Dodaj do ulubionych

Kiedy kolczyki?

27.06.06, 16:11
Mam pytanie. Kiedy przebiłyście uszka swoim córeczkom? Złośliwe Panie proszę
o nieodpisywanie!!!
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 16:14
      mnie moja mama a raczej pani kosmetyczka przekuła jak miałam 9 lat.swojej córce
      poki co (ma 3 latka)przekłuwać nie zamierzam.
      • justysia98 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 16:34
        ja mojej coreczce przebilam uszka jak miala 9 miesiecy uszka pieknie sie
        zagoily mala nawet nie ciaga sie za uszka troszke poplakala ale zanim wyszlysmy
        z gabinetu kosmetycznego juz wszystko bylo ok
    • mama_idalki Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 16:24
      Jak młoda sama poprosi.
      • reniuta67 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 16:28
        Ja mialam 15 lat a mojej corce przebilam w wieku 4 lat .Ona oczywiscie
        niewiedziala co ja czeka przy pierwszym uchu i jak sie zaczela krzywic szybko
        zrobilismy drugie i dopiero wtedy zaczela ryczec ale szybko jej przeszlo bo od
        kosmetyczki dostala czekolade.Natomiast moj maz byl oburzony ze jej to zrobilam
        i prawie sie na mnie obrazil-chodzilo mu o to ze zadalam bol jego
        coreczce .Fajny jest moj maz ,NIe!?
        • mama_idalki Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 16:44
          Nie wiem zy fajny, ale normalny napewno. Też nie widzę powodów, żey celowo
          sprawiać ból swojemu dziecku.
    • niepytana Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 16:49
      Corce przekulam uszy w wieku 2lata i 6miesiecy. Dlaczego
      wtedy? Dlatego ze malej bardzo podobaly sie kolczyki w uszach (moich, innych
      dziewczynek, itd) a jeszcze nie kojarzyla kolczyka z przekluwaniem uszu.
      Poszlismy do specjalnego dzieciecego fryzjera, gdzie rowniez w cenie przeklucia
      byly dwie pary specjalnych dzieciecych kolczykow. Malej posmarowali uszy kremem
      znieczulajacym i na 15minut poszla sie bawic. Po 15 minutach posadzili ja przed
      lustrem i przekluli jej uszy takim mini pistoletem wlasnie tymi wybranymi przez
      nia kolczykami. Panikara byla z niej straszna wtedy. Myslelismy ze chociaz
      przestraszy sie dzwieku pistoletu, a tu nic. Nic absolutnie nie bolalo. Nawet
      nie mrugnela. Z duma odwrocila drugie ucho w strone lustra. Niczym jej tych
      uszu nie przemywalismy, naswet woda. Poprostu normalnie ja kapalismy itd jak
      wczesniej. Nie bylo infekcji. Kolczyki sa malutkie. Corka chodzi na balet i na
      gimnastyke i w niczym kolczyki jej nie przeszkadzaja.

      Ja po blaganiu rodzicow odkad pamietam w koncu przekulam sama bez ich wiedzy
      jak mialam 13 lat. Mi sie paskudnie papralo wszystko sad i tez sie balam samego
      procesu przeklucia. Zycze powodzenia.

      PS. Zlosliwe panie najlepiej ignoruj i nie odpisuj.
    • reyhana w fazie prenatalnej 27.06.06, 16:51
      jak tylko na USG zobaczyłam, że wykształciły się małżowiny uszne.
      • lucerka :DDDDD 27.06.06, 16:53
        • joanna266 Re: :DDDDD 27.06.06, 16:55
          to musi byc dopiero cud narodzin.dziecie od razu zakolczykowane.super.jak sie
          przeprowadza taki zabieg.w trakcie amniopunkcji????
          • reyhana Re: :DDDDD 27.06.06, 17:06
            joanna266 napisała:
            > to musi byc dopiero cud narodzin.dziecie od razu zakolczykowane.super.jak sie
            > przeprowadza taki zabieg.w trakcie amniopunkcji????

            oj tam
            w czasie usg przezpochwowego lekarz po prostu zmienił końcówkę aparatu -
            przypiął pistolet, strzelił dwa razy i na monitorku pokazały się piękne
            brylanciki w uszkach dzidzi

            pomysł mamy_idalki też mi się podobabig_grin
      • mama_idalki Reyhana 27.06.06, 16:54
        To ty kiepska jesteś.. Ja chłopu punkcję jąder robiłam i zakolczykowałam
        wszystkie plemniki big_grin
        • joanna266 Re: Reyhana 27.06.06, 16:59
          i chłopina sie na to wszystko zgodzil????chyba że to w ramach gry
          przedwstępnej;-0000
          • mama_idalki Re: Reyhana 27.06.06, 17:01
            No wiesz- my zrobimy wszystko byle dzidzia ładnie wyglądała..
            • joanna266 mamo idalki 27.06.06, 17:09
              ja zastanawiam sie nad zrobieniem dziary tzn mhmmm tatuazu mojej gabrysi.biore
              pod uwage teletubisia po albo sccoby doo.moze mi doradzisz ty albo inne
              dziewczyny ktory tatuazyk wybrac.a i miejsce -myslałam o kostce ale powoli
              dochodze do wniosku ze jednak dolna częsc krzyzowa bedzie lepsza.ładnie będzie
              sie nad stringami w przyszłosci prezentowac.co sądzicie?????
              • mama_idalki Re: mamo idalki 27.06.06, 17:14
                Ida ma kwiatka na biodrze i chińską literkę na prawym pośladku. Chcieliśmy
                otatuować plemniki, ale się wyrywałe skubane.. uncertain A z założeniem kolczyków nie
                było problemów bo wystarczyło strzelać w nie tym karabinkiem..
                • joanna266 Re: mamo idalki 27.06.06, 17:19
                  chinska litera powiadasz??? wezme tę opcje pod uwage.ale mała sie na tego
                  scooby doo uparła.a jakiego typu karabinki polecasz???bo juz sama nie wiem czy
                  jeszcze jej przy okazji jednak nie zakolczykuje.a co do plemnkow wyprobujemy
                  dzis wraz z męzem to tatuoawnie ich.myslisz ze po tym dzieci wychodza od razu z
                  tatuazykiem????
                  • mama_idalki Re: mamo idalki 27.06.06, 17:22
                    A możliwe.. Ale nie boics się, że się rozciągnie i będzie nieelegancki i mało
                    sexi? A karabinki muszą szybko wypuszczać te kolczyki- takie maszynowe jak Rambo
                    miał- żeby szybko wszystkich skubanych żołnierzyków trafić.
                    • joanna266 Re: mamo idalki 27.06.06, 17:25
                      wiesz ja go zamierzam zrobic teraz w takim pomniejszeniu.wraz ze wzrostem
                      bedzie sie rozciągał a w okolicach 18 lat przybierze własciwy rozmiar.jesli
                      chodzi o pistolet rambo moze byc problem bo my tylko wiatrówke na stanie
                      posiadamy.ale cos sie wykombinujewink)wielkie dzieki za rzeczowe porady.bardzo
                      mi beda pomocne.pozdrsmile
                      • ik2 [...] 01.07.06, 10:33
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • syrena15 Re: w fazie prenatalnej 27.06.06, 22:54
        No i po co tak głupio odpisujesz? Nudzisz się?
        • truscaveczka Re: w fazie prenatalnej 29.06.06, 12:27
          A nawet jeśli się nudzą? Zignoruj nieistotne dla Ciebie informacje zamiast
          zrzędzić tongue_out
    • koza_w_rajtuzach Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 16:55
      Jak będzie na tyle duża, że będzie mogła sama o swoim ciele decydować. Ja za
      nią decyzji nie podejmę.
      • marki0 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 17:08
        Moja kuzynka przebiła jak mała miała ok 3m-cy.Teraz mnie mecza kiedy ja przebije
        mojej/ma 8,5m-ca/Jednak ja w Tej kwesti nie bede sie wypowiadac, bo uznasz mnie
        za ta złosliwą.Ale gratuluje odwagi.Powodzenia.
        • reniuta67 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 17:14
          A cyganie przebijaja uszy tez jakos tak bardzo szybko malym dziewczynką-
          pytanie zeby rozladowac napiecie
          • mama_idalki Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 17:43
            reniuta67 napisała:

            > A cyganie przebijaja uszy tez jakos tak bardzo szybko malym dziewczynką-
            >

            Sorry, ale agumentacja do mnie nie trafia. Są plemniona, gdzie zakłada się
            dziewczynkom na szyje metalowe obręcze w tym samym celu w jakim u nas się
            kolczykuje- aby podnieść atrakcyjność dziewczyny. Czy w takim razie założysz
            dziecku na szyje obręcz??
    • kayah73 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 17:29

      Nigdy.
      • reniuta67 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 17:30
        Co nigdy!???
        • joanna266 kiedy kolczyki?odp.nigdy:-) 27.06.06, 17:32

        • kayah73 Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 18:30
          Nigdy nie przekluje dziecku uszu. Bedzie chciala to sobie sama przekluje.
    • jakw Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 17:46
      Jak sama powie, że chce mieć dziury w uszach
    • zabeczek Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 18:24
      Alescie tepe,niektore laski!!Pytanie bylo wyrazne-KIEDY PRZEBILYSCIE-czyli do
      tych ktore to zrobily.Zlosliwe oczywiscie udzielic sie musialy,w przeciwnym
      razie nie moglyby sie skoncentrowac na swoich potomkach z golymi
      uszkami.Osobiscie mam negatywny stosunek do zakolczykowanych malenstw,jednak
      truc tylka ci nie bede chyba ze do swojego postu dopiszesz-WYPOWIEDZCIE SIE
      WSZYSTKIE O TYM PRZEBIJANIU,NAWET NAJBARDZIEJ ZLOSLIWE MAMULINKI.
      • esti.v Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 21:08
        Moja mała ma kolczyki od 10 miesiąca życia. Troszkę popłakałasad Chwilkę po tym
        przykro mi było że to mi się tego zachciało i zadałam jej ból,ale... szybko
        przeszło i mi i córuni. To tylko minutka płaczu.
        A tak wogóle to jak zawsze znajdą się wśród nas kobietki,które nie przeżyły by
        logowania na forum bez złośliwych i wręcz głupich odpowiedzi. Ignorować trzeba
        Was kobietki,nie ma innego wyjściasad
        • melka_x Re: Kiedy kolczyki? 27.06.06, 21:30
          > A tak wogóle to jak zawsze znajdą się wśród nas kobietki,które nie przeżyły
          > by logowania na forum bez złośliwych i wręcz głupich odpowiedzi. Ignorować
          > trzeba Was kobietki,nie ma innego wyjściasad

          A może potraktować wypowiedzi przeciw jako komunikat zwrotny? Może to nie tylko
          czyste złośliwości? Czy taki sam stosunek miałybyście do umieszczenia
          niemowlęciu kolczyka w nosie lub brwi (to nie jest złośliwe pytanie, naprawdę
          ciekawi mnie odpowiedź i uzasadnienie).
          Czemu mamy decydujące się przebić uszy niemowlętom tak bardzo się bronią przed
          myślą, że zaspokojanie wyłącznie własnej próżności kosztem nie mogącego się
          wypowiedzieć dziecka może nie do końca jest w porządku? Naprawdę nie
          zastanawiacie się w ogóle, że może to jednak jest przedmiotowe traktowanie
          dziecka? Naprawdę żadnej z Was nie przychodzi do głowy, że córka może w
          przyszłości nie chcieć nosić kolczyków? Bez cienia złośliwości - ja bym raz
          chciała usłyszeć dlaczego ludzie decydują się przebijać uszy niemowlętom? Czemu
          nie można poczekać aż dziecko samo wyrazi takie życzenie? To nie jest pytanie
          rerotyczne. Potrafi mi ktoś odpowiedzieć?
          • adanis =>Zazdrosc i Zlosliwosc az sie przelewa!! 27.06.06, 21:52
            co jeden post to lepszy! tak sobie czytam i az mi sie smiac chce.Same
            nauczycielki.A pozwülcie tak, niech kazda mama decyduje o swoim dziecku
            sama.Zastanowcie sie; dziewczyna pyta tylko o kolczyki a Wy rozwijacie temat i
            zaraz krytyka!Jak tu normalnie rozmawiac? Albo odpowiadacie albo nie.Czy Wam
            tez sie kazdy wtraca w wychowanie?Patrzcie na swoje bledy jakie porobilyscie w
            zyciu.
            Wiecie; teraz dla zlosliwych i zazdrosnych mamusiek; jutro dam mojemu synkowi
            diamentowy kolczyk w ucho! a niech ma dla szpanu hehe....
            no kobiety rozpisujcie sie! krytykujcie jakie to Wy nie jestescie doskonale
            mamy. pozdrawiam
            • mama_kotula Re: =>Zazdrosc i Zlosliwosc az sie przelewa! 29.06.06, 01:52
              adanis napisała:
              > A pozwólcie tak, niech kazda mama decyduje o swoim dziecku sama.

              Argument, że tak powiem, od czapki.
              Załóżmy, że masz te 10 lat, a Twoja mama uparłaby się, aby zrobić ci parę
              sznytów, bo tak jej się podoba, i jest to modne, oraz wygląda cool. A ty nie chcesz.
              Ale przecież "niech każda mama decyduje o swoim dziecku sama", jak napisałaś.
              Zatem mama zaciąga cię do jakiegoś rzeźnika, i bez pytania o twoją zgodę daje ci
              pokroić nadgarstki.
              Napiszesz - ale to jest co innego, bo chodzi o niemowlęta i maleńkie dzieci,
              tak? Dla mnie jest to dokładnie to samo: n.i.e.p.o.t.r.z.e.b.n.a ingerencja w
              ciało, w skórę, połączona z zadaniem bólu (nie ma się co oszukiwać, ból przy
              przekłuwaniu uszu - i podczas gojenia - zawsze jest, chyba, że zabieg jest
              wykonywany pod narkozą) w imię czego? Ano w imię widzimisia (tak się to
              odmienia?) matki, której należy pozwolić "samej decydować o swoim dziecku".

              Podobnie jak jedna z poprzedniczek uważam, że rzekome złośliwości to informacja
              zwrotna.
              Ale to jest i tak temat o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami
              wielkanocnymi. I nie ma się co przekonywać, drzeć kotów i prowadzić walki
              słownej, bo to i tak do nikąd nie prowadzi.
        • tora99 Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 04:37
          ciekawe jak dlugo bedziecie plakac jak dziecko o cos zaczepi kolczykiem i ucho
          sobie rozerwie ;o))
      • maczkama Re: Kiedy kolczyki? 05.07.06, 23:25
        w tym wątku najciekawszy był złośliwy dialog, dawno się tak nie uśmiałam.
    • adanis do zabeczek 27.06.06, 21:54
      dla Ciebie oklaski.Ty widze zrozumialas watek i dobrze odpisalas. Sa jednak
      normalne mamy co mozna porozmawiac. pozdrawiam smile
      • joanna266 Re: do zabeczek 27.06.06, 21:58
        no tak z mozna porozmawiac w temacie kolczykowania bezbronnych niemowlakowsmile)
        faktycznie na kazdy temat.dla mnie żenada.córki kolczykowac synów obrzezywac.a
        co .pieknie to wyglada a w końcu dziecko to nasza własnośc .no nie???sami je
        sobie zrobilismy to teraz tez mozemy z nim robic co chcemy.
        • adanis Re: joanna266 27.06.06, 22:10
          jesli juz tak poruszasz temat to moze bron dzieci ze skrobanek!krytykuj
          rodzicow co bija dzieci albo morduja! To jest warte krytyki.Takich ludzi mozna
          atakowac!A Wy tu robicie problemy, lepiej udzielcie sie pozyteczniej. Czy taka
          dziewczyna ma teraz miec wyrzuty sumienia do konca zycia? Osadzilyscie ja tu
          jak za tych co wymienilam wyzej! Okreslenie okaleczyc itp.... a zdajesz sobie
          sprawe ile ludzi juz na swiecie" okaleczylo kolczykami" dzieci.Skrytykuj swiat
          teraz..
          • mama_idalki Re: joanna266 27.06.06, 22:31
            adanis napisała:

            > jesli juz tak poruszasz temat to moze bron dzieci ze skrobanek!krytykuj
            > rodzicow co bija dzieci albo morduja! To jest warte krytyki.Takich ludzi mozna
            > atakowac!

            Ja tu czegoś nie rozumiem. Krytykuję przemoc wobec dzieci i głośno protestuję
            gdy ją widzę. Ale czy to sprawia, że mam nie widzieć innej, mniejszej, ale nadal
            KRZYWDY dzieci?? Na tej samej zasadzie możesz powiedzieć- po co przejmujesz się
            jednym zakatowanym dzieckiem, przecież tyle zła na świecie jest- tym się przejmuj!

            >A Wy tu robicie problemy, lepiej udzielcie sie pozyteczniej.

            Udzielam się pożytecznie, odradzając kolczykowanie człowieka, który sam nie umie
            o tym zadecydować.

            Czy taka
            > dziewczyna ma teraz miec wyrzuty sumienia do konca zycia? Osadzilyscie ja tu
            > jak za tych co wymienilam wyzej! Okreslenie okaleczyc itp.... a zdajesz sobie
            > sprawe ile ludzi juz na swiecie" okaleczylo kolczykami" dzieci.

            A jeśli córka za 15 lat spyta ją "Mamo- dlaczego zrobiłaś coś wbrew mojej woli?
            Dlaczego muszę mieć do końca życia ślad po dziurach?" to będzie mieć mniejsze
            wyrzuty sumienia? Teraz może się jeszcze zastanowić i przemyśleć.

            Skrytykuj swiat
            > teraz..

            Krytykuję głupotę- bezmyślne kaleczenie dzieci w imię chęci matki pochwalenia
            się "śliczną dzidzią". Krytykuję kolczykowanie niemowląt, pzedłużanie szyj,
            "obrzezanie" łechtaczki, rozciąganie uszu i inne rytuale praktyki mające na celu
            podnieść wartość seksualną kobiety.
            • niepytana kazdego sprawa i koniec 29.06.06, 00:49
              Jestes nastepna zwykla krytykantka z gangu mamus ktore maja lepsze samopoczucie
              jak sobie sarkastycznie pobelkocza wlasne, wyssane z brudnego palucha bzdury.
              Co wiesz o dzieciach zakolczykowanych jako niemowlaki? Co wiesz o doroslych
              ludziach z dziurkami w uszach odkad byli niemowlakami? Czy masz jakies
              statystyki na potwierdzenie ze w naszej kulturze kolczyki, czy dziurki w uszach
              dziewczynek/chlopcow to okaleczanie? Ile doroslych osob w tenze
              sposob "okaleczonych" ma problemy jako dorosli ludzie? Czuja sie moze
              okaleczeni fizycznie? A moze problemy natury psychicznej? Moze jakies
              statystyki z WHO? Na jakiej podstawie krytykujesz dziurkowanie uszu
              niemowlakom? Sama mialas przebite uszy jako niemowle i teraz masz wykupione
              sesje u psychologa? Slyszysz jakies apele sprzeciwu od zakolczykowanych jako
              niemowleta ludzi, tak jak to sie dzieje z "obrzezanymi" jako niemowleta
              kobietami? Daj wiec do cholery kazdemu wybierac w jaki sposob chce wychowywac
              swoje dziecko, zamiast tu prawic swoje wlasne wywody. Czy Ciebie ktos na sile
              nawraca na kolczykowanie dzieci? Nie? To i Ty znajdz u siebie na tyle taktu
              zeby zachowac sie tak samo.
              • hanna26 Re: kazdego sprawa i koniec 29.06.06, 01:40
                Kolczyki w uszach to już przeżytek. Od tego się odchodzi. Ja zakolczykowałam
                małej nosek. W przyszłości planuję jeszcze języczek. Czekam tylko aż przestanie
                ssać cycusia.
              • mama_kotula Re: kazdego sprawa i koniec 29.06.06, 01:56
                niepytana napisała:

                > Daj wiec do cholery kazdemu wybierac w jaki sposob chce wychowywac
                > swoje dziecko.

                Niepytana, ale tu chyba się zagalopowałaś.
                Napisz mi proszę, w jaki sposób można zakwalifikować zabieg pt. przekłucie uszu
                (proces fizyczny) do wychowywania dziecka (proces psychiczno-emocjonalny).
                • niepytana Re: kazdego sprawa i koniec 29.06.06, 19:05
                  mama_kotula napisała:

                  > Niepytana, ale tu chyba się zagalopowałaś.
                  > Napisz mi proszę, w jaki sposób można zakwalifikować zabieg pt. przekłucie
                  uszu
                  > (proces fizyczny) do wychowywania dziecka (proces psychiczno-emocjonalny).

                  Wychowanie dziecka to nie tylko proces psychiczno-emocjonalny. W wychowanie
                  dziecka wchodzi mase procesow fizycznych. Przyklady: kapanie, przytulanie,
                  hustanie, spiewanie, obrzezanie, czesanie, leczenie, itd. Dokonywanie wyboru za
                  dziecko na podstawie wlasnego kredo to inaczej oddzialywanie na dziecko czyli
                  wychowanie. Niektorzy naprzyklad decyduja o zabiegach medycznych (niekoniecznie
                  ratujacych zycie), niektorzy decyduja o niekonwencjonalnej diecie dziecka
                  (wegetarianie), niektorzy decyduja o wychowaniu religijnym (chrzest i
                  uczeszczanie na msze sw) niekoniecznie biorac pod uwage zdanie dziecka czy
                  wolnosc wyboru tegoz dziecka jako doroslej osoby. Skoro medycyna (World Health
                  Organization) nie widzi przekluwania uszu jako negatywnego procesu w zyciu
                  dziecka, skoro nikt nie potrafi powolac sie na statystyki ktore ukazuja
                  negatwyny efekt przekluwania uszu badz to na sfere psychiczna (trauma z powodu
                  niechcianych dziur w uszach, z powodu meczacych i zagrazajacym zyciu infekcjom
                  przebtytych w dziecinstwie) czy fizyczna (szpecace dziury w uszach, niedorozwoj
                  czy mutacje ucha, efekt dziur w uszach na rozwoj ucha wewnetrznego) uwazam ze
                  decyzja - kolczyki tak czy nie i w jakim wieku - powinno pozostawic sie samym
                  rodzicom. Kazdy z nas ma inne doswiadczenia w tym temacie i kazdy z nas wyciaga
                  inne wnioski z tych doswiadczen. Sama nie jestem zwolennikiem przekluwania uszu
                  niemowlakom ze swoich prywatnych powodow, ale nie smiem narzucac komus swojego
                  zdania, napietnowac kogos z powodu wyboru innego od mojego wlasnego a co
                  dopiero mowic o pustym krytykowaniu czy wrecz dokuczaniu osobom o innym
                  pogladzie. Jesli chodzi o wyrazenie wlasnego zdania uwazam ze kazdy ma prawo.
                  Rowniez osoby ktore uwazaja ze nie powinno sie przekluwac uszu niemowletowm
                  poniewaz... istnieje ryzyko infekcji, dziury w uszach szpeca, istnieje ryzyko
                  okaleczenia dziecka przez zabawe i naderwanie ucha itd. Jezeli jednak osoba
                  ktora planuje przeklucie uszu swojemu dziecku jest wyzej wymienionego ryzyka
                  swiadoma i decyzje mimo wszystko podjela powinno zostawic sie ja i jej dziecko
                  w spokoju, nie dokuczac, nie pouczac, nie wtracac sie. Czy to tak trudno
                  zrozumiec???
              • melka_x Re: kazdego sprawa i koniec 29.06.06, 09:34
                A czy to, że po przekłuciu ranki mogą się źle goić, to też wyssane z palca
                bzdury? Że nawet przy zachowaniu sterylności przy przekłuwaniu potem może się
                wdać infekcja? Że dzieci przy zapaleniu ucha często ciągną lub miętoszą sobie
                uszy to też bzdury? Że np. 2-latki w kontkatach z innymi nie są delikatne i
                potrafią inne dziecko pociągnąć za włosy, nos czy właśnie ucho?

                Poza tym nadal nie rozumiem, czemu żadna z mam nie potrafi(nie chce?)
                odpowiedzieć na pytanie po co przekłuwać niemowlakowi uszy? Może dlatego, że
                nie ma innej odpowiedzi poza "bo ja tak chcę"? Czemu nie możecie poczekać, aż
                dziecko samo wyrazi takie życzenie?
              • hossa76 do niepytana 29.06.06, 09:36
                Śmiać mi się chcę jak czytam takie głupoty. Uwielbiam mamuśki, które niemal
                dostają histerii przy głupiej szczepionce dziecka "bo dzidzie to tak bolało,
                tak płakała, a potem taka rączka bolesna" lub przy badaniu
                neurologicznym "wyciągali główkę i straszyli klaszcząc głośno" to już prawie
                mdleją. A potem na własne życzenie fundują dziecku dziurę w uchu, i cały proces
                bolesnego gojenia z cieknącą ropą i bólem przy każdym położeniu głowy na boku
                itp. Jak z nich takie estetki to niech się same kolczykują, nawet na doopie -
                tam gdzie chwilowo znajduje się ich mózg...
                • melka_x p.s. 29.06.06, 09:44
                  Uszy przekłuto mi gdy miałam 12 lat na moje własne życzenie. W gabinecie,
                  zgodnie z wszelkimi zasadami, wysterylizowanymi narzędziami. Dezynfekowałam też
                  zgodnie z zalecaniami. A i tak jedno ucho dość długo mi się babrało, leciała
                  ropa i uwierzcie, że naprawdę bolało. A niemowlę odczuwa ból dotkliwiej.
              • reyhana Re: kazdego sprawa i koniec 29.06.06, 12:58
                taktowna sie odezwala
                pierwsza dama savior-vivre'u na forum hehe
                to bardzo ciekawe ze matki dzieci zakolczykowanych żądają TAKTU
                widocznie dziurawienie córuni ma w sobie cos z dramatu, w obliczu którego
                trzeba ważyc slowa, zeby nie pogłebic traumy rodzicielki
    • kika_78 Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 29.06.06, 10:32
      Przekułam jej uszy jak miała 3 m-ce !!!
      Mój argument "za" - takie małe dzieci nie interesują się swoimi uszkami i nie
      ciągną jak swędzi podczas gojenia. Zagoiły się super i mała już nawet o tym nie
      pamięta.

      A tym, co twierdzą, że mogłaby sobie przekłuć jak będzie duża i świadoma
      odpowiem, że jak nie będzie chciała ich nosić to po prostu je wyjmie ...
      • melka_x Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 29.06.06, 10:50
        > Przekułam jej uszy jak miała 3 m-ce !!!
        > Mój argument "za" - takie małe dzieci nie interesują się swoimi uszkami i nie
        > ciągną jak swędzi podczas gojenia.

        No to miałaś szczęście. Zajrzyj do jakiejkolwiek publikacji o rozwojówce, to
        przeczytasz, że 3miesięczne dziecko jest właśnie na etapie odkrywania swojego
        ciała i często uszami się bardzo interesuje.
        A co gdyby mała dostała zapalenia ucha, w końcu nierzadka przypadłość? Jednym z
        częstszych objawów zapalenia ucha jest ciągnięcie się za uszy.

        > A tym, co twierdzą, że mogłaby sobie przekłuć jak będzie duża i świadoma
        > odpowiem, że jak nie będzie chciała ich nosić to po prostu je wyjmie ...

        A jeśli Ci powie, że dziurek sobie nie wyjmie to co? Odpowiesz jej 'a co mnie
        to obchodzi'?
        • phantomka Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 29.06.06, 19:23
          Temat nie powinien w ogole przeradzac sie w klotnie a to z tego powodu, ze
          wiekszosc matek uwaza swoje dzieci jako wlasnosc, o losie ktorych moze
          decydowac wg wlasnego widzimisie a nie kierujac sie rozsadkiem i dojrzaloscia.
          Nie wyobrazam sobie, dlaczego ktos moze decydowac sie na swiadome sprawianie
          bolu swojemu dziecku, ale tez wielu wielu innych dziwactw na tym swiecie nie
          rozumiem.
          • truscaveczka Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 30.06.06, 09:50
            Rozumiem, że nie szczepisz swoich dzieci?
            • melka_x Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 30.06.06, 09:54
              A Ty nie widzisz różnicy między celem szczepienia czy leczenia a celem
              przekłuwania uszu?

              Poza tym jeszcze jedno. Jaki typ kolczyków zakładacie niemowlakom? Bo mnie
              kilkakrotnie wypadła zakrętka. Nie jest to żadna złośliwość, ale wszędzie się
              trąbi, żeby niewielkie przedmioty, które dziecko może połknąć lub się nimi
              udławić trzymać z dala od niemowlęcych rąk. Bez cienia agresji czy złośliwości
              ja bym się zwyczajnie bała.
              • truscaveczka Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 30.06.06, 09:57
                Melka, gwoli scisłości - ja nie mam kolczyków, moje dziecko też nie ma. Tylko
                troszkę dziwny wydał mi się argument o niesprawianu bólu dzieciom. Argumentem
                byłoby np. niewprowadzanie trwałych zmian estetycznych. Bo tak naprawdę to o to
                chodzi.
              • kika_78 Kolczyki 30.06.06, 10:23
                Ja swojej małej zakładam właśnie takie z wypadającą zakrętką albo takie wiszące
                (tylko muszą być odpowiednio ciężkie, żeby jej ucho do pępka sięgało)...
                • melka_x Re: Kolczyki 30.06.06, 14:52
                  kika_78 napisała:

                  > Ja swojej małej zakładam właśnie takie z wypadającą zakrętką albo takie
                  wiszące
                  >
                  > (tylko muszą być odpowiednio ciężkie, żeby jej ucho do pępka sięgało)...

                  Tzn. jakie? Bo ja znam tylko 2 rodzaje kolczyków. Z zakrętkami lub zapinane
                  (wiszące lub nie), za które można pociągnąć. Jest jeszcze jakiś 3 rodzaj
                  kolczyków dla niemowląt?
                  • kika_78 Re: Kolczyki 30.06.06, 15:40
                    Ja noszę kolczyki 21 lat i nigdy, NIGDY !!! nie spadła mi zakrętka.
                    Znam też mnóstwo dzieci, które noszą wiszące kolczyki i jakoś żadna tragedia
                    się nie stała !
                    • melka_x udławienie się zakrętką 30.06.06, 17:21
                      kika_78 napisała:

                      > Ja noszę kolczyki 21 lat i nigdy, NIGDY !!! nie spadła mi zakrętka.

                      No i co z tego, że Tobie zakrętka NIGDY nie spadła? A mnie spadła. I nie tylko
                      mnie. Naprawdę nie znasz nikogo kto w ten sposób zgubił kolczyk? Jeśli znasz
                      jakiegoś lekarza pracującego na izbie przyjęć na dziecięcym oddziale to
                      zapytaj, jeśli tylko ma kilkuletnie doświadczenie potwierdzi Ci, że wypadki z
                      kolczykami się zdarzają i że pół biedy jak chodzi o połknięcie.
              • reniuta67 Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 30.06.06, 15:12
                melka_x napisała:

                > A Ty nie widzisz różnicy między celem szczepienia czy leczenia a celem
                > przekłuwania uszu?
                >
                > Poza tym jeszcze jedno. Jaki typ kolczyków zakładacie niemowlakom? Bo mnie
                > kilkakrotnie wypadła zakrętka. Nie jest to żadna złośliwość, ale wszędzie się
                > trąbi, żeby niewielkie przedmioty, które dziecko może połknąć lub się nimi
                > udławić trzymać z dala od niemowlęcych rąk. Bez cienia agresji czy
                złośliwości
                > ja bym się zwyczajnie bała.
                -Dlatego najlepiej wsadzic male kolka
            • phantomka Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 30.06.06, 10:14
              nie oslabiaj mnie, prosze cie...jezeli porownujesz kolczykowanie ze
              szczepieniem dziecka, tylko dlatego, ze napisalam swiadome zadawanie bolu - to
              chyba jednak czegos nie rozumiesz. Szczepienie jest moim obowiazkiem, bo w ten
              sposob moge ochronic dziecko przed chorobami i nie jest to niepotrzebne zadanie
              bolu, czym jest juz fanaberia w postaci kolczykow.
      • tora99 Re: Ja wsadzę kij w mrowisko !!! 04.07.06, 04:49
        Mój argument "za" - takie małe dzieci nie interesują się swoimi uszkami i nie
        > ciągną jak swędzi podczas gojenia

        takie male dzieci nie interesuja sie jeszcze wieloma rzeczami..

        np. nie wykazuja zainteresowania zebrami wink.. mozna wyciac te na dole, mala
        bedzie w przyszlosci miala talie osy...

        albo posladki, widzial kto zeby sie zabawialy? nie! tatuowac, tatuowac i
        jeszcze raz... szybko sie goi, a dziecko i tak za pupke sie nie bedzie lapalo,
        bo i niby po co..

        a nawet nie chce mi sie juz wymieniac. co za abstrakcyjny argument: bo dziecko
        sie nie interesuje uszkami..

    • agunia1980 [...] 29.06.06, 21:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ladyred2 Re: Kiedy kolczyki? 30.06.06, 13:38
      Ja swojej córcinzałożyłam jak miala 4 miesiace.nie plakala znieczulilam jej
      mascia na szczepienia i co najwazniejsze byla tak mala ze nie grzebala przy
      uszach i pieknie se zagoily smile
      • sandra1301 po co niemowlakowi kolczyki? 30.06.06, 14:16
        czy ktoś wogóle zadał sobie to pytanie. Po prostu w jakim celu zakłada sie
        takiemu maluchowi druty w ucho. To przecież bez sensu. Że niby ozdoba? Wątpię.
        Ozdobą takiego dziecka może być jego uśmiech z niekompletnym uzębieniem ale
        nigdy w życiu kolczyk.
        • ruda_szczurka Re: po co niemowlakowi kolczyki? 30.06.06, 15:38

          po to zeby slicznie wygladała taka panienka jak pojdzie pierwszy raz na plac
          zabaw wink
          gluty pod nosem, rozwalone kolano, błoto na bluzeczce i złocisty błysk w
          uchu.... szał ciał szczyt elegancji...
    • moni.l1 Re: Kiedy kolczyki? 30.06.06, 15:34
      Moja koleżanka-extremalna-przebiła swojej córci uszy po ukończeniu 1 miesiąca
      życia.Byłam w szoku jak to zobaczyłam!!!
      Oliwki chrzestny dał w prezencie kolczyki na chrzest.Jego żona przebiła córce w
      8 miesiącu życia.
      A ja mam cykora...
      Pomijając płacz i krzyk (a moja córa ma powera),to ciągle się boję,że ma prawie
      rok i zaczyna chodzic,bawi się z rówieśnikami,przewraca się itd.Boję się że
      ktoś jej urwie ucho lub ona sama to sobie zrobi.
      Ja kolczyki miałam w wieku 9 lat i do tej pory pamiętam ten ból.
      • kika_78 Czy przypadkiem nie przesadzacie z tym bólem ??? 30.06.06, 15:45
        Naprawdę są gorsze bóle niż takie ukłucie podczas przekłuwania ucha.
        • joanna266 Re: Czy przypadkiem nie przesadzacie z tym bólem 30.06.06, 18:57
          np bole porodowe.one tez przeciez prawdopodobnie nie będą obce naszym
          corkom.wiec niech te kolczyki to będzie taki wstęp do tego ile bolu spotka je w
          przyszłosci.niech sie dziewczyny od małego hartuja.a co.
    • asia0212 Re: Kiedy kolczyki? 30.06.06, 18:56
      > Mam pytanie. Kiedy przebiłyście uszka swoim córeczkom? Złośliwe Panie proszę
      > o nieodpisywanie!!!ODPOWIADAM NA PYTANIE.Przekłułam moim córkom uszy gdy miały
      ok.roczku.Uszy pięknie się zagoiły,za uszy nikt je nie ciągnął.Co niektóre panie
      mają bardzo dużo czasu żeby pisać tyle słów krytyki.Poprawia wam to chyba humor.
    • ola9968 Re: Kiedy kolczyki? 30.06.06, 23:31
      Moja córka ma 11 miesięcy i na dniach idę przekłuć jej uszy.
    • cyborgus Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 03:31
      zazyczylam sobie przekutych uszu na studiach. Po pierwszym zemdlalam i na tym
      sie cala zabawa skonczyla.

      Nigdy nie zrobie tego swemu dziecku.
    • lolinka2 Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 09:13
      duza sobie wymyliła przebite uszy jakies 2 m-ce temu, tj. majac 4 lata. Chciała
      to ma...
    • ewa2233 Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 09:54
      Uważam, że najlepszy moment do przebicia uszu dziewczynce jest wtedy, kiedy ona
      sama tego chce.
      Nie sądzę, że kolczyki są odpowiednią ozdobą niemowląt i małych dzieci.
      --------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
      bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
    • polaola NIGDY ! 04.07.06, 10:06
      Nigdy bym nie okalaczyla swojego dziecka - nawet na jego wlasna prozbe.
    • malgra Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 11:20
      moja siostrzenica miała przekute uszy przed ukończeniem pół roku.
      Moja córka ma 22 m-ce i nie chcę jej zakładać jeszcze kolczyków, ale nie
      dlatego,że okaleczam czy coś w tym stylu(nie uważam,że mama w ten sposób robi
      krzywdę dziecku),po prostu to mały diablik i zupełnie mi nie pasują do niej
      kolczyki.
      • chmurka_257 Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 13:09
        ja mojej malej przebilam uszy jak miala rok i 9mies.
    • morgen_stern Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 13:31
      Zauważyłam dziwne prawidłowości przy okoliczności poruszania tematu przebijania
      małym dzieciom uszu.
      Zwolenniczki:
      - nie przyjmują żadnych racjonalnych argumentów przeciw
      - nie potrafią podać żadnych racjonalnych argumentów za (bo ich po prostu nie
      ma...)
      - osoby przeciwne przebijaniu uszu dzieciom uważają za złośliwe, czepiające się
      - reagują agresją i atakami (wychodzi brak argumentów)

      W tej dyskusji doszedł jeszcze jeden ciekawy aspekt, mianowicie porównywanie
      przebijania uszu do... szczepień. Niezłe, niezłe.

      Nie chcę obrażać nikogo pochodzącego ze wsi (cała moja rodzina jest ze wsi,
      więc jakby co, uderzam też poniekąd we własne korzenie), ale wydaje mi się to
      takim gminnym zwyczajem i kojarzy się z prostymi dziewczynami, bezmyślnie
      powtarzającymi bezsensowne zwyczaje po matce, babci... No dobrze, zostawiam już
      ludzi ze wsi smile)
      Po prostu to jest beznadziejnie głupi zwyczaj, przyjmijcie to, drogie Panie do
      wiadomości. Okaleczacie własne dziecko, które nie może zaprotestować. Dzieci
      wcale nie wyglądają ładnie z kolczykami. Poczekajcie, aż dorosną.
      • edycia274 Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 14:05
        mi mama przebiła jak miałam 2 lata. Obecnie nie nosze, nie wiem kiedy je
        wyjęłam ale nosic nie będe. A córce nie przebije nigdy.
      • umasumak Morgen_stern :-) 06.07.06, 00:28
        >
        > W tej dyskusji doszedł jeszcze jeden ciekawy aspekt, mianowicie porównywanie
        > przebijania uszu do... szczepień. Niezłe, niezłe.
        >

        Ten argument również był juz nie raz przytaczany smile
    • babsee Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 14:19
      Odpowiem nie na temat:wiocha na maxa- przebite uszka u dzieciątka, po prostu.
      Wioska.
      • iljana Re: Kiedy kolczyki? 05.07.06, 12:34
        prawda,że ogromne kolczyki na uszkach małego dziecka nie tylko są smieszne, ale
        i przerażajace. ciekawe czy kiedyś kolczyk ktorejs dziewuszce wypadł, wzięla do
        buzi, i zadlawila się. ciekawe.... jakie jest ryzyko.... ciut wieksze niz jakby
        nie miało dziecko przebitych uszu?
    • boziaj ... 04.07.06, 16:40
      nie zamierzam przebijać uszu córce
      ja zostalam zakolczykowana w "wieku nieświadomym", nie lubie kolczyków,
      zakładam b. rzadko, sama nigdy bym sie na to nie zdecydowała; dziurki w uszach
      to nie jest mój zyciowy dramat, ale wolalabym ich nie mieć
    • marta76 Re: Kiedy kolczyki? 04.07.06, 16:49
      Ja miałam przebite w zerówce,po długich namowach,mama mi pozwoliła.Mam daleka
      znajomą,która przebiła w 8 miesiącu swojej córeczce.Dla mnie niezrozumiałe.Po
      co upiększać ,kogos tak pięknego???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka