mama_dominika
26.05.06, 21:29
Siedzę sobie w domku kompletnie sama, jak paluszek. Synek pojchał wczoraj do
babci, bo dziś żłobek nieczynny a w pracy wolnego nie dali, małż m imprę
integracyjną w nowej pracy. Taka okazja - wolny wieczór, bez małża, bez
dziecka, a ja siedzę i z braku towarzystwa marnuję czas. Sprzatam mieszkanie!
Nosi mnie, bo Radiostacji muza do tańca jak ta lala. Gdzie są moi wszyscy
wielbiciele?
P.S. Kwiatki w tym roku pominęły mnie po raz kolejny - to już trzecie Dzień
Matki i nic, tylko wczorajsza laureczka ze złobka...