 15.05.06, 10:11
        Dziękuję za odpowiedzi . Przyznam, że mam wielki dylemat i łatwiej mi to
        wszystko przemysleć, gdy wiem, że osoby które tak jak ja są mamami, rozumieją
        mnie. Wciąż się waham. pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka