Dodaj do ulubionych

przyjaciółka

17.06.06, 20:25
Macie przyjaciółke?taką jedną najlepszą kumpele z która dzielicie radosci i
smutki?jesli tak to jaka jest?
ja niestety w chwili obecnej takowej nie posiadam.
Obserwuj wątek
    • 19amatata02 Re: przyjaciółka 17.06.06, 21:00
      ja tez nie mam zadnej ,choc bardzo bym chciała.
      • nchyb Re: przyjaciółka 17.06.06, 21:01
        a ja mam...
    • kayah73 Re: przyjaciółka 17.06.06, 21:07
      Mam. Ale. Mieszkamy w innych krajach, widujemy sie z reguly raz, czasami dwa
      razy na rok, zazwyczaj na kilka tygodni. Przyjazn jest wiec glownie
      telefoniczno-emailowa. I czasami sie zastanawiam czy bysmy byly takie bliskie
      przyjaciolki gdybysmy mieszkaly blisko siebie. wink Ale rzeczywiscie moge jej
      powiedziec wszystko.
    • anek.anek Re: przyjaciółka 17.06.06, 21:17
      mam przyjaciela w postaci swojego partnerasmile
    • babsee Re: przyjaciółka 17.06.06, 21:55
      Mam.Znamy sie 11 (już?)lat.Jest...na dobre i złe.Jest jedyną osobą (prócz Mamy
      i siostry) która może wpadać do mnie bez uprzedzenia,widzieć mnie jak
      płaczę,opieprzać z góry na dół, prostować złe poglądy i dawać rady. To chyba
      najważniejsze.
      Zjadłyśmy już przysłowiową beczkę soli.Szanują ją a ona mnie.Nawet jesli mamy
      odmienne poglądy.Nie boje sie powiedzieć jej ani ona mi ze robię coś żle.Jak
      mam mega hiper doła i jestem wkurzona na cały świat-ona jedna jedyna potrafi
      mnie szybciutko z tegoi wyciągnąć.
      I jeszcze-ciągle potrafimy śmiać sie do łez i bólu brzucha.
      Kiedyś namalowała mój portret na którym z tyłu napisała dedykację-text Kultu
      (uwielbaimy obydwie)i wytłuściła takie słowa:
      "ten pociąg nie pojedzie
      jeśli Ty w nim nie będziesz"
      i to chyba jest clou...
    • babsee Re: przyjaciółka 17.06.06, 21:57
      Acha!Ostatnio doszłyśmy nawet do wniosku,ze jak już męże nas zostawią bo z nas
      wiedźmy to na przekór panującym obyczajom-weżmiemy slub
    • isiu1 Re: przyjaciółka 17.06.06, 22:05
      ja też niestety nie mam. Miałam jeszcze w ogólniaku a potem wszystko jakoś się
      rozpłynęło. Urodziła dziecko wtedy kiedy ja. Myślałam, że będziemy miały
      mnóstwo tematów do rozmów, częste telefony, zwykłe pogaduszki i spotkania. Było
      kilka rozmów, czasem jakiś telefon, ale bez większego entuzjazmu z jej strony.
      Chyba nia potrzebuje mojej przyjaźni. jestem trochę rozczarowana, ale wiem, że
      nic na siłę. Czasem bardzo ma brakuje przyjaciółki. Mam blisko mamę, mam
      kochanego męża - to świtny facet, ale to nie to samo...
      • chmurka_257 Re: przyjaciółka 18.06.06, 08:56
        a ja naszczescie mam przyjaciolke ,znamy sie juz 22 lata (teraz mamy po 27)wiec
        prawie cale zycie.wiem ze moge na niej polegac w 100%.kiedy mam problem
        wystarczy telefon a ona juz jest u mnie (nawet w nocy) naszczescie mieszka
        blizko mnie .swietnie sie dogadujemy,lubimy sie smiac ,plotkowac itd.zawsze
        chcialam miec siostre ale jej nie mam wiec ona jest dla mnie jak siostra.byla
        swiadkiem na moim slubie a potem chrzestna mojej corki .warto miec taka osobe
        kolo siebiesmile)
        • egoya Re: przyjaciółka 18.06.06, 20:35
          a moja poszła do zakonu. Widzimy się raz na rok, na szczęście w postulacie miałą internet i średnio raz w tygodniu pisałyśmy do siebie. Teraz wyjeżdża na dwa lata do nowicjatu, pozostanie nam tylko pisanie listów, a pewnie cięzej będzie nam się komunikować. Dopiero wyjechała a mi jej tak strasznie brak. Wiem że jest szczęśliwa, ale mi smutno że tal daleko ode mnie.
          Poznałam teraz fajną dziewczynę, chyba moge powiedzieć że przyjaciółkę, ale to troche co innego. PEwnie dlatego, że znamy się rok, a nie 10. Przyjaciółka naprawde się przydaje, gdy trzeba się wygadac, poradzić, powygłupiać, czy wypić kawkę.
          • lianeska Re: przyjaciółka 18.06.06, 20:39
            ja niestety tez nie mam,nowe miasto zero znajomychsmile
            a moze jest jakas kobitka z Katowic tu?smile
            Pozdrawiam
        • madziaaaa Re: przyjaciółka 19.06.06, 08:12
          Mam! Przyjaźniłyśmy się całe liceum i pół studiów, potem nie wiadomoczemu się
          na kilka lat urwało, a 2 lata temu znów się odnalazłyśmy i jest super. Tyle, że
          ona teraz mieszka w innym mieście, więc widzimy się rzadziej, na szczęście są
          telefony i maile.
          Mam jeszcze Bardzo Dobrą Koleżankę, której też ufam i mogą na niej polegać.
    • gabrysia_s Re: przyjaciółka 18.06.06, 20:39
      Mam, znamy się jakieś 28 lat.
      Jest chrzestną mojej córki.
      • polka79 Re: przyjaciółka 18.06.06, 20:54
        z cala pewnoscia moge powiedziec ze mam, CUDOWNA sprawa, maz tez jest moim
        przyjacielem, ale wiecie jak to jest - z kobieta inaczej sie rozumie i
        rozmawia, no i czasem tez "trzeba" pogadac o Nim, no chyba nie z nim ;-
        )))no i o tesciowej - co nie zawsze by mu odpowiadalo - przeciez to Jego mama,
        mam kilka dobrych kolezanek, wczesniej bym pewnie napisala przyjaciolek, ale
        teraz wiem, ze tylko ta Jedna jest ta prawdziwa przyjaciolka - niczego nie
        musze sie krepowac, o wszystko moge zapytac, pogadac i wiem ze rada bedzie
        szczera, "prawdziwa" itd................


    • lolinka2 Re: przyjaciółka 18.06.06, 20:44
      mam sporo takich osób na które mogę liczyć i które mogą liczyć na mnie, mówię im
      wiele o sobie i słucham równie dużo

      Ale najlepszym moim przyjacielem jest mąż.
    • mufka51 Re: przyjaciółka 18.06.06, 22:02
      Mam kilkanaście,na jednym wspaniałym forum.
    • adsa_21 Re: przyjaciółka 19.06.06, 09:14
      tak, nawet 2smile
      nie wiem jakbym sobie poradzila gdyby nie one
      • a.lenard Re: przyjaciółka 19.06.06, 11:35
        mam! poznałam ją już w liceum, ale po roku chodzenia do tej samej klasy nasze
        drogi się rozeszły, każda z nas zmieniła szkołę. Jak poznałam swojego męża (z
        innego miasta) to jakoś się zgadaliśmy ze przyjezdzaja jego rodzice odwiedzić
        swoich znajomych sprzed lat. I okazało się ze znajomi teściów to rodzice tej
        mojej koleżanki. Nasze drogi zeszły się spowrotem. Teraz jesteśmy
        przyjaciółkami od 8 lat. Nie wyobrażam sobie, zeby jej nie było. Niestety od
        ponad roku mieszkam w innym mieście i żadziej się widujemy, ale jak codziennie
        z nią nie pogadam na gg, to jestem chora smile
    • cocollino1 Re: przyjaciółka 19.06.06, 12:01
      Ja mam ciekawa sytuacjesmile
      Dwie najblizsze przyjaciolki od piaskownicy, znamy sie 25 lat wyjechaly, jedna
      do Angli-tam zalozyla rodzine, druga do stanow tez zalozyla rodzine. Widujemy
      sie dwa razy do roku, piszemy maile, gadamy na gg, ale to sa najblizsze mi
      osoby do dzis, kochamy sie poprostu hehe
      Moja wielka i kochana przyjaciolka z liceum trzecia i ostatnia tez wyjechala do
      anglil ale nie to jest problemem. Problemem jest to, ze zostala ona moja
      szwagierka hehe, wyszlam za jej brata, owszem przyjaznimy sie, byla naszym
      swiadkiem na slubie, jest chrzestna naszego synka, ale juz na meza, a tym
      bardziej na tesciowa przy niej nie ponarzekamsad( Takze mam ograniczone pole do
      zwierzen, a to moim zdaniem oslabilo te przyjazn.
      • gobisha Re: przyjaciółka 21.06.06, 01:18
        mam, ale niestety mieszkamy od ponad 4 lat wieeeele kilometrow od siebie - Ona w PL ja w UK. Zeby bylo smieszniej obie teraz jestesmy w ciazy - ja mam termin na 23 czerwca a Ona na 10 lipca. Zbieznosc terminow absolutnie przypadkowa.
        I nigdy jeszcze w zyciu mi ta odleglosc nie przeszkadzala jak teraz wlasnie, telefony i internet to jedyna forma kontaktu od sierpnia 2005.
        Mysle, ze na zawsze pozostaniemy przyjaciolkami, nawet jesli mialabym nie wrocic do PL.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka