W temacie ścieżek rowerowych

29.06.06, 08:53
którzy zasuwają po ścieżkach rowerowych. Wczoraj - na dość krótkim odcinku -
pogoniłam jakieś osiem osób, które dreptały sobie ścieżką mając do dyspozycji
chodnik tuż obok, najdalej po drugiej stronie ulicy.
Nie wiem, ile jest tu matek prowadzących swoje wózki po ścieżce mając chodnik
pod nosem. Nie wiem, ilu tu zagląda facetów idących po tejże ścieżce niczym
pan oglądający swoje włości. Nie wiem, ile jest tu babć, które wychodzą z
wnuczętami na spacer - oczywiście po ścieżce, bo przecież nie inaczej. Nie
wiem, ilu jest durnych samochodziarzy, którym się nie chce wjechać do garażu,
tylko cały dzień i noc parkują swoje auta gdzie? Na ścieżce rowerowej.
Ale, qrwa, obiecuję, że następnym razem przejadę gwoździem po odpicowanym
autku, a pieszego kopnę. Chcę sobie, do diabła, przejechać spokojnie i
bezpiecznie po drodze, która jest przeznaczona dla mnie i innych rowerzystów,
ale nie mogę, bo jakiś palant zaparkował wóz albo sobie spaceruje.
Grrrrrrrr...
    • wesolek11 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:05
      A ja chcę spokojnie chodzić po chodnikach dla pieszych, a nie dla rowerzystów,
      którzy znienacka wyjeżdzają mi zza pleców! Zmienie tor i mogę znaleźć sie pod
      kołami, bo mi taki wyjedzie! Jeździjcie wiec tam, gdzie macie do tego warunki i
      ścieżki rowerowe!
      • kawka74 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:11
        Wesołku - jak na razie rozmawiamy o bezmyślnych pieszych, bezmyślnych
        rowerzystów zostaw na inny wątek. Spokojna Twoja głowa, będę jeździć tam, gdzie
        moje miejsce, pod warunkiem, że żaden idiota nie będzie mi się pchał pod koła.
      • juzkak Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:12
        A ja jestem ciekawa,ile razy juz zostałaś staranowana przez rowerzyste?
    • anias29 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:17
      Uwielbiam rower i też się wkurzam na pieszych na ścieżkach rowerowych. Sa ich u
      nas całe masy (i ścieżek, i pieszych na nich).
    • ewa2233 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:27
      Mnie wkurzają zarówno piesi na ścieżkach rowerowych, jak również rowerzyści na
      chodnikach. U nas to ostatnie zjawisko jest bardzo częste, bo do rowerzystów
      nie z bardzo dociera, że jeśli nie ma ścieżki rowerowej, powinni jechać ulicą.
      -----------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
      bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
      • wesolek11 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:30
        Dokładnie Ewa!
      • kawka74 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:31
        Mogą jechać chodnikiem, jeżeli dopuszczalna prędkość na ulicy wynosi więcej, niż
        60 km/h, a chodnik ma co najmniej 2 m szerokości.
        • ewa2233 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:46
          W mieście akurat dopuszczalna prędkość nie przekracza 60 km/godz smile
          A chodniki w większości (niestety) są takie, że akurat piesi sie spokojnie
          wymijają. I obserwuję BARDZO CZĘSTO (gdy wracam z pracy), że w taki tłumek
          wjeżdża rower i wszyscy na siebie wpadają, bo barierka odgradzająca chodnik od
          ulicy nie daje się przesunąć sad

          Aby było jasne: jestem 100% zwolenniczką rowerów, ale przeciw rowerzystom
          jeżdżacym bezmyślnie!
          -------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂççĂç
          Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
          bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
          • wesolek11 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:50
            Mnie też rowerzyści nie przeszkadzaja, ale ich bezmyslność tak. Oczywiscie to
            samo tyczy sie pieszych chadzajacych po ścieżkach, samochodów zaparkowanych na
            całym chodniku, itp.
          • kawka74 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:51
            Ależ ja się zgadzam z tym wszystkim (no, z wyjątkiem tego, że w mieście
            dopuszczalna prędkość wynosi najdalej 60 km/h, widziałam 80 km/h w Warszawie).
            Chciałabym tylko, żeby nie wykręcać kota ogonem, bo w tej chwili robi się wątek,
            w którym piesi będą lżyć rowerzystów, wmawiać im, że sami są sobie winni, i że
            trzeba się zemścić wędrując po ścieżce wink
            • ewa2233 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:56
              odpowiadam więc tym razem ŚCIŚLE:

              jestem PRZECIW bhezmyślnym pieszym łażącym na spacery po ścieżkach rowerowych!
              Jestem PRZECIW parkowaniu samochodów na takowych ścieżkach (a przynajmniej w
              sposób taki, który uniemożliwia SWOBODNY przejazd tymże rowerem)
              - wszak na chodnikach (przy zavchowaniu 1,5 m. "przechodniości") można
              parkować ? wink
              --------------------------------------------------
              çççççççççççççççççççççĂççĂç
              Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
              bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
              • kawka74 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 10:00
                > jestem PRZECIW bhezmyślnym pieszym łażącym na spacery po ścieżkach rowerowych!
                > Jestem PRZECIW parkowaniu samochodów na takowych ścieżkach (a przynajmniej w
                > sposób taki, który uniemożliwia SWOBODNY przejazd tymże rowerem)
                > - wszak na chodnikach (przy zavchowaniu 1,5 m. "przechodniości") można
                > parkować ? wink
                No! smile
                Ale tym samochodziarzom, co parkują na ścieżce tak, że zostaje jakiś metr tuż
                przy ogrodzeniu, zza którego wystają krzaki, samochody porysuję.
                I pieszych też będę kopać, a co!
        • dziubelek2 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 15:20
          lub gdy sprawują opiekę nad dzieckiem do lat 10, które jedzie na rowerku.

          jeździłam po chodniku z moim wówczas siedmiolatkiem, choć mogłam po ulicy
          (ściezek rowerowych brak), ale gdy pare razy miałam problem z powodu zbyt
          blisko przejeżdżajacego tira, zrezygnowałam - za duzo nerwów mnie to kosztowało.

          teraz róznie - zazwyczaj jadę ulicą, ale czasem chodnikiem - nie taranuję
          ludzi, gdy trzeba prowadzę rower.
    • twinmama76 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 09:31
      w moich stronach ścieżki rowerowe sa tak rzadkim zjawiskiem, że jak juz są, to
      ich istnienia nie zauważają ani piesi, ani rowerzyści. I ci, i tamci korzystają
      zarówno chodnika, jak i ze ścieżki w sensie.
      Ale to jest szeroki temat - parkowanie bez względu na to czy chodnikiem da się
      przejść, spacerowanie z maluchami po ścieżkach rowerowych i wyścigi rowerzystów
      w parkach.
      Dużo wody musi upłynąć zanim naród kulturką nasiąknie.
    • melka_x Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 10:18
      Najlepsze są matki z wózkami. Kroczą ścieżką rowerową dostojnie dwójkami czy
      trójkami, i cień myśli o tym co będzie gdy w wózek wjedzie im rozpędzony
      rowerzysta humoru im nie mąci.
    • mynia_pynia Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 10:57
      A ja już się przyzwyczaiłam, czasami jadę rowerem za babką z wózkiem i 2
      dzieciakami biegającymi w około po ścieżce rowerowej, mój rekord to 5 min
      żółwiej jazdy, póki pani nie zeszła na chodnik.
      Po Wrocławiu raczej się nie odważę jeździć głównymi ulicami, na szczęście są
      przy nich ścieżki, ale jak jest jakaś normalna droga (czytaj: nie jeżdżą ludzie
      100km/h to zawsze jadę drogą).
      Najbardziej mnie dobija jak kierowcy na chama przejeżdżają po przejściu dla
      rowerzystów, a ponieważ szans przy zderzeniu nie mam więc wolę
      przepuścić „łosi” – zresztą co się dziwić pieszych tak samo traktują.
      • molowiak a mnie denerwuje 29.06.06, 11:10
        jak mi rowerzysta wjeżdża z pełną prękością na przejście prosto pod maskę, kiedy
        warunkowo skręcam w prawo - to że macie zielone światło nie zawlnia was od
        ostrożności i zwolnienia przed przejściem, bo możemy was zwyczajnie nie zauważyć
        i co wam wtedy po waszym pierwszeństwie
        • kosheen4 Re: a mnie denerwuje 29.06.06, 11:31
          molowiak napisała:

          > jak mi rowerzysta wjeżdża z pełną prękością na przejście prosto pod maskę, kied
          > y
          > warunkowo skręcam w prawo - to że macie zielone światło nie zawlnia was od
          > ostrożności i zwolnienia przed przejściem, bo możemy was zwyczajnie nie zauważy
          > ć
          > i co wam wtedy po waszym pierwszeństwie


          chyba żartujesz, prawda?
          jeśli ścieżka rowerowa biegnie równolegle do przejścia dla pieszych, to KIEROWCA
          ma obowiązek przepuścić jadącego rowerzystę. a tłumaczenia że nie zauważył może
          użyć w charakterze czopka.
          molowiak, kto ci dał prawo jazdy? na egzaminie praktycznym miałaś szczęście że
          nie było rowerzystów, czy na bazarze je kupiłaś?

          fakt, w każdym innym przypadku rowerzysta ma obowiązek zejść z roweru i go
          przeprowadzić - ale to też nie jest gwarantem bezpieczeństwa: nie dalej jak
          wczoraj przeprowadzałam rower przez pasy - na prawym stał szereg samochodów i
          przepuszczał pieszych. a na lewy wjechał zupełnie bezproblemowo jakiś dziadek w
          eleganckim blachosmrodzie. standardowo zasugerowałam mu głośno żeby przeniósł
          się z tej swojej audicy na wózek inwalidzki.
          • molowiak Re: a mnie denerwuje 30.06.06, 10:15
            kosheen4 napisała:
            > chyba żartujesz, prawda?
            nie nie żartuję nie wieżdźa się z pełną prędkością na pasy podobnie jak się na
            nie nie wbiega to nie kwestia przepisów tylko zdrowego rozsądku

            > jeśli ścieżka rowerowa biegnie równolegle do przejścia dla pieszych, to KIEROWC
            > A
            > ma obowiązek przepuścić jadącego rowerzystę. a tłumaczenia że nie zauważył może
            > użyć w charakterze czopka.
            a ty leżąc w szpitalu będziesz opowiadała jak to miałaś pierwszeństwo i jakiś
            niedouczony kierowca cię nie zauważył

            > molowiak, kto ci dał prawo jazdy? na egzaminie praktycznym miałaś szczęście że
            > nie było rowerzystów, czy na bazarze je kupiłaś?
            ty oczywiście jesteś ideałem i NIGDY nie popełniasz błędów, pamiętaj tylko, że w
            spotkaniu z samochodem nie masz szans

            Jeszcze raz powtarzam, że znam przepisy i wiem kto ma pierwszeństwo w tym
            przypadku, przypominam tylko o zachowaniu zasady ograniczonego zaufania, która
            również obowiązuje na drodze i o tym, że za kierownicą siedzi człowiek, który
            nie jest nieomylny
        • melka_x Re: a mnie denerwuje 29.06.06, 14:29
          molowiak napisała:

          > jak mi rowerzysta wjeżdża z pełną prękością na przejście prosto pod maskę,
          > kiedy warunkowo skręcam w prawo

          Po pierwsze nie na temat, wątek jest o pieszych na ścieżkach rowerowych. Jeśli
          już jednak zaczęłaś temat, to zwracam uwagę, że sama napisałaś, że skręcasz
          WARUNKOWO. Przypomnij sobie co jest tym warunkiem.
          • dorianne.gray Re: a mnie denerwuje 01.07.06, 00:12
            Nie wolno przejeżdżać rowerem przez przejście dla pieszych. Należy zejść z
            roweru i go przez jezdnię przeprowadzić.
      • kawka74 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 16:21
        > A ja już się przyzwyczaiłam, czasami jadę rowerem za babką z wózkiem i 2
        > dzieciakami biegającymi w około po ścieżce rowerowej, mój rekord to 5 min
        > żółwiej jazdy, póki pani nie zeszła na chodnik.
        W takich chwilach uprzejmie proszę o wyniesienie się ze ścieżki na chodnik.
        Kiedy ostatnio zwróciłam się z taką prośbą do pani prowadzącej wózek całą
        szerokością ścieżki (wózek, obok pani, a potem papieros tej pani), pani
        powiedziała "przepraszam", ale nie zeszła. Litości, mnie nie chodziło o
        przeprosiny, ale o to, że idąc jak święta krowa po tej cholernej ścieżce naraża
        siebie i dziecko na niebezpieczeństwo.
    • kosheen4 zastanawiam się nad czymś takim: 29.06.06, 11:22
      allegro.pl/item111390739_airzound_trabka_na_sprezone_powietrze_nowosc.html
      zwłaszcza od trzech dni, kiedy to wjechałam w jakąś kobietę która ni z tego ni z
      owego zeszła z chodnika na ścieżkę rowerową. zupełnie nie wnikając, czy może
      jechać jakiś rowerzysta.
      myślę że wina leży po stronie projektantów ścieżek rowerowych, które są często
      zupełnie nie odgrodzone od chodnika a póki co kultura rowerowa u nas dopiero się
      rozkręca i nie dla każdego jest oczywiste że po czerwonej kostce ma jechać rower
      a po szarej kostce ma iść przechodzień.
      nawiasem mówiąc, fantazja projektantów poraża. w krakowie niektóre ścieżki są
      fantazyjnie powyginane w slalomy, przecinają chodniki - ktoś kto to projektował
      myślał chyba rekreacyjnie a nie praktycznie. ok, ale w środku miasta? ech...
      • magi104 Re: zastanawiam się nad czymś takim: 30.06.06, 22:21
        kosheen4 napisała:

        > myślę że wina leży po stronie projektantów ścieżek rowerowych, które są często
        > zupełnie nie odgrodzone od chodnika a póki co kultura rowerowa u nas dopiero si
        > ę
        > rozkręca i nie dla każdego jest oczywiste że po czerwonej kostce ma jechać rowe
        > r
        > a po szarej kostce ma iść przechodzień.

        W naszym mieście ścieżki rowerowe w większości są odgrodzone od chodników pasem
        zieleni i żywopłotami - uwierz lub nie, nic to nie daje sad
        Szczególnie nagminnie natykam się na nich na osoby z wózkami dziecięcymi - nie
        wiem, może interpretują to tak, że po chodniku się chodzi, a po ścieżce
        rowerowej jeździ, a ze oni jadą ... tongue_outtongue_outtongue_out
        Gdy nie ma ścieżek, jadę po chodzniku - nie mam prawa jazdy, więc chyba nawet mi
        nie wolno właczyć się w ruch drogowy???
        • kawka74 Re: zastanawiam się nad czymś takim: 01.07.06, 09:10
          Gdy nie ma ścieżek, jadę po chodzniku - nie mam prawa jazdy, więc chyba nawet m
          > i
          > nie wolno właczyć się w ruch drogowy???
          Wolno pod pewnymi warunkami. Gdzieś wyżej są podane.
    • kawka74 Re: W temacie ścieżek rowerowych 29.06.06, 16:22
      dopiero teraz zobaczyłam jak mi zabawnie tytuł wątku koreluje z dalszym ciągiem
      tekstu smile) gdzieś zjadłam pieszych, ale to pewnie ze zdenerwowania wink
      • gosia_78 Re: W temacie ścieżek rowerowych 30.06.06, 10:35
        Co do samochodów parkowanych na ścieżkach rowerowych przykładem w Warszawie jest
        AGRYKOLA. W tygodniu stoi na niej tylko kilka, za to w sobotę czy niedzielę, na
        całej trasie - kierowcy może myślą, że to parking, a tam jest przecież zakaz
        parkowania. Straż miejska już nawet nie wlepia mandatów, kiedyś widziałam jak
        przyjechali z blokadami, ale wystarczyło tylko na kilka samochodów (a było ich
        kilkadziesiąt). Rozumiem pieszych i wiem, że powinnam jechać ścieżką, tylko jak?
        Po dachach samochodów.

        Kolejne miejsce w Warszawie gdzie ścieżka rowerowa to fikcja - ul. Sobieskiego
        przy skrzyżowaniu z Dolną. Niestety stragany porozstawiane na chodniku, tuż obok
        przystanek autobusowy i ludzie patrzący się nie wiadomo gdzie i idący nie
        wiadomo dokąd i niestety zawsze po ścieżce rowerowej - bo miejsce dla pieszych
        zajęte przez stragany.

        Ja też am dość ludzi wałęsających się po ścieżkach, psów spuszczanych ze smyczy
        i ganiających rowerzystów (oczywiście przy takowych ścieżkach rowerowych) itd.

        Ale co poradzić, jak używam dzwonka na ścieżce to przeważnie spotykam się z
        wielkim oburzeniem, tylko kto tu powinien być oburzony.

        Dodam tylko, że zawsze mam za sobą dziecko w foteliku (które zresztą bardzo lubi
        ze mną jeździć) i nie gnam jak wariat, ale gdy mi tłum oczekujących stoi na
        ścieżce i nie daje przejechać to czasem mam ochotę nie używać hamulca.

        Pozdrawiam
        • melka_x ścieżka na Sobieskiego w W-wie 30.06.06, 13:31
          Dodam, że rzeczona ścieżka rowerowa łącząca Dolną z Wilanowem istnieje od... 30
          lat. Raczej trudno tłumaczyć, że ludzie nie zdążyli się przyzwyczaićbig_grin
    • iwoniaw Parkowanie samochodów 30.06.06, 12:34
      Zgadzam się z Tobą - nie jeżdżę prawie wcale rowerem, ale często widuję takie
      obrazki i też mnie to denerwuje. Podobnie jak głupie zachowania rowerzystów na
      jezdni (wyprzedzanie "slalomem" lub z prawej strony, wyjeżdżanie znienacka z
      chodnika etc.).
      Zaś co do parkowania samochodów, to niestety nie tylko ścieżki rowerowe są
      zastawiane, ale również chodniki (choć przepisy wyraźnie mówią, ile miejsca musi
      samochód zostawić dla pieszych, jeśli parkuje na chodniku) - przejście nawet
      szczupłej osoby bez siat jest czasami niemożliwe, a co dopiero z wózkiem. Wkurza
      mnie taka bezmyślność - na szczęście straż miejska lubi dawać takie "łatwe"
      mandaty, więc może się jeden z drugim po kilku interwencjach zastanowi, czy mu
      się to opłaca (bo że zrozumie, iż robi źle, to wątpię...)
    • prawydolewego Mandaty w Wawie 30.06.06, 13:04
      Jadąc do pracy słyszałem w radio że w czerwcu w Wawie wystawiono ponad 20
      mandatów po 50 złotych pieszym za stwarzanie zagrożenia poruszniem się na
      ścieżkach rowerowych. Jedna 60latka piesza spowodowała niebezpieczny wypadek.
      • kawka74 Re: Mandaty w Wawie 01.07.06, 09:12
        w czerwcu w Wawie wystawiono ponad 20
        > mandatów po 50 złotych pieszym za stwarzanie zagrożenia poruszniem się na
        > ścieżkach rowerowych.
        I bardzo dobrze. To, że się ciskam o te ścieżki, to nie jest moja fanaberia,
        tylko dbanie o mój (i cudzy) tyłek. Nawet nie chcę myśleć, co się stanie, jeśli
        jadący dość szybko rowerzysta wpadnie na wózek dziecinny.
    • ykke Re: W temacie ścieżek rowerowych 01.07.06, 07:20
      POPIERAM! Chociaz cos jest w tych ścieżkach rowerowych, bo jak idę piechotą, to
      też mnie tam ciągnie smile)) Ale faktycznie, nie mozna bezstresowo rozpedzić sie
      na takowej, bo albo babka, albo auto.
    • kawka74 Z ostatniej chwili 01.07.06, 18:52
      Na przejściu dla pieszych i rowerzystów po ścieżce lazła ciężarna. Nie lazła
      prosto, tylko zaczęła skręcać ku przystankowi, tak, że nie bardzo wiedziałam,
      gdzie za chwilę się znajdzie, i czy nie rozjadę tej głupiej krowy. Bardzo
      przepraszam za inwektywy, ale przecież ta debilka mogła nieźle zaszkodzić sobie
      i dziecku!
      W sumie nie, nie przepraszam. Głupia krowa.
    • mynia_pynia Re: W temacie ścieżek rowerowych 01.07.06, 20:29
      Ta trąbka z allegro to super sprawa, myślę, że co 20-ste użycie kończyło by się
      zawałem serca wink
      A po za tym sygnałów dźwiękowych nie powinno się używać się na terenach
      zabudowanych, czy jakoś tak.

      Jeszcze jedno spostrzeżenie, dlaczego na niektórych wrocławskich ścieżkach
      rowerowych jest rozsypany piasek??? Czy to z zimy pozostałość?
      Nie jeżdżę szybko, ale mam rower miejski i wąskie opony i już dwa razy
      mnie "rzuciło”, gdy hamowałam na tym piachu, który jest rozsypany tuż koło
      skrzyżowań.
      Doszło do tego, że mam stresa jadąc, że zaliczę glebę w tym miejscu.
      Kto odpowiada za ścieżki????
      • kawka74 Re: W temacie ścieżek rowerowych 01.07.06, 21:42
        Gdybym dzisiaj nie użyła sygnału dźwiękowego, rozjechałabym co najmniej jedno
        niewinne dziecko. Dwie panie spacerowały po ścieżce, zagadane, nie zwracając
        szczególnej uwagi na czwórkę dzieci po tejże ścieżce szalejących. Rowerzystów
        było sporo, panie jedynie ograniczały się do pokrzykiwań "uważaj".
        Ja, qrwa, nie wiem, jakich słów mam użyć, żeby wbić do tych durnych pał, że
        ścieżka rowerowa to nie jest miejsce do spacerów z dziećmi. Ciężarne, które
        walczą o miejsce w autobusie, matki, które chuchają na dzieci w trosce o ich
        skłonności alergiczne, jednocześnie łażą jak te święte krowy po ścieżkach
        ROWEROWYCH narażając zdrowie i życie swoje, dzieci i rowerzystów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja